amelia205
23.09.09, 11:26
Witam! We wrześniu ubiegłego roku poczułam się źle, tzn. nie mogłam
ustać, miałam zawroty głowy i wymiotowałam. Z tego powodu znalazłam
się w szpitalu, po 3 dniach wypisana w stanie ogólnym dobrym.
Diagnoza lekarska to przemijająca niewydolność naczyń mózgowych. Z
kolei lekarz kardiolog stwierdził, że był to lekki udar i przepisał
leki: Betalok i Corator. Ciśnienie tętnicze mam w normie 140/80, a
cholesterol 146. Lekarz kardiolog twierdzi, że te leki mam brać już
do końca życia, by zapobiec miażdzycy naczyń, a tym samym
wystąpieniu udaru. Wątpię w diagnozę kardiologa, nie wiem czy mam
rację? Co robić? Proszę o opinię. Pozdrawiam!