myszka323
20.08.03, 11:34
Zamierzam zajść w ciążę, byłam juz u ginekologa i okazalo sie ze mam jakies
sladowe ilosci grzybów.( nie odczuwam zadnego swedzenia-poprostu tak wyszlo
w wymazie)
Lekarka zapisala mi Lactovaginal, Pimafucin, Clotrimazol i ORUNGAL . Ten
ostatni dla mnie i męża, terapia jednodniowa po 4 tabletki na osobe.
Wszystko by bylo ok, gdyby nie moja dociekliwosc, zaczelam czytac ulotki
wszystkich w/w lekow i wszystkie sa w miare hmmmm jaby to nazwac -
bezpieczne, ale jak przeczytalam o Orungalu to sie przerazilam. po 1 nie
mozna go brac w II fazie cyklu, po 2 stosowanie moze spowodowac wady plodu (
wiem wiem jeszcze w ciazy nie jestem, ale tak na chlopski rozum to gdzies
tam w organizmie ta tabletka sie ostanie, chocby minimalnie). Wogole jest to
bardzo silny lek jak przeczytalam i mimo ze nie tani - postanowilam go nie
brac! Podczas wizyty pytalam lekarza, czy te ilosci grzybow przeszkadzaja w
zajsciu w ciaze - uslyszalam ze nie. Po co wiec mam sie faszerowac jakas
chemia i to jeszcze taka silna? Poza tym lekarka wiedziala doskonale, ze
jestem w II fazie cyklu i nic nie wspomniala ze mam odczekac do nastepnej
miesiaczki i ORUNGAL wziac w I fazie.
Czy dobrze zrobilam rezygnujac z tego leku??? Pozostale wezme wg zalecen
ginekologa.
Prosze o rade