Hej dziewczyny poradźcie mi proszę coś...
Mam wspaniałego chłopaka, na którym mi bardzo mocno zależy i który
generalnie jest dla mnie chodzącym ideałem

Mam niestety problem od pewnego czasu. Podczas sexu z nim jestem
strasznie sucha. Mam ochotę, okoliczności są sprzyjające,
chłopak "hojnie obdarzony przez naturę" a tu siucho

Stresuje mnie
to na maxaa!! On widzę robi dobrą minę do złej gry i zawsze jakoś z
tego potrafimy wybrnąć (po dłuższych pieszczotach, akcjach oralnych
itp..) Ale jednak coś nie gra.
Zawsze miałam spory temeprament i nie miałam takich problemów. Z nim
na początku też nie. Ale po jakimś roku zaczęłam coś takiego
obserować. Używaliśmy żeli i wtedy jest nawet ok, ale jakoś głupio
mi ze świadomością, że mam te zele permanentnie używać a nie jestem
mokra tak z natury...Dziwny jest fakt, że nawet jakaś stymulacja-
penetracja jeszcze przed stosunkiem również nie daje efektów a czuję
wewnątrz, że jest super i już dawno powinnam być mega mokra.
Poradżcie mi coś..Chłopaka stracić bym nie chciała na pewno. Bardzo
mocno się kochamy. Może to przez źle dobrane pigułki? Kiedyś brałam
Harmonet, teraz od kilkunastu miesięcy Jasmine.
czekam na jakieś pocieszające słowa..
pozdrawiam