lilith76
21.07.03, 09:28
wsparcia! półtora tygodnia temu zaczęłam brać Cilest i zabijają mnie skutki
uboczne. przez część dnia jestem rozdrażniona, podminowana, z byle powodu
urządzam dzikie awantury, a przez następną siedzę przygnębiona, załamana, bez
życia i płaczę. mam bezustanny PMS. fizycznie i psychicznie. pocieszcie, czy
to minie, czy trzeba zmienić pigułki. za tydzień mam wizytę kontrolną u
lekarza. pewnie coś doradzi.