aga795
19.12.03, 15:00
To trwa już od kilku miesięcy.Najpierw miałam przez kilka dni zielone upławy
i świąd nie do wytrzymania.Podczas następnego cyklu pierwszego dnia lekkie
żółte zabrudzenie bielizny i znowu swędziało. Podczas następnego cyklu na
początku żołte zabrudzenie a potem jakby mleczna wydzielina zamieniająca się
czasami w serek- niewielkie ilości i swędziało ale już nie tak bardzo jak
wcześniej.Czułam czasami też suchość w pochwie i jakby kucie w jednym
miejscu.Jednocześnie mąż dostał białego nalotu na wrażliwszej części
członka.Ginekolog (w prywatnym gabinecie) obejrzał mnie (poprostu zajrzał
przyświecając sobie lampą) i zrobił usg.Stwierdził, że grzybicy raczej nie
ma, a moje dolegliwości związane są raczej z hormonami (cykle długości 27-41
dni).Ja dostałam MACMIROR maść a mąż CLOTRIMAZOLUM KREM.Po tygodniowej
kuracji i menstruacji (skończyła się w pn)odczuwam czasami lekkie swędzenie
i "gorąco wewnątrz"(może już jestem przewrażliwiona?), zaaobserwowałam też
lekką mleczną wydzielinę(prakrycznie taką jak w czasie płodnych dni) i raz
kilka kropeczek "serka", jednocześnie mąż znowu ma "nalot"- od kuracji nie
było żadnych kontaktów seksualnych!Boję się, że to w moim przypadku może się
skończyć jakimś zapaleniem przydatków.Może ja niepotrzebnie zaczynam wpadać
w panikę??
Czy mogę zastosować CITROSEPT?Jeśli tak, to w jaki sposób mam zrobić
irygację?Czy jest do tego jakieś specjalne narzędzie w aptece?PROSZĘ O
POMOC!!!