tomeczek477
28.02.11, 18:42
Witam wszystkich. Jestem tu pierwszy raz. Przeczytalem b. duzo postowi podlamalem sie. Mam przykurcz powiek, tiki i wykrzywianie twarzy, a ostatnio zaczal mnie bolec i sztywniec kark. Zaczelo sie to 3 lata temu od przykurczu powiek. Zeby sie ogolic musialem jedna reka trzymac otwarte oko. Pozniej doszly problemy z grymasem twarzy, a teraz kark. Do nie dawna nie wiedzialem, ze to dystonia. Dosc szybko trafilem do neurologa i mam co 3 miesiace ostrzykiwane oczy i twarz. Z oczami jest troche lepiej, ale z wykrzywianiem twarzy to tragedia, a teraz dochodzi jeszcze kark. Lekarz, ktory wstrzykuje mi botuline nie powiedzial mi nawet co to za choroba. Dowiedzialem sie z rozmow z innymi pacjentami oczekujacumi na zabieg. Na razie to jestem na dobrej drodze zeby wpasc w depresje. Kazde wyjscie z domu to stres. Czy komus przeszlo to wykrzywianie twarzy i czy ta choroba jest wyleczalna. Lekarz do ktorego chodze ma taka zasade, ze wogle nie chce nic powiedzec, wiec od niego nic sie nie dowiem. 1,5 roku temu zmarla na bialaczke moja zona, ktora byla dla mnie oparciem, teraz nie mam nikogo kto mogl by mnie wesprzec. Ciezko z tym wszystkim. Pozdrawiam