kara13 22.02.04, 18:55 Poszukuje osób które miały usunięte migdałki. Chcę wiedziec jak to jest, ile dni się leży w szpitalu itp. I jeśli ktoś miał usuwane w Warszawie to neich napisze mi gdzie i jakie są jego wrażenia Z góry dzięki :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: marta Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.icpnet.pl 22.02.04, 19:08 www.e57.republika.pl - jest super ale miesiac po zabiegu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x-girlfriend Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.02.04, 00:31 marta, ta strona nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy tutaj Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.clubnet.pl 26.02.04, 01:11 na tej str. bylo zdajsie jak wyglada Polska w najnowszej encyklopedii miscro$oftu. nie ma dziwne, ze ja wywalili ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:57 I prosze jaka dieta po zabiegu wyciecia,wiem ze papki ale jakie i z czego.pozdrawiam.zycze duzo zdrowia. pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirka Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 17:11 prosze o rady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoska Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 08:55 Mialam usuwane migdalki (w wieku 22 lat) 'na zywca': na siedzaco, z zaslonietymi oczami, po glupim jasiu i ze znieczuleniem miejscowym. Potem do nereczki zwracalam troche krwi-ta co splynela do zoladka. W szpitalu po zabiegu zostalam 6 dob (szosta doba jest krytyczna i jesli cos ma byc nie tak, to wlasnie wtedy). Przez caly czas dostawalam pyralgine dozylnie, az sie uczulilam. W diecie polecali cos chlodnego - duzo plynow, jogurty czy nawet lody. Nie radze jesc czipsow - wiadomo - drapia. ZASADA: im czlowiek mlodszy, tym lepiej to znosi, a najlepiej dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magi Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: 212.160.130.* 27.02.04, 09:27 ja miałam usuwane trzy migdałki razem (wiadomo, ciągłe infekcje) w wieku 19 lat. W szpitalu spędziłam tydzień po zabiegu i jeden dzięn przed. Też miałam prawie na żywca, ale nie pamiętam by tak strasznie bolało. Najpierw psikaja w gardło aż zesztywnieje na amen (tak jak u dentysy) a potem zastrzyk ze znieczuleniem i prawie nie boli. Najbardziej to przeszkadzał mi ten "jasiek" nie potrafiłam prosto siedzieć no i takie chaotyczne zachowanie. Najlepiej kilka godzin po zabiegu płukać albo nawet pić mnóstwo rumianku. Dziąła kojaco i przeciwzapalnie. Nie wolno piśc soków pomarańczowych, cytrynowych i jeść wszystkiego co kwaśnie bo piecze. Dwa dni po już nie czułam róoznicy. Dziś mam 25 lat i choruję baardzo rzadko, więc pomogło. powodzenia, nie ma na co czekać. Niestety ja jestem z Sosnowca i nie wiem gdzie jest dobry szpital w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.wroclaw.mm.pl 27.02.04, 13:30 Dziewczyny, dlaczego piszecie, że ze znieczuleniem miejscowym i z głupim jasiem to "na żywca"? To działa to znieczulenie czy nie? A podają jakiś antybiotyk po usunięciu, tak osłonowo? Odpowiedz Link Zgłoś
miranda8 Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? 27.02.04, 14:00 na żywca- bo pomimo jaśka i znieczulenia wszystko czujesz tylko w mniejszej dawce i do tego dochodzi całkowita obojetnośc (to sprawa jaska) masz dosyć wszystkiego, nawet jak boli. A ból zależy od lekarza, który zabieg wykonuje. JAk usuwa się jeden migdał to szybko i po krzyku. Mi usunieto jeden, zaczęła sie lać krew, ja zaczęłam pluć krwią, ale nie było to prosto bo masz sztywną szczękę i jej nie czujesz, zaczynasz sie dusić lekarz pomaga; potem drugi migdał i powtórka z rozrywki; kiedy czas przychodzi na trzeci mam wrażenie, że znieczulenie juz nie działa i nie wiem czy faktycznie po upływie tego czasu walki z dwoma migdałami przesał działać czy dlatego większy ból, ze to kolejna, trzecia z rzędu rana. i tak to wygląda. Po zabiegu nic nie dostajesz, ewentualnie zastrzyb przeciwbólowy.. i tak mija czas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.wroclaw.mm.pl 27.02.04, 14:53 Czyli co, radziłabyś w narkozie? Tyle się mówi, że narkoza to duże obciążenie dla organizmu. A co oni robią z tą raną po wycięciu. To jest zszywane? I jeszcze raz zapytam o antybiotyk? Czy każdy dostaje go osłonowo czy w razie komplikacji? Ty też byłaś w szpitalu tak długo. Mam zalecenie od jednego laryngologa, badał mnie w szpitalu gdy leżałam na coś innego, że mam usunąć migdały w "trybie ambulatoryjnym", czyli wyciąć i iść do domu! A Wy tu mówicie o ładnych kilku dniach. I jak to jest z tym jedzeniem lodów. Ja od kilku już lat nie jem kompletnie nic zimnego, bo zaraz mam chore gardło. A tu raptem będzie można? Czy to tylko Ci, którym zimno nigdy nie szkodziło na gardło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miranada8 Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: 212.160.130.* 27.02.04, 15:01 wydaje mi się, że w narkozie to tylko malutkim dzieciom się wycina migdałki. Dorosłym, ze względu na mozliwość udławienia się podczas nrkozy własną krwią, robi się to przy znieczuleniu. Nie wiem co Ci lekarz poradzi. Rana jest niewielka, jest taka sama jakbyś wyrwaa zęba, sama się goi, dlatego ważne jest picie albo płukanie gardła letnim rumiankiem albo własnie te lody moga pomóc na te ranę. Ja osobiśie nie stosowałam lodów. Antybiotyków tez nie dostałam żadnych. W szpitalu pozostaje się minimum 7 dni po każdej operacji by wykluczyć powikłania. Mnie nie chciano wypisac wcześniej, pomimo dobrego samopoczucia i gojenia się ran. Nie wiem czy czasem się nie zmieniło (w związku z ciężką sytuacją finanasową szpitali) i może jest teraz tryb ambulatoryjny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pep Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 16:14 Witam, jestem BARDZO SWIEZO po usunieciu migdalkow, a dokladnie 3 godziny temu wrocilem ze szpitala. Przyjecie do szpitala mialem 23go lutego, najpierw wszystkie badania i sam zabieg mialem robiony w srode ok. godz 12stej w znieczuleniu miejscowym, czyli najpierw zastrzyk z glupim jasiem,potem psikanie do jamy ustnej a potem zastrzyki w podniebienie i zaczela sie wycinka ;) najpierw lewy potem prawy. Wszystko lacznie z pzygotowaniem do zabiegu trwalo ok godziny. Nie ukywam ze bylo to nie mile uczucie bo duzo krwi, ale sam zabieg nie boli wcale. Ja mialem male komplikacje bo jeden z migdalow mialem bardzo schorowany i jak lekarz to okreslil "rwal sie" i dlatego trwalo to w sumie az godzine. Po zabiegu cala dobe przelezalem pod kroplowka z pyralgina i srodkami niezbednymi do zycia bo to chyba oczywiste ze nie moglem nic jesc. Teraz zostal tylko BÓL ale ból to pojecie wzgledne i da sie go zniesc, zwlaszcz jak pomyslec ze juz wiecej nie bedzie sie chorowac. NIe ulrywam ze ten bol nie jest maly ale da sie wytrzymac, ja porownalbym go do bolu przy silnej anginie. Teraz mam dietk, jem same papki i plukam rumiankiem ;-) Jak cos wiecej interesuje to pytaj Lece do lozeczka odpoczywac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Usunięcie migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.wroclaw.mm.pl 27.02.04, 20:11 Mój Ty BOHATERZE! Masz to już za sobą. Teraz życzę szybkiej rekonwalescencji. Czyli nie szyją tej rany po wycięciu? A ja mam jeszcze takie pytanie. Jak można mieć tak długo rozwartą paszczę? Ja mam termin na połowe marca, ale mam takiego cykora! Niedawno miałam trzy anginy prawie pod rząd. Od tej ostatniej gardło mnie boli prawie cały czas, jest ciągle czerwone. Migdałki tak jakby nie wróciły do normy, także nie mam innego wyjścia. Muszę je usunąć. A bierzesz antybiotyk? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: Usunięcie migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.widzew.net / *.widzew.net 27.02.04, 21:24 Po wycięciu zakładane są szwy rozpuszczalne.Jeżeli chodzi o paszczę :) to ja też przed zabiegiem się zatanawiałam ile tak wytrzymam ale spokojnie dasz radę,nawet nie musiałam jej aż tak baaardzo szeroko otwierać :) .Ja akurat nie miałam głupiego jasia tylko popryskane gardło i zastrzyki ze znieczuleniem.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Usunięcie migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.wroclaw.mm.pl 27.02.04, 22:03 Witam Cię miła S.! Już kiedyś odpowiadałaś mi na moje zapytania. Jak widzisz temat dalej nie daje mi spokoju. Ja tak z uporem maniaka zapytuję o te szwy, bo akurat nie mam dobrego z nimi doświadczenia. Miałam zakładane po porodach szwy rozpuszczalne i one mi się w ogóle nie rozpuszczały. W obu przypadkach musieli mi je wyciągać. I tak w ogóle nie chciały mi sie te rany dobrze goić. A o antybiotyk tak wypytuję, ponieważ kiedyś rozmawiałam z doświadczoną pielęgniarką i Ona mówiła, że robi się każdemu posiew i podaje po wycięciu odpowiedni antybiotyk. Tylko ja z Nią rozmawiałam pare lat temu. Może dzis tego nie robią z oszczędności? Bo logiczne uzasadnienie takiego działania jest. Ja mam akurat wypadanie płatka zastawki dwudzielnej i z tego powodu przy każdym zabiegu powinnam mieć podany osłonowo antybiotyk. Ale jak miałby być posiew i antybiogram to musiałoby to wszystko bardzo długo trwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: Usunięcie migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.widzew.net / *.widzew.net 27.02.04, 23:35 Witaj!Jeżeli chodzi o szwy ,to u mnie wszystko było w porządku,antybiotyk dostawałam(zastrzyki).Będzie wszystko ok.,trzymaj się.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoska apropos RumJanku IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 29.02.04, 00:57 pewien lekarz mi powiedzial: Do srodka rum, a na wierzch janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoska Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 29.02.04, 00:53 ja mialam gronkowca zlocistego i kompletnie zzarte przez niego migdalki, takze dostawalam bodajze gentamycyne, ale przed wycieciem, potem juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoska Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 29.02.04, 00:47 'Na zywca', bo u doroslych nie robia na ogol narkozy, wiec siedzisz jak na krzesle elktrycznym z zaslonietymi oczami. bardziej od wyciecia migdalkow nieprzyjemne jest znieczulenie-cos tak jakby nabrzmiewa i 'niby puchnie' w gardle. dla mnie koszmar zaczal sie potem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.wroclaw.mm.pl 29.02.04, 13:05 Potem? To znaczy już jak przestaje działać znieczulenie? Ja niedawno usuwałam ósemkę i też miałam znieczulenie. No niezbyt przyjemne uczucie, bo wszystko drętwieje, ale bez przesady. Czy to jakoś inaczej sie czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia1983 O kurcze! IP: *.szczecin.mm.pl 01.03.04, 00:38 Od jakiegoś czasu czuję coś nieprzyjemnego w ustach. Przez całą zeszła sobotę bolał mnie lewy migdał, myślałam że mi szyją wyjdzie ;) No ale cóż, popryskałam gardło kilka razy Tymsalem i przeszło. Nieprzypominam sobie żebym wczesniej miała aż takie problemy z gardłem, mało przeziębień, gryp. Choć może kilka razy zdarzył się ból gardła. Również mam nieświeży oddech (nic na to niepomaga), migdały "podziurawione", białe grudki... Czytając wasze posty myślę, że chyba dołączę do waszego grona "bez migdałkowców" ;) Wybieram się na 100% do lekarza. Mam pytanka: 1. Czy potrzebne jest szczepienie na WZW-B przed planowaną operacją wycięcia migdałków? Gdzieś ktoś pisał, że tak. 2. Czy równocześnie wycinają także trzeci migdał? 3. Czy kilka godzin po wycięciu mocno boli? 4. Czy lepiej usunąć migdałki a może je leczyć (jeśli jest taka możliwośc)? Na razie tyle, jak coś jeszcze wymyślę to napiszę. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: O kurcze! IP: *.wroclaw.mm.pl 01.03.04, 21:59 Moim zdaniem powinnaś iść przede wszystkim do laryngologa. Jeśli nie chorowałaś wcześniej na anginy to nie wiem skąd możesz mieć podziurawione migdałki. Ale już ten nieświeży oddech, białe grudki to może byc powód do usunięcia. Szcepienie przeciwko żółtaczce obowiązkowe przynajmniej dwie dawki. Zabieg, dosyć krwawy, można wykonywać w dwa tygodnie po drugim szczepieniu. Jeśli masz trzeci to pewnie tak, ale w znieczuleniu ogólnym. Ten trzeci u dorosłych to ewenement, ale niemniej zdarza się. Czy boli to nie wiem bo jestem przed zabiegiem. Ale z tego co tu piszą to boli. Co do leczenia to musisz rozważyć z lekarzem, chociaż ja miałam w życiu kilka skierowań na usunięcie migdałów. I co już się prawie zdecydowałam, to spotykałam lekarza, który najmocniej odradzał mi ten zabieg. Ale teraz tak mnie męczą anginy, że już nie wyrabiam. Jeśli są jakieś konkretne powody to chyba nie warto odkładać tego zabiegu. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zabusia Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 15:09 A mnie usunęli w narkozie a jestem dorosła. Trzeba tylko poprosić!!! Moja córka też miała w narkozie, a potem podawali jej zinacef dożylnie i ketonal przeciwbólowy. Dzisiaj mija tydzień od operacji. Właśnie ją wypisali. nadal łyka ketonal tylko teraz w tabletkach. oprócz częstyn angin miała gronkowca złocistego, więc wycięcie migdałków było konieczne. Ja po usunięcviu migdałków nie mam już kłopotów zdrowotnych. raz tylko miałam ropnia okołomigdałkowego to jest coś zamiast anginy ale od tego czasu tj od 12 lat mam spokój Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciejbla Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: 155.91.64.* 02.03.04, 09:41 Polecam szpital Międzynarodowe Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach k. Nadarzyna/pod Warszawą. Możana tam wykonać zabieg za darmo (pod warunkiem posiadania ubezpieczenia, czyli jak w każdym innym szpitalu) a warunki jak w Ameryce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Riva Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.03.04, 15:14 gdzieś czytałam że ktoś usunął migdały i juz nie ma trądzika. ktoś ma takie doświadczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Riva Re: Usunięci migdałków gdzie i jak to jest...? IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.03.04, 15:15 jest jakieś ograniczenie wiekowe do tego zabiegu? Odpowiedz Link Zgłoś
malycykor A czy koniecznie musisz mieć usuwane ? 10.03.04, 23:21 Czy nie ma innej możliwości i musisz mieć usuwane migdałki ? Chodzi o to, że moja mama miała usunięte migdałki jakieś 15 lat temu i od tamtej pory, fakt nie choruje na anginę, ale ma tendencje do zapalenia ostkrzeli, płuc... w końcu migdałki to ostatnia zapora przed płucami... A i jeszcze coś nadzwyczajnego, tak przynajmniej ja uważam, dziś moja mama zauważyła, że odrósł jej migdał (jest znacznie mniejszy), ale ma już anginkę i leży w łóżeczku... nie sądzę, żeby było to na porządku dziennym, ale po 15 latach... kto wie :) Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
malycykor jeszcze coś... 10.03.04, 23:28 dodam, że ja też miałam mieć usuwane, z powodu częstej anginy, ale skończyło się na wizycie u fenomenalnego lekarza - laryngologa, który, brzydko to zabrzmi, ale wycisnął mi całą ropę z migdałów i co tam jeszcze znalazł... i od tamtej pory, jedyna "choroba" jaka mnie męczy, to katar. Zatem proponuję przemyśleć decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy tutaj Re: jeszcze coś... IP: *.clubnet.pl 11.03.04, 00:05 > Zatem proponuję przemyśleć decyzję. no wlasnie, 90% lekarzy w Kraju uwaza, ze wszystko jest niepotrzebne. migdalki - niepotrzebne, pecherzyk zolciowy - niepotrzebny, to samo polowa pluc, polowa zyl na nogach, jedna nerka, czasem nawet jelito grube itd. najlepiej byloby w ogole wycinac wszystko co sie da (ale zeby czlowiek nie umarl) od razu po urodzeniu, wtedy bedzie mniej tego, co pozniej mogloby zachorowac. jesli ktos jest pewny, ze moze poczekac z operacja, niech sprawdzi ta metode: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12345&w=8366222 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12345&w=10933115 albo podobne - ale takie nieszkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś