Od pewnego czasu czuję się lekko przygnębiona, zgaszona, nie mam na
nic ochoty...Nie chce mi się nigdzie wyjść, spotkać, nie mam ochoty
na sex... Wszystko wydaje się takie beznadziejne..
Poszłam do apteki, zeby wziąć coś na poprawienie nastroju i pani
farmaceutka zaproponowała mi właśnie FemiLife.. Kupiłam i biorę od
kilku dni, ale nie czuję jak na razie poprawy nastroju, więc
zastanawiam się czy to przypadkiem nie była reklama, że akurat to mi
poleciła.
Czy któraś z was brała to??? i jakie były efekty?
Za kilka dni powiem co u mnie

mam nadzieję, że bedzie mi się
chciało.....