nat.ka
27.03.04, 00:36
Miałam jakiś czas temu objawy grypy, a ponieważ niedawno leczyłam
się "poważnie", antybiotykami, postanowiłam poleczyć sie domowo. No i na
własne nieszczęście zakupiłam gripex. Fakt, gorączki nie było, ból głowy
minął, katar zahamowany. Został się w zatokach :( a kaszel jak był tak jest.
Ale to nic. Bo to paskudztwo strasznie podrażniło mi żołądek...zaczęło się od
zgagi a skończyło na notorycznej nudności i wymiotowaniu żółcią przez pół
nocy. Teraz więc Bioparox do nochala i leki na żołądek...Dodam tylko, że
nigdy nie miałam problemów z tolerowaniem leków...to jest pierwszy taki
przypadek. Mieliście takie problemy po tym świństwie? bo ja już o kilku
przypadkach słyszałam...powinni to kategorycznie wycofać z aptek.