Dodaj do ulubionych

Skarga na lekarza

13.01.10, 14:59
Wczoraj w pracy poczułam się fatalnie, miałam szum w uszach a do tego było mi
tak słabo, że nie mogłam stać , bałam się że zemdleję, do tego zimny pot i
uderzenia gorąca, nie byłam w stanie pracować więc sie zwolniłam do domu.
Zmierzyłam temperaturę-38 stopni. postanowiłam pójść do lekarza, oczywiście na
miejscu okazało się,że stado emerytów już z rana powyjmowało numerki i nie
było miejsc. Rejestratorka poleciła mi abym zapytała lekarza czy mnie
przyjmie. była godzina 16:50, lekarz przyjmował do 18;00. Nie miał ani jednego
pacjenta już, więc weszłam , zapytała czy pan doktor mnie przyjmie i wiecie co
nawet nie zapytał :a co się dzieje? Od razu wypalił z tekstem: Nie, dziś nie
bo ja już zrobiłem 150 % normy. zszokował mnie, więc mu powiedziałam, ze nawet
nie zapytał co mi dolega, że nie wie przeciez i co mam wyjść z gabinetu i sie
przekrecic(no bo przeciez nie wiedział z czym przyszłam) i wiecie co mi
powiedział: jak ma pani ból w klatce piersiowej to trudno on mnie przyjmie a
tak to nie. A co to wogóle za klasyfikacja??? Powiedziałam mu ,ze jakbym miała
ból w klatce piersiowej to nie byłabym w stanie przyjść tylko pogotowie
wezwałabym. I pytam na co ja płace podatki??? rzadko chodze do lekarza,a jak
naprawde potrzebuje, to nigdy nie moge skorzystac-przykre to.
złoże na niego skargę, tylko gdzie i jak??? Czy tylko w tym Ośrodku zdrowia
czy można jeszcze gdzieś indziej???

pozdrawiam
DD
Obserwuj wątek
    • mel.la Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 15:07
      Lekarz to tez czlowiek, powiedzial Ci, ze wyrobil tego dnia 150 % normy
      wiec uszanuj to. To jest wina systemu a nie tego lekarza. Mojej
      znajomej syn - lekarz lerzy obecnie w szpitalu i wiesz z jakiego
      powodu? Z przepracowania i wycienczenia karetka pogotowia przywiozla go
      nieprzytomnego. Pozdrawiam.
      • db86 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 15:11
        Oczywiście rozumiem że tez człowiek,ale sam fakt-nawet nie zapytał co mi jest, a
        gdybym przyszła z bólem brzucha i okazało się że byc moze to wyrostek, to
        mogłoby być za późno.
        • mel.la Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 15:47
          A czy pomyslalas co by sie dzialo, gdyby tak kazdy zaczal przychodzic
          poznym popoludniem na wizyte do lekarza? Chyba sa jakies ranne godziny
          kiedy sie mozna zarejestrowac? A pod wieczor to chyba tylko pogotowie.
          Nie wiem czemu dramatyzujesz... " a gdyby to a gdyby tamto" , przeciez
          zyjesz i sie jakos nie przekrecilas, gdybys miala zapalenie wyrostka to
          nie boj sie, na pewno udzielilby Ci pomocy.

          Ps. W pierwszym poscie oczywiscie " leży" powinno byc ;-)
          • kadfael Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 19:26
            Czy Ty na pewno preczytałas, co koleżanka napisała? Była godzina
            16.50, żadnych pacjentów a lekarz przyjmował do 18. Jak sie okazuje
            tylko na pismie. Jak jestes np. zmęczona albo Ci się nie chce, to
            ponad godzinę przed końcem pracy stwierdzasz, że nie będziesz dalej
            pracować? Nie wyobrażam sobie tego.
            A jesli lekarz uważa, że jego czas pracy na tabliczce jest za długi-
            niech go zmieni i wychodzi o 16. Albo zmieni pracę.
            • eciepecie8 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 19:30
              a ja bardzo chętnie wysłuchałabym też drugiej strony
            • mel.la Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 19:33
              Czy Ty na pewno preczytałas, co koleżanka napisała? Była godzina
              16.50, żadnych pacjentów a lekarz przyjmował do 18.


              Tak, przeczytalam, ze:

              oczywiście na
              miejscu okazało się,że stado emerytów już z rana powyjmowało numerki
              i nie
              było miejsc.



          • ola.42 Re: Skarga na lekarza 23.01.10, 16:17
            mel.la napisała:

            > A czy pomyslalas co by sie dzialo, gdyby tak kazdy zaczal przychodzic
            > poznym popoludniem na wizyte do lekarza? Chyba sa jakies ranne godziny
            > kiedy sie mozna zarejestrowac? A pod wieczor to chyba tylko pogotowie.
            > Nie wiem czemu dramatyzujesz... " a gdyby to a gdyby tamto" , przeciez
            > zyjesz i sie jakos nie przekrecilas, gdybys miala zapalenie wyrostka to
            > nie boj sie, na pewno udzielilby Ci pomocy.
            >
            > Ps. W pierwszym poscie oczywiscie " leży" powinno byc ;-)
            piszesz o "Rannych "godzinach przyjęć ,a co z godzinami przyjęć
            do 18stej
            mnie nikt nie pyta czy mam siły pracować na tyle by zarobić na zdrowotne
            po coś chyba je płacimy ,co????
            • minniemouse Re: Skarga na lekarza 24.01.10, 01:37
              tiiaaaa..

              najlepiej wiec niech WSZYSCY ida na medycyne a kto komu bedzie buty czyscil i
              kible przepychal odbedzie sie na zasadzie losowania.

              lekarz a glupi.

              Minnie
    • eciepecie8 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 15:55
      ale oprócz tego, że powiedział, to czy cię ostatecznie przyjął?
      • sonia-3 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 17:48
        No nie przesadzajmy- lekarz był w godzinach pracy- i co tą ostatnią godzine miał sobie przesiedzieć?. Praca lekarzy na rejonie nie jest pracą fizyczną, więc z tym zmeczeniem to bez przesady np w porównaniu do chirurgów którzy stoją do operacji nieraz i 12 godzin. Oni nie odchodzą po kilku godzinach w połowie operacji- bo wyrobili normę. Zachowanie lekarza nieetyczne i sprzeczne z ideą zawodu.
        • julimama79 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 19:58
          Nie przesadzajmy? Dziewczyno co Ty wiesz o pracy lekarza w POZ???Większość dni
          wygląda tak,że nie mam czasu ani zjeść ani skorzystać z toalety.Gdy wychodzę i
          mówię pacjentom o przerwie śniadaniowej słyszę jazgot pod drzwiami albo też po
          2-3 minutach następuje szarpani drzwi. Lekarz to człowiek, nie robot, ma prawo
          byc zmęczony i to cholernie zmęczony

          https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
          • sonia-3 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 20:08
            Ok. Lekarz ma prawo być zmeczony, jak wszyscy pracujący ludzie, ale jeśli pracuje do godz. 18 to jego obowiązkiem jest do tej godziny wykonywać swoje obowiązki, pomijam już kwestię czysto ludzkiego podejścia do osoby chorej. Płacone ma za leczenie chorych, a nie siedzenie w gabinecie.
            • julimama79 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 20:40
              Nie ma obowiązku, jeśli sam poczuje się źle lub występuje inna wyjątkowa
              okoliczność.Opowiem Ci mój przypadek. Wtorek w zeszłym tygodniu.Przyjmuję
              zawsze od 8 do 13.Jednak tego dnia muszę urwać się o godzinę wcześniej i zająć
              się 11-miesięczną córeczką gdyż niania ma wizytę kontrolną po wypadku.Uprzedzam
              więc panie w rejestracji o tej okoliczności już kilka dni wcześniej. No ale
              wracajmy do wtorku. Zbliża się 12, a ja tkwię w gabinecie, no bo oczywiście
              włażą pacjenci typu ja tylko po receptę(jak sie okazuje kilkanaście leków każdy
              na osobnej recepcie)oraz inni z baaaardzo pilnymi sprawami. W rezultacie
              wychodzę z gabinetu o 12.25 i w drzwiach natykam się na pacjentkę(młodą
              dziewczynę), która krzyczy żebym ją przyjęła.Ma krwawienia z nosa i małe
              dziecko,więc muszę ją przyjąć i koniec.Wydziera się na mnie i nie słucha mojego
              tłumaczenia.Tracę cenny czas. W rezultacie biegnę na przystanek, potem cała
              mokra od potu czekam na autobus, a w konsekwencji przeziębiam się. Powiedz mi,
              uważasz,że powinnam przyjąć ostatnią pacjentkę tylko dlatego,że na drzwiach mam
              napis do 13?? Wybacz, ale powtórzę raz jeszcze, lekarz to tylko człowiek.

              https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
              • minniemouse Re: Skarga na lekarza 15.01.10, 07:36
                . Powiedz mi,
                uważasz,że powinnam przyjąć ostatnią pacjentkę tylko dlatego,że na drzwiach mam
                napis do 13?? Wybacz, ale powtórzę raz jeszcze, lekarz to tylko człowiek.



                to zalezy - wywiesilas tabliczke ze lekarz tego dnia przyjmuje tylko do 12-tej?

                jesli nie to niestety. taka masz prace i powinnas byla zapewnic opieke do
                dziecka na ten dzien, lub chocby na czas kiedy niania miala wyjsc a ty przyjsc.
                wiedzialas jakby nie bylo o tym kilka dni wczesniej.


                a tak w ogole po co zostalas lekarzem? nie podoba ci sie to zmien zawod. nikt ci
                pistoletu przy glowie nie trzyma.

                Minnie
                • db86 Re: Skarga na lekarza 15.01.10, 09:17
                  Niestety, ale u nas w Ośrodku zdrowia jest to normą, dlatego o tym napisałam. Ja
                  rozumiem,że lekarz to człowiek,ale widzę ,że niektórzy na tym forum nie
                  rozumieja pewnych spraw. pani lekarz, która się wypowiada może sie urywać z
                  pracy-ok. Ja nie mogę. Z mojej pensji co miesiąc idzie podatek, na składkę
                  zdrowotną, więc rozumiem że mam prawo skorzystać z wizyty u lekarza, ale tylko w
                  teorii, w praktyce wygląda to tak- mam na 8:00 do pracy, pracuje blisko (30
                  minut drogi do pracy), więc wstaje o 6:30 i wychodze o 7:30 do pracy. Wstaje o
                  6:30, jem sniadanie itp i zaczynam czuć się nie bardzo, ale zależy mi na pracy
                  więc myślę sobie że zmierzę temperaturę, jak nie będzie podwyzszona pójde do
                  pracy. Po zmierzeniu temperatury okazuje isę że mam 38,7 stopni, nie jestem w
                  stanie iść do pracy-bez sensu w ciągu dnia mogę poczuc się jeszcze gorzej, no to
                  chce iść do lekarza, niech da mi lekarstwa i niech mi wypisze zwolnienie skoro
                  jestem chora mam prawo wyleczyc się w domu. Niestety jest już po 7:00, numerków
                  nie ma-i musze zapłacic 100 zł u lekarza prywatnego, albo barć urlop na
                  wyleczenie-i nie raz już tak było,więc wychodzi na to,że płacę zdrowotne dla
                  emerytów, którym się nudzi i chodza do lekarza na ploty.
                • julimama79 Re: Skarga na lekarza 15.01.10, 10:44
                  [i]Owszem, była karteczka, poza tym panie rejestratorki informowały pacjentów do której przyjmuję. A kto Ci powiedział,że nie lubię swojego zawodu,co?? Co Ty o mnie wiesz,że rzucasz oskarżeniami?Rozczaruję Cię-baaaardzo lubię swój zawód i pacjentów, również oni mnie lubią.Jednak to nie oznacza,że można dać sobą pomiatać.Lekarz to zawód,nie służba, są pewne granice. Poza medycyną mam rodzinę, prywatne życie. Ustaliłam takie godziny przyjęć żeby zachować równowagę między pracą a domem. Nie biegam do innych prac, nie ciągnę kilku etatów.Skupiam się na tej wyłącznie pracy i na swoich pacjentach.
                  Jeszcze jedno, córka ma 11 miesięcy, a dopiero pierwszy raz zwolniłam się na opiekę nad nią. Uważasz,że nie miałam do tego prawa?

                  https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
                  • minniemouse Re: Skarga na lekarza 16.01.10, 01:42
                    A kto Ci powiedział,że nie lubię swojego zawodu,co??

                    no nie zartuj - nie wyglada na to po tonie twoich wypowiedzi.

                    .Lekarz to zawód,nie służba, są pewne granice.

                    Sluzba, nie sluzba - zalezy z ktorej strony na to popatrzec. laski tez zadnej nie robisz.
                    musisz takze zrozumiec ze masz specyficzna prace wiec musisz takze tak sobie zalatwiac wychodzenie ze
                    a/ zalatwiasz sobie zastepstwo na te godzine albo na caly dzien w pracy
                    b/ zlatwiasz sobie inna nianie do domu

                    poza tym nie rozsmieszaj mnie. jesli pracujesz od 8 do 13 tej to pracujesz zaledwie 5 godzin godz. dziennie.
                    zwykli smiertelnicy musza zapieprzac 8 godzin, czesto przedtem i potem zawiezc dzieciaka do przedszkola, szkoly - nie maja :niani:,
                    lataja z wywieszonym jezykiem wiec nie narzekaj bo i tak masz lepiej niz przecietny czlowiek.


                    a tak w ogole to co ty sie porownujesz do lekarza ktory siedzial w pracy i odmowil przyjecia pacjentki tylko dlatego ze sie szybciej uwinal z pacjentami niz normalnie? szczegolnie ze jego miejsce pracy bylo jeszcze godzine otwarte - a twoje zamkniete, z kilkudniowym uprzedzeniem.

                    Minnie







                    • julimama79 Re: Skarga na lekarza 16.01.10, 10:40
                      To Ty mnie nie rozśmieszaj, twierdząc,że tylko lekarze zatrudniają
                      opiekunki.Bardzo mnie rozbawiłaś. Widzisz, 11 miesięczne dzieci nie chodzą
                      niestety do przedszkola, są za małe.Nie każdy ma rodziców czy teściów na miejscu
                      i poprostu jest ZMUSZONY zatrudnić opiekunkę. Za dwa lata będziemy małą odwozić
                      do przedszkola jak "zwykli śmiertelnicy", do szkoły też będzie chodzić.
                      Nie wiem, czy masz problemy z logicznym myśleniem czy tylko udajesz?
                      Zdecydowałam się na 5-cio godzinny dzień pracy żeby spędzać dużo czasu z córką,
                      ale to chyba oznacza,ze mniej zarabiam niż gdybym pracowała dłużej?Nie rozumiesz
                      tej prostej zależności?Taki jest mój wybór.
                      Tak na koniec, jeśli uważasz,że mam lepiej niż "zwykli śmiertelnicy" to idź na
                      medycynę, kto Ci zabrania, co?Ale nie, przecież lepiej narzekać na lekarzy,
                      wieszać na nich psy, to takie typowe.

                      https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
                      • minniemouse Re: Skarga na lekarza 16.01.10, 11:23
                        alez ja nie twierdze ze tylko lekarze zatrudniaja opiekunki.
                        ale sa jeszcze zlobki.
                        a tak w ogole, jakas rozpieszczona z ciebie panienka.
                        mniej zarabiasz mowisz? no ale sama przyznajesz to byl twoj wybor.
                        a co maja powiedziec ludzie ktorzy pracuja 8 godzin a nieraz tak naprawde wiecej, i zarabiaja mniej niz ty przez te piec?
                        i nie stac ich na opiekunki do dzieci musza zalatwiac zlobki.

                        poza tym, jakis pepek swiata jestes, przedszkole to byl tylko ogolny przyklad z zycia, nie jakas osobista uwaga do ciebie.
                        nikt tez nie wiesza psow na lekarzy,
                        normalnie, kobieta ktorej lekarz w przychodni odmowil uslugi pomimo ze jeszcze byla ponad godzina do zamkniecia a on siedzial i nie mial juz pacjentow, wyrazila swoje sluszne oburzenie.
                        to ty wlasnie rzucasz sie jak wsciekly pies bez powodu, masz pretensje do calego swiata bo wybralas sobie zawod ktory niestety nie daje mozliwsci po prostu wstac od biurka o 14-tej i wyjsc.
                        malo tego po twoich postach widac ze jestes po prostu niedojrzala i rozpieszczona.

                        Tak na koniec, jeśli uważasz,że mam lepiej niż "zwykli śmiertelnicy" to idź na
                        > medycynę, kto Ci zabrania,


                        tak samo ty - jak ci tak zle ze nie mozesz wyjsc z pracy godzine wczesniej bo nie ma niani do dziecka to zmien prace i nie narzekaj, nikt ci nie zabrania.

                        hmm i kto tu ma problem z logicznym mysleniem...

                        Minnie
                        • julimama79 Re: Skarga na lekarza 16.01.10, 16:12
                          Co Ty nie powiesz? Mądralińska czy Ty myślisz,że we wszystkich miastach są
                          żłobki i czekają na dzieci?Może zorientuj się najpierw zanim napiszesz bzdury.
                          -> a co maja powiedziec ludzie ktorzy pracuja 8 godzin a nieraz tak naprawde wiec
                          > ej, i zarabiaja mniej niz ty przez te piec? A czy to moja wina?Przecież każdy
                          w tym kraju może skończyć medycynę i pracować 5 godzin, nie?
                          Dziewczyno masz poważny problem z interpretacją cudzych wypowiedzi.W którym
                          miejscu mam pretensje, gdzie się rzucam? Opisałam swoją sytuację żeby ukazać,że
                          nie zawsze lekarz jest czarny a pacjent biały, że bez znajomości sytuacji nie
                          powinno się lekarza oskarżać.W żadnym miejscu nie napisałam, że swojej pracy
                          nie lubię, wręcz przeciwnie. Nie napisałam też, że nie mogę wcześniej wyjść z
                          pracy :) Owszem mogę, mogę też każdego dnia zatrzasnąć drzwi o 13, a jednak tego
                          nie robię i siedzę dłużej.To Ty jedynie uważasz,że takiego prawa nie mam, no
                          cóż, bez komentarza. Cały czas nadinterpretujesz moje wypowiedzi, obrażasz,
                          nazywasz rozkapryszoną panienką wcale mnie nie znając, no ale to przecież typowe
                          dla forum.
                          No strasznie jestem rozkapryszona, bo po 6 miesiącach pracy jako matka
                          jednocześnie wyrwałam jedną godzinę dla córki. To,że codziennie jestem dłużej
                          nie jest ważne. Tak, jestem kapryśna, bo mam nianię w mieście gdzie nie ma
                          żłobka. Tak,masz rację, straszna jestem bo po ciężkich studiach, stażu, w
                          trakcie specki pracuję 5 godzin i być może zarabiam więcej niż ten kto pracuje 8
                          godzin.
                          P.S. ton moich wypowiedzi dostosowuję do tonu forum.

                          https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
                          • minniemouse Re: Skarga na lekarza 17.01.10, 00:57
                            > Co Ty nie powiesz? Mądralińska czy Ty myślisz,że we wszystkich miastach są
                            > żłobki i czekają na dzieci


                            a co robia ludzie ktorych nie stac na nianie ?? hmm ? a musza pracowac zeby nie
                            umrzec z glodu? jak oni sobie zalatawiaja te sprawy?

                            A czy to moja wina?Przecież każdy w tym kraju może skończyć medycynę i
                            pracować 5 godzin, nie?


                            jeszcze raz ci powtarzam - tobie tez nikt nie kazal isc na medycyne, i cierpiec
                            przez wstretbe baby ktorym leci krew z nosa akurat wtedy kiedy ty RAZ
                            potrzebujesz wyjsc wczesniej bo ci niania nawalila.
                            moglas pracowac jak kazdy 8 godzin i urwac sie na caly dzien.


                            Opisałam swoją sytuację żeby ukazać,że
                            > nie zawsze lekarz jest czarny a pacjent biały, że bez znajomości sytuacji nie
                            > powinno się lekarza oskarżać.


                            I jeszcze raz powtarzam to - autorka watku napisala wyraznie ze lekarz siedzial
                            na rekach i niegrzecznie odmowil jej przyjecia bo "wyrobil juz 150% normy",
                            pomimo ze gabinet byl jeszcze czynny w/g wywieszki PONAD GODZINE. nie dotarlo
                            jeszcze?


                            Owszem mogę, mogę też każdego dnia zatrzasnąć drzwi o 13, a jednak tego nie
                            robię i siedzę dłużej.


                            Czyj to byl wybor? kto ci przystawia pistolet do glowy kaze byc lekarzem,
                            pracowac w tym zawodzie? komu robisz laske? wreszcie, za co ci placa???

                            No strasznie jestem rozkapryszona, bo po 6 miesiącach pracy jako matka
                            > jednocześnie wyrwałam jedną godzinę dla córki. To,że codziennie jestem dłużej
                            > nie jest ważne. Tak, jestem kapryśna, bo mam nianię w mieście gdzie nie ma
                            > żłobka. Tak,masz rację, straszna jestem bo po ciężkich studiach, stażu, w
                            > trakcie specki pracuję 5 godzin i być może zarabiam więcej niż ten kto pracuje
                            > 8
                            > godzin.


                            Jestes niedorosly, rozkapryszony, typowy produkt post-komunistyczny ktory
                            jeszcze nie ma jeszcze pojecia co to znaczy naprawde praca, i jakie ma wielkie
                            znaczenie. ciesz sie ze ja masz, i to dobra.

                            sama wybralas sobie taki zawod, nikt cie nie zmuszal do ciezkich studiow, do
                            pracy z wymagajacymi, nachalnymi ludzmi gdzie zwykle rzeczywscie nie da sie
                            wyjsc o normalnej porze.
                            ale za to masz przywileje, dobre wynagrodzenie, pozycje spoleczna, ustalasz
                            sobie godziny pracy wiec nie narzekaj rozkapryszona panienko.
                            nie wymadrzaj sie ze "kazdy moze skonczyc medycyne" - porozmamwiamy jak trzeba
                            bedzie ci rury w kiblu przepchac.

                            a tak nawiasem nie jestem pewna czy w takiej np Kanadzie to by ci w ogole
                            pozowolno pracowac 5 godzinn dziennie, czy przepisy na to pozwalaja. wiec sie
                            ciesz ze masz takie takie mozliwsci w PL.


                            No strasznie jestem rozkapryszona, bo po 6 miesiącach pracy jako matka
                            > jednocześnie wyrwałam jedną godzinę dla córki.


                            nie, to nie dlatego, po raz kolejny powtarzam nie porownuj sie do tamtego
                            lekarza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                            Minnie
                            • julimama79 Re: Skarga na lekarza 17.01.10, 12:14
                              Nie wysilaj się z pisaniem kolejnych postów, szkoda mi czasu na czytanie
                              prostackiego bełkotu.Lepiej zacznij leczyć swoje kompleksy, bo widać ,że masz
                              ich sporo.
                              Żegnam.

                              https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
                              • minniemouse Re: Skarga na lekarza 17.01.10, 23:40
                                Nie wysilaj się z pisaniem kolejnych postów, szkoda mi czasu na czytanie
                                prostackiego bełkotu.Lepiej zacznij leczyć swoje kompleksy, bo widać ,że masz
                                ich sporo.
                                Żegnam.


                                kto tu jest prostakiem to widac z tego postu najjasniej.

                                Minnie
                            • tijgertje Re: Skarga na lekarza 18.01.10, 13:30
                              www.owsgrand.pl/oferta.html
                              a co robia ludzie ktorych nie stac na nianie ?? hmm ? a musza
                              pracowac zeby nie
                              > umrzec z glodu? jak oni sobie zalatawiaja te sprawy?

                              Jak to jak, babcie sie wykorzystuje, a rodzicowi przysluguje POZA
                              urlopem wypoczynkowym (platnym) max 60 dni w roku na opieke nad
                              chorym dzieckiem, mozna pokombinowac i na upartego rodzice na zmiane
                              ponad pol roku moga siedziec w domu z dzieciem i jeszcze dostawac za
                              to pieniadze (ciut mniejsze, ale jednak). Nie kumam calej dyskusji.
                              U nas lekarze poza przyjmowaniem pacjentow maja tez do wypelniania
                              rozne papierki, to w sumie calkiem normalne, ze lekarz, siedzacy w
                              przychodni od 8.00 do 17.00 przyjmuje pacjentow przez 2/3 czasu, no
                              ale z punktu widzenia pacjenta jemu sie NALEZY, ze lekarz przyjmie
                              go natychmiast, w koncu bycie lekarzem zobowiazuje. Ech... U nas to
                              nawet ksieza maja 40-godzinne etaty pracy:)
                              • mel.la Re: Skarga na lekarza 18.01.10, 14:12
                                Tijgertje U nas lekarze poza przyjmowaniem pacjentow maja tez do
                                wypelniania
                                rozne papierki, to w sumie calkiem normalne, ze lekarz, siedzacy w
                                przychodni od 8.00 do 17.00 przyjmuje pacjentow przez 2/3 czasu, no
                                ale z punktu widzenia pacjenta jemu sie NALEZY, ze lekarz przyjmie
                                go natychmiast, w koncu bycie lekarzem zobowiazuje.


                                Dokladnie, a do tego trzeba najpierw rano zadzwonic i sie umowic na
                                wizyte. Czasem trzeba poczekac na nia 2-3 dni lub dluzej ( zalezy od
                                dolegliwosci/choroby). Nie ma, ze sobie przyjdziesz i lekarz musi Cie
                                przyjac. Ale taka jest mentalnosc wiekszosci Polakow - postawa
                                roszczeniowa: "bo ja musze...! Bo mi sie nalezy...!"
                              • minniemouse Re: Skarga na lekarza 18.01.10, 23:31
                                Jak to jak, babcie sie wykorzystuje,

                                a jak ktos nie ma babci?
                                poza tym pisalismy konkretnie o sytuacji kiedy nie ma innych mozliwosci tylko
                                trzeba liczyc na siebie i swoje pieniadze. czytaj uwaznie.
                                a Julimama ma pretensje do swiata ze straszni pacjenci nie daja jej sie urwac z
                                pracy o konkretnej godzinie, nie ze w ogole nie moze.



                                > U nas lekarze poza przyjmowaniem pacjentow maja tez do wypelniania
                                > rozne papierki, to w sumie calkiem normalne, ze lekarz, siedzacy w
                                > przychodni od 8.00 do 17.00 przyjmuje pacjentow przez 2/3 czasu, no
                                > ale z punktu widzenia pacjenta jemu sie NALEZY, ze lekarz przyjmie
                                > go natychmiast, w koncu bycie lekarzem zobowiazuje


                                to ja ci powiem jak to wyglada w Kanadzie - lekarz przyjmuje od zalozmy 9 do
                                17-tej. nagminnie konczy prace pozniej. wszelkie 'papierki' musi juz zalatwiac
                                PO pracy bo godziny otwarcia sa do przyjmowania pacjentow. bardzo czesto nie ma
                                czasu na lunch. nierzadko tez bierze robote do domu, na weekend. poslcy lekarze
                                nia maja pojecia jak naprawde haruje lekarz.

                                Minnie
                                • mel.la Re: Skarga na lekarza 19.01.10, 15:00
                                  to ja ci powiem jak to wyglada w Kanadzie - lekarz przyjmuje od
                                  zalozmy 9 do
                                  17-tej. nagminnie konczy prace pozniej. wszelkie 'papierki' musi juz
                                  zalatwiac
                                  PO pracy bo godziny otwarcia sa do przyjmowania pacjentow. bardzo
                                  czesto nie ma
                                  czasu na lunch. nierzadko tez bierze robote do domu, na weekend.
                                  poslcy lekarze
                                  nia maja pojecia jak naprawde haruje lekarz.



                                  W Kanadzie tez nie mozesz sobie tak o przyjsc kiedy Ci sie podoba.
                                  Musisz miec apojtment czyli byc umowiona na czas i jak Cie zapisza
                                  tak Cie przyjma.
                                  Lekarz w Kanadzie bardzo duzo pracuje ale tez baaaardzo duzo zarabia,
                                  wiec krzywda mu sie nie dzieje wiec nawet nie porownuj !
                                  • minniemouse Re: Skarga na lekarza 20.01.10, 02:34
                                    W Kanadzie tez nie mozesz sobie tak o przyjsc kiedy Ci sie podoba.
                                    Musisz miec apojtment czyli byc umowiona na czas i jak Cie zapisza
                                    tak Cie przyjma.
                                    Lekarz w Kanadzie bardzo duzo pracuje ale tez baaaardzo duzo zarabia,
                                    wiec krzywda mu sie nie dzieje wiec nawet nie porownuj !


                                    baaaardzo duzo zarabia ??? ciekawe... moze powinnas uscislic?

                                    zalezy jaki - zwykly lekarz rodzinny zarabia roznie w zaleznosci ile przyjmuje
                                    pacjentow, gdzie - i jesli wezmie sie pod uwage ze koszty zycia w Kanadzie nie
                                    sa tanie - wcale nie sa to takie oszalamiajace sumy.
                                    jakkolwiek przyznaje zarabia na starcie dwa - trzy razy tyle co inni.

                                    average pay - przecietne zarobki na godzine
                                    low pay- 10% najgorszych (?) z tego zarabia przecietnie tak nisko
                                    high pay - 10% najlepszych (?)zarabia przecietnie tak wysoko

                                    www.livingin-canada.com/salaries-for-general-practitioners-and-family-physicians.html
                                    ale ma tez zwykle na poczatek niemale dlugi do splacenia za szkole.
                                    i zwracam uwage ze ma tak samo "jeczacych, smierdzacych, niedomytych pacjentow".

                                    tak my mamy tu system 'apojtmenow' ktory tak samo dziala jak umawianie sie na
                                    wizyte albo jak np za dawnych komunistycznych czasow numerki. (roznica z
                                    numerkami byla tylko taka ze pacjent nie wiedzial o ktorej godzinie wypadnie
                                    jego kolejka wiec musial swoje odsiedziec, ale lekarz wiedzial ile pacjentow
                                    przyjmie danego dnia.)
                                    ale tez gabinet jest otwarty od - do.
                                    jesli lekarz ma wolne miejsca w dniu w ktorym zadzwonisz to cie nadal przyjmie,
                                    a nawet jak przyjdziesz przed zamknieciem
                                    to tak samo. ale nie musza cie przyjac po 14 tej bo leci ci akurat krew z nosa jesli
                                    doktor akurat konczy prace. od naglych wypadkow jest pogotowie.

                                    Specjalisci w zaleznosci od branzy, doswiadczenia, ilosci wykonywanych
                                    zabiegow, konsultacji, miejsca pracy itp zarabiaja najwiecej, to fakt
                                    ale tez haruja swiatek piatek. spoczywa na nich ogromna odpowiedzialnosc, maja
                                    malo czasu dla siebie rodziny zeby nawet te pieniadze wykorzystac.

                                    tak ze jak juz wczesniej powtorzylam: COS za COS.

                                    tak ze Julimama wcale nie wypada niekorzystnie w porownaniu z kanadyjskimi
                                    lekarzami. i jej krzywda tez sie nie dzieje.
                                    wnioskuje ze jak ma 11-mies dziecko jest jeszcze mloda kobieta na starcie, a wiec u
                                    progu kariery zawodowej (jesli takowa planuje).
                                    ma jeszcze szanse takze bardzo dobrze zarabiac jak na polskie warunki, a na
                                    razie niech nie narzeka ze nie dala rady sie urwac z pracy tak ja chciala bo to
                                    byl jej wybor.
                                    Ale za to wybrala sobie krotki dzien pracy, pewnie nie zabiera papierkowej
                                    roboty do domu jak kanadyjski lekarz, a i tak zarabia wiecej niz przecietny
                                    czlowiek.


                                    Minnie






                        • raptiorianka Re: Skarga na lekarza 25.02.10, 21:39
                          nie ma co sprowadzać rozmowy do pyskówki
                          lekarz też człowiek i jak w każdym zawodzie zdarzają się różni
                          ludzie, mniej lub bardziej oddani

                          znam lekarza który po przyjęciu 4 słownie czterech pacjętów zawsze
                          wychodzi na papierosa ,spali i znów czterech niezależnie od tego czy
                          przyjedzie na czas czy spóźni się godzinkę

                          raz spotkałam specjalistkę;) która wydarła się że jak mnie przyjmie
                          to tak jaby całe miasto przyjmowała a ja rzeczywiście zapisana byłam
                          za dwa miesiące ale wyniki wskazywały że do wizyty nie doczekam
                          poszukałam innego lekarza

                          ale większość lekarzy z którymi się stykam to naprawdę wspaniali
                          ludzie
                    • wadera3 Re: Skarga na lekarza 17.01.10, 14:33
                      minniemouse napisała:

                      > Sluzba, nie sluzba - zalezy z ktorej strony na to popatrzec. laski tez zadnej n
                      > ie robisz.
                      > musisz takze zrozumiec ze masz specyficzna prace wiec musisz takze tak sobie
                      > zalatwiac wychodzenie ze
                      > a/ zalatwiasz sobie zastepstwo na te godzine albo na caly dzien w pracy
                      > b/ zlatwiasz sobie inna nianie do domu
                      >


                      Julimama napisała, że pracuje na umowę zlecenie, więc po pierwsze, zarabia tyle
                      ile wypracuje, po drugie nie jest jej sprawą "załatwianie" obsady w czasie kiedy
                      ona wychodzi wcześniej.
                      To jest sprawa organizacji pracy, czyli kierownika jednostki.
                      Minni , nie masz zdaje się pojęcia i polskich realiach.
                      Poza tym każdy lekarz jest takim samym człowiekiem jak inni, więc nie ma
                      monopolu na specjalne nianie, którym nic nie wypada i nigdy nie nawalają.
                      Co do postu tytułowego, jeśli opisywany lekarz miał na dzień "zakontraktowanych"
                      X pacjentów, to każdy powyżej X-a byłby dla lekarza "niepłatny", skąd u licha
                      przekonanie, że pracownicy pionu medycznego mają mieć powołanie i pracować za darmo?
                      Czy ktoś z Was, wylewających pomyje na głowy lekarzy, pracuje za darmo?
                      • minniemouse Re: Skarga na lekarza 18.01.10, 00:01
                        o jest sprawa organizacji pracy, czyli kierownika jednostki.

                        to niech idzie do kierownika i niech to kierownik zalatwia.

                        a tak w ogole Wadera to ty tez jakas ograniczona umyslowo?,
                        czy ja odmawiam prawa do nawalajcych nianiek? ja przeciez juz chyba ze sto razy
                        powtorzylam ze tu nie chodzi o odbieranie lekarzom prawa do bycia matkami,
                        ojcami, chorowac, krotko mowiac - bycia czlowiekiem, tylko zeby rozwiazywali
                        swoje sprawy rodzinne w sposob dorosly. jak wie jakie ma uklady w pracy, wie ze
                        ryzyko ze w ostatniej chwili zjawi sie nadprogramowy pacjent jest wysokie, to
                        niech to wezmie pod uwage i tak zapewni opieke do dziecka zeby nie bylo z tym
                        problemu. takie sa po prostu realia zycia.
                        a co ty myslisz - jak sobie radzi miliony innych ludzi w podobnej sytuacji???

                        ale przede wszystkim niech nie narzeka - oprocz strasznych nie dajacyc zyc
                        pacjentow ma tez kase i przywileje jakich nie maja ci co przepychaja rury w
                        ubikacjach przez 8 godzin. cos za cos. i sama wybrala.
                        jej infantylny argument " kazdy moze isc na medycyne" jest na poziomie tupiacego
                        dziecka wrzeszczacego "ja sie nie prosilam/em na swiat".


                        co do lekarza z przychodni - jesli lekarz rzeczywiscie nie mogl przyjac wiecej
                        pacjentow to przychodznia nie powinna byc dluzej otwarta. proste. inaczej PO CO
                        JEST OTWARTA, zeby chorych ludzi denerwowac?

                        alez macie system.

                        Minnie
                        • wadera3 Re: Skarga na lekarza 18.01.10, 00:13
                          minniemouse napisała:

                          > a tak w ogole Wadera to ty tez jakas ograniczona umyslowo?
                          >

                          Trochę tak, ale nie na tyle, żeby nie zauważyć Twojego zachowania, które,
                          najdelikatniej rzecz ujmując, kwalifikuje Cię na długotrwałego bana na tym forum.

                          Co do przywilejów lekarskich - słucham, wymień kilka(realnych rzecz jasna)poza
                          wąchaniem, niedomytych często pacjentów i wysłuchiwaniem pretensji.

                          Przychodnie zaś, mają oprócz przyjmowania pacjentów i inne zadania i obowiązki,
                          więc pomysł z zamykaniem, bo nie będą przyjmowani pacjenci co najmniej śmieszny.
                          • minniemouse Re: Skarga na lekarza 18.01.10, 01:16
                            Co do przywilejów lekarskich - słucham, wymień kilka(realnych rzecz jasna)poza
                            wąchaniem, niedomytych często pacjentów i wysłuchiwaniem pretensji.


                            a wiesz ze nawet nie musze- uczynila to za mnie Julimama w ktoryms z postow, poszukaj sobie.

                            a tak nawiasem to doprawdy juz ci chyba tav twoja praca w psychiatryku zaszkodzila skoro takie bzdury wypisujesz.
                            ale nieszczesliwi, biedni ci lekarze oj oj oj juz chyba tylko wiezniowie maja od nich gorzej....
                            wez sie puknij w glowe.

                            Minnie
                          • mel.la Re: Skarga na lekarza 18.01.10, 08:27
                            wadera3 Trochę tak, ale nie na tyle, żeby nie zauważyć Twojego
                            zachowania, które,
                            najdelikatniej rzecz ujmując, kwalifikuje Cię na długotrwałego bana na
                            tym forum.


                            Zgadzam sie w 100% ! Zero kultury osobistej !
                            • db86 Re: Skarga na lekarza 18.01.10, 09:05
                              No właśnie Julimama wypisuje jak to mniej zarabia z racji tego,że pracuje po 5
                              godzin. Wybacz ja zasuwam 8h dziennie, jak trzeba zostaje po godzinach,a co
                              najciekawsze moja praca związana jest z ludźmi,i jak trzeba zostanę dłużej za
                              free, taka moja praca, zgodziłam się na to wybierając stanowisko pracy. a na
                              dodatek, ajk juz napraedę potrzebuję to łaska wielka żeby przyjąc pacjenta i
                              przez to tak jak Ty Julimamo, zarabiam mniej, bo nie dość że mi potrącają na
                              składki zdrowotne, z których o dziwo nigdy nie mogę skorzystać to jeszcze muszę
                              zapłacić lekarzowi prywatnie. Poza tym rozumiem, wszystko rozumiem, ale boli
                              mnie to,że lekarz mnie nawet nie zapytał:a co Pani dolega? Nawet nie zapytał,
                              wróżką jest?My mamy zrozumieć-lekarz też człowiek, a oni? jak mnie potraktował,
                              po ludzku? czy cięzko jest zadać pytanie- a co Pani dolega? lepiej na wstępie
                              wyjechać z cyferkami-150 % normy, spadaj.
                              • minniemouse Re: Skarga na lekarza 18.01.10, 22:06
                                No właśnie Julimama wypisuje jak to mniej zarabia z racji tego,że pracuje po 5
                                godzin.


                                ale jednoczesnie dodaje ze zarabia na godzine wiecej niz inni przez to ze jest lekarzem. taka wiec znowu pokrzywdzona nie jest.



                                Minnie
                              • issey_miyake Re: Skarga na lekarza 19.01.10, 01:21
                                > zapłacić lekarzowi prywatnie. Poza tym rozumiem, wszystko rozumiem, ale boli
                                > mnie to,że lekarz mnie nawet nie zapytał:a co Pani dolega?

                                na debila trafiłaś i tyle
                              • mi.ka.n Re: Skarga na lekarza 19.01.10, 12:24
                                @ do db86
                                A mnie w Twoim pierwszym wpisie ubodło to"stado emerytów" okreslenie ktorym tak
                                impertynencko nazwałaś starszych schorowanych cierpiących i bolejących ludzi nie
                                zawsze mających siłę aby dojśc do lekarza.A że dodatkowo są to czesto samotni
                                ludzie to lubią porozmawiac kiedy im sie nadarzy taka okazja.Dlatego nie wierzę
                                w twoje zapewnienie,ze jesteś tak bardzo wyrozumiała dla swoich
                                petentów.Szacunek do ludzi wynosi się zdomu i albo jest albo go nie ma.Co zaś
                                sie tyczy zawodów to w kazdym zdarzaja się Ci z powolania i Ci ktorzy trafią tam
                                przypadkiem.Zawód lekarza nie jest wyjątkiem ale jest specyficznym fachem
                                powodującym i fizyczne i psychiczne zmęczenie.Po przyjęciu 40 pacjentów mozna
                                nie mieć nawet siły odezwac się.I ja osobiscie ta 41 nie chciałabym byc.
              • kadfael Re: Skarga na lekarza 17.01.10, 21:10
                Ja Cię przepraszam, ale co chorego cierpiącego człowieka obchodzą
                takie sprawy? MYslisz, że z innej roboty tak da się urwać? Wy
                lekarze (oczywiście nie wszyscy) naprawdę macie poprzewracane w
                tyłkach.
    • julimama79 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 20:45
      Jeśli czułaś się bardzo źle mogłaś wezwać pogotowie lub zgłosić się do
      IP.Dlaczego tego nie zrobiłaś?Chyba trochę przesadzasz z tym dramatyzmem.Skoro
      sama dotarłaś do lekarza to widocznie nie było tak źle i mogłaś spokojnie
      wybrać się następnego dnia. Chyba,że nie chciałaś czekać w kolejce ze stadem
      emerytów.

      https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
    • julimama79 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 20:51
      Jeszcze jedno.Jeśli oczekujecie szacunku od lekarzy sami zacznijcie ich traktować z szacunkiem.Lekarz ma prawo zjeść, skorzystać z toalety czy też zadzwonić do domu.Częstą praktyką uprawianą przez pacjentów jest przychodzenie na ostatnią chwilą,żeby ominąć kolejki.Oczywiście każdego dnia wielu wpada na ten genialny pomysł i w rezultacie pod koniec godzin pracy pojawia się ogonek pacjentów, przeważnie wychodze o godzinę później.Szanujecie swój czas, ale błagam szanujcie też czas lekarza.

      https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
      • sonia-3 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 21:30
        Pogotowie nie przyjedzie do 38 stopni temperatury- odsyła chorych do lekarza pierwszego kontaktu.
        • julimama79 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 21:44
          Ty nadal nie rozumiesz o czym piszę czy udajesz? Nie odpowiedziałaś mi na
          pytanie, uważasz,że powinnam przyjąć tamtą pacjentkę?Za wszelką cenę? A córka
          miała sam zostać w domu, tak?

          https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
          • sonia-3 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 22:14
            Ja jak nie mam z kim zostawić dziecka to biorę dzień z urlopu, albo M 14. Ja nie mam możliwości "urwać sie z pracy".
            • eciepecie8 Re: Skarga na lekarza 13.01.10, 22:24
              o, to byłby dopiero wrzask, że lekarz sobie urlopuje ;-) a nie doczytałaś, że
              julimama jednak popracowała, ile mogła?
              • bigzenon Re: Skarga na lekarza 14.01.10, 14:31
                Urwać to sobie można jabłko z drzewa.
                Jak pisze od do to trzeba być na posterunku, spytaj sie prywaciarzy czy pójdą na
                taki układ to cie wyśmieją. A sprawy organizacyjne z dzieckiem to sie załatwia
                kilka dni przed i nie będzie żadnych problemów.
                Tymbardzije że dużo lekaszy przychodzi sobie na 13 a mają na 12.
                • julimama79 Re: Skarga na lekarza 14.01.10, 16:57
                  A jak się załatwia sprawy organizacyjne z dzieckiem według Ciebie, co? Chyba
                  wyraźnie napisałam,że kilka dni wcześniej uprzedziłam o moim wyjściu,
                  rejestratorki informowały pacjentów o tym.Jednak szanowni pacjenci nie chcieli
                  czekać w kolejce, wiec przyszli na ostatnia chwilę, jak zwykle.Jeszcze jedno
                  mądralo,niemal każdego dnia wychodzę o 14, mając do 13.
                  https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
                  • issey_miyake Re: Skarga na lekarza 19.01.10, 01:26
                    julimama79 napisała:

                    > Jeszcze jedno
                    > mądralo,niemal każdego dnia wychodzę o 14, mając do 13.

                    W większości to wina lekarza. Pozwoliłaś sobie wejść na głowę. Raz drugi
                    zostałam po godzinach i teraz masz co chciałaś. Ciężko ich od tego odzwyczaić.
                    Wychowaj ich sobie. Powiedz - nie i koniec. Do 13 to do 13.
                    • dolce_bacio popieram julimame;) 21.01.10, 16:07
                      Julimama ma racje,pacjenci nie rozumieja calych tych "medycznych
                      przepisow",ograniczen,swiadczen,nfz itd.sa roszczeniowi i juz,ja to
                      rozumiem,bo wiem jaki jest sajgon w polskiej sluzbie zdrowia ale to
                      do cholery nie jest wina lekarzy tylko naszych wladz,wiec nie
                      wyzywajcie sie na lekarzach, a jak to robicie to nie dziwcie sie
                      potem ze bede nieuprzejmi,zmeczeni,nie tryskajacy humorem.wszystko
                      inaczej by wygladalo gdyby lekarze za cale ich poswicenie w tyle lat
                      nauki a wlasciwie cale zycie nauki i ciezka prace otrzymywali
                      zarobki na jakie zasluguja,a nie -mlody lekarz zarabia tyle co pani
                      w tesco,albo mniej niz rowiesnicy ktorzy \cale studia balowali
                      bawiac sie na imprezach jak student medycyny mlode lata spedzil nad
                      gora ksiazek.
                      lekarz nie odmawia dlatego zeby zrobic na zlosc ale przyjmujac
                      wiecej pacjentow nfz nie placi za to,\nfztu nie obchodzi nic,nie
                      styka sie twarza w twarz z rozwscieczonymi pacjenatmi wiec ustala
                      reguly gry nie majac op tym pojecia,to chory system.
                      zrozumcie to ludzie ze to nie wina lekarzy,WIECEJ SZACUNKU;)
                      • sonia-3 Re: popieram julimame;) 22.01.10, 08:46
                        Oj, Pani w Tesco bardzo by się ucieszyła, gdyby zarabiała tyle co "młody" lekarz..
                        • ktosiek000 Re: popieram julimame;) 23.01.10, 00:06
                          sonia-3 napisała:

                          > Oj, Pani w Tesco bardzo by się ucieszyła, gdyby zarabiała tyle co "młody" lekarz..

                          Oj, Pani w Tesco mogła iść na medycynę, to po 6 latach męczarni by zarabiała tyle co "młody" lekarz... :)
                          • sonia-3 Re: popieram julimame;) 23.01.10, 08:07
                            To nie było moje porównanie( lekarz, a Pani w Tesco). A poza tym pracuję wśród lekarzy i nie mówili nic na temat "męczarni" jakie przyszło im przechodzić na studiach. Z tego co wiem, to na każdym kierunku studiów trzeba sie uczyć. Nigdzie łopatą do głowy wiedzy nie nałożą.
                            • mi.ka.n Re: popieram julimame;) 23.01.10, 11:18
                              Soniu bo na medycynę ida przeważnie zdolni ludzie.Słabi i przeciętniacy albo sie
                              nie dostają albo odpadają w przedbiegach.
                • issey_miyake Re: Skarga na lekarza 19.01.10, 01:25
                  każdemu może się zdarzyć wyjątek od reguły, jakby Julimama zdarzyl się krwotok z
                  dróg rodnych to też miałaby koniecznie przyjąć pacjentkę z krwotokiem ale z nosa?
            • julimama79 Re: Skarga na lekarza 14.01.10, 14:28
              No nie mogę, lepiej było nie przyjąć 40 pacjentów w tym dniu niż odmówić
              jednej osobie? Dziwną masz filozofię.Pracuje na umowę zlecenie-urwanie się z
              pracy=mniejsza pensja, więc nie jest tak cudownie jak myślisz.

              https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
              • minniemouse Re: Skarga na lekarza 15.01.10, 07:22
                co wyscie powariowali!?
                skoro zdazyl przyjac do 16.50 emerytow to jego sprawa,

                gabinet lekarski -ZAKLAD PRACY - ma godziny otwarcia do 18-tej,
                to co ma teraz siedziec i wygladac ladnie ?!
                skoro ma jeszcze czas to musi przyjmowac pacjentow bo to jego praca
                a jak nie chce to na drugi raz niech tak sie nie spieszy tylko rozlozy te 150%
                normy do 18-tej.

                Minnie
                • minniemouse Re: Skarga na lekarza 15.01.10, 07:24
                  ps.
                  a tak w ogole skoro zdazyl przyjac tyle pacjentow przed czasem to znaczy ze tak zle nie bylo!
                  ja u swojego lekarza nieraz i godzine czekam taka jest spozniona!

                  Minnie
          • issey_miyake Re: Skarga na lekarza 19.01.10, 01:23
            julimama79 napisała:

            > że powinnam przyjąć tamtą pacjentkę?Za wszelką cenę? A córka
            > miała sam zostać w domu, tak?

            olać babę, powiedzieć, że przepraszasz i bye bye

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka