Gość: asik_1
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.09.08, 15:09
Witajcie, chciałam zasięgnąć rady - sama nie wiem co mam o mojej sytuacji
myśleć więc może ktoś mi doradzi. A więc w kwietniu miałam robioną cytologie -
wyszła 2 grupa, moja ginekolog powiedziała, że to może jakiś uczulenie od
proszku do prania czy coś w tym stylu, przestrzegałam jej zaleceń typu: pierz
bieliznę w mydle itp. wydawało mi się że pomogło - niestety po 2 msc poszłam
do niej bo było źle. Stwierdziła że to rzęsistek - oczywiście bez odpowiednich
badań - przeszłam kuracje- nie pomogło. Zmieniłam ginekologa - babka zrobiła
mi badanie na czystość pochwy - wyszła niestety IV grupa, (wtedy nie
wiedziałam że jest ona tą najgorszą) wykryto u mnie pałeczki gram + ,
ziarenkowce gram + oraz grzyby. Ginekolog powiedziała że nie jest tak źle i
nie trzeba robić posiewu. Zapisała mi macmiror (12 tabletek)oraz fluconazole.
Kończe już aplikować macmiror i niestety nie widzę poprawy. Czytałam że jak
nie ma pałeczek kwasotwórczych to cieżko przeprowadzać kurację bo leki nie
będą odpowiednio działać - dzisiaj kupie Lacibios Femina ale nie wiem czy jak
już kończą mi się te leki to ten probiotyk zdąży je odbudować (nie wiem - może
jestem w błędzie) Moją obecną ginekolog znalazłam przez neta po miała same
dobre opinie pacjentów, ale skoro w moim - wydaje się ciężkim przypadku nie
zrobiła posiewu to ja już nie wiem co mam o tym myśleć. Proszę o rady i jeśli
jesteście lepiej zorientowane to co oznaczają moje wyniki !!!