Gość: qbek
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
19.03.04, 11:46
Czesc...
Czy ktos z Was spotkal sie z czyms taki? Bo mnie to zaczyna po malu
przerazac... Otoz coraz czesciej w nocy mam takie jakby ataki dusznosci - tzn
zawsze tylko w nocy, oddychac moge niby normalnie nic mnie nie dusi itp..
ale.. wlasnie - tak jakby oddycham powietrzem bez powietrza... i coraz
bardziej mi tego powietrze brakuje, zaczyna byc duszno i goraco. Nie trwa to
dlugo ale jednak. Natomiast wczoraj w nocy pozatym doszly jeszcze takie jakby
ataki naglego zimna, zlania zimnym potem i drgania niekontrolowanego
wszystkich miesni. Nie mialam na to wogole wplywu, cala sie trzeslam
(podobnie jak z zimna ale bardzo silnie) do tego stopnia ze ledwo moglam
ustac na trzesacych sie nogach i mowic. Mocno bilo mi serce (podobno bo
wogole tego nie czulam) i od tego drgania nie moglam tez prawie oddychac.
Dochodzilo tez do tego dretwienie miesni - cos jak sie dlugo lezy bez ruchu i
wszystko zaczyna dretwiec. Po rozruszaniu sie - pochodzeniu po pokoju
przechodzilo. I tak kilka razy. Wczesniej jeszcze czulam sie momentami jakbym
na sile zasypiala choc wcale tego nie chce.. tak jakbym sie zapadala w sen
niezaleznie odemnie.. po prostu robilo sie ciemno przed oczami... I
mdlosci... Czulam sie jakbym umierala ;)
Co mi moze byc? Z czym to moze byc zwiazane? jakies przedawkowanie kofeiny?
(rzadko pijam kawe, a wczoraj zostalam poczestowana dosc mocna.. z reguly mam
niskie cisnienie, az sie wszyscy lekarze dziwia ze jeszcze nie mdleje jak
mierza). Cos bardziej powaznego? :( Powiedzcie cos...
Pozdrawiam serdecznie
qbek