Dodaj do ulubionych

Pokonałam siebie

10.08.10, 13:41
Dziś wreszcie ruszyłam się z domu i zafundowałam sobie mały triathlon. Pierw
sporo marszu, bo niepotrzebnie szłam pod miejski basen, który ma przerwę
konserwacyjną. :) Następnie wyprawa rowerem na basen pozamiejski, ścieżką
rowerową 12km w jedną stronę. Na koniec samo pływanie i powrót kolejne 12km.
Jestem z siebie dumna, bo choć strasznie się zmęczyłam, to się nie poddałam i
z małym odpoczynkiem dojechałam do domu żywa. Moje nadciśnienie, tachykardia i
hashimoto niech się schowają. :)
Obserwuj wątek
    • ela2225 Re: Pokonałam siebie 11.08.10, 07:15
      Podobno ruch jest dobry na wszystko.

      Mój Aniołek Pawelek
      http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=59884c0d34776d880.png
      • pluskotka Re: Pokonałam siebie 11.08.10, 12:04
        Tylko zakwasy w nogach strasznie mi dokuczały. :) A myślałam, że po tych
        kilometrach na rowerku stacjonarnym babci tak nie będzie. Wniosek z tego taki,
        że te rowerki to oszukaństwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka