Kilka miesięcy temu wyczułam w piersi zgrubienie. Trudno mi było powiedzieć
czy to guzek, czy zgrubienie na gruczole kanale mlecznym, w każdym razie
ruchome i ok. 1 cm, ale możliwe do wyczucia tylko w pozycji leżącej na boku.
Oczywiście natychmiast poszłam do lekarza (można powiedzieć specjalizującego
się w chorobach piersi) i od razu zrobił USG (nie badał dotykowo tego
miejsca). Oczywiście nic niepokojącego nie zauważył. Żeby mnie uspokoić -
dodatkowo mammografia - również nie wykazała żadnych zmian. Zgrubienie/guzek
jest dalej (badam się sama raz w miesiącu) - nie rośnie ani się nie zmniejsza.
Proszę o radę - co robić? Mam przyjąć, ze taka uroda mojej piersi czy szukać
innego lekarza? Denerwuję się

((((
PS. Mam 35l., 3 lata temu karmiłam piersią bliźniaki 1,5 roku.