Dodaj do ulubionych

Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-(

IP: 188.33.71.* 24.07.09, 21:26
Dziewczyny pocieszcie mnie!! Z tym zębem to jedna wielka kicha sad Byłam u
dentysty i babka najpierw go rozwierciła i włożyła truciznę, na następnej
wizycie rozwierciła go jeszcze bardziej (trwało to godzinę) i na wyjście
powiedziała że jak będzie bolał to na kanałowe mam przyjśc!! Od tygodnia
umieram z bólu, biorę po 3 apapy dziennie i i tak go czuję, jak nie wezmę to
tak mnie boli że aż głowa mi pęka sad Mam iśc w poniedziałek ale boję się
strasznie, powiedzcie to mocno boli? i jak myślicie, może lepiej go wyrwac? Bo
chodzę na NFZ (prywatnie mnie nie stac) i babka mówiła jak się umawiałam na
wizytę, że jak mocno będzie bolec to mam jechac do szpitala tylko że tam
doraźnie robią i podobno nie leczą kanałowo tylko wyrywają
Obserwuj wątek
    • Gość: ??? Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 21:34
      a nie kazała czasem przyjść, żeby wyjąć truciznę jak będzie bolało?
    • alpepe Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 24.07.09, 21:38
      ile masz lat? 70? No, w tym wieku można sobie pozwolić na wyrwanie. Ja mam chyba
      ze cztery zęby po leczeniu kanałowym i nie wyobrażam sobie wyrwania zęba, chyba,
      że by się nic nie dało już zrobić, to zaczęłabym zbierać na implanta. Przed
      leczeniem niech dentystka da ci znieczulenie, to wytrzymasz leczenie kanałowe.
      Ja wolałabym nie mieć co na siebie włożyć, niż nie mieć zrobionych zębów.
      • malwisul Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 24.07.09, 21:43
        nie mówiła że mam przyjśc jak będzie bolało, dlatego boję się jeszcze bardziej,
        bo pewnie dopiero na zatrucie idę
        • Gość: ??? Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 21:46
          i co strasznego w zatruciu? przynajmniej znieczulenia przy leczeniu kanalowym
          nie potrzeba
          • malwisul Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 24.07.09, 21:58
            Bo słyszałam że to strasznie boli i nie zawsze się z tym antybiotykiem od razu
            trafi, dzięki za informacje o znieczuleniu jak teraz pójdę to powiem jej że chce
            a mam jeszcze jedno pytanie, czy samo znieczulenie to jest zawsze w formie
            zastrzyku przy może byc np. ząb polany znieczuleniem, bo ta moja lekarka mi
            lidnokainą (jakoś tak) polewała ale żeby co kolwiek działało to bym nie
            powiedziała (jak to było to) sad
            • Gość: emka Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 22:09
              Wiesz, na NFZ to pewnie tylko zastrzyk no i jest najskuteczniejszy- możesz
              ewentualnie za dopłatą poprosić o znieczulenie dziąsła przed zastrzykiem, choć
              powiem ci,że zastrzyk wcale nie boli- co lepiej ja w ogóle nie czuję momentu
              wkłucia. Nawet jak poczujesz to chyba lepsze kilka sekund bólu niż kilkadziesiąt
              minut przy kanałowym.
              • malwisul Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 24.07.09, 22:11
                może i racja, tylko panicznie boję się igły sad nic, przemogę się jakoś jak co
                • Gość: emka Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 22:13
                  Jak już tak panicznie boisz się igły to pomyśl o wierterku i innych ustrojstwach.
                  Co wolisz?
                  • malwisul Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 24.07.09, 22:24
                    bez takich bo zaraz sobie powyobrażam i w ogóle do dentysty nie pójdę :-0 nie no
                    fakt, tyle się już nasłuchałam wcześniej o leczeniu kanałowym (dokładniej o bólu
                    podczas leczenia) że chyba wolę igłę, chociaż nie wiem jak to zniosę najwyżej
                    jej tam zemdleję (to też mi się zdarzało uncertain)
                    • Gość: emka Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 22:33
                      Ze znieczuleniem nie ma prawa boleć- wyobraź sobie,że ja leczyłam dwa
                      jednocześnie- kanałowo i nic nie bolało- a wizyty u "sadysty" kocham tak,że wolę
                      stół operacyjny- taki normalny.
                      Grunt to się nie nakręcać.
            • bertrada Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 24.07.09, 22:28
              Znieczulenie to zawsze zastrzyk. Dyskomfort spowodowany ukłuciem można
              zniwelować smarując dziąsło środkiem znieczulającym. Natomiast sam zastrzyk jest
              niebolesny jeżeli dentysta wykonuje go bardzo powoli, kropelka po kropelce. Z
              tym, że większość nie ma do tego cierpliwości.
              Niektóre gabinety mają magic wand, czyli urządzenie, które komputerowo
              wstrzykuje znieczulenie i to podobno nie boli.

              Poza tym NFZ nie refunduje leczenia kanałowego trzonowców i przedtrzonowców.
              Tylko 1,2 i 3.
              www.nfz-kielce.pl/pacjenci/stomatologia.html
              Jak masz problem z innym zębem niż refundowany, to i tak będziesz musiała
              zapłacić. W takim wypadku poszukaj w internecie jakiegoś gabinetu, który oferuje
              usługi na współczesnym poziomie. Przynajmniej załatwisz sprawę podczas jednej
              wizyty.
              • Gość: emka Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 22:39
                NFZ refunduje zabiegi na poziomie podstawowym- reszta refundowanych może się
                różnić od regionu polski-oddziału NFZ.
                W każdej przychodni powinna wisieć widoczna informacja na ten temat.
                • bertrada Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 24.07.09, 22:43
                  Tak, ale nie mniej jednak mnie to zaskoczyło, że leczenie kanałowe wszystkich
                  zębów nie jest odgórnie refundowane. Przecież to paranoja żeby kazać ludziom
                  usuwać zęby, które można wyleczyć. W końcu są i tacy, których nie stać na
                  płacenie. I żeby nie cierpieć są skazani na usunięcie takich zębów.
                  • malwisul Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 24.07.09, 23:13
                    no nic, dzięki za rady wink chyba zdecyduje się na to znieczulenie, jakoś
                    wytrzymam bo lepiej z niż bez, a co płacenia to pani doktor nic mi o tym nie
                    wspomniała więc okaże się w poniedziałek..
            • nglka Czytam i nie wierzę 24.07.09, 22:37
              jestem po kolejnej wizycie u dentysty. Po dentyście konowale trafiłam w końcu do
              porządnej kliniki. okazało się, że od kilku lat mam torbiel w zatoce i od
              minimum roku próchnicę. Kontrola u konowała była 3 miesiące temu. Bolała mnie
              szczęka, mówiłam mu od półtora roku - twierdził, że nie mam ani jednej dziury i
              histeryzuję.
              W miesiąc przeleczyłam kanałowo 3 zęby(w tym 2 martwe) i 5 "normalnie".
              Do dentysty chodzę kilka razy w tygodniu na zmianę opatrunków w zebach, przy
              okazji czyszczenia kanału w martwym zębie doszło do przebicia torbieli. Miałam
              mieć operację 11 sierpnia ale w takiej sytuacji będą dyskutować co ze mną robić,
              bo płyn pooooszedł.
              Dzisiaj miałam leczoną kanałowo górną prawą czwórkę, w znieczuleniu miejscowym,
              w 1/4 dawki klasycznego znieczulenia (bo karmię piersią) i nie zabolało ani razu.

              Nie panikuj! Wyobraź sobie, że masz to, co ja. Ja się trzymam świetnie. Nie
              jestem typem masochistki, nie lubię dentysty,nie lubię wiercenia, nie lubię
              podawania znieczulenia. Ale jeszcze bardziej nie lubię mieć chorych zębów.
              Wierz mi, to leczenie całe to chwila moment i żaden ból, to pikuś w porównaniu
              do twoich obecnych cierpień nie wyobrażam sobie, że strach przed leczeniem może
              być aż tak wielki, że jesteś gotowa umierać z bólu, żeby nie dać się wyleczyć.
              • Gość: emka Łooo matko... IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 22:41
                Nglka po takich przebojach to śmiało możesz teraz stać się specjalistką od
                "ząbków"- nie tylko NPR smile
                • nglka Re: Łooo matko... 24.07.09, 22:43
                  big_grin
                  Powoli zaczynam nieśmiałe dyskusje z moją dentystką na temat wszystkich
                  czynności dokonywanych w mojej szczęce, przy sprawozdaniu połowa mojej rodziny
                  prosi o tłumacza wink
                  • Gość: emka Re: Łooo matko... IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 22:52
                    Notatnik, dyktafon hmmm.....sama nie wiem co jeszcze. Kto wie, może jakieś nowe
                    forum "stomatologia on-line" wink

                    Aparat w komórce masz?
                    • nglka Re: Łooo matko... 24.07.09, 22:57
                      Aparat w komórce mam ale wszystko notuje mój mózg, bo wszystkie zabiegi odbijają
                      się dosłownie w okularach pani dentystki. Współczuję Jej trochę, bo to tak, jak
                      patrzenie Jej na ręce. Zauważyła moje zainteresowanie i zawsze po kolei mówi, co
                      robi "widzi pani tę czerwoną plamkę? Na pewno pani widzi, pani zawsze się patrzy
                      - no, to w skrócie znaczy, że trzeba kanałowo" smile
                      Czy tylko ja patrzę? Wydawało mi się, że to naturalna ciekawość. I czas szybciej
                      płynie niż jak się liczy żaluzje, czy ilość kolorowych kropek na kasetonach
                      "sufitowych".
              • malwisul nglka 24.07.09, 22:44
                ale ja wcale nie mówiłam że nie wyleczę sobie zębów bo się boję, tylko że po
                prostu się boję a na poniedziałek mam wizytę umówioną, do dentysty staram się
                chodzic z nastawieniem takim że nie myślę w ogóle co mnie czeka do czasu wejścia
                do gabinetu i działa, ale niestety ten nieszczęsny ząb mnie strasznie boli więc
                jakoś nie daję rady nie myślec...
                • nglka Re: nglka 24.07.09, 22:46
                  Ja rozumiem, że myśli sie o tym mimowolnie ale z twoich postów widać paniczny
                  strach przed podaniem znieczulenia i przed wierceniem. panikara jesteś. Nie
                  piszę tego, by cię dobić ale żeby ci to uświadomić, może łatwiej będzie Ci się
                  przełamać jak poczytasz, że inni mają bardziej do dupy? smile
                  • malwisul Re: nglka 24.07.09, 22:52
                    och, czy ja mówię że nie jestem? Co do igły to od zawsze panikowałam a nawet
                    kilka razy zemdlałam (no co ja mogę za to?) a co do wiercenia to teraz zaczęłam
                    panikowac bo nigdy kanałowego nie miałam, a się o nim nasłuchałam, nie mówiąc o
                    tym że bolący ząb nie daje mi o tym zapomniec sad na zwykłe "wiercenie" zawsze
                    chodziłam nie myśląc o tym w ogóle i był luz, podczas wiercenia myślałam o czymś
                    innym
                    • nglka Re: nglka 24.07.09, 23:02
                      Powiem tak - przy bolącym zębie dałabym się przewiercić kanałowo nawet bez
                      znieczulenia.
                      No, to teraz sobie porównaj.
                      Jak mnie bolał ząb, mocno, to czułam realną ulgę przy jego rozwiercaniu! Wtedy
                      jeszcze bez znieczulenia, o w szpitalu na dyżurze nocnym mi wiercili.
          • Gość: emka Guzik prawda. IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 22:06
            Zatrutą miazgę z komory zęba można usunąć bez znieczulenia, ale z kanałów usuwa
            się w znieczuleniu.
            • malwisul Re: Guzik prawda. 24.07.09, 22:09
              ale to znieczulenie to zawsze jest zastrzyk? Bo na NFZ zamrażania pewnie nie ma
              • Gość: emka Re: Guzik prawda. IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 22:11
                Wyżej ci odpisałam- zamrażanie by nie pomogło na zęba- co najwyżej na dziąsła.
        • Gość: rokitka Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.180.c80.petrotel.pl 24.07.09, 21:55
          Po to wkładał ci truciznę do zęba żeby przestał cię boleć (trucizna powoduję
          martwicę zęba, a martwy ząb nie boli). Skoro boli cię w dalszym ciągu tzn że nie
          wyczyściła go porządnie przed założeniem lekarstwa. Zmień dentystę.
          • malwisul rokitka 24.07.09, 22:01
            ja do dentysty za pierwszym razem poszłam tylko żeby mi zęba zrobiła, nie z
            powodu bólu bo nic mnie nie bolało, no i przy pierwszej wizycie też nic, a teraz
            po drugiej koszmar poprostu
          • Gość: emka Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 22:04
            Widocznie się jeszcze nie "umartwił"- dlatego ją boli. U jednych boli przez
            jeden dzień u innych dłużej.
      • Gość: emka Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.bmly.cable.ntl.com 24.07.09, 21:44
        Dokładnie-wyrwanie zęba spowoduje,że reszta w szeregu z biegiem czasu rozejdzie
        się i porobią się szpary między pozostałymi zębami. Lecz kanałowo i tyle- nie
        wiem, ale poczytaj sobie gdzieś na necie zakres usług na NFZ przy leczeniu
        kanałowym-możliwe,że jest znieczulenie wtedy darmowe- jeśli nie to zapłać kilka
        dyszek za znieczulenie i wtedy nic nie czujesz.
        Tu masz linka i odpowiedź i nie daj sobie wcisnąć,że musisz płacić, albo przy
        kanałowym znieczulenie jest niepotrzebne.

        www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071203/AKCJARED04/71129046
        I tu masz jeszcze jeden:
        miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,1648446.html
        a najlepiej skocz na stronę NFZ
    • bertrada Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 24.07.09, 22:04
      Usuwanie zęba to ostateczność. Leczenie kanałowe w dzisiejszych czasach to
      standard. Starsza metoda polega na "zatruciu" zęba i to może boleć jakiś czas.
      Potem jak ząb jest już martwy, to się go czyści i wypełnia. Bardziej współczesna
      metoda to leczenie kanałowe w miejscowym znieczuleniu podczas jednej wizyty.
      Z tego co piszesz, to jeszcze nie zaczęło się leczenie. W takim wypadku jak
      najszybciej idź do dentysty. Prywatnie takie coś kosztuje 150-250PLN, w
      zależności ilu kanałowy jest to ząb. Niektóre gabinety są czynne nawet w soboty.
      • Gość: zawszezabulinka Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 08:40
        u mnie byla smieszna sprawa. bo bolal mnie zab i rozmawialam "z kims" nawiazujac
        do tematu. ten ktos powiedzial ze mial kanalowke. nastepnego dnia udalam sie do
        dentysty i powiedziala - kanalowe

        to bylo w prywatnym gabinecie, z umowa na nfz za zeba na dole z przodu
        zaplacilam ok 170 zl z wypelnieniem i znieczuleniem, za swiatloutwardzalne
        wypelnienie wziela sobie polowe ceny, z racji ze juz duzo $ zostawilam u niej smile




        teraz chodze do takiego dentysty na nfz ze znieczulenie mam na zyczenie - lekarz
        po 2 wizytach nauczyl sie juz zeby mi je zawsze podawac i robia jasne plomby smile

        dentysta czy na nfz czy prywatnie nie ma znaczenia. wezmie pieniadze czy tego
        chcesz czy nie. moj facet chodzil do przychodni na nfz i w pewnym momencie mial
        stwierdzone kanalowe. kosztowaloby to z 300 zl bo zab byl gdzies z tylu i
        lekarka podala najwyzsza cene. zrobil rtg i okazalo sie ze ma 2 kanaly i
        zaplacil mniej.
        • malwisul Re: Stomatolog- leczenie kanałowe :-( :-( 26.07.09, 21:45
          hej, nie wiem co teraz zrobic bo po tak długim czasie dzisiaj ząb mnie przestał
          bolec i już nie boli! jak myślicie jak to możliwe? sam się przecież nie
          wyleczył... to iśc jutro do dentysty czy już nie, bo ona mówiła że przyjśc jak
          bolec będzie, a teraz już nie boli... to trzeba zrobic to kanałowe czy już nie?
          co myślicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka