Dodaj do ulubionych

Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny?

IP: *.chello.pl 02.12.07, 01:29
Dziewczyny, wielka prosba o pomoc!

Od 3 lat obserwuje, jak na moim ciele pojawia sie coraz wiecej
wloskow, taki meszek na twarzy (wasik, policzki), szyi, brzuchu,
plecach, dluzsze wloski na sutkach ... Niedobrze bo od jakiegos
czasu robia sie coraz ciemniejsze.

Rok temu wykryto hyperprolektynemie czynnosciowa (wyniki: prolaktyna
na czczo 479, po tescie MTC skacze do 4516).
Najpierw zazywalam bromergon, ktory nic nie pomagal. Potem przez 3
mce bralam dostinex - efekt super, po tescie prolaktyna zjechala do
650! Tyle, ze badanie kontrolne pol roku pozniej pokazalo, ze
wrocilam do stanu wyjsciowego.

Zrobilam inne badania, wykluczono policystyczne jajniki (na usg),
ale okazalo sie, ze mam podwyzszony androstendion - 3,8
(testosteron - 0,55, DHEA-S - 337 - wysokie ale mieszcze sie w
normie). Moja endokrynolog sie tym nie przejela i kazala wrocic do
Dostinexu. Zazywam 2 m-ce i nie widze zadnych zmian ani w znikaniu
niepozadanego owlosienia, ani w mniejszym przetluszczaniu sie wlosow
(musze myc codziennie), czy ich wypadaniu (niestety, lubia sobie
powypadac garsciami, na szczescie Loxon ciagle na nie dziala). Za to
mam wrazenie, ze w kazdym miesiacu ciemniejszych wloskow na calym
ciele jest coraz wiecej.

Moze moim problemem wcale nie jest prolaktyna, tylko np. jest ona
efektem czegos innego? Np problemow z tarczyca (mam juz jedna
chorobe immunologiczna, wiec podobno jest w grupie podwyzszonego
ryzyka). Moze trzeba jeszcze zrobic jakies badania, nie wiem. Co o
tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: miu Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.aster.pl 03.12.07, 19:07
      Owlosienie na twarzy, itd. to raczej nie jest wina prolaktyny.
      Najprawdopodobniej masz rozchwiana gospodarke hormonalna i Twoj
      organizm wytwarza za duzo meskich hormonow. Mozna to leczyc, ale
      leki sa bardzo szkodliwie, wiec lepiej wloski usuwac, nawet laserem.
      • Gość: Gość Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 10:21
        Nie podajesz norm dla testosteronu. Androstendion masz lekko podwyższony. Ja dla przykładu miałam 6,4 ale to jakis czas temu. Testosteron jest silniejszym hormonem i to naniego nalezy zwrócić uwage. Skoro DHEA-S masz w górnej granicy nalezy trzymac rękę na pulsie. Pamiętaj o nadnerczach.Faktycznie leki antyandrogenowe są szkodliwe a testosteronu nie obniżysz na stałe-niestety.
        A co do Dostinexu-drogi jak na dłuższą mete a hiperprolaktynemie nawet czynnościowa trzeba leczyć dłuższy czas. Wiem bo ja jestem nieszczęsliwą posiadaczką gruczolaka.
        A co endoktynologa-moja lekarka też chyba za bardzo nie wie co zrobić aby ten gruczolak sie poddał leczeniu skutecznie.
        • Gość: an Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.chello.pl 06.12.07, 22:33
          Widze, ze mnie nie pocieszasz ...
          Rozumiem, ze na Twojego gruczolaka tez nie ma sposobu? Szkoda sad
          Kiedys mi sie wydawalo, ze jesli tylko znajdzie sie przyczyne, to
          mozna wyleczyc prawie kazda chorobe. Tiaa, prawie kazda ...
          Czy Twoj androstendion raz "zbity" nie podwyza sie na nowo po
          odstawieniu lekow
          A czy to DHEA-S jest odpowiedzialny za PCOS?
        • Gość: an Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.chello.pl 06.12.07, 22:36
          Widze, ze mnie nie pocieszasz ...
          Rozumiem, ze na Twojego gruczolaka tez nie ma sposobu? Szkoda sad
          Kiedys mi sie wydawalo, ze jesli tylko znajdzie sie przyczyne, to
          mozna wyleczyc prawie kazda chorobe. Tiaa, prawie kazda ...
          To jeszcze mam dwa pytanka, jesli mozna smile
          Czy Twoj androstendion raz "zbity" nie podwyza sie na nowo po
          odstawieniu lekow?
          I czy to DHEA-S jest odpowiedzialny za PCOS?
          • Gość: Maggie Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.aster.pl 07.12.07, 22:58
            proponuje zmienic endokrynologa. przy hiperprolaktynemii zbyt duzy
            jest poziom testosteronu, stad objawy pt. hirsuizm (te nieszczesne
            wlosy w miejscach, gdzie ich nie powinno być).
            twoj lekarz powinien sprawdzic, co jest przyczyna tak wysokiego
            poziomu prolatyny. jednym z nich jest mikrogruczolak (umiejscowiony
            w przysadce, czyli miejscu, ktore sie nie operuje. i stad
            koniecznosc brania juz na stale leków obnizajacych poziom
            prolaktyny. obecnosc mikrogroczulaka potwierdzana jest rezonansem
            magnetycznym). innym powodem hiperprolaktynemii sa klopoty z
            tarczyca, wiec powinny byc zrobione badania poziomow hormonow
            tarczycy + usg tarczycy, aby potwierdzic lub wykluczyc ta przyczyna.
            sa jeszcze dwa inne powody wystepowania hiperprolaktynemii, ktore
            potwierdza sie poprzez kolejne badania. czasami pochodzenia
            hiperprolaktynemii nie jest znane (po wykluczeniu 4 powyzszych). Nie
            mniej jednak leczenie jest dlugie i zmudne - min. 3 lata, a efekty
            nie przychodza tak szybko. po takim leczeniu zaledwie 20% nie ma
            powracajacych problemow...
            pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
            • Gość: ??? Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 23:04
              dlaczego twierdzisz, że gruczolaków przysadki nie usuwa się
              operacyjnie?
              • Gość: Maggie Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.aster.pl 07.12.07, 23:22
                zdanie w tej materii lekarza endokrynologa....
                • Gość: ??? Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 23:37
                  to nie miał racji
                  • Gość: miu Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.fbx.proxad.net 13.12.07, 01:37
                    Dodajmy jednak, ze gruczolaki przysadki usuwa sie operacyjnie tylko,
                    jesli jest to naprawde konieczne, czyli gdy gruczolak jest bardzo
                    duzy i nie chce sie poddac leczeniu farmakologicznemu.
                    Takich "upartych" gruczolakow na szczescie jest niewiele, wiec u 95%
                    chorych wystarczaja tabletki.
                    • Gość: krysia Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 21:34
                      Czy ktoś może mnie podtrzymać na duchu, znowu wykryto u mnie
                      gruczolak przysadki, po 5 latach, czuję się źle bo mam zaburzenia
                      widzenia, biorę Parlodel, mam brać 3 miesiące, czy jest szansa że
                      już się nie odnowi. Lekarz mi nic nie mówi na ten temat. Mnie za
                      pierwszym razem wypadały włosy i się męczyłam biorąc ten lek aż się
                      boję rozpocząć tę terapię. Czy stres ma na to wpływ?
                      • Gość: miu Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.fbx.proxad.net 14.12.07, 00:52
                        Tak, stres moze miec ogromny wplyw i na wypadanie wlosow i na
                        przysadke. Jesli to tylko mozliwie, unikaj stresu. Zapisz sie na
                        zajecia z relaksacji, na joge lub na cos co sprawi ci przyjemnosic i
                        odwroci mysli od klopotow. To moze Ci naprawde bardzo pomoc.

                        No i po drugie, pomysl o innym leku. Ja biore norprolac. Nic mi nie
                        wypada, czuje sie bardzo dobrze, lepiej niz bez niego. Przeszlam z
                        parodelu na norprolac na wlasna prosbe z powodu minimalnej, ale
                        jednak, utraty orientacji. Teraz jest OK. Powodzenia! I napisz
                        koniecznie czy rozmawialas z lekarzem o zmianie leku.
                        • Gość: Milutka31 Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 09:07
                          Owszem, zmień leki. Parlodel to droższa wersja Bromka. Sporo czytałam i dziewczyny pisza że taka sama jazda jest jak po Bromku. Nie chce sie wymądrzać bo sama biore Bromocorn który guzik daje, mam gruczolaka a lekarka nie chce mi zmienić leku. Plecie ze waażne jest aby wycofały sie objawy kliniczne, ale ja mlekotok mam od kilku lat.
                          Czas zmienic lekarza. Miu ile płacisz za Norprolac i w jakiej dawce bierzesz?
                          • Gość: miu Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.fbx.proxad.net 15.12.07, 01:10
                            Co to znaczy, ze lekarka nie chce ci zmienic leku????? Jesli nic nie
                            daje? Dlaczego????
                            • Gość: Milutka31 Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 10:41
                              Ano nie chce-myśle ze poziom prl który zatrzymał sie na ok 50ng/ml przy 4 tabletkach na dobe to działanie niezbyt skuteczne. Takie jest moje zdanie.Na szczęscie tarfiłam na fajnego neurologa bo do dziś dnia nie miałabym zrobionego rezonansu.A tak po 2,5 roku lecznia podejrzenia przybrały wymiar 5 mm. Ale gruczolak na szczęście duzy nie jest.
                          • zolszewska Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? 29.01.08, 14:56
                            Spytaj swojego lekarza o DOSTINEX jest to lek drogi bo kosztuje
                            około 300 złotych, ale bierze sie go tylko dwa razy w tygodniu po
                            pół tableteczki i bardzo szybko obniża poziom prolaktyny. Ja też
                            brałam parlodel, bromergon i bardzo długo trwało zanim poziom
                            prolaktyny zaczął się obniżać. Teraz prolaktyne mam nawet troche
                            poniżej normy. I jestem pełna nadziei bo mam bardzo dobrego lekarza
                            endokrynologa.A TO JEST NAJWAŻNIEJSZE!
                      • zolszewska Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? 29.01.08, 14:42
                        Ja miałam to samo, i faktycznie gruczolak uzależniony jest od
                        poziomu prolaktyny. Nie mozna dopuszczać aby poziom prolaktyny
                        przekraczał norme. Ja leczę się u bardzo dobrej znanej pani profesor
                        endokrynolog, brałam też parlodel ale przy moim bardzo wysokim
                        poziomie prolaktyny był troche za mało skuteczny, zbyt wolno obnizał
                        mi ten poziom. Teraz od kilku lat biorę DOSTINEX dwa razy w tygodniu
                        po pół tableteczki,co jakiś czas sprawdzam sobie sama prywatnie
                        poziom prolaktyny (z ciekawości)i od kiedy biore dostinex poziom
                        prolaktyny mam w normie albo nawet troche poniżej normy, co jest wg
                        pani profesor w moim przypadku nawet wskazane.A stres nie ma na to
                        wpływu, ten stres spowodowany jest poprostu tym gruczolakiem, ja też
                        tak miałam, Jeśli chcesz napisz do mnie na adres zolszewska@op.pl
                        Pozdrawiam Zośka
            • Gość: an Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.chello.pl 08.12.07, 11:48
              Maggie,
              Piszesz o mikrogruczolaku i tarczycy. A jakie sa 2 pozostale powody
              hyperprolatynemii?
              Tomografii ani usg tarczycy nie mialam ...
              Zastanawialam sie juz nad zmiana endo, tylko ze tu juz chyba moj 5
              lekarz. DO tej pory wszyscy mowili tylko, zeby sie nie denerwowac, a
              wlosy to tylko problem kosmetyczny sad
              • Gość: Maggie Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.aster.pl 15.12.07, 11:32
                dzisiaj juz nie pamietam, to bylo kilka lat temu.
                jezeli jestes zainteresowana, to podam Ci namiary na dobrego
                endokrynologa w wawie.
                • Gość: an Re: Czy to tylko wina wysokiej prolaktyny? IP: *.chello.pl 16.12.07, 09:51
                  tak, jak masz kogos sprawdzonego, to bardzo prosze smile
    • Gość: gość operacja IP: *.resetnet.pl 08.12.07, 19:25
      Ja miałam gruczolaka przysadki, operowano mnie 10 lat temu, więc to nieprawda,
      że przysadki się nie operuje. Najlepszym specjalistą od przysadki w Warszawie
      jest doktor Zgliczyński ze szpitala endokrynologicznego.
      • Gość: Gość Re: operacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 11:23
        Dr Zieliński, dr Zgliszczyński-ten ostatni prężnie działa-ostatnio znalazłam jakies jego artykuły.
        Owszem gruczlaki Jest to jedyny rodzaj guzów-nowotworów(bo tak to nalezy nazwać)łagodnych które są leczone farmakologicznie.
        Neurochirurg pewnie chętnie wieźmie sie za operacje, natomiat endokrynolog czy ginekolog bedzie jak najdłuzej odradzał.Ja np usłyszłaam takie zdanie od ginia-można to zoperować ale prosze pamiętać ze to gowa. A neurolog powiedział ze mój guzek jest nieoperacyjny.
        Odpowiadajac na pytanie-androstendionu ani testosteronu nie zbijałam wogle bo ten pierwszy jest jak juz pisałam słaby biologicznie a testosteron miałam tylko troche ponad norme. Teraz nie badałam co prawda, ale napewno jest powyżej bo widac to na twarzy.
        Mam już dosć leków bo i tak zanosi sie ze bede je brała do końca życia.
        Oprucz gruczolkaków, niedoczynności tarczycy przyczyna może byc wieloletnie zażywanie tabletek antykoncepcyjnych albo poprostu tak jest-czyli przyczyna nieokreślona. Bo tak też się zdarza ze powodu jednoznacznie nie można okreslić. Moze jestes poprostu osobą mało odporną na stres?
        • Gość: miu Re: operacja IP: *.fbx.proxad.net 13.12.07, 01:44
          Stres jest wlasnie czwarta przyczyna klopotow z prolaktyna. Bardzo
          czesta.

          Z kolei "przyczyny nieokreslone" to piata grupa pacjentow, do
          ktorej naleze ja. Czasem dzieje sie tak z powodu mikrogruczolaka.
          Przysadka jest wielkosci fasolki, wiec na badaniu rezonansem nie
          widac go, jesli jest malenki.
          • Gość: Maggie Re: operacja IP: *.aster.pl 15.12.07, 11:30
            i dlatego, jezeli nie skutkuje leczenie farmakologiczne, po jakims
            pol roku/ roku robi sie drugie badanie rezonansem, po to by odszukac
            mikrogroczulaka...
      • Gość: Maggie Re: operacja IP: *.aster.pl 15.12.07, 11:27
        OK. bylam nieprecyzyjna. podpisuje sie pod postem, w ktorym ktos
        napisal, ze tylko te "uparte" mikrogroczulaki sie operuje, ale jest
        to niewielki procent. pamietaj prosze, ze prysadka ma wielkosc
        fasoli!! i takie operacje wymagaja ogromnej precyzji i wysoce
        ryzykowne. jezeli zawodzi leczenie farmakologiczne, to wtedy
        rzeczywiscie nie ma innego wyjscia.
        ale prawda jest taka, ze podstawa sukcesu jest swietny lekarz
        endokrynolog, ktory prowadz twoje leczenie.
    • Gość: miu Operacja - pytania IP: *.fbx.proxad.net 13.12.07, 01:49
      Mam pytanie do dziewczyny, ktora przeszla operacje: dlaczego
      zdecydowalas sie na taka metode lecznia? Ile trwala
      rekonwalenstencja? Warto bylo? Czy kiedykolwiek mialas problemy z
      nadwaga?
      • Gość: gość Re: Operacja - pytania IP: *.resetnet.pl 16.12.07, 22:03
        O operacji zdecydowali lekarze, nie ja. Mój guz poważnie uciskał mi nerw
        wzrokowy, powodując straszliwe bóle oka i głowy. Podobno groziła mi utrata
        wzroku. Operowano mnie jakieś dwa tygodnie po przyjęciu do szpitala, czyli
        sprawa była pilna. Wszystkich szczegółów nie znam, ponieważ byłam wtedy
        niepełnoletnia i lekarze rozmawiali głownie z moimi rodzicami, a nie ze mną.
        Rekonwalescencja przebiegała bardzo sprawnie. Do domu wypisano mnie po 1,5
        tygodniu, choć to głównie ze względu na święta wielkanocne. Do "normalnego
        życia" wróciłam po jakimś miesiącu.
        Nigdy nie miałam problemów z nadwagą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka