11ce
15.09.09, 15:22
Witam serdecznie.
Jakiś tydzień-półtora temu miałem problemy z żołądkiem - półtora dnia zielony
stolec, rozwolnienie z ostrym bólem brzucha. Momentami delikatnie bolała
wątroby. Brak apetytu został do dziś ale chyba już coraz lepiej. Ale nie z tym
problem.
Dzisiaj rano obudziłem się z bólem wątroby, który do teraz cały czas trwa.
Jest ciągły i tępy. Nie czuję się głodny, może to z braku apetytu ale i tak
staram się jeść normalnie. Bolą mnie także plecy w środkowo dolnym odcinku
kręgosłupa, głównie na środku i po prawej. Jestem dzisiaj trochę osłabiony i
zmęczony. Wczoraj także poczułem, że mój mocz stał się bardziej śmierdzący niż
zwykle. Myślałem, że to wszystko po leku Orungal, ale już dawno go skończyłem.
W zeszłym roku, też we wrześniu, miałem zniszczoną wątrobę przez mononukleozę
(18-krotnie większe wartości prób wątrobowych od max wartości) ale wyszedłem z
tego. Czy warto zrobić USG wątroby, jeżeli ból nie przejdzie?