Dodaj do ulubionych

Vulvodynia - notoryczny ból krocza

IP: 62.121.144.* 23.09.07, 18:40
Witajcie,
Pisze o czyms czego na polskic stronach znalezc nie moge, a co jest
dla mnie problemem nie lada.

Od 3 miesiecy cierpie na notoryczny ból krocza. Czuję swędzenie przy
wejściu do pochwy, czasem przy odbycie, a przy wysiłku i przy upale
pogarsza się i pojawia się pieczenie. Tak uciążliwe, że w sumie nie
da się chodzić.

Lekarze wmawiali mi że to grzybica, potem że bakterioza, choć
badania nic takiego nie wykazują, raz tylko wyszło trochę za dużo
gardnerelli vaginalis. Brałam już wielkie mnóstwo tabletek
dopochwowych - gynalgin, sterovag, macmiror, metrodinazol,
gynoflor... Efektu żadnego, tylko dodatkowe podrażnienie. Maście zaś
tylko pogarszały sprawę.

Aż odkryłam - vulvodynia. Po polsku nie ma na ten temat niemal nic,
po angielsku jest mnóstwo. np. strona www.nva.org Kobiet takich jak
ja jest tysiące? Tylko czemu w Polsce o tym nikt nie wie? Czemu
lekarze bagatelizują sprawę albo wmawiają choroby których nie mam?
Sama sobie leków nie przepiszę...

Jeśli ktoś zna lekarza w Krakowie co zna się na tym problemie,
proszę o kontakt.
Obserwuj wątek
    • Gość: aa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.aster.pl 23.09.07, 19:47
      wpisz w google ,,Wulwodynia,,
      • Gość: Ula Dniestr Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: 62.121.144.* 23.09.07, 20:34
        Wiem, wychodzi mi 13 wyników, znam je juz wszystkie na pamiec wink
        • Gość: Mada Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.ar.krakow.pl 28.09.07, 12:33
          współczyję, jestem w tej samej sytuacji też z Krakowa. 8 lat
          choruję, większość badań robię na własną rękę. Lekarze nie mają
          pojęcia nawet w klinice o tej chorobie.Czytając całą masę publikacji
          w j. ang. wiem jedno, że są grzyby które nie wyjdą na zadnych
          podłożach, nie działają na nie leki i działają słabo. Wszystko to
          przerabiałam. Medycyna nie potrafi tego wyjaśnić!określa się to
          równiez mianem vulvodynii.
          • Gość: Ula Dniestr Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: 62.121.144.* 29.09.07, 08:57
            Mada!
            Ale czy udalo Ci sie jakos poprawic sytuacje? Czy znalazlas
            jakiegokolwiek kompetentnego lekarza? Czy po prostu unikasz ciepla?
            Napisz cos wiecej prosze.
            • Gość: Mada Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 11:23
              Sprawa jest bardzo trudna duzo by to trzeba pisać na ten
              temat.Napiszę w skrócie Ponieważ leki p/grzybicze dostępne w Polsce
              nie przynosiły rezultatu ściągnełam z zagranicy, po nich była
              poprawa (chociaż objawy nigdy do końca nie ustapiły) ale po kresie
              2 lat stosowania tych leków przestały działać. Tak więc nie udało
              mi się poprawić mojego stanu zdrowia i teraz jest juz tylko coraz
              gorzej, ja mam volvudynie spowodowanym grzybkiem w jakiejs
              zmienionej formie, lub siedzącej głeboko w tkankach. Co do Ciebie
              to przyczyny Twoich dolegliwości mogą być inne. Jest ich cała
              masa. Jak chcesz moge Ci przesłać artykuł tłumaczony na polski z j.
              angielskiego, musiałabyś podac mi tylko email.Jedynie co mogę Ci
              poradzić to udanie się do Kliniki na Kopernika do poradni leczenia
              chorób sromu (mnie tam nie pomogli, ale w Twoim wypadku może być
              inaczej), po drugie spróbuj skonsultować się dermatologiem w celu
              wyjaśnienia czy nie masz jakiś zmian dermatologicznych, po trzecie
              powinnaś zrobic testy czy jesteś alergikiem, zrobić badanie takie
              jak wymaz, cytologię, posiewy na grzyby i bakterie, chlamydia,
              mykoplazy,wirus hpv,itp. czyli wszysto co możliwe. Wykonać badanie
              moczu zwykłe i na posie w kierunku bakterii i grzybów,itp. Badanie
              z krwi IgE czy nie jesteś uczulona na candida . Czasami bardzo małe
              ilości niewykrywalne moga być alergiczne. Tak naprawdę tym powinien
              zająć się lekarz, ja niestety musiałam do wszystkiego dochodzić
              sama i robić badania prywatnie, dlatego nie jestem wstanie podać Ci
              lekarza który by się Tobą solidnie zajął, ja takiego nie znalazłam
              przez te kilka lat straciłam tylko wiele pieniędzy na poszukiwanie
              kogoś kto chciałby się zająć moim problemem (każdy to olewał z góry
              na dół)- jeden nawet mi powiedział niech się pani do tego
              przyzwyczai- fajnie nie!. Zyczyłam mu aby on cierpiał chociaż przez
              tydzień tak jak ja przez te lata. Musisz z sobą coś zrobić, bo
              potem może być tylko gorzej.
              • Gość: motyl12341 Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 14:42
                CZy spróbowaliście tamponów borowinowych.
              • Gość: Ula Dniestr Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: 62.121.144.* 01.10.07, 10:39
                Hey Mada.
                Co do badan to robilam juz sobie wymaz, 2 posiewy (jeden nie wykazal
                nic, drugi gardnarelle i szczatkowe ilosci candidy), robilam tez
                badania na chlamydioze i mycoplasme, niedlugo mam isc na cytologie
                (wczesniejsza robilam tuz przez choroba).

                Ja akurat mam tak ze swedzi mnie czasami, a jak sie na tym nie
                skupiam to moge to w sumie zignorowac. Gorsze jest pieczenie, piecze
                mnie jak jest cieplo, jesli mam ciasne ubrania, kiedy jest cieplo.
                Ale na szczescie zauwazylam ze w chlodniejsze dni choroby mi prawie
                w ogole nie przeszkadza, wiec skoro idzie zima to chyba raczej
                bedzie lepiej.

                Chwilowo nie mam sil lazenia po wielkim mnostwie lekarzy,
                szczegolnie ze jak sama mowisz szanse na poprawe sa naprawde
                niewielkie. Zauwazylam ze jak nie biore zadnych globulek czuje sie w
                sumie lepiej, bo jest mniejsza irytacja. Wiec poki bedzie zimno to
                chyba nie bede przyjmowac zadnych tysiecy lekow.

                Wyslij mi prosze ten artykul na maila pannazwanny@gazeta.pl
              • Gość: beti Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 22:25
                Mam również do Ciebie prośbę o przesłanie przetłumaczonego z ang. artykułu na
                temat tej choroby. Mam podobny problem i ogromną nadzieję, że jest to wreszcie
                jakieś światło w tunelu na drodze do pozbycia się bólu.Lekarze twierdzą, że nic
                mi nie jest a ja od długiego czasu żyję od bólu do bólu. Mój mail:
                leszmie24@interia.pl
                • Gość: Mada Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 22:02
                  Beti przesłałam Ci na email artykuł
              • Gość: klarysa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 18:37
                Podejrzewam u siebie to samo, ale w moim przypadku problem dotyczy
                tylko przedsionka pochwy.
                Mada, na jakiej podstawie stwierdzono u ciebie że przyczyna
                dolegliwości jest tego typu grzybek?
                Próbowałyście sterydów? czy ktoś proponował wam biopsję?
                • Gość: ana-ana Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.watf.cable.ntl.com 03.11.07, 14:54
                  Witam serdecznie. Mieszkam w Londynie i tu wlasnie pierwszy raz spotkalam sie z
                  ta choroba. od roku cierpie permanentnie a lekarz mnie zdiagnozowal tydzien
                  temu. To wszystko b nowe, ale zawsze jakas opcja by zabic bol.
                  z tego, co zrozumialam to Vulvodynia jest choroba zakonczen nerwowych ktore raz
                  pobudzone, np przez grzybice nie powracaja do swojego poprzedniego stanu - stad
                  chroniczny bol.nie ma jednoznacznej odpowiedzi skad ta choroba sie bierze.
                  Ja dostalam na to leki antydepresyjne starej generacji AMITRIPTYLINE; 1 tabletka
                  na wieczor. Na razie czuje poprawe ale jak juz mowilam to dopiero tydzien.
                  Mialam szczescie ze lekarz do ktorej trafilam znala sie na rzeczy i rozpoznala z
                  czym mamy do czynienia. jedna wazna sprawa; tabletki ktore biore nie moga pod
                  zadnym pozorem zostac przedawkowane, gdyz grozi to smiercia!!!(dlatego nazwane
                  sa lekami "starej generacji".
                  Pozdrawiam
                  • Gość: ana-ana Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.watf.cable.ntl.com 03.11.07, 18:55
                    Zrobiłam kilka tłumaczeń na temat Vulvodynii; prosze wejdźcie na
                    www.vulvodynia.blox.pl
                    Postaram się zamieszczać tam najsensowniejsze prace na ten temat.
                    pozdrawiam
                    • Gość: Mada Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 22:21
                      Ana fajnie, że założyłaś bloga
                    • california89 Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza 28.11.07, 19:14
                      Czy mozesz dac mi znac o ubocznych dzialanich leku ktorego
                      bierzesz? Pytam dlatego ze lecze sie w USA i narazie probowlam leki
                      nowej generacji na depresje ktore tez przpisuja na
                      vulvodynie....SSNRI (Cymbalta i Efforex). Niestety tylko po jednej
                      tabletce sprobowalam i koniec poniewaz uboczne skutki byly nie do
                      zycia....myslalam ze poprostu umre, zerwe z siebie skure, zemdleje i
                      to wlasnie wszystko w tym samym czasie. Przez te okropne skutki na
                      moim zdrowiu wiem ze odpadaja ale wlasnie stara generacja lekow
                      (takich jak Ty teraz masz) jest mozliwoscia. A wiec prosze jak
                      mozesz dac mi znac....naj lepiej na priva. Pisz pod ten adres.
                      Z gory dziekuje
                      • Gość: ana-ana Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.watf.cable.ntl.com 28.11.07, 21:33
                        Biore jedna tabletke na noc; rano wstaje jakby lekko snieta, ale poza tym
                        nic...Lekarz powiedziala, ze moge czuc suchosc jezyka. Jestem osoba b wyczulona
                        na tzw.skutki uboczne, jednak szczesliwie sie sklada nie mam zadnych!!!
                        pozdrawiam i zapraszam do dyskusji na www.vulvodynia.blox.pl, moj email:
                        vulvodynia@gazeta.pl
                        • Gość: california89 Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: 66.92.146.* 28.11.07, 22:14
                          Dziekuje za informacje i napewno bede pisala do Ciebie.
                  • Gość: klarysa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 21:46
                    Ana-ana,ja też słyszałam o teorii o uszkodzeniu nerwów w wyniku
                    infekcji, ale czytałam też że być może to efekt uboczny niektórych
                    leków np. przeciwgrzybiczych. Jedno i drugie ma dla mnie bardzo dużo
                    sensu.
                • Gość: Mada Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 22:05
                  Biopsji niestety nikt mi nie proponował i właśnie się zastanawim
                  czy nie wymusić tego na lekarzu. Jeżeli chodzi o grzybki to
                  historia choroby jest bardzo bardzo długa, ciagle takie same objawy
                  wyniki wszystkie ujemne pomagały leki przeciwgrzybicze przez kilka
                  lat, potem niestety musiały iść coraz mocniejsze aż wreszcie nic
                  nie pomogło.
                  • Gość: klarysa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 21:42
                    Sama nie wiem czy ktoś robi w Polsce biopsję z powodu takich
                    dolegliwości, lekarze mało na ten temat wiedzą. O biopsji
                    wyczytałam na zagranicznych stronach i tak się tylko zastanawiałam
                    jakie są wasze doświadczenia.
              • Gość: V U L V O D Y N IA Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.elartnet.pl 09.07.08, 18:34
                Tutaj jest sporo, czytajcie: www.wulwodynia.pl/ i na
                forum.vulvodynia.pl/
          • muszkaneta Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza 19.11.07, 22:13
            WITAJ MAGDO,CIESZE SIE OGROMNIE,ZE W KONCU NA POLSKICH FORACH
            POJAWIL SIE TEMAT VULVODYNI.MIALABYM OGROMNA PROSBE : CZY MOGLABYS
            MI ROWNIEZ PRZYSLAC ARTYKULY O KTORYCH WSPOMINASZ? NA
            ADRES:anetamucha@buziaczek.pl.
            JA ZE SWOJA "GANGRENA" BORYKAM SIE JUZ PONAD 4 LATA.PRZEROBILAM
            WSZYSTKO.TZN. WSZELKIE MOZLIWE BADANIA,TERAPIE LASEROWA,MIALAM
            POBRANE DWA WYCINKI ZE SROMU.PRZEZ DWA LATA BEZ PRZERWY BYLAM
            FASZEROWANA NA PRZEMIAN ANTYBIOTYKAMI I STERYDAMI.LECZYLAM SIE U
            LEKARZY U SIEBIE W CZESTOCHOWIE,POZNIEJ
            BYTOMIU,KATOWICACH,KRAKOWIE....I WSZEDZIE NIC.NIEDAWNO TRAFILAM DO
            POZNANIA DO PROF.MARKOWSKIEJ,KTORA JAKO PIERWSZA PO TYCH 4-CH LATACH
            STWIERDZILA JEDNOZNACZNIE I NATYCHMIAST,ZE JEST TO
            VULVODYNIA.PRZEPISALA MI ZASTRZYKI surprisedVARIUM COMPOSITUM,KTORYCH
            WCZESNIEJ NIE ZNALAM .W TEJ CHWILI "BIORE" 11-Y ZASTRZYK NA 20,KTORE
            MAM PRZEPISANE,JEDNAK POKI CO SPECJALNYCH EFEKTOW NIE WIDZE.JEDYNA I
            CHWILOWA ULGE PRZYNISI MI ROZTWOR :TANTUM ROSA.
            JEDNAK CALY CZAS TRWA OGOLNA MECZARNIA.
            MOZE ,KTORAS Z WAS DROGIE DZIEWCZYNY MA JAKIES NEWSY NA TEMAT
            VULVODYNI,MOZE KTORAS W KONCU TRAFILA NA LEKARZA,KTORY CHOC OTARL
            SIE O TEN TEMAT.PRZERAZA MNIE BRAK WIEDZY LEKARZY I NIEMOC ZWIAZANA
            Z TYM,ZE NIE DOSC ZE NIEC NIE SA W STANIE PORADZIC,TO NIE SA W
            STANIE NAWET POSTAWIC PRAWIDLOWEJ DIAGNOZY.
            NAPISZCIE DZIEWCZYNY PO ILE MACIE LAT,BO CIEKAWI MNIE PRZEDZIAL
            WIEKOWY I CZY RODZILYSCIE W MIEDZYCZASIE DZIECI...BO MOJA GEHENNA
            ZACZELA SIE 3 DNI PO PORODZIE,MIALAM 27 LAT I TRWA DO DZIS.
            ....I CHCIALAM JESZCZE ZAPYTAC :CZY LEK AMITRIPTYLINE,JEST CHOC
            TROCHE SKUTECZNY ....SLYSZLALAM JESZCZE O PRZYPADKACH
            AKUPUNKTURY,STOSOWANEJ NA SROM PRZY VULVODYNI.PODOBNO NIEKTORYM
            POMAGA INNYM NIE.
            ...A JAK DUZA JEST LICZBA KOBIET,KTORE MAJAC VULVODYNIE,JEST LECZONA
            NIEODPOWIEDNIO I JEST NIEZDIAGNOZOWANA???
            DZIEWCZYNY DZIELCIE SIE SWOIMI HISTORIAMI I TYM CO PRZESZLYSCIE W
            ZWIAZKU Z TA CHOROBA..IM WIECEJ WYMIENIMY INFORMACJI,TYM SZERSZA
            BEDZIE NASZA WIEDZA NA TEMAT CHOROBY NIEZNANEJ PRZEZ POLSKICH
            LEKARZY.
            MAGDO,Z GORY DZIEKUJE ZA MATERIALY smile
            • Gość: aaaaaaaaaaaaaaaaa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: 217.98.20.* 19.11.07, 22:22
              kobieto, litosci, wylacz tego caps locka!!!

              NIE PISZE sie wielkimi literami, bo to oznacza krzyk. Nie wspomne
              juz, ze czyta sie to tragicznie i mozna oczoplasu dostac!
              • Gość: muszkaneta Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 08:35
                TO NIE CZYTAJ JAK MASZ DOSTAC OCZOPLASU.JA LUBIE PISAC DUZYMI
                LITERAMI,A MOJ PROBLEM TO NAWET WIECEJ NIZ "KRZYK".PROPONUJEsurprisedPANUJ
                SWOJE INFANTYLNE EMOCJE...BO PROBLEM NA TYM FORUM JEST
                POWANIJSZY,NIZ CZCIONKA.
                • Gość: aaaaaaaa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.tpnet.pl 20.11.07, 08:55
                  rety co za beton...
                  w internecie obowiazuje pewne zasady - sa to zasady NETYKIETY. i
                  zgodnie z nimi nie nalezy pisac wielkimi literami!
                  jasne? i to ty opanuj swoj infantylny egoizm "bo lubie".. ile masz
                  lat ? dwanascie??????

                  nie pisz wielkimi literami! z szacunku dla swoich czytelnikow!
                  • Gość: muszkaneta Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 10:04
                    A MASZ MOZE COS DO POWIEDZENIA NA TEMAT VULVODYNI?
                    • Gość: aaaaaaaaaaaaaa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: 217.98.20.* 20.11.07, 10:57
                      a moze napiszesz to malymi literami?

                      czy jestes zbyt tepa zeby to zrozumiec?
                      • Gość: muszkaneta Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 15:06
                        ILE W TOBIE JADU,ZOLCI I GORYCZY KOBIETO....TO NIE JEST FORUM NA
                        TEMAT WIELKOSCI LITER,TYLKO NA TEMAT CHOROBY JAKA JEST VULVODYNIA..I
                        MOZE NASTEPNYM RAZEM NIE WYPOWIADAJ SIE JUZ NA TEMAT KULTURY I
                        SZCUNKU DO ROZMOWCY,BO KAZDY SAM BEDZIE MOGL OCENIC POZIOM TWOICH
                        WYPOWIEDZI.
                        • Gość: aaaaaaaaaaaaa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.tpnet.pl 20.11.07, 17:28
                          a ile w tobie glupoty i uporu !!!!!!!!!!!!
                          Jeszcze raz powtarzam: PRZESTAŃ pisac wielkimi literami!!!!!!!!!!
                          Bo waląc te teksty wielkimi literami z uporem maniaka pokazujesz, ze
                          nie znasz zasad netykiety i nie masz szacunku do czytelnika, ktory
                          dostaje oczopląsu czytając twoje wywody.
            • Gość: ana-ana Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.watf.cable.ntl.com 20.11.07, 22:10
              lecze sie w anglii. dostalam Amitryptyline i po tygodniu bol ustal.
              polecam www.vulvodynia.blox.pl
              • Gość: muszkaneta Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 19:05
                WITAJ ANIU,DZIEKUJE ZA MAILA KTOREGO WCZORAJ OTRZYMALAM OD
                CIEBIE...I JEDNOCZESNIE MAM PYTANIE :CZY MOGLABYS MI PRZYSLAC SWOJ
                PRYWATNY ADRES MAILOWY LUB NR TELEFONU,PONIEWAZ BARDZO ZALEZALOBY MI
                NA TYM,ABY MOC SIE Z TOBA SKONTAKTOWAC.
                TYMCZASEM,POZDRAWIAM.
                • kulka_ulka Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza 21.11.07, 20:16
                  Czy ty nie rozumiesz po polsku? Nie pisz wielkimi literami!
                  Powyzej masz jasno napisane dlaczego.
                  Czy to tak trudno zrozumiec???????????
                • Gość: klarysa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 20:32
                  Generalnie zwisa mi jakimi literami kto pisze, ale tu mamy do
                  czynienia ze zwykłą złośliwością, ona będzie pisała jak jej się
                  podoba mimo próśb żeby zmieniła czcionkę.

                  Zastanów się dziewczyno co robisz, chcesz uzyskać wsparcie czy na
                  starcie zniechęcić do siebie forumowiczki?
                  • Gość: muszkaneta Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 20:47
                    Generalnie nie wynika to ze zloslowosci,ale jesli jest to tak wazne
                    zeby nie pisac drukowanymi literami to ok.Czesto uzywam liter
                    drukowanych,w roznych formach kontaktu,jednak nigdy wczesniej nie
                    mialam potrzeby zeby "rozmawiac" na forach internetowych i nie
                    wiedzialam,ze to tak istotne.
                    Pozdrawiam.
                    • pannazwanny Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza 28.11.07, 09:17
                      Dziewczyny, przestancie sie klocic o rzeczy nieistotne. Wielkosc
                      czcionki nie jest najistotniejsza, choc oczywiscie zwykla sie o
                      niebo wygodniej czyta.

                      Ana, napisz cos wiecej o tym antydepresancie, czy masz jakies skutki
                      uboczne? I jakie dokladniej mialas dolegliwosci, pieczenie czy
                      swedzenie? Bo chcialabym wiedziec czy w ogole ma sens tym sie
                      zainteresowac.

                      Co do przedzialu wiekowego to ja mialam 21 lat w wieku rozpoczecia
                      choroby, i przyjmowalam tabletki antykoncepcyjne.
                      • Gość: ana-ana Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.watf.cable.ntl.com 28.11.07, 21:35
                        sens jest na pewno; popatrz na komentarz wlasnie dolaczony do california89
    • pannazwanny Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza 12.11.07, 21:00
      Hey dziewczyny,
      Nie wierze ze nareszcie jest taki odzew, moze ten moj post chociaz
      pomoze w przekazie informacji.
      Ja mam dobra informacje - od poczatku zimy czuje sie bardzo
      dobrze smile Swedzi mnie tylko czasami, np. po kilkanascie minut
      dziennie, a w ten ziab prawie nie piecze. Jedyne czego sie teraz
      boje, to nadejscia wiosny.
      Dzieki za maile, wspierajmy sie dalej!!!
    • Gość: Ula Dniestr Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: 62.121.144.* 07.01.08, 13:43
      Jeśli któs tu jeszcze zagląda to proszę napiszcie co u Was nowego,
      czy udawało Wam się jakoś zredukować ból?

      Mi się udało praktycznie pozbyć swędzenia, jeśli bardzo często biorę
      Lactovaginal, i czasami Oekokolp Forte (globulki z estrogenem, na
      receptę). Na pieczenie warg sromowych nie wymyśliłam niestety nic sad

      Aha, ja i pannazwanny to ta sama osoba.
      Pozdrawiam, życzę zdrowia!
      • Gość: Ola Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 11:49
        Wszystkie piszecie o przyczynach vulvodynii związanych z podraznieniem zakończeń
        nerwowych "od zewnątrz", czyli w wyniku infekcji, opryszczki, itd. Ale ja
        spotkałam się z poglądem, że przyczyną vulvodynii może byc po prostu nie
        zdiagnozowany problem ze strony kręgosłupa. Zwłaszcza, jeżeli problem
        dolegliwości jest niesymetryczny czyli dotyczy tylko jednej wargi sromowej. Ja
        tak na przykład mam sad(
        • Gość: maryyyjane Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.crowley.pl 14.03.08, 19:14
          blagam was opiszcie dokladnie objawy. podejrewam u siebie to paskudctwo i jak
          przeczytalam na temat tej choroby to dla mnie brzmi jak wyrok.sad jak często
          odczuwacie ten ból, jaki on jest(rodzaj: tępy, szczypanie, pieczenie itp) czy
          bardzo jest uciązliwy? chodzi mi o to czy ten zwrot "notorczny" bol oznacza ze
          boli was caly czas? zasypiacie z bólem i budzicie sie rano z nim? eh... ja już
          nic nie wiemsad pozdrawiam
    • Gość: czarna19761 Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 21:12
      Witam dziewczyny!Chce podzielic sie z Wami swoim problemem,bo chyba
      cierpie na to samo paskudztwo co Wy..Pisze "chyba" bo u mnie problem
      jest bardziej zlozony.. Mam 32 lata i wszystko zaczelo sie od
      porodu,po cc,ponad 9 m-cy temu..Na poczatku,przez ok. 4 m-ce mialam
      tak silne bole krocza,a glownie przedsionka pochwy ze torura bylo
      dla mnie podmywanie sie!!!Bolala mnie takze cewka moczowa i kazde
      oddawanie moczu przyplacalam placzem!!!Nie moglam
      siedziec,chodzic,jedynie lezenie bylo jako tako znosne..Na poczatku
      myslalam ze mam silne zapalenie ukladu moczowego,tym bardziej ze
      bardzo źle znioslam cewnikowanie do cc,ale zrobilam wszelkie mozliwe
      badania,tj.bad.ogolne moczu,posiew moczu w kierunku bakterii i
      grzybow,wymaz z cewki i nic!!!wszystko bylo ok a bol wciaz
      nieznosny!!!Kolejni urolodzy kiwali tylko glowami,ze jak moga leczyc
      cos co w badaniach nie wychodzi...Kolejnymi lekarzami byli
      ginekolodzy..Tu tez spotkalam sie z ignorancja-kolejne badania,wymaz
      z pochwy,czystosc pochwy,badanie w kierunku chlamydii,cytologia i
      znowu nic!!!Badania wyszly dobrze a dolegliwosci wciaz byly i wciaz
      sa!!!Z tym ze u mnie chyba przeszlo to juz w stan "przewlekly",bo
      oprocz bolu cewki,okropnego pieczenia przyz siusianiu i bolu
      przedsionka pochwy doszlo pieczenie i uczucie dziwnego "parcia"w
      pochwie,tak jakbym "cos"tam "w srodku" miala..I dodatkowo ciagle
      odczuwam bol w dole brzucha,taki "na okres". Przez te 9 m-cy bralam
      szereg antybiotykow i przeroznych globulek dopochwowych,ktore
      podobnie jak u was nie pomogly..aha! dodatkowo od porodu mam klopoty
      z kregoslupem,ale lekarze tez to zbagatelizowali i nie widza zwiazku
      z moimi dolegliwosciami..
      Mowie Wam,ze nie wiem juz co mam robic,gdzie sie udac i wlasciwie do
      jakiego lekarza skoro u tylu juz bylam i nic...
      Powiem Wam tez ze przez to paskudztwo moje malzenstwo "wisi" na
      wlosku,bo o wspolzyciu nie ma mowy,a maz oczywiscie (podobnie jak
      dotychczas lekarze) nie rozmumie mojego problemu...
      PS.Za tydzien wybieram sie jeszce na usg narzadow rodnych-ludze sie
      jeszcze ze moze cos pokaze?...
      Pozdrawiam wszyskie cierpiace..
      • bertrada Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza 16.03.08, 21:46
        Spróbuj to skonsultować z neurologiem. Jak miałaś cc, to pewnie
        miałaś znieczulenie zewnątrzoponowe i może ci coś uszkodzili. Osoby
        mające problemy z kręgosłupem, określają swoje bóle właśnie jako
        rodzaj pieczenia, cierpnięcia, rwania itp.
      • Gość: ania do czarnej19761 IP: *.aster.pl 16.03.08, 23:16
        Wiesz co mi przyszło do głowy? Bo ja po porodzie nabawiłam się
        endometriozy w pochwie i okolicy cewki moczowej. Mam dokładnie to co
        Ty. Raz lepiej, raz gorzej. Chodziłam po lekarzach przez kilkanaście
        lat, aż trafiłam wreszcie do kogoś kto mnie wysłuchał i znalazł
        przyczynę. Ale to już inna historia. Wolałabym chyba problem z
        kęgosłupem sad((
        • Gość: czarna19761 Re: do Gość:Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 22:14
          Dzieki za jakas wskazowke. Zawsze to jakas "szansa" na diagnoze,bo w
          wyleczenie jakos juz przestalam wierzycsad(
          A przy okazji mam pytanie: w jaki sposob lekarz zdiagnozowal u
          Ciebie endometrioze przedsionka pochwy i cewki moczowej?
          Z gory dziekuje za odpowiedz.
          Pozdrawiamsmile
          • Gość: ania do czarnej IP: *.aster.pl 15.04.08, 18:08
            przepraszam, ze tak późno, ale nie zaglądałam jakiś czas tutaj. Jak
            mi zdiagnozowano? otóż po wysłuchaniu przez lekarkę moich
            dolegliwości, (podobnych do Twoich), całej mojej historii zrobiła
            mi USG tej okolicy czyli przedniej ściany pochwy. No i wyszła zmiana
            2,5 X 3,0 cm. Wycięto mi to, wynik hist.- pat był niejednoznaczny.
            Ale potem sie potwierdziło przy drugim badaniu. Niestety, tego sie
            nie wyleczy, znowu mi urosło sad Czeka mnie powtórka z rozrywki sadsad:
            (sad nie wiem czy sie zdecyduję, ale tak jak teraz to też sie żyć nie
            da. Ech......
        • Gość: Iza Re: do czarnej19761 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 13:27
          Czy endometrioza i vulvodynia mają ze soba coś wspólnego? Prosze o komentarz, bo
          tez mam endometriozę
      • xlolax Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza 27.04.19, 17:27
        Wyleczyłaś sie jakos?mam to samo
    • Gość: Ula Dniestr Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.ceti.pl 02.06.08, 19:08
      Jako że ze wschodzącym słońcem chorobia sie odradza, to wznawiam
      temat...
    • Gość: Aan Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.gprs.plus.pl 30.06.08, 21:32
      coś się zaczyna dziać: www.vulvodynia.pl
    • Gość: Aan Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.gprs.plus.pl 30.06.08, 21:40
      jeszcze raz: www.vulvodynia.pl/
    • myelos Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza 30.06.08, 21:47
      Takie bole krocza mogą wystąpić po uszkodzeniu tzw. końskiego ogona ( nerwy w
      kanale kręgowym).Można go uszkodzić np. podczas naklucia lędźwiowego, czy to w
      celach diagnostycznych czy przy znieczuleniu zewnątrzoponowym. Ale możliwe są
      też np. procesy zapalne w tym miejscu czy inne przyczyny, ktore doprowadzily do
      uszkodzenia. Dlatego zdecydowanie warto skonsultować się z neurologiem.
    • Gość: babka Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: 87.113.53.* 01.07.08, 13:22
      Czy sa jakies poszlaki ze ta choroba (dolegliwosc) moze miec podloze
      psychologiczne ?
      • Gość: babka Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: 87.113.53.* 01.07.08, 13:28
        Wszyscy tu sie koncentruja na przyczynach medycznych, grzybach, bakteriach,
        podraznieniach nerwow itd. Ale przeciez wszystkie nosimy w sobie bog wie jakie
        drobnoustroje a nie wszystkie chorujemy i to permanentnie, musi byc jakis powod
        dla ktorego te zarazki sie uaktywniaja. Ja juz nawet zaczelam grzebac w necie za
        medycyna alternatywna, chinska, indyjska, homeopatia, bo skoro zachodnia nie
        pomaga to znaczy ze podejscie do problemu jest bledne. Czlowieka trzeba
        traktowac holistycznie, nieprawdaz ?
        • Gość: Aaa Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.elartnet.pl 09.07.08, 18:39
          Badania pana Harlowa sugerują, że jest korelacja z przebytymi depresjami np.,
          ale badania są dość stare i były kontrowersyjne. Podejście badaczy nie jest
          błędne
          • Gość: babka Re: Vulvodynia - notoryczny ból krocza IP: *.114.36.179.plusnet.thn-ag3.dyn.plus.net 10.07.08, 22:56
            No wrozka na krocze nie pomoze...Moze to jakas alergia o niewyjasnionym jeszcze
            podlozu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka