Haluxy

IP: *.aster.pl 22.12.07, 19:00
Mam je od 14-go roku życia.Teraz mam 40 i zaczęły mnie boleć i rosnąć.Co
radzicie robić?Czy któraś z was je operowała?
    • Gość: ola Re: Haluxy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 21:16
      no, radzimy najpierw udac się po radę do specjalisty
    • Gość: Olina Re: Haluxy IP: *.icpnet.pl 25.01.08, 11:24
      Byłam operowana na początku września.
      W internecie znalazłam stronę kilnikiw której stosują małoinwazyjną metodę usunięcia halluksów a co najważniejsze nie zakładają gipsu. Po zabiegu wstałam już na drugi dzień i chodziłam w takich śmiesznych sandałkach, a ból jest znikomy. Po pięciu tygodniach pomału zakładałam własne buty. Nie mam żadnej sztywności w palcach, nogi mi czasem trochę puchną ale to podobno normalne przez jakiś czas. Jestem bardzo zadowolona i gorąco polecam taki zabieg innym potrzebującym. Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć coś więcej i ma jakieś pytania, to chętnie podzielę się moimi spostrzeżeniami to piszcie olina123@poczta.onet.pl.
      Pozdrawiam Olka
      • doral2 Re: Haluxy 25.01.08, 12:11
        hmmm....we wrześniu byłas operowana? to trochę za krótki okres, żeby
        poznać wszelkie aspekty...koleżanka moja miała haluxy na obydwu
        stopach i każdą miała operowana inna metodą, nie jest zachwycona
        długookresowymi efektami...na poczatku, tuz po operacji to i owszem,
        ale potem to już nie...
        • Gość: Anita Re: Haluxy IP: *.aster.pl 25.01.08, 12:33
          Właśnie mam wątpliwości co do operacji - słyszałam,że kilku osobom po operacji
          jest gorzej niż przed.
          • Gość: Olina Re: Haluxy IP: *.icpnet.pl 25.01.08, 12:58
            Ja też miałam takie obawy, na zabieg zdecydowałam się po wielu konsultacjach. Długo się zastanawaiłam, aż tu moja koleżanka poznała mnie ze swoją ciocią która 1,5 roku temu poddała się temu zabiegowi. Miała większe haluxy niż moje, a teraz stopy ma ładniejsze od moich.
            Tak wiem napiszecie że 1,5 roku to też mało, ale ja już byłam tak zdeterminowana że postanowiłam zaryzykować i jak dotąd uważam że dobrze zrobiłam.
      • mama_piotrusia1984 Re: Haluxy 25.01.08, 18:48
        ja byłam operowana jakieś 12 lat temu bo już mnie ta bolały że
        chodzić nie mogłam. były to obie nogi jednocześnie i to metodą
        raczej inwazyjną bo łamano kości by je poskładać tak jak powinno
        być. Potem 6 tygodni gips z czego 5 tygodni plackiem w łóżku i cały
        czas w szpitalu bo miałam daleko do domu. Jednak do dzisiaj nie
        narzekam, zupełnie nic złego się nie dzieje a palce tylo nieznacznie
        się cofnęły. teraz robią to mniej inwazyjnie i myślę że warto bo
        komfort chodzenia dużo większy niż przed
        • Gość: Danka Re: Haluxy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 13:33
          Zgadzam się z moimi poprzedniczkami Oliną i mama_piotrusia1984. Ja
          byłam operowana u doktora Jackowiaka, zastosował w moich stopach
          implanty biowchłanialne. Od zabiegu miną rok a stopy wyglądają tak
          jak po zabiegu. Wszystko pięknie się wygoiło, blizny są mało
          widoczne. Myślę że warto poddać się temu zabiegowi i tu zacytuję
          mama_piotrusia1984 "warto bo komfort chodzenia dużo większy niż
          przed" nawet po 12 latach.
          Pozdrawiam Olka.
          • Gość: Mira28 Re: Haluxy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 20:05
            prosze podajcie koszt takiej operacji i czy to jedyna metoda na ich
            usuniecie?obawiam sie ze z powodu pracy nie bede mogla sobie
            pozwolic na 5 tygodni bez chodzeniasad
            • Gość: Gość123 Re: Haluxy IP: *.icpnet.pl 27.01.08, 09:22
              To nieprawda że po zabiegu trzeba leżeć. Ja na drugi dzień mogłam chodzić, tylko chodzi się w specjalnych butach. Prowadziłam normalne zawodowe życie.
              Jest wiele metod usunięcia halluxów, uważam że ta jest najmniej inwazyjna i jest droga bo ja za swoje dwie stopy zapłaciłam ok. 6 tyś, NFZ tego nie refunduje.
    • Gość: Mortycjana Re: Haluxy IP: *.play-internet.pl 06.11.15, 22:59
      Witam ja miałam już cztery operacja haluxów, po pierwszej goiło się jak na psie, rany po 2 tygodniach, gips przez 6, szybko zaczęłam chodzić. Od zdjęcia gipsu ból i niemiłosierny, ortopeda w moim mieście założył ponownie gips na 2 tygodnie po których ból nie ustępował podczas opatrunków zauważyłam że palec coraz bardziej sie wykrzywia, po 3 miesiącach był taki sam jak był przed zabiegiem, a pod stopą pojawił sie wielki odcisk, ortopeda namówił mnie na kolejny zabieg, po którym 2gi palec stał sie nie swój, wiotki, i zahaczał podczas wkładania do buta, raz zawijał sie do góry innym razem na dół. Spowrotem połam do ortopedy, powiedział że mogą 2gi palec obciąć i nic więcej nie są w stanie zrobić. Byłam przerażona i bezsilna... ale zaczełam szukać, z polecenia poszłam do ordynatora oddziału ortopedycznego w Drawsku on polecił mi młodego ortopedę z Koszalina który pracuje w szpitalu i specjalizuje się w operacjach beznadziejnych przypadków stóp. Namówił mnie do poprawki haluxa i operacji całej stopy, po poprzednich doswiadzczeniach bardzo się bałam bo całe leczenie haluxów trwało już 2,5 roku, ale teraz wiem, że było warto. Wczoraj wyszłam z oddziału po operacji już drugiej stopy. Tamta po przejściach w końcu nie boli, palce są proste, druga jeszcze trochę obrzęknięta ale widziałam już że będzie bardzo dobrze. Za 10 dni mam szwy dopytam sie jaką metodą była pierwsza i druga stopa.
Pełna wersja