Dodaj do ulubionych

Migrena to kalectwo.

14.01.04, 08:13
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Migrena to kalectwo. 14.01.04, 08:18
      ooops sorry wyslalo mi sie zanim dodalam text.

      Swiatowa Organizacja Zdrowia umiescila posrod wiodacych 20 na swiecie
      migrene jako jeden z wiodacych powodow >inwalidztwa<.

      Sorry ale nie umiem dokladnie przetlumaczyc slowa disability.

      Podane w Headache Australia,

      Media Release from World Headache Alliance 28 February 2002

      >>>WHO Report Ranks Migraine Among Top 20 Causes of Disability
      Media Release from World Headache Alliance 28 February 2002

      The World Health Organization (WHO) has recently released their much
      anticipated report - Mental Health: New Understanding, New Hope - identifying
      migraine among the world's top 20 leading causes of disability, with an impact
      that extends far past the suffering individual, to the family and community.
      The landmark report establishes the burden of headache for the very first time
      after collecting information on headache from around the world. The result is
      anticipated to have long-reaching impact: on individual sufferers, their
      caregivers, family and colleagues, and on society itself. The report, it is
      hoped, will provide the impetus for governments to develop appropriate, long-
      awaited support strategies. <<<<

      Venus
      • mary_ann Re:kalectwa niewidoczne 14.01.04, 08:25
        B. ciekawy wątek. Bo migrena to przykład kalectwa, ktorego nie widać, na który
        nie dostanie się żadnej taryfy ulgowej ani renty, dopóki jakies odlegle skutki
        do nich nie uprawnią. Gwoli sprawiedliwości nalezy dodać, że nie tylko migrena
        jest taką "cichą niepelnosprawnością". Bo co powiecie np. o chronicznej
        bezsenności? (Albo o absolutnej fizycznej niemożności dostosowania się do
        rytmu "skowronkowego"? To drugie brzmi bardzo banalnie, a też potrafi
        wykluczyć z normalnego życia).
        • cygne Re:kalectwa niewidoczne 14.01.04, 13:42
          mary_ann napisała:

          > B. ciekawy wątek. Bo migrena to przykład kalectwa, ktorego nie widać, na
          który
          > nie dostanie się żadnej taryfy ulgowej ani renty, dopóki jakies odlegle
          skutki
          > do nich nie uprawnią.

          Popieram w zupełności:)
          Migrena na kilka dni zmienia życie osoby cierpiącej. Przed bólem, w trakcie i
          po bólu czlowiek jest całkiem wytrącony z normalnego rytmu, nie może prawidłowo
          funkcjonować, o samym cierpieniu z powodu bólu nie trzeba wspominać.

          pozdrawiam
          aktualnie na szczęście wolna od tej zarazy:))


          Gwoli sprawiedliwości nalezy dodać, że nie tylko migrena
          > jest taką "cichą niepelnosprawnością". Bo co powiecie np. o chronicznej
          > bezsenności? (Albo o absolutnej fizycznej niemożności dostosowania się do
          > rytmu "skowronkowego"? To drugie brzmi bardzo banalnie, a też potrafi
          > wykluczyć z normalnego życia).
          • Gość: Venus Re:kalectwa niewidoczne IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 14.01.04, 18:32
            Niektorzy w Kanadzie i USA dostaja rente na migreny.
            Nazywa sie to disability pension czyli renta inwalidzka.
            Nie wiem jak jest w zachodniej Europie..
            Venus
            • Gość: Venus Re:kalectwa niewidoczne IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 14.01.04, 18:48
              Inne choroby (neuropsychiatryczne) wymienione wsrod top 20:

              unipolar depressive disorders - jednobiegunowa choroba depresyjna (?)
              choroba alkoholiczna (lub choroby z nia zwiazane)
              schizofrenia
              dwubiegunowa ..??
              Alzheimer i inne demencje



              The Global Burden of Disease (GBD) is an analysis of the onset of disorders
              and the disability caused by them. Using the GBD methodology, the report
              identifies six neuropsychiatric disorders2 among the top 20 causes of
              disability in the world: unipolar depressive disorders, alcohol use disorders,
              schizophrenia, bipolar affective disorder, Alzheimer's and other dementias,
              and migraine. The final results of the study will be published in 2002.

              Kto jest zainteresowany przeczytaniem tej strony w calosci,
              niech wrzuci na Google 'World Health Organization migraine',
              potem poszuka strony pt:
              Headache Australia - Migraine Among Top 20 Causes of Disability

              link niestety nie wychodzi w calosci.

              Venus

              • urtic Re:kalectwa niewidoczne 15.01.04, 01:41
                Migrena to choroba leniwych dam, jak nie chca nic robic, to twierdza ze ich
                glowa boli. Albo tez dam z towarzystwa, przy obecnosci meza zawsze maja
                migrene, ale przy kochanku migrena znika blyskawicznie.
                • venus22 Re:kalectwa niewidoczne 15.01.04, 05:22
                  Urtic, znowu sie nachlales! wszystkim dzisiaj widze dokuczasz..
                  Venus
                • migrenica Re:kalectwa niewidoczne 15.01.04, 20:39
                  HEJ KOLEGO! JESTEM BABKĄ Z MIGRENĄ I CHĘTNIE PODARUJĘ CI JĄ OD ZARAZ I POTEM
                  MOŻESZ SIE MĄDRZYĆ WSZECHWIEDZĄCY CZŁOWIEKU . POZDRAWIAM MIGRENOWCÓW !
                  • Gość: Venus Re:kalectwa niewidoczne IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 15.01.04, 21:10
                    Nie przejmujcie sie Urtikiem- specjalnie tak pisze zeby nas rozzloscic.. jego
                    zona ma wlasnie "migrene"...

                    Zapraszam migrenowcow na prywatne forum MIGRENA - klik u gory z lewej, potem
                    na Zdrowie z prawej w dole, i MIGRENA...
                    Venus
              • Gość: stachenka Re:kalectwa niewidoczne IP: *.umcs.lublin.pl 16.01.04, 12:32
                Z tymi alkoholikami to już przesada - chcieli to mają (za swoje).
                Ja rozumiem, że alkoholizm to jednostka chorobowa, ale taka, którą się ma na
                własne życzenie.
            • Gość: stachenka Re:kalectwa niewidoczne IP: *.umcs.lublin.pl 16.01.04, 12:27
              Nawet gdyby jakimś cudem weszłą taka ustawa...
              jak udowodnisz Hausnerowi, że boli cię głowa? No i renta zweryfikowana negatywnie.

              Najgorszy z możliwych światów.
        • Gość: stachenka Re:kalectwa niewidoczne IP: *.umcs.lublin.pl 16.01.04, 12:23
          Mary ann, jak ty mnie rozumiesz!
          Kiedy byłam kilkuletnim brzdącem mama zwracała się do mnie "moja ty mała sowo".
          Pamiętam też, że jeśli siedziała w kuchni do późnej nocy, to usypiać miał mnie
          ojciec, ale zawsze najdalej po 30 mniutach wspólnego z nim leżenia wymykałam się
          cichutko z pokoju i wpadałam radośnie do kuchni z tekstem: "Już go uśpiłam!"

          Wrzody na żołądku mi rosną gdy słyszę jak stare przygłupy mówią z lekceważeniem:
          "Pójdzie do pracy, to się przestawi." A do przedszkola, do postwawówki, do
          liceum i na uczelnię to ja może miałam na 18:00?! Męczyłam się przez 19 lat i
          nigdy nie było widać ani zalążka jakiegokolwiek "przestawienia", ale jak pójdę
          do pracy, to wszystko się zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Co
          za bzdury!!! Jeszcze ojciec zawsze się na mnie darł, że on "musi zapierdalać", a
          ja "przepierdalam" jego pieniądze na światło w nocy. Ależ mam fanaberie!
          Potrafił wykręcać korki. Jak miał dobry humor, uprzedzał mnie, że mam 5 minut,
          żeby położyć się spać. Nie pozostawało mi nic innego, jak tylko psuć oczy
          czytaniem przy świeczkach lub lampce na olej. ( I to też jest kalectwo, że facet
          doprowadził do tego, że ucieszyła mnie jego śmierć, że nie potrafię wyobrazić
          sobie czegoś takiego jak rodzina, jak miałoby to wyglądać?, jak funkcjonować?.
          Ale to już inny temat.)

          Porównywalnym do migreny kalectwem są takie miesiączki jak moje (pamiętasz wątek
          "pabialgin"?). Szczęśliwie się złożyło, że mam faceta, który jest migrenowcem.
          Przynajmniej każde z nas ma kogoś, kto rozumie, jak to jest kiedy boli tak, że
          odchodzi się od zmysłów.
          • mary_ann Re:do Stachenki 16.01.04, 13:00
            Oj, rozumiem, rozumiem, tyle tylko, że na wiele Ci się to nie zda. Oj, jak
            bardzo chciałabym NIE rozumiec:-)

            Z tym przestawieniem to totalna bzdura - nigdy mi się nie udało. Cale studia
            przebytowalam na srodkach supokajajaco-nasennych wieczorem (a p/bólowych w
            dzień, kiedy po tych pierwszych bolała głowa). Miałam kilka lat dobrego zycia
            na urlopie wychowawczym i częśćiowo potem (pracuje na uniwersytecie i godziny
            zajęć mam rózne, w tej chwili nie na ósmą). Cóz jednak z tego, skoro i tak
            skowronkowy swiat dopadł nas nieodwołalnie - starsza córka poszła do szkoły...


            A tych kalectw to mogę wymienić jeszcze parę, tylko po co się dołować...:-)

            Pozdrowienia serdeczne i .... życzę odmiany losu. Przynajmniej z tymi
            miesiączkami powinno się coś dac zrobić
            Ściskam
            mary_ann
            • Gość: stachenka Re:do Stachenki IP: *.umcs.lublin.pl 16.01.04, 13:30
              Oj! proszę, nie ściskaj!, bo to właśnie dzisiaj.
              (ale siedzę na uczelni, bo przyjechałam na zajęcia i jakoś tak nie chce mi się
              wstawać, iść na miejski, czekać, iść na dworzec, czekać, trzęść się w
              śmierdzącym autobusie przez 40 minut i iść do domu; a na zajęcia ze sztucznej
              inteligencji to bym wyskoczyła i przyjechała nawet z trumny)

              Tak się zapabialginowałam, że nawet nie czuję głodu 7 godzin po miseczce zupy
              mlecznej na śniadanie.

              Dziwne, ale mniej więcej od świąt po pabialginie poprawia się moja rozumność.
              Nie to, żebym czuła jak Przybyszewski, "że mam rodzaj jakiegoś nadmózgu" =), ale
              czuję się jakbym wracała do poziomu rozumności, który przed anemią (listopad2002
              - październik2003) był normą. Na szczęście nie jestem na tyle nierozsądna, żeby
              z tego powodu zwiększać spożycie. W każdym razie ta obserwacja wydaje mi się
              interesująca.

              Ja mam w tym semestrze 4x na 9:30, co przy dojazdach wychodzi na jedno z tym jak
              ktoś z Lublina albo z samochodem ma na 8:00.

              A więc życzmy sobie nawzajem późnych zajęć na uczelni. Oby w przyszłym semestrze
              cokolwiek z tego wyszło.

              Stachenka


              • Gość: Venus Re:do Stachenki IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 16.01.04, 19:38
                Poniewaz sama zaliczam sie do sow, wiec domyslam sie co to znaczy nie moc
                funkcjonowac w "normalnych" godzinach.

                Ale porownywanie bolesnych miesiaczek i przestawionego zegarka biologicznego
                do super-migreny jest lekka przesada.
                Tutaj chodzi o wypadki migreny kiedy normalne funkcjonowanie jest zupelnie
                niemozliwe- czlowiek nie tylko ze lezy w lozku porazony roznymi objawami to
                jeszcze czesto nic na niego nie dziala- zapomnij takie slowo jak PABIALGINA
                albo PARACETAMOL, bo to jak cukierki. ZAPOMNIJ O MORFINIE, Tramalu- tez jak
                woda, chyba ze w konskich dawkach.
                Nawet preparaty ergotaminy i tryptany nie zawsze pomoga o czym niedawno
                przekonalam sie na wlasnej skorze.
                Sa pewne kryteria wedlug ktorych ocenia sie inwalidzwtwo w migrenie, bowiem
                migrena migrenie nierowna.

                Jakby nie bylo obie i ty z bolesna miesiaczka ( wyjecie z zycia raz w
                miesiacu?) i przestawiony zegar (jednak jakos funkcjonujesz ?) to nie to samo
                co atak migreny ktory z czlowieka robi rzygajacy i trzesacy sie ochlap
                ludzkiego miesa.

                tacy migrenicy nie tylko ze nie sa w stanie normalnie funkcjonowac ale jeszcze
                potrzebuja nianki..
                Podam przyklad - 2-3 ataki migreny dwudniowki tygodniowo, w sklad jednego
                ataku wchodzi: skazujace na lozko ptoworny bol w glowie, wymioty, bol
                brzucha, walace serce, ogolna trzesawa, mental confusion (oszolomienie
                umyslowe), biegunka, niemoznosc mowienia, wrazliwosc na swiatlo, dzwiek,
                zapach, dotyk, slabosc, moze byc utrata przytomnosci, zawroty glowy - a to
                jeszcze nie wszystko..
                Po ataku bolowym nastepuje dalszy ciag migreny, juz bez bolu - stan okropnego
                wyczerpania, depresja lub euforia, otepialosc umyslowa i i ogolne "rozbicie".

                Nie chce wszkaze byc zle zrozumiana - na pewno wasze dolegliwosci bardzo
                utrudniaja zycie, na pewno bol miesiaczkowy moze byc obezwladniajcy, ale na
                rente sie raczej jeszcze sie nie kwalifikuja.
                Natomiast mozna i trzeba szukac przyczyny dlaczego tak jest- choc wiem ze
                czasem to jest trudna sprawa.
                jesli chodzi o bolesne miesiaczki to jest pewno duzo przyczyn i mozna
                sprobowac brac mieszanki lekow p/bolowych zamiast jednego - np ibuprofen i
                paracetamol, moja lekarka tak mi poradzila i mowila ze wtedy jedno wspomaga
                znieczulajce dzialanie drugiego. Dodatkowo moze srodek rozkurczowy??
                Ale nalezy poradzic sie najpierw lekarza.

                A jesli chodzi o przesuniety zegar to nic na ten temat nie wiem, choc sama
                jestem sowa (ale nie az taka) moze nalezaloby zglosic sie do kliniki snu?
                Stachenko- jezeli masz anemie i bierzesz zelazo to na pewno spada ci poziom
                magenzu- tak sie zlozylo ze tez to mam.
                Niedobor magnezu powoduje ze wlasnie jestes ciagle spiaca, zmeczona zupelnie
                jak przy anemii.
                Jesli zaczniesz brak magnez to bierz i wapn bo mangez zubaza z kolei poziom
                wapnia.
                Mnie tez to ciekawi ze pabialgina ci pomaga.
                Moze ty masz migreny bez bolu glowy?
                Pozdrawiam
                Venus




                • Gość: stachenka Re:do Stachenki IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 12:53
                  Co to jest Paracetamol? A ibuprofen? Zapomniałam lata temu.
                  Nie stawiałabym pabialginu w tym samym rzędzie, co paracetamol. To dwie inne
                  bajki.
                  Kiedyś miałam tramal, ale po 3 czy 4 tabletkach (w miesięcznych odstępach)
                  przestał mi pomagać.

                  Moje miesiączki robią ze mnie "trzęsący się ochłap ludzkiego mięsa". Jak
                  myślisz, dlaczego siedziałam wczoraj w pracowni jeszcze 3 godziny po
                  zajęciach? Bałam się wstać.
                  Akurat wczoraj czułam się lepiej niż zazwyczaj. Zresztą, tak jak pisałam, na
                  zajęcia z LISPa wstałabym z grobu. Czułam się lepiej to znaczy, że bałam sie
                  wstać z krzesła, ale nie bałam sie oddychać czy poruszyć choćby palcem, że
                  zjadłam 10 pabialginów (1 opakowanie) a nie o połowę więcej (więcej nigdy nie
                  biorę, bo nie znam dopuszczalnej dawki, a nie chcę sie zabić), że byłam
                  zarąbiście naćpana, ale nie na tyle, żeby mieć objawy zatrucia przez cały
                  następny tydzień. Pewnie koło wtorku przestanie zarzucać mnie na boki i nie
                  czuję, że mam żołądek.

                  (Z innej beczki: to ergotaminy czasem jednak na kogoś działają? Jak miałam
                  przez kilka lat notoryczne bóle głowy i mi to nic a nic nie pomagało. Na
                  szczęście 2,5 roku temu mi przeszło.)

                  I też zazwyczaj przez pierwszy dzień lub 2 potrzebuję niańki, bo każdy ruch,
                  każde napięcie mięśnia potęguje ból.

                  Jeśli chodzi o srodki rozkurczowe, to ich działnie na mój organizm ogranicza
                  sie do wywoływanie biegunki, więc nie stosuję. Pierwszego lub drugiego dnia
                  miesiączki i tak mnie nieźle przeczyszcza. Mieszanie też nie pomaga.

                  Anemię miałam do października. W listopadzie czułam się rewelacyjnie, więc to
                  nie to.
                  Dodatkowo: w domu zawsze jest Mg, Ca i multiwitaminki ze Zdrovitu, więc często
                  kiedy nie chce mi sie robić herbaty, albo jest gorąca a ja już nie ogę
                  wytrzymać, to piję coś z tego.

                  Migreny bez bólu głowy. Ciekawy trop. To mozliwe? Czy to może sie zacząc
                  dopiero po dwudziestce?

                  Ja nie mam zaburzeń snu. Mój organizm już taki jest, że chce położyć się spać
                  między 4:00 a 9:00 rano i wstac popołudniu. Jeśli sie tak nie daje to łażę jak
                  zombie przez cały dzień, a po 21-ej nagle się wybudzam (no chyba, że juz od
                  conajmniej dwu dni spałam po 3-4 godziny).

                  Ja myślę, że to są kalectwa. Nieposiadanie 1 przedramienia i nieposiadanie obu
                  nóg to też dwie bardzo, bardzo różne sytuacje, a jednak każdy się zgodzi, że i
                  to i to jest kalectwem.

                  PZDR
                  • Gość: Venus Re:do Stachenki IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 17.01.04, 20:59
                    No szkoda mi ciebie.
                    jesli nie pomaga ci pabialgina to nie lepiej isc do lekarza poprosic o
                    mocniejszy srodek?
                    Migrena bez bolu glowy jak najbardziej istnieje.
                    jest to migrena brzuszna ktora wystepuje czesciej u dzieci, rzadko u
                    doroslych, niemniej jednak jest to mozliwe.
                    Drugi typ migreny bez bolu glowy to BAM Basilar Artery Migraine - migrena
                    podstawna.
                    Na preparaty ergotaminy reaguje mniejszosc migrenikow, w/g mojej sondy tak 1
                    na pieciu. Jesli nie mniej. Mi nie pomaga, a nawet pogarsza sprawe.
                    zancznie bardziej pomaga triptan.
                    Nie mam zamiaru pomniejszac twojego bolu - na pewno jest okropny.
                    A mialas robione badania na poziom zelaza i magnezu ostatnio?
                    Ja biore minimum 400 mg magnezu dziennie..

                    Najciekawsze jest to ze brak przedramienia lub obu nog nie musi skazywac na
                    lozko.... ludzie ci nie tylko ze moga prawie normalnie funkcjonowac, to
                    jeszcze nawet moga uprawiac sport.
                    Np pilke nozna- wlasnie widzialam w dzienniku specjalna pilke do "kopania"
                    dla tych na wozkach..
                    a ja tu zaslaniam reka oczy od telewizora, glos wylaczam, bo mnie mdli od
                    tego.. siedze z obiema nogami i rekami na sofie.... i mysle..
                    eh zycie.. co za ironia..
                    Venus

                • mary_ann Re nie licytujmy się 19.01.04, 09:13
                  Gość portalu: Venus napisał(a):

                  > Poniewaz sama zaliczam sie do sow, wiec domyslam sie co to znaczy nie moc
                  > funkcjonowac w "normalnych" godzinach.
                  >
                  > Ale porownywanie bolesnych miesiaczek i przestawionego zegarka biologicznego
                  > do super-migreny jest lekka przesada.
                  > Tutaj chodzi o wypadki migreny kiedy normalne funkcjonowanie jest zupelnie
                  > niemozliwe-

                  Venus, nie licytujmy się!
                  Oczywiście nigdy nie smiałabym przyrównywac mojej "sowowatości" do migreny
                  takiej, jaka Ty opisujesz, ale:

                  1. moim zdaniem Twój opis wskazuje na ciężką, potworną wręcz chorobę
                  neurologiczna wymagająca nie tylko superintenywnego leczenia, ale byc może i
                  renty (przy opisywanej przez Ciebie częstości wystepowania zjawiska chyba nie
                  da się wszak w ogole pracować). To, o czym mowisz, w ogole da się przyrownac
                  chyba tylko do niektorych postaci bólu nowotworowego. Myslałam, że mowa w
                  wątku jest o migrenie takiej, jaką spotyka się chyba duzo częściej - silnego
                  bólu głowy o okreslonej charakterystyce, wystepującego dość często (ale jednak
                  nie 2-3 razy w tyg. w tym natężeniu!!), opornego na leczenie, ale jednak nie w
                  tej skali, jaką opisujesz. Stąd może moje uznałas porownanie za niestosowne.

                  2. Co do porownania stachenki z bolesnym miesiączkowaniem masz rację tylko o
                  tyle, o ile chodzi o częstość występowania zjawiska, bo o natężeniu nie możesz
                  mieć, z całym szacunkiem, pojęcia. To, co opisuje stachenka, brzmi tez wszak
                  dramatycznie, prawda?


                  3.ad problemy ze snem (pisałam zresztą nie tylko o "sowowatości", ale i
                  bezsenności) to - znowu: porownania z Twoją migreną być może nie ma, ale już z
                  umiarkowaną?
                  Pamiętaj, ze tu nie chodzi o to,że ktoś jest po prostu niewyspany. STALE!
                  Chodzi o wszelkie mozliwe tego konsekwencje: bóle głowy (dzien dobry!),
                  problemy z pamięcią, koncentracją, oslabienie odporności (nawracające
                  infekcje), depresję, narastajacą agresję wobec braku zrozumienia ze strony
                  otoczenia... Jednym słowem - bardzo problematyczną jakość życia, rzutującą na
                  stosunki z otoczeniem. To trochę własnie tak, jak z migreną - choruje nie
                  tylko dotkniety takimi problemami człowiek, ale jego dzieci, rodzina...

                  Ja akurat cos bardzo cennego w zyciu stracilam przez to, że byłam
                  skoncentrowana na sobie, na ciele, z ktorym sobie nie radziłam, i do ktorego
                  potrzeb (1. spać 2. żeby ciągle nie bolało, 3. zeby nie kichało, nie
                  swędziało /bo mam uporczywe bóle głowy i alergię przez ok. 9 mies w roku/)
                  zawęził się w pewnym momencie mój swiat.

                  A takich niewidocznych kalectw jest wiecej (bole reumatyczne, jakiekolwiek
                  przewlekłe bóle brzucha, np. choroba Crohna, niedoczynnośc tarczycy (przy
                  konieczności bycia aktywnym), wszelkiej maści w ogóle zaburzenia
                  endokrynologiczne, choroby psychiczne wreszcie) i licytowanie sie, kto ma
                  gorzej, wydaje mi sie bezsensowne i małostkowe.

                  Pozdrawiam i zycze - jak zawsze - mniej bólu. Wszystkim:-)
                  Mary_ann
              • mary_ann Re:do Stachenki 19.01.04, 09:29
                Oj! proszę, nie ściskaj!, bo to właśnie dzisiaj.


                O rany, ale ja tak symbolicznie raczej:-)


                > A więc życzmy sobie nawzajem późnych zajęć na uczelni. Oby w przyszłym
                semestrz
                > e
                > cokolwiek z tego wyszło.
                >
                > Stachenka
                >


                Przepraszam, byłam dwa dni poza zasięgiem, stad brak odpowiedzi.
                Ja też życzę Ci późnych zajęć. Ale poniewaz chyba tylko nielicznym udaje się w
                tym zakresie przystosowac na stałe świat do siebie (np. poprzez odpowiednią
                pracę), życzę i Tobie i sobie rozwiązania problemu w sposób bardziej
                systemowy, poprzez usunięcie przyczyny. Może kiedyś się uda...

                Ciekawe to, co piszesz o poprawieniu rozumności po pabialginie - na mnie w
                rozsądnej dawce działa ona nasennie, co wyklucza raczej przyrost rozumności:-)
                Spektakularą poprawę IQ miewałam tylko lata temu po słynnych tabletkach z
                krzyżykiem (wycofanych z powodu dużej toksyczności), trochę sytuację poprawia
                też (czasem, bo kiedy indziej powoduje własnie pogorszenie) kofeina.

                Jeszcze raz - życzę mniej bólu! Bo przewlekłe cierpienie naprawdę
                niespecjalnie uszlachetnia:-(
                Jak przyjdzie Ci ochota na napisanie donosu na życie, pisz na mój adres
                gazetowy
                Pozdrowienia serdeczne
                mary_ann
                • Gość: Venus Re:do Stachenki IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 19.01.04, 20:14
                  Maryann, bedac osoba ktorej mowiono DEAL WITH IT czyli "przestan
                  histeryzowac", w zadnym wypadku nie pomniejszam cudzych bolow.
                  (boli?).
                  Tak sie zlozylo ze moja siostra tez miala takie miesiaczki z piekla rodem,
                  wiec chociaz sobie wyobrazam..

                  Chodzi mi wszakze o to, ze nie bez powodu migrena jest a bole miesiaczkowe
                  nie na liscie WHO.
                  Po prostu do listy trzeba bylo spelniac pewne kryteria, o nic wiecej mi nie
                  chodzilo.
                  Nawet to ze alkoholizm ma sie na wlasne zyczenie- to w sumie nie ma znaczenia
                  bo chodzi o to ze w efekcie koncowym jest to choroba i to powazna. I ma wplyw
                  na zdolnosc lub nie do pracy, a badzmy realistami tak czy siak wszystko
                  sprowadza sie do $$- glownie chodzi o to ile $$ zostalo straconych przez
                  NIEOBECNOSC w pracy, ile $$ poszlo na leczenie delikwenta..
                  Gdyby nie to to podejrzewam nikomu by sie nie chcialo zadnych list robic..

                  A moze ty tez masz migreny?? alergia jest bodzcem i wplywa na migrene tez..

                  ZAPRASZAM na prywatne forum MIGRENA
                  wszystkich co cierpia na nia i wszystkich ktorzy by chcieli cos na ten temat
                  sie dowiedziec..
                  Venus


                  • stachenka Re:do Stachenki 19.01.04, 22:01

                    > Chodzi mi wszakze o to, ze nie bez powodu migrena jest a bole miesiaczkowe
                    > nie na liscie WHO.
                    > Po prostu do listy trzeba bylo spelniac pewne kryteria, o nic wiecej mi nie
                    > chodzilo.

                    Rzecz w tym, że bóle miesiączkowe, to raczej normalna rzecz. Pewnie spora
                    część kobiet, jeśli nie większość, odczuwa jakiś dyskomfort w brzuszku podczas
                    pierwszych kilku dni i to jest kwalifikowane jako bóle miesiączkowe. Tylko, że
                    jest jakiśtam maluteńki odsetek kobiet, które w tych dniach z bólu odchodzą od
                    zmysłów. Jest ich z całą pewnością dużo dużo dużo mniej niż migreników i żuli.
                    I dlatego problem ten jako marginalny pozostaje niezauważony. Możliwe, że
                    istnieje jakiś "zespół zakurwistych bólów miesiączkowych", tylko nikt nie
                    wpadł jeszcze na pomysł (albo nie dostał kasy), żeby się tym zająć.

                    Zwróć uwagę, że ta lista nie została sporządzona raz na zawsze. Zmienia się.

                    > Nawet to ze alkoholizm ma sie na wlasne zyczenie- to w sumie nie ma
                    znaczenia
                    > bo chodzi o to ze w efekcie koncowym jest to choroba i to powazna. I ma
                    wplyw
                    > na zdolnosc lub nie do pracy,

                    Jest taka stara "mądrość ludowa": można szanować nawet świnię, dopóki nie
                    dzieli się z nią chlewu.
                    Alkoholizm jest chorobą, którą wywołują ojcowie, matki, współmałżonkowie u
                    swoich "najbliższych". Może ktoś mi przyzna rentę za to, że pewien zachlany
                    skurwiel zniszczył mi psychikę? Za to, że boję się mieć dziecko, bo nie chcę
                    rozprzestrzeniać jego zmodyfikowanych przez alkohol genów? Za to, że nawet po
                    jego śmierci (NARESZCIE!!!) nie potrafimy (mama, brat i ja) żyć jak rodzina,
                    bo zawsze było tak: "Masz swój pokój? To spierdalaj do niego i siedź cicho!".
                    Za to, że nie widzę dla siebie mozliwości założenia rodziny, bo nie mam
                    żadnego wyobrażenia, jak coś takiego wygląda? Przez alkoholika pod względem
                    psychicznym jestem kaleką. Ale nikogo to nie obchodzi. I na to kalectwo tak
                    samo, jak na inne, o których pisała mary_ann, nie dostanę renty. A ten
                    sk...syn, który mnie tak okaleczył, dostałby ją!
                    Alkoholikom należy sie leczenie i nic więcej. Sukinsyny niszczą całe rodziny,
                    a potem jeszcze dostają za to nagrodę.
                    (Zdaję sobie sprawę z tego, że część alkoholików uświadamia sobie problem,
                    wychodzi z tego i stara się zadośćuczynić swojemu otoczeniu.)

                    A może tak ja bym zaczęła pić, żeby w przyszłości mieć rentę? Co Ty na to?
                    Mialabym zapewnione jakieś tam mimimum kasy na utrzymanie, a dzieci ani męża
                    nie skrzywdzę bo nie mam.
                    Chociaż może lepiej zostanę narkomanką. Pabialgin jest tanszy i łatwiejszy w
                    użyciu.
                    • venus22 Re:do Stachenki 19.01.04, 22:20
                      Aktualnie, jeszcze w Polsce spotkalam sie z jakims okresleniem na te
                      szczegolnie bolesne miesiaczki ale nie pamietam jak sie nazywalo..
                      dysmenorrhea moze???
                      W kazdym razie tak istnieje taka rzecz.

                      Bardzo mi przykro ze mialas ojca alkoholika. Nawet sobie nie wyobrazam jakie
                      to musialo byc pieklo.
                      Nie wiem czy alkoholik dostaje rente- WHo nie mowila o rentach tylko o
                      najbardziej uposledzajacych chorobach.
                      To ja powiedzialm ze na migrene mozna starac sie o rente (ale nie w kazdym
                      przypadku).

                      czy kiedykolwiek badalas dlaczego masz takie bolesne miesiaczki? sorry jesli
                      juz o tym pisalas- nie pamietam.

                      Jest duzo przyczyn mogacych to powodowac- np endometriosa, anemia, stress,
                      cukrzyca..
                      I dlaczego mowisz ze zostaniesz narkomanka? czyz nie ptrzebujesz tego leku?
                      bierzesz go jak cie nie boli?
                      Venus
                      • Gość: stachenka Re:do Stachenki IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 22:33
                        Znam jednego alkoholika, który dostaje rentę własnie z tego powodu.

                        Badałam. W ramach srodków udostępniianych przez Narodowy Fundusz Zagłady. Nic.
                        Cukrzyca nie. Anemia przez 9 lat? Przy takiej, jaka miałam przez rok, obawiam
                        się, że nikt by tyle nie przeżył. Nie mam anemii. Endometrioza w usg nie
                        wyszła. Stres? Bez przesady. Ojciec nie zaczął pić w rok po mojej pierwszej
                        miesiączce. Gdyby stres był przyczyną, nie byłoby dobrze i w pierwszym roku.
                        No i powinno poprawiać się w wakacje, a wcale tak nie jest.

                        Zostane narkomanką, żeby w nagrode dostać rentę?
                        Nie, biorę pabialgin tylko kiedy boli, a raczej BOLI.
                        • venus22 Re:do Stachenki 21.01.04, 08:16
                          Przyczyn jest wiecej ale nie znam tych terminow medycznych po polsku.
                          Moze to hormonalne?
                          jest tez dysmenorrhea bez przyczyny- choroba lub zaburzenie samo z siebie..
                          Nie ma nic po polsku na Google na ten temat?
                          Venus
                          • Gość: stachenka Re:do Stachenki IP: *.umcs.lublin.pl 21.01.04, 13:06
                            Gdyby było hormonalne, to tabletki hormonalne chyba powinny pomóc?
                            • Gość: Venus Re:do Stachenki IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 21.01.04, 17:41
                              Naprawde nie wiem - jak tak strzelilam na slepo- bo w wypadku migreny hormony
                              maja duze znaczenie, chcoiaz niby jaki to zwiazek.. tak sobie pomyslalam, ale
                              tak naprawde to tylko lekarz moglby sie wypowiedziec.
                              Mojej kolezanki corka miala tez bolesne miesiaczki, nie wiem czy az tak jak
                              ty ale wystarczajaco aby szukac pomocy.
                              learka jej powiedzial ze czasami tworza sie jakies pecherzyki powietrzne i to
                              powoduje bol ale na to nie ma rady .
                              jej to przeszlo po zmianie diety- ale co i jak to nie wiem. Moge cie spytac
                              jesli cie to interesuje.
                              Venus
                              • Gość: stachenka Re:do Stachenki IP: *.umcs.lublin.pl 21.01.04, 18:55
                                Ok, zapytaj.
                                Na google znalazłam tylko artykuł z serwisu "gazety". Pani dr. napisała m.in.,
                                że miesiączki są bolesne tylko jeśli w cyklu występuje owulacja i w związku z
                                tym, jeśli się bierzehormony, to nie może boleć. Co za bzdury!
                                • venus22 Re:do Stachenki 21.01.04, 19:07
                                  Zebys ty wiedziala ile ja sie bzdur na temat migren naczytam- wiec nie jestem
                                  wcale zdziwiona.
                                  zapytam - ale musimy poczekac do poniedzialku bo ona jest na urlopie..
                                  Venus
                                  • Gość: stachenka Re:do Stachenki IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.04, 23:20
                                    Oki, czekam.
                  • mary_ann Re:do Venus 19.01.04, 23:01
                    Gość portalu: Venus napisał(a):

                    >>
                    > Po prostu do listy trzeba bylo spelniac pewne kryteria, o nic wiecej mi nie
                    > chodzilo.

                    Masz rację, mnie nie chodziło o listę WHO, tylko o taki8 "ludzki" spis:-)

                    > A moze ty tez masz migreny?? alergia jest bodzcem i wplywa na migrene tez..
                    >

                    Owszem, miewam migreny,nawet od wielkiego dzwonu z klasyczną aurą.Myslę, ze to
                    wielka pokusa wrzucić wszystkie zwoje problemy do jednego worka, myslę jednak,
                    że to nie takie proste. Mysle, że lwai częśc moich bólów gloowy ma
                    źródło "kregosłupowe" i sądzę, że w tym kierunku głównie powinny pójść moje
                    działania.

                    > ZAPRASZAM na prywatne forum MIGRENA
                    >

                    Bardzo dziękuję za zaproszenie, i jak mnie porządnie przyprze:-), to na pewno
                    wpadnę. Póki sobie radzę, staram się nie "nakręcać" tym tematem, nie myśleć o
                    nim za dużo, bo to nic dobrego nie wnosi.

                    • venus22 Re:do Venus 20.01.04, 01:19
                      Maryann, migrena to migrena a problemy z kregoslupem to problemy z kregoslupem.
                      Powiazane moga byc ze soba o tyle, ze
                      -ucisk na kregoslup moze dzialac jako bodziec czyli wyzwala atak ktorego bys
                      nie dostala gdybys nie miala migreny.
                      Migrena moze byc "pierwotna" i "wtorna", wtorne to np guz, anewryzm w glowie.
                      a pierwotne to gdy nie ma innej przyczyny.
                      Fakt ze masz migrene z aura wskazuje, moim zdaniem- ale lekarzem nie jestem-
                      ze u ciebie migrena jest choroba neurologiczna sama z siebie. Pewnie
                      odziedziczylas gen migreny. A kregoslup swoja droga.
                      Ale nie z kregoslupa masz migreny..
                      czesto sie zdarza ze migrenicy maja oprocz migreny inne choroby, co bardzo
                      komplikuje leczenie
                      zarowno samej migreny jak i tej innej choroby.
                      jak rowniez trudno jest rozdzielic co boli od czego.
                      W kazdym razie, polecam nasze forum chocby dlatego ze byc moze znajdziesz tam
                      rozne informacje ktore pomoga ci identyfikowac np bodzce wywolujace ataki -
                      pokarmowe, zapachowe, sluchowe i inne. Nietypowe objawy...
                      A zawsze mozna sobie w dobrym towarzystwie ponarzekac.. :)
                      Stachenko, ty tez tam zajrzyj- w sumie tez cierpisz, nie?
                      Venus
                      • uve Re:do Venus 20.01.04, 23:59
                        Migreny potrafia byc okropne. Czyzbys Venus przyjechala do tego pieknego kraju
                        aby przebywac na zasilku chorobowym? Szkoda czasu, trzeba cos robic, a nie
                        zarty sobie stroic z powaznych rzeczy.
                        • Gość: Venus Re:do Venus IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 21.01.04, 01:00
                          Uve oprocz ciebie nikt tu nie stroi zartow.
                          Juz ci powiedzialam ze mnie twoje ziolka nie interesuja.
                          co masz- feverfew, czy buterburr, czy devils claw albo cat's claw, czy inny
                          shit bo sa to podobno najbardziej skuteczne homeopatyczne i zielarskie
                          mixturki na migreny.
                          tak? No to jeszcze raz dziekuje.
                          I wyobraz sobie ze nie, nie jechalam tutaj z mysla ze bede pobierac rente tak
                          ze delikatne mowiac odwal sie.
                          Venus
                          • uve Re:do Venus 22.01.04, 02:35
                            Gość portalu: Venus napisał(a):

                            > Uve oprocz ciebie nikt tu nie stroi zartow.
                            > Juz ci powiedzialam ze mnie twoje ziolka nie interesuja.
                            > co masz- feverfew, czy buterburr, czy devils claw albo cat's claw, czy inny
                            > shit bo sa to podobno najbardziej skuteczne homeopatyczne i zielarskie
                            > mixturki na migreny.
                            > tak? No to jeszcze raz dziekuje.
                            > I wyobraz sobie ze nie, nie jechalam tutaj z mysla ze bede pobierac rente
                            tak
                            > ze delikatne mowiac odwal sie.
                            > Venus

                            Ja sie do ciebie nie przywalam. I nie zalezy mi na tym zeby cos ci wciskac, i
                            tak mam tyle roboty ze nie ma kiedy nosa utrzec. Tak poprostu szkoda mi ciebie,
                            to wszystko. No niestety niektorym osobom nie mozna pomoc w zaden sposob,
                            poprostu tego nie chca. Nalezysz do tego typu pewnie. Pozatem niektorzy lubieja
                            chorowac, szczegolnie w Polsce, bo inaczej im rente przestana placic. Kanada
                            nie jest tu chyba wyjatkiem, taka renta to swego rodzaju welfare.
                            Ale dobrze ze chociaz mozna skorzystac z tej pomocy, bo naprawde jest sporo
                            ludzi ktorzy tego potrzebuja.
                            natural uve z super natural bc.
                            • Gość: Venus Re:do Venus IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 22.01.04, 04:29
                              >> Pozatem niektorzy lubieja
                              chorowac, szczegolnie w Polsce, bo inaczej im rente przestana placic. Kanada
                              nie jest tu chyba wyjatkiem, taka renta to swego rodzaju welfare.<<

                              Drogi Uve

                              mowi sie lubia nie lubieja to pierwsze, po drugie to i wlasnie taka gadka od
                              razu mi mowi z jakim czlowiekiem mam do czynienia - nachalnym, malo
                              kulturalnym, ktoremu wydaje sie ze pozjadal wszystkie rozumy i jeszcze na
                              dodatek ze jest dowcipny.
                              jestes denerwujacy, nie dowcipny.

                              kilka razy grzecznie dziekowalam ci za twoje ziolka ktore moga dawac
                              zludzenie w miare zdrowemu ze mu pomagaja a tak naprawde to sa funta klakow
                              warte.

                              A ty nadal sie pchasz w moje posty, robisz aluzje do mnie- nie wiesz co to
                              znaczy DZIEKUJE!? juz dawno powiedziane?!

                              swoja idiotyczna filozofie na temat lubienia chorob tez zachowaj laskawie dla
                              siebie.
                              Jak rowniez kretynskie uwagi na temat renty.
                              Tez mi sie expert znalazl.

                              Venus



                              • uve Re:do Venus 22.01.04, 07:05
                                Gość portalu: Venus napisał(a):

                                > >> Pozatem niektorzy lubieja
                                > chorowac, szczegolnie w Polsce, bo inaczej im rente przestana placic. Kanada
                                > nie jest tu chyba wyjatkiem, taka renta to swego rodzaju welfare.<<
                                >
                                > Drogi Uve
                                >
                                > mowi sie lubia nie lubieja to pierwsze, po drugie to i wlasnie taka gadka od
                                > razu mi mowi z jakim czlowiekiem mam do czynienia - nachalnym, malo
                                > kulturalnym, ktoremu wydaje sie ze pozjadal wszystkie rozumy i jeszcze na
                                > dodatek ze jest dowcipny.
                                > jestes denerwujacy, nie dowcipny.
                                >
                                > kilka razy grzecznie dziekowalam ci za twoje ziolka ktore moga dawac
                                > zludzenie w miare zdrowemu ze mu pomagaja a tak naprawde to sa funta klakow
                                > warte.
                                >
                                > A ty nadal sie pchasz w moje posty, robisz aluzje do mnie- nie wiesz co to
                                > znaczy DZIEKUJE!? juz dawno powiedziane?!
                                >
                                > swoja idiotyczna filozofie na temat lubienia chorob tez zachowaj laskawie dla
                                > siebie.
                                > Jak rowniez kretynskie uwagi na temat renty.
                                > Tez mi sie expert znalazl.
                                >
                                > Venus


                                Nie, nachalny to raczej nie jestem. Zreszta mozesz mowic co sobie chcesz. Wcale
                                nie pcham sie na twoje posty. A co to forum to jest twoje? Kazdy ma prawo
                                zabrac glos, jezeli ci sie nie podoba to nie zabieraj glosu publicznie.
                                Pozatem niczego ci nie proponuje. Jezeli tu kiedykolwiek zabieram glos, to
                                tylko dlatego ze szkoda tu tych ludzi, bo wielu z nich cierpi naprawde
                                niepotrzebnie. No ale coz to raczej ich wybor.
                                Niestety sa ludzie ktorzy albo sa nieufni, albo ciemni, albo nie wiem jacy, im
                                sie poprostu nie pomoze, bo nie chca.
                                Slyszalem kidys bajke:
                                Byl bardzo wierzacy czlowiek, bardzo oddany Bogu, ufal Mu cala dusza. Ale
                                nadeszla powodz. Ten czlowiek powiedzial sobie ze mu i tak Bog pomoze, chocby
                                nie wie co. Sasiedzi uciekaja na wyzszy teren a on pozostaje w mieszkaniu,
                                wolaja go, ale on nie slucha, mowi ze i tak mu Bog pomoze. Woda doszla do pasa,
                                podplywa lodka i facet mowi; " Czego tu sterczysz? siadaj i ratuj sie", "nie"
                                mowi facet, " ja wiem ze i tak Bog mi pomoze". Woda doszla do szyi, podplywa
                                nastepna lodka, facet krzyczy: "Na co czekasz? na smierc?" ale wierzacy
                                odpowiada: "nie ja wiem ze Pan Bog mi pomoze". Woda przyszla powyzej nosa, i
                                facet sie utopil. W wiecznosci mowi do Pana Boga: "Panie Boze, ja tak Tobie
                                ufalem, ze mi pomozesz, ale jednak nie pomogles", "A co ja ci zrobie" mowi
                                Bog, "pierwszy raz ludzi wyslalem, drugim razem lodke, a pozniej nastepna
                                lodke, ale ty nawet nie chciales wsiasc, jak moglem ci pomoc?"
                                Moral tej bajki jest taki, ze wielu z nas jest wlasnie takich, jest szansa na
                                poprawe, ale nie chcemy z niej skorzystac.
                                Jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz.
                                Zycze przyjemnego lykania tabletek.
                                • stachenka Re:do Venus 22.01.04, 22:36
                                  > Nie, nachalny to raczej nie jestem. Zreszta mozesz mowic co sobie chcesz.
                                  Wcale
                                  >
                                  > nie pcham sie na twoje posty. A co to forum to jest twoje? Kazdy ma prawo
                                  > zabrac glos, jezeli ci sie nie podoba to nie zabieraj glosu publicznie.
                                  > Pozatem niczego ci nie proponuje. Jezeli tu kiedykolwiek zabieram glos, to
                                  > tylko dlatego ze szkoda tu tych ludzi, bo wielu z nich cierpi naprawde
                                  > niepotrzebnie. No ale coz to raczej ich wybor.
                                  > Niestety sa ludzie ktorzy albo sa nieufni, albo ciemni, albo nie wiem jacy,
                                  im
                                  > sie poprostu nie pomoze, bo nie chca.
                                  > Slyszalem kidys bajke:
                                  > Byl bardzo wierzacy czlowiek, bardzo oddany Bogu, ufal Mu cala dusza. Ale
                                  > nadeszla powodz. Ten czlowiek powiedzial sobie ze mu i tak Bog pomoze,
                                  chocby
                                  > nie wie co. Sasiedzi uciekaja na wyzszy teren a on pozostaje w mieszkaniu,
                                  > wolaja go, ale on nie slucha, mowi ze i tak mu Bog pomoze. Woda doszla do
                                  pasa,
                                  >
                                  > podplywa lodka i facet mowi; " Czego tu sterczysz? siadaj i ratuj
                                  sie", "nie"
                                  > mowi facet, " ja wiem ze i tak Bog mi pomoze". Woda doszla do szyi, podplywa
                                  > nastepna lodka, facet krzyczy: "Na co czekasz? na smierc?" ale wierzacy
                                  > odpowiada: "nie ja wiem ze Pan Bog mi pomoze". Woda przyszla powyzej nosa, i
                                  > facet sie utopil. W wiecznosci mowi do Pana Boga: "Panie Boze, ja tak Tobie
                                  > ufalem, ze mi pomozesz, ale jednak nie pomogles", "A co ja ci zrobie" mowi
                                  > Bog, "pierwszy raz ludzi wyslalem, drugim razem lodke, a pozniej nastepna
                                  > lodke, ale ty nawet nie chciales wsiasc, jak moglem ci pomoc?"
                                  > Moral tej bajki jest taki, ze wielu z nas jest wlasnie takich, jest szansa
                                  na
                                  > poprawe, ale nie chcemy z niej skorzystac.
                                  > Jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz.
                                  > Zycze przyjemnego lykania tabletek.


                                  O, k...wa! Ten gościu chodzi do jakiejś szkółki niedzielnej!
                                  A może to jeden z niedorobionych klech.
                                  Ja pamiętam tą historyjkę z lekcji religii w szkole. Tą i jeszcze kilka
                                  innych bzdur w stylu: niby, że Nietzsche wypisywał na murach "Bóg umarł.
                                  Nietzsche" a po jego śmierci Bóg biegał po mieście i wypisywał na
                                  ścianach "Nietzsche umarł. Bóg" i to miał być argument za istnieniem Boga.
                                  (Pomijając totalne niezrozumienie Nietzschego.)

                                  Uve, jesteś żałosny!


                            • Gość: eM Re:do Venus IP: *.home.cgocable.net 22.01.04, 07:55
                              uve napisał:

                              > Pozatem niektorzy lubieja
                              > chorowac, szczegolnie w Polsce, bo inaczej im rente przestana placic. Kanada
                              > nie jest tu chyba wyjatkiem, taka renta to swego rodzaju welfare.

                              -------------------------------------------------------------------------------
                              Mozliwe ze w Polsce choruja dla renty , natomiast a Kanadzie rente nie jest
                              tak latwo dostac i chorowanie dla renty niema z tym nic wspolnego .
                              Porownywanie osob dostajacych to swiadczenie do welfare jest nieporozumieniem
                              i obraza .
                              Moze sie Pan zapoznac ze stronami CPP gdzie pisze jakie kryteria trzeba
                              spelniac aby moc otrzymac ten benefit :
                              www.hrdc-drhc.gc.ca/isp/cpp/disabi_e.shtml
                              • Gość: Venus Re:do Venus IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 22.01.04, 08:09
                                >>>>Jezeli tu kiedykolwiek zabieram glos, to
                                tylko dlatego ze szkoda tu tych ludzi, bo wielu z nich cierpi naprawde
                                niepotrzebnie.<<<

                                wiec jak ci ich tak bardzo szkoda i jestes taki szlachetny to jeszcze ich nie
                                draznij swoimi glupimi uwagami w stylu "ale ty chyba lubisz chorowac" albo
                                robic wyrazne aluzje ze widocznie wola siedziec na rencie (Uve czyta-
                                na "welfrze" ),
                                tylko dlatego ze nie maja ochoty na twoje ziolka.

                                A forum jest dla wszystkich, oczywiscie, ja ci nie bronie udzielac sie na
                                forum lub odpowiadac na moje posty, tylko jednego sobie NIE ZYCZE - glupich
                                uwag i niesmacznych aluzji.

                                I modl sie zeby ciebie kiedys tak nie pokrecilo ze bys musial sam na tym
                                zasilku wyladowac - zobaczysz wtedy jaki to miod.

                                Venus
                            • stachenka Re:do Venus 22.01.04, 22:08
                              Co to znaczy "lubieja"? To nie po polsku, prawda? Ja nie znaju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka