Gość: ancymonka
IP: 195.116.95.*
30.04.04, 08:12
Witam.
Wczoraj wieczorem ni z tego, ni z owego zaczęła boleć mnie gałka oczna - ból
przypominał ten, kiedy do oka wpadnie rzęsa, z tym, że był silniejszy. Do oka
nic mi nie wpadło, wywijałam je w każdą możliwą stronę i nic tam nie
stwierdziłam. Uraz mechaniczny też wykluczony. Według moich odczuć ból
lokalizował się zaraz pod dolną powieką, choc z czasem zaczął wędrować po
całej gałce. Po jakichś 2 godzinach pojechałam do szpitala, gdzie
dowiedziałam sie, że najbliższy dyżur okulistyczny jest 80 km dalej... więc
wróciłam do domu, zalałam to oko kroplami (teers natural czy jakoś tak) i
dziś jest w porządku, troszkę piecze, ale niewiele.
Co to było?????