Dodaj do ulubionych

bezsenność

30.12.08, 17:19
Od kilku tygodni cierpię na bezsenność.Nie śpię do 2.00,3.00 a
czasami nawet 4.00 rano.Rano jestem żywy trup, a cały dzień na
zwolnionych obrotach.Na samą myśl o leczeniu dostaję drgawek,bo
przecież należąłoby obejść kilku lekarzy,co w naszych warunkach jest
beznadziejne....HELP!
Obserwuj wątek
    • monikatra Re: bezsenność 30.12.08, 19:14
      Współczuję Ci!! to jak jakaś okrutna klątwa, nie móc spac pomimo
      zmeczenia. Tez tak miałam niedawno, pisałam tu na forum o tym.
      Nie uwierzysz co mi pomogło! Kilka nocy przespanych z mężem -
      widzimy się tylko na weekendy, teraz przy okazji Świąt jestesmy ze
      soba dłużej. Od kilku dni nie mam juz problemów z zaśnięciem, z
      wyciszeniem sie po pobudkach dzidzi chcącej pić lub jeść - nawet
      chrapanie męża już mi tak nie przeszkadza.
      Jak to sobie wytłumaczyc? Chyba czuje się spokojniejsza, gdy
      jesteśmy razem. Wygląda na to, że nie mogłąm spać, bo zaprzatałam
      sobie głowę problemami, które w jego obecności po prostu są
      nieistotne. W sumie to nie mam żadnych powaznych problemów,dziecko
      zdrowe, mamy co jeść i gzdie mieszkać, ale wiadomo jak jest gdy się
      pragnie zasnąc- nawet ociupinkę za długie paznokcie u nóg burzą
      spokój ducha wink.
      Nawet nie wiedziałam, że aż tak mi go brakuje, bo nigdy nie
      przeżywałam naszej cotygodniowej rozłąki ... bo radzę sobie sama
      świetnie.

      Jesli w Twoim przypadku, bezsennośc nie jest skutkiem przyjmowania
      leków, choroby somatycznej, to prawdopodobnie coś Ci siedzi w
      głowie wink coś z czego nawet sobie sprawy nie zdajesz wink
      • maszmi Re: bezsenność 30.12.08, 22:52
        Myślę,że napewno przerabiam problemy,ale takowe zawsze były a jakoś
        spałam normalnie,to co jest teraz chwilami mnie przeraża,bo mój
        tygodniowy sen skurczył się do 25 godzin...
        Dziekuje za odzew i wsparcie!
        • Gość: gdgosia Re: bezsenność IP: *.gdynia.mm.pl 31.12.08, 00:14
          Ciepłe mleko lub kakao na wieczór, chłodny prysznic (wbrew
          pozoromsmile) lub wieczorny spacer lub sport - typu jazda na rolkach
          (generalnie dużo przebywać na powietrzu). I jak najmniej zaprzątania
          sobie głowy problemami - w miarę możliwości. Aha i na wieczór nie
          palić, jeśli jesteś osobą palącą. Mi pomogło, a cierpiałam na
          koszmarną bezsenność.
          • Gość: aga Re: bezsenność IP: *.aster.pl 31.12.08, 01:19
            ja tez cierpie na ezsennosc, mam to samo co autorka watku, w dzien
            na rzesach chodze, mam przekrwione oczy ze zmeczenia, w noy nie
            spie, w dzien tym bardziej. ale tak, cos mi w glowie siedzi - jestem
            ostatnio bardzo zestresowana, to jest to. czlowiek szczesilwy,
            poukladany, spi jak Bozia dala.
            • Gość: Agatka Re: bezsenność IP: *.lodz.mm.pl 31.12.08, 11:43
              Nie śpię jak jestem zestresowana i nie mogę uporać się z jakimś
              problemem, czasem trwa to bardzo długo, przez kilka miesięcy. Teraz
              mam taki czas i wiem jakie to przykre i dokuczliwe. Może trzeba
              stosować techniki relaksacyjne, albo pokochać siebie i uznać siebie
              za osobę na tyle ważną, zeby wytłumaczyć sobie, że żadne problemy
              nie są ważniejsze od mojego zdrowia i należy przed snem mówić ciepło
              do siebie samej, tak jak mowi się do dziecka, które nie może zasnąć-
              czasmi jest trochę lepiej smile
              • real-kapucynka Re: bezsenność 15.01.09, 17:11
                Moim problemem jest to że strasznie dużo myślę, włacza mi sie
                myśliciel w momencie gdy chcę zasnąć, a już na 100% nie mogę zasną
                gdy muszę rano wstać do pracy. W pracy nie mam problemów, nie mam
                też ogólnie problemów, a jednak meczy mnie bezsennosć, a dokładnie
                problem z zasypianiem. Czasem specjalnie kłądę się wcześnie juz o
                22:00 spać, a zasypiam o 2,3 w nocy! Gdy muszę wstać rano o 6 :00 po
                trzech godzinach snu to jest to koszmar, w pracy przez to nie
                awansowałam, bo jak widzą mnie niewyspaną a przez to jestem marudna
                bo narzekam w ciągu dnia ze okropnie się czuję , że jestem
                niewyspana to jest koszmar poprostu. Drugą rzeczą jest to że od
                wielkiego świeta zdarza mi sie przespać załóżmy noc, wstaję po tych
                8,9 godzinach rano i powinnam być wyspana a i tak czuję się fatalnie!
                Idealnie jest gdy wstaję sobie po 12 godzinach snu i to nie o 6:00
                tylko np. o 12:00 w południe, bo chocby nieqwiem ile bym spała
                wystarczy że rano wstaję to czujhę sie okropnie!!! Niewiele moje
                samopoczucie i zmęczenie różni sie wtedy od ilosci godzin
                przespanych. Dlaczego tak się dzieje?

                Cierpię strasznie, parcuję na dwie zmiany, nocne i dzienne, w
                momencie gdy muszę wstać rano to poprostu nie mogę zasnąć średnio do
                3:00.To jest bardzo męczące zwarzywszy że powtarza się to już od
                wilelu lat.Juz myślalam zeby moze zacząć chodzić do jakiejśc poradni
                zaburzeń snu? Niewiem poprostu co mam robić, nie palę, piję od
                czasu do czasu, kawy wogóle nie piję.Dodam,że nawet gdy pracuje na
                noce to w pracy mozemy spać, zawsze chodzę druga spać i to nie mogę
                zasnąć pomimo że praca nie jest stresująca .Poprostu koszmar.
                I nie jest to zależne od mojej pracy, bo zanim zaczęłam pracować w
                systemie dwuzmianowym to wcześniej też cierpiałam na kłopoty z
                zasypianiem. Mam też niedoczynność tarczycy, ale wszystko jest pod
                kontrolą, leczę się i wszystko jest w normie,a mimo tego nic się nie
                poprawia z moją bezsennością uncertain Czy jest jakaś rada na to?
    • nihania Re: bezsenność 15.01.09, 18:12
      moze warto rzeczywiscie isc do lekarza?

      ---
      mytinylittlecloset.blogspot.com/
      • real-kapucynka Re: bezsenność 15.01.09, 18:16
        Nie pozostaje mi nic innego smile
    • aeromonas Re: bezsenność 15.01.09, 18:20
      Obawiam się, że lekarz przepisze tabletki nasenne (jakiś Oxazepam
      czy inną truciznę). Spróbuj rozładować stres forsownymi ćwiczeniami
      (bieganie, pływanie). Jak się wykończysz i dotlenisz, to pewnie
      zaśniesz.
      • renias75 Re: bezsenność 15.01.09, 22:29
        Tylko nie Oxazepam(ani nic podobnego)!Miałam to.Co prawda zasypiasz
        szybko,ale rano ciężko się dobudzić.
        Wcześniej miałam zapytać o tę niedoczynność,ale już napisałaś,że
        leczysz.Moja bratowa też tak ma(niedoczynność i kłopoty z
        zasypianiem),a pracuje na jedną zmianę w dzień.Trochę jej pomógł
        ruch.
        A co learz na tę bezsenność?
        • amoremio7 Re: bezsenność 16.01.09, 19:39
          myślę że przyczyną twojej bezsenności może być jednak niedoczynność ,może twoje
          wyniki nie są do końca prawidłowe , ja odkąd mam uregulowane hormony nie mam
          żadnych kłopotów ze snem ,kiedyś to była moja zmora
          jakie masz obecnie wyniki i kiedy je robiłaś?
          • real-kapucynka Re: bezsenność 17.01.09, 21:30
            Robiłam wyniki z miesiac temu i były ok, ale teraz zamierzam znowu
            zrobić TSH i dodatkowo ft3 i ft4
    • eweli-na15 Re: bezsenność 18.01.09, 22:37
      Ja mam to samo. Lekarz doradziła mi MELATONINĘ 5 mg.Jest naturalny "hormon" snu,
      którego czasami nie wytwarza ludzki mózg. Spróbuj. Jest bez recepty a sen
      przychodzi po tygodniowym stosowaniu.
    • Gość: patka Re: bezsenność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 08:50
      z głową pełną problemów zasnąć trudno... ja bez leków bym sobie nie
      poradziła, biorę raz-dwa w tygodniu. Kiedyś brałam seroxat, pomógł i
      na problemy i na bezsenność, zostawiłam go w ciąży, teraz przydałby
      się znowu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka