22.08.09, 21:56
Witam!
W lipcu poszłam na zabieg cieśni nadgarstka, przed zabiegiem zrobiono mi
zdjęcie rtg klatki piersiowej i pani anestezjolog powiedziała ze cos jej się
nie podoba w moich płucach ale zabieg mi zrobiono, po jakimś czasie poszłam z
tym zdjeciem do rodzinnego zeby sprawdzic co on powie i moze da mi skierowanie
na powtorne rtg a on od razu dał skierowanie do szpitala z rozpoznaniem
gruzlicy, ja glupia zamiast isc zrobic sama to drugie zdjecie to w czwartek
poszłam do szpitala, leze na sali z kobieta ktora jest chyba chora na
gruzlice, nie mam zadnych objawow gruzlicy, zrobiono mi szereg badan wlaczenie
z okropna bronchoskopia i teraz mam czekac na te wyniki w szpiatlu pelnym
chorych ludzi, najsmiesniejsze z tego wszystkiego jest to ze pierwsze zdjecie
wykonano chyba nie prawidlowo, bo podczas mojego wdechu, gdy akurat wciagalam
powietrze i kobieta ktora robila
po mnie rtg tez miala taki wynik jak ja,wiem o tym bo anastezjolog omawiala
nasze wynki na jednej sali, tu w szpitalu zrobiono poprawnie rtg
i wedlug mnie wyszlo inaczej tz bez plam, w szpitalu nie jestem wogole
informowana o wynikach ani rtg ani krwi a bronchoskopii, czy powinnam isc do
ordynator i zapytac o wyniki? czy moge nie czekac na wyniki i wypisac sie na
wlasne żądanie? czy moga mi tego odmowic? nie ma kaszlu ani nie chudne, nie
mam temeratury,pomozcie co mam robic? nie wytrzymuje psychicznie w tym
szpitalu, zwariuje z teskonoty za domem dziecmi i mezem.
Obserwuj wątek
    • easyblue Re: pomozcie 22.08.09, 22:03
      Nie musisz mieć objawów choroby, by na nią chorować.
      Poczekaj do końca badań a potem dokłądnie o wszystko wypytaj - masz prawo
      wiedzieć i lekarz nie moze Cię zbywać, że po info masz sobie gdzieś tam pójść.
      Nawet,jeżeli źle wykonano zdjęcie, lekarz postąpił prawidłowo. Ja bym nie
      chciała narażać najbliższych na podobne paskudztwo, nawet kosztem
      "niepotrzebnego" leżenia w szpitalu.
      Poczekaj do końca badań i nie uciekaj ze szpitalasmile
    • szachula30 Re: pomozcie 22.08.09, 23:14
      Z tego co rozumiem jesteś w szpitalu od 2 dni. I rozumiem, że
      tęsknisz za domem i dziećmi, ale ja bym się nie wypisywała. Przecież
      zdrowa mama jest dla Twoich dzieci bardzo ważna, prawda?
      Co do informacji - często jest tak, że żadna pielęgniarka ani inny
      lekarz poza lekarzem prowadzącym daną osobę nie udziela informacji na
      temat stanu zdrowia. Zapytaj kogoś o dyżur Twojego lekarza
      prowadzącego i jak będzie poproś o rozmowę, albo niech ktoś z rodziny
      przyjdzie i z lekarzem prowadzącym porozmawia. Masz prawo do
      informacji, ale nie wysnuwaj wniosków z jakichśtam rozmów innych
      pracowników szpitala usłyszanych niechcący. Pozdrawiam i trzymaj się!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka