Podczas wizyty u ginekologa dowiedziałam sie że robi mi sie
nadżerka.Nie miałam ŻADNYCH objawów!!!!!
Uspokajał że to nic takiego,ze mam sie niemartwić.Nigdy wczesniej
nie miałam takiej zmiany i troche sie zestresowałam.Czy któraś z
Was miała doczynienia z takim problemem??Jak wygląda leczenie tego
paskudztwa????Będe wdzięczna za jakieś słowa otuchy..