Dodaj do ulubionych

7 grzechów głównych pacjenta

01.08.11, 10:54
wszystkie te "nieracjonalne" zachowania pacjentów to efekt niemocy intelektualnej lekarzy.
brak zrozumienia podstawowych praw fizjologii i psychologii człowieka powoduje, że
debile w białych kitlach po kilku wypowiedzianych zdaniach są uznawani [i słusznie] za niekompetentnych.

Jakim trzeba być debilem, żeby aktor z serialu był uznany za większy autorytet ?
Wina za zjawisko jest w pełni po stronie indolencji lekarzy.
Obserwuj wątek
    • il_pino nie widzę powodu aby obrażać grupę 01.08.11, 11:00
      100 tysięcy osób bo tylu jest jest lekarzy ... a może piszący jest ...
      • earl.grey Re: nie widzę powodu aby obrażać grupę 01.08.11, 11:14
        co do tych punktów o próbach szukania pomocy na ostrym dyżurze, a zwłaszcza o leczeniu przez internet, to ja się wcale nie dziwię. Bardzo mnie denerwuje pisanie, że "jako naród uważamy, że się świetnie znamy na medycynie". My po prostu MUSIMY, człowiek stara się sobie pomóc jak umie, ma internet, to pyta innych o radę. Dostępność pomocy medycznej jest taka, że kogo nie stać, aby iść prywatnie, jest skazany na samopomoc w tej dziedzinie. Miałam czteromiesięczne dziecko, które szybko traciło na wadze, w sierpniu powiedziano mi, że na NFZ zapisy do gastrologa będą od stycznia.
        Teraz miałam coś z okiem, całe czerwone i nic nie widziałam, termin do okulisty: trzy miesiące. W tym przypadku spróbowałam na ostry dyżur, ale lekarze umieją się przed tym bronić - pani rejestratorka orzekła, że nie ma zagrożenia wzroku, więc doktor mnie nie przyjmie. Nie sądzę, żeby ktoś z odciskami się dostał.
        • ksobier Re: nie widzę powodu aby obrażać grupę 01.08.11, 12:19
          Nie powiem, czasami przeglądam iternet poszukując odpowiedzi na tematy medyczne, ale zawsze dochodzę wtedy do wniosku, że mam np.: zapalenie wątroby, albo niedobór leukocytów, albo wiele innych (w większości) nieznanych mi chorób. Już nawet nie wspominam o sposobach leczenia. Zawsze wtedy stwierdzam, że zgraja hipochondryków siedzi i odpisuje na pytania.

          Nie powierzyłbym zdrowia najbliższych na łaskę internetu.
        • il_pino za kolejki winny jest NFZ a nie lekarz 01.08.11, 14:27
          a w przypadku dotyczącym oka - rejestratorka. Zreszta na ostrych dyżurach nie ma teraz okulisty - lekarz SOR nie ma wiedzy by przeprowadzać badanie okulistyczne moze tylko na podstawie objawów stwierdzić czy wymagana jest pilan konsultacja okulistyczna i skierowac na takowa lub nie i zalecić zgłoszenie sie rano do okulisty.
          • earl.grey Re: za kolejki winny jest NFZ a nie lekarz 01.08.11, 16:18
            za kolejki winny jest NFZ a nie lekarz

            tak twierdzą lekarze. NFZ (oczywiście dzwoniłam) przeciwnie. Przychodnie mają obowiązek informowac o długości kolejek oczekujących (informacja dla pacjentów dostępna na stronie NFZ, obowiązek informacji raz w miesiącu). U nas wszystkie poradnie okulistyczne, które podają, że nie mają kolejki, jak zadzwonisz, to jednak mają. Mogliby chociaz nadsyłać prawdiłowe dane - to już zależy od poradni, nie od NFZ. Naprawdę, trzeba mieć zdrowie, żeby w tym kraju chorować.

            "w a przypadk dotyczącym oka - rejestratorka. Zreszta na ostrych dyżurach nie ma teraz okulisty - lekarz SOR nie ma wiedzy by przeprowadzać badanie okulistyczne moze tylko na podstawie objawów stwierdzić czy wymagana jest pilan konsultacja okulistyczna i skierowac na takowa lub nie i zalecić zgłoszenie sie rano do okulisty. "

            to był szpitalny oddział okulistyczny w Poznaniu, który przyjmuje (a raczej nie przyjmuje) jako ambulatoryjny okulistyczny.
            Oczywiście mój lekarz rodzinny powiedział, że mam zgłosić się do okulisty, tylko zgłosić się nie sposób, bo musiałabym czekać miesiącami, co przy bolącym oku i jak nic nie widzisz, jest uciążliwe, tym bardziej, że oko potrzebne do pracy. Naprawdę się nie dziwię, że Polacy wyuczyli się (lepeij lub gorzej) sami leczyć. MOżna by nawet spróbować zbadać, czy nie dlatego jesteśmy jako naród "lekarzami-hobbystami', że wpłynęła na to selekcja naturalna :)
            A na każdym środku do wkraplania do oczu jest napisane, żeby tego nie robić bez konsultacji z lekarzem.
        • canuck_eh Re: nie widzę powodu aby obrażać grupę 01.08.11, 16:05
          Poszlam na ostry dyzur dentystyczny.Zanim usiadlam na fottel nasluchalam sie tyrady dentystki jak to ludzie nie chodza do dentysty a potem przylaza na ostry dyzur i ona ma rece pelne roboty bo ubytki bo to bo tamto.Po 10 min skonczyla i zagladnela gdzie miala zagladnac i zamilkla.Zeby w nalezytym porzadku tylko tam gdzie byl problem to zabraklo jej slow na skomentowanie.Tylko ciche pytanie - kto mi takie kuku zrobil i kiedy.3 dni wczesniej bylam u dentysty i polecany "fachowiec " robil mi plombe.Tak mi robil ze zamiast ladnie wkomponowac calosc w zebie dosc sporo mi wkomponowal w dziaslo.Nie czulam tego bo mialam znieczulenie.Po opuszczeniu naszegopieknego kraju - tutejsi dentysci jeden zab po drugim naprawiali co polscy dentysci mi skitrasili.Ze nie wspomne ze jedna specjalistka popisala sie tez na 5+ i robila mi leczenie kanalowe - zostawila mi 3/4 nerwu jaki te malenkie waciki i to wszystko zamknela .Az dziw ze zeba nie stracilam - prawie rok trwalo odkrecanie tego wszystkiego.
          To ze ludzie szukaja informacji w internecie to mnie nie smieszy i nie dziwi bo ja tez szukam.Tylko ze ja potem z tymi informacjami ide do lekarza i je uzupelniam i konfrontuje i jego to nie dziwi i nie nasmiewa sie - rozne schorzenia maja podobne objawy wiec niech lekarze sienie nasmiewaja z pacjentow tylko om normalnie wytlumacza co i jak a nie zbywaja glupimi slowami bo zaufania w ten sposob sobie nie zaskarbia.
        • johanna_haase Jesteś głupia czy biedna? 02.08.11, 00:07
          "Miałam czteromiesięczne dziecko, które szybko traciło na wadze, w sierpniu powiedziano mi, że na NFZ zapisy do gastrologa będą od stycznia. Teraz miałam coś z okiem, całe czerwone i nic nie widziałam, termin do okulisty: trzy miesiące."

          Czyli masz chore dziecko i nie widzisz na jedno oko, ale nie wydasz pięciu - siedmiu dych na prywatną wizytę w gabinecie albo prywatnej przychodni? Dziecko, które traci na wadze, może mieć pasożyty i może je to zabić - będziesz czekać pięć miesięcy, żeby zaoszczędzić równowartość dużej pizzy z kolą w Pizza Dominium? Naprawdę są tacy ludzie?
      • kaszkient 8 grzech - smród 01.08.11, 11:18
        Bardzo często pacjenci niewyobrażalnie... śmierdzą. Prowadzenie badania w takich warunkach nie jest przyjemnością. I to cuchną ludzie, którzy mogliby się spokojnie umyć przed badaniem. Tak ciężko na to wpaść?
        • filipzkonopi Re: 8 grzech - smród 01.08.11, 12:23
          rzeczywiście: niewyobrażalnie.
          kiedyś śmierdzieli wyobrażalnie, tylko wyobraźnię po drodze coś zezarło.
        • glowny_pasazer Niewyobrażalne to jest klikanie 01.08.11, 17:15
          Niewyobrażalne to jest klikanie, aby przeczytać kilka kolejnych zdań "autora" "artykułu".
          • artur737 Re: Niewyobrażalne to jest klikanie 01.08.11, 17:25
            Jak nie ma akurat nalotu na lekarzy, ze biorą łapowki to nalot na pacjentow.

            Dziennikarstwo schodzi (albo juz zeszlo na psy).


            Po co pisac takie gowniane rzeczy ... i czemu naczelny za to komus placi?

      • coppermind Re: nie widzę powodu aby obrażać grupę 01.08.11, 11:20
        il_pino napisała:

        > 100 tysięcy osób bo tylu jest jest lekarzy ... a może piszący jest ...


        jak prawda kogoś obraża - znaczy czas się zmienić, a nie wypierać prawdę.
        • ksobier Re: nie widzę powodu aby obrażać grupę 01.08.11, 12:16
          Nie bardzo rozumiem z tą prawdą. Jaka prawda i które to prawda? A może prawda subiektywna?
        • il_pino z Twojej wypowiedzi wynika że kazdy lekarz 01.08.11, 14:20
          to d...l . Niestety mało wiesz - otóż w Polsce większość lekarzy posiada szeroka wiedzę i wraz z wiekiem duże doświadczenie, chętnie sa ściągani za granice. natomiast w każdej grupie zawodowej, etnicznej itd. znajda sie czarne owce - tak jest zapewne wśród lekarzy - od tego jest prawo by to eleiminowac. druga sprawa - Ludzie najpierw głownie oceniają doktora na podstawie tego czy jest miły, wiec jak jest oschły to jest be a nie daj Boze zeby pozwolił sobie na parę ostrych słów do osoby która zgłasza sie na SOR z katarem lub inna pierdołą podlegająca pod POZ. Są to głownie cwaniacy chcący załatwić sprawę bez kolejki, działają na szkodę wszystkich bo SOR ma przyjmować ciężkie przypadki. Posługujesz sie słowem debil wiec przytoczę Ci def. - Niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim (upośledzenie umysłowe lekkie, zwane dawniej debilizmem) – poziom intelektualny osób dorosłych charakterystyczny dla 12. roku życia.
          • annamaria1981 Re: z Twojej wypowiedzi wynika że kazdy lekarz 01.08.11, 15:59
            ciekawe... ja do tej pory trafiłam może na dwóch lekarzy, którzy potrafili pomóc pacjentowi i daleka jestem od oceniania lekarza po tym czy jest miły - dla mnie ważne by był skuteczny.
            Nie wiem, gdzie są ci niby znający się na swojej pracy lekarze, może w drogich klinikach - w poradni u lekarza rodzinnego pracują zazwyczaj bardzo kiepscy lekarze.
            Poważnie chorowałam praktycznie od urodzenia i odwiedziłam wielu lekarzy - w centrum zdrowia dziecka byli cudowni specjaliści, ale jak tylko przestałam się tak kwalifikować, to jakoś nikt nie potrafił mi pomóc. Może i zdarzają się dobrzy lekarze, ale znam niestety niewielu...
            • dr_nauk Re: z Twojej wypowiedzi wynika że kazdy lekarz 01.08.11, 23:08
              A nie orzyszlo Ci do glowy, ze moze to nie lekarze sa ograniczeni, tylko medycyna? Medycyna jest ponoc sztuka ale nie kazdy lekarz musi byc artysta...
          • witek7205 Re: z Twojej wypowiedzi wynika że kazdy lekarz 02.08.11, 04:27
            > Ludzie najpierw głownie oceniają doktora na podstawie tego czy jest miły,
            > wiec jak jest oschły to jest be a nie daj Boze zeby pozwolił sobie na parę ost
            > rych słów do osoby która zgłasza sie na SOR z katarem lub inna pierdołą podlega
            > jąca pod POZ.

            Gdyby za wizyte na SOR wystawiał rachunek to w ogóle tematu by nie bylo. Z usmiechem wital by wszystkich jak zrodlo swojego dochodu.
        • brrr3 Re: nie widzę powodu aby obrażać frustrata :-) 01.08.11, 15:24
          Czytając takie posty jak Twoje można stwierdzić, że fora to siedlisko pełne sfrustrowanych gamoni i nieudaczników, którym się marzy być najlepszymi na świecie.... no , lecz niestety nie są. W życiu do niczego nie doszli, nie są doceniani, zauważani....no i jeszcze część, o dostaniu się na medycynę może tylko pofantazjować. Prawda ? :-)
      • filipzkonopi Re: nie widzę powodu aby obrażać grupę 01.08.11, 12:21
        stare przysłowie: uderz w stół, a nożyce się odezwą
    • witek7205 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 11:14
      A wystraczy wprowadzic odplatnosc za wizyty i polowa pacjentow natychmiast wyzdrowieje.
      Nie musi to byc duza kwota. Wystarczy 5 zl i od razu kolejki sie zmniejsza.

      Druga sprawa to dostep do danych pacjenta. To nie pacjent ma pamietac jakie leki przyjmuje.
      To lekarz powinien miec taka informacje w komputerze w dniu wizyty pacjenta.
      Rozwiazanie jest naprawde trywialne, ale musi sie komus chciec zainwestowac w system komputerowy.
      • ksobier Re: 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 12:23
        Racja, ale wtedy NFZ (czy kto tam jest odpowiedzialny za służbę zdrowia) musiałby stworzyć system historii choroby pacjenta i kupić system komputerowy, a wiemy jak w Polsce przebiegają komputeryzacje komórek państwowych.
        Sytuacja jest w miarę klarowna jeśli leczy nas jeden lekarz, ale wiemy, że ludzie się przemieszczają zmieniają przychodnie, lekarzy, zmieniają się lekarze, są przypadki nagłe, więc bez systemu centralizacji nie da się tego rozwiązać.
        • kzrider Re: 7 grzechów głównych pacjenta 07.11.11, 11:26
          > Racja, ale wtedy NFZ (czy kto tam jest odpowiedzialny za służbę zdrowia) musiał
          > by stworzyć system historii choroby pacjenta i kupić system komputerowy, a wiem
          > y jak w Polsce przebiegają komputeryzacje komórek państwowych.

          Przecież właśnie komputeryzują. Przetarg na komputeryzację NFZ wygrała firma, która wcześniej sprzedała system Politechnice Wrocławskiej. Niektórzy pamiętają jaką porażką był ten system dla politechniki. Strach się bać o NFZ.
      • brrr3 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 15:28
        Zakładasz oczywiście, że takie dane o wszystkich chorych w RP byłyby dostępne w każdym komputerze w dowolnej placówce służby zdrowia...... Cuś jak FB ? ;) Mrzonki i nigdzie tak nie ma na świecie. Uwielbiam czytać ludzi, nie mających pojęcia o problemie, ale za to "ego" bardzo wysoko zawieszone.
        • witek7205 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 02.08.11, 04:30
          brrr3 napisał:

          > Zakładasz oczywiście, że takie dane o wszystkich chorych w RP byłyby dostępne w
          > każdym komputerze w dowolnej placówce służby zdrowia...... Cuś jak FB ? ;) Mrz
          > onki i nigdzie tak nie ma na świecie. Uwielbiam czytać ludzi, nie mających poję
          > cia o problemie, ale za to "ego" bardzo wysoko zawieszone.


          Nie. Te system mogą być różne, instalowane lokalnie. Wystarczy aby interfejs dostepu do danych był taki sam. Dokładnie na tej samej zasadzie jak Linux dogaduje się z Windows.


        • terrtt Re: 7 grzechów głównych pacjenta 15.08.11, 01:50
          W każdej placówce banku (a są to duże instytucje) można prześwietlić klienta, nawet, jeśli jego noga w nigdy nim nie była. Wystarczy, że klient założył konto np. w w Gdańsku i już w tarnowskim oddziale wiadomo wszystko na jego temat. Da się? Da się. Trzeba tylko chcieć.
      • ada.kawa Re: 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 15:32
        Jako młoda i energiczna kobietka nie biegam do lekarza, ale tego lata na szybko potrzebowałam recepty. A dokładnie recepty na antybiodyk furaginum. Z zapaleniem pęcherza po tygodniu mozna odwalic w kitę (sepsa, zakarzenie bakteriologiczne krwi). Pomaga tylko antybiotyk.

        Poszłam więc w ciepły lipcowy dzień do przychodni. O zgrozo. Na korytarzu tlumy seniorów, babcie w beretach. Kolejka hipochondryków (kto choruje latem?). Dopiero za pare dni mogłam liczyc na wizyte - wypisanie recepty.

        Olałam to wszystko. Prywatna przychodnia, 60 zl za wizyte, recepta wystawiona od reki. Żadnych kolejek, czyte i jasne korytarze. Warto mieć nieco oszczedności na prywatne leczenie, niż użerac sie się w kolejce z wrednymi hipochondrykami.
        • lizzy1 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 23:34
          Furagin nie jest antybiotykiem lecz chemioterapeutykiem.



          > Poszłam więc w ciepły lipcowy dzień do przychodni. O zgrozo. Na korytarzu tlumy
          > seniorów, babcie w beretach. Kolejka hipochondryków (kto choruje latem?).

          Na przykład takie ,,młode i energiczne kobietki" , którym się wydaje, że wszyscy muszą im schodzić z drogi, a już zwłaszcza seniorzy i babcie w beretach.
        • brum75 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 02.08.11, 09:14
          >Poszłam więc w ciepły lipcowy dzień do przychodni. O zgrozo. Na korytarzu tlumy
          > seniorów, babcie w beretach. Kolejka hipochondryków (kto choruje latem?).
          No chyba Ty chorujesz, czyż nie? Zapalenie pęcherza - sama to napisałaś w pierwszym akapicie..

          PS. "Młoda i energiczna kobietka" - to Ci przejdzie, nie bój się. Za jakiś czas ani już młoda, ani energiczna ani kobietka. I wtedy zobaczysz jak Cię potraktują "młode i energiczne" przyszłych lat.
        • mel.la Re: 7 grzechów głównych pacjenta 08.11.11, 12:44
          ada.kawa napisała:

          > Jako młoda i energiczna kobietka nie biegam do lekarza,


          > Poszłam więc w ciepły lipcowy dzień do przychodni. O zgrozo. Na korytarzu tlumy
          > seniorów, babcie w beretach. Kolejka hipochondryków (kto choruje latem?). Dopi
          > ero za pare dni mogłam liczyc na wizyte - wypisanie recepty.

          Poczekaj poczekaj az Ci latek przybedzie i jak Ci sie rozne dolegliwosci przyplacza to zobaczysz jak to fajnie byc babcia w berecie bo ja babcia jeszcze nie jestem ( choc moglabym byc) ale juz zdrowie mi sie sypie od kilku lat i az boje sie co bedzie na starosc.

          Co do chorowania latem to wyobraz sobie ze chociazby anginy zdarzaja sie czesto i to nie tylko u starych ludzi.

          >niż użerac sie się w kolejce z wrednymi hipochondrykami.

          Oj moja droga, nie powiem kto tu jest wredny...
    • maith Pewien mądry lekarz powiedział mi kiedyś 01.08.11, 11:20
      Pewien mądry lekarz powiedział mi kiedyś, że zadziwiająco często ludzie biorą zestaw leków, gdzie X nie można brać razem z Y, a X i Z to w zasadzie to samo, więc pacjent dostaje podwójną dawkę.
      I oni wszystkie te leki mają przepisane przez specjalistów.
      Po prostu idzie pacjent do kardiologa, dostaje spis leków, do gastrologa, drugi spis, itd.
      I ten doktor jest często pierwszym lekarzem, który weryfikuje, co człowiekowi przepisano już wcześniej.
      • pawel1940 A od czego są farmaceuci? 01.08.11, 14:10
        Nie chcę tu usprawiedliwiać lekarzy, bo też mogliby się wykazać większym zainteresowaniem, ale jak pacjent od każdego specjalisty dostał inne, wykluczające się leki to farmaceuta realizując recepty powinien to wychwycić. Ma on ku temu większe kompetencje niż lekarz.

        Tymczasem można odnieść wrażenie, że farmaceuta w aptece to wyłącznie sprzedawca ubrany w biały fartuch.
        • canuck_eh Re: A od czego są farmaceuci? 03.08.11, 14:45
          A pacjent to jest niemowa i niemoze powiedziec gastrologowi panie doktorze, ale ja mam przepisane takie i takie lekarstwa orzez kardiologa, ginekologa, alergologa czy psychiatre.Nie moze spamietac?to albo zabiera ze soba tableteczki albo robi spis tego co bierze z dawka jaka bierze - czy to takie trudne? Ludzie sie potem dziwia ze zawal sie potem przyplacze albo wylew albo jakas inna cholera.Jakos w innych krajach to tez lekarz sam z siebie zapyta raz - czy nie ma uczulenia na jakies leki, dwa czy pacjent nie ma przepisanego innego leku zeby nie przepisac czegos co moze zaszkodzic.Ale w Polsce to przede wszystkim pacjenci wiedza lepiej od lekarza.A farmaceuta to skad ma wiedziec ze dany delikwent ma przepisane inne leki?
        • tygrysiatko1 Re: A od czego są farmaceuci? 07.11.11, 23:05
          Bo farmaceuta to TYLKO sprzedawca!!!
          • rkkrakow Re: A od czego są farmaceuci? 19.08.13, 22:18
            niestety w Polsce system szwankuje. Jak pacjent w jednej aptece wykupi jedna recpeta, po tygodniu jest u drugiego specjalisty, dostaje nowa recepte, idzie do innej apteki, to niby skad Ci farmaceuci maja wiedziec co on wlasciwie bierze? No duchem swietym raczej nie sa. Juz od bardzo dawna nie pracuje w apt,ece ale kilka razy w mojej krotkiej karierze aptecznej udalo mi sie wychwycic blad lekarza, ktory bylby rzeczywiscie dramatyczny w skutkach a teoretycznie z recepta bylo wszystko ok (np za duza dawka leku dla dziecka, ktora okazala sie po weryfikacji bledem roztargnienia), wiec mimo ze uwazam ze niestety rzeczywiscie w aptece glownie sie sprzedaja a nie sprawuje opieke farmaceutyczna w naszych realiach to jednak czasami do czego sie Ci ludzie rzeczywiscie przydaja.
    • ksobier 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 12:11
      Polacy to hipochondrycy. Faktem jest to, że moi rodzice i znajomi z marszu wyskakują z nazwami leków na prawie wszystko. A ja lubię sobie poczytać ulotki i opisy leków. Dużo się można dowiedzieć.
      Osobiście od leków trzymam się jak najdalej. Od lekarzy staram się też ;) (ale nie dlatego, że się ich boję).
      Słuchając radia zauważyłem, że większość reklam to reklamy leków i 'suplementów' diety - na wszystko. Większość z reklam mówi prawdę, ale... gdybym zażywał wszystkie te leki (tylko te z reklam) to nie dałbym już rady jeść nic innego.
      Krytykujecie lekarzy za to, że są wyspecjalizowani i np. nie znają się na psychologii. Ale żaden z was nie dałby się zaprowadzić do psychologa. Tak samo np. laryngolog nie musi być równocześnie psychologiem, tak samo jak od hydraulika nie oczekujecie, że wymieni wam gniazdka elektryczne.
    • krzak164 7 grzechów głównych polskiego lekarza 01.08.11, 12:21
      Niekompetencja - pacjent przychodząc do lekarza musi podać diagnozę, bo lekarz nie jest przecież wróżką i nie wie na co człowiek choruje, albo nie potrafi logicznie myśleć, albo mu się nie chce. Pomijam przypadki ciężkie do zdiagnozowania.
      Oszczędność-na pacjencie oczywista. Badania krwi - bardziej kosztowne, USG, nie mówiąc o innych badaniach bardziej kosztownych, robimy na własny koszt. Bo szybciej, bo nie daje lekarz skierowania tłumacząć, że sam już 5 lat nie robił badań (!!).
      Pazerność - tego nie muszę tłumaczyć.
      Lenistwo-poziom wiedzy zdobyty na studiach pozostaje niezmienny, a wręcz się zmniejsza.
      Brak empatii-traktowanie pacjenta jak natręta przeszkadzającego np. podczas nocnego dyżuru przychodzi z odciskami. Jak on śmiał.
      Zadufanie-pacjent jest durny i nie trzeba mu nic tłumaczyć i broń Boże z nim rozmawiać. Wypisać leki i niech spada, a te historie o krwi w kale to sobie ten pacjent wymyślił, bo naoglądał się dr. Hausa.
      Brak kultury-np. lekarz przechodząc spóźniony przez poczekalnie do swojego gabinetu nie powie dzień dobry. No moja doktórka mówi i się nie spóźnia, ale ona jest super i nie pasuje do tej listy. Co oczywiście potwierdza regułę.
      • ksobier Re: 7 grzechów głównych polskiego lekarza 01.08.11, 12:27
        Bla, bla, bla. To już słyszeliśmy i słyszymy na codzień. Poprosimy konstruktywne komentarze.
      • il_pino sa portale oceniające prace lekarzy 01.08.11, 14:56
        "z imienia i nazwiska" przez pacjentów i opinii dobrych jest bardzo dużo. Odniosę się do pazerności - nie wiem jak to oceniasz ale większość ludzi chce jak najwięcej zarobić by spełniać swoje marzenia i nikt nie nazywa ich pazernymi. drugie odniesienie - wiedza - gdybyś znał system specjalizacji w Polsce wiedziałbyś że każdy lekarz robi specjalizacje i w tym czasie - na przestrzeni ok. 10 lat zdaje 2-3 krotnie bardzo szczegółowe egzaminy praktyczne i teoretyczne. Ponadto większość jeździ na konferencje naukowe - słucha, notuje na wykładach poszerzając swoja wiedzę. Na odziałach często raz w tygodniu jest zebranie naukowe polegające na tym ze 1 osoba przygotowuje wybrany przez szefa temat i przedstawia nowości w tej dziedzinie itd.
        • berbeku Re: sa portale oceniające prace lekarzy 01.08.11, 19:58
          Tylko dlaczego tego nie widać w praktyce? Nawet im się nie chce dojść do przyczyny dolegliwości, jadą po schematach opisanych w książkach (a ten sam objaw może powodować czasem nawet kilkadziesiąt różnych schorzeń, zmian patologicznych itd.). I nie porównuj biznesmenów do lekarzy, tu się nie robi handlu tylko leczy. Z łączenia tych dwóch rzeczy NIGDY niczego dobrego nie wyniknie. W XXI wieku każdy powinien mieć prawo do profesjonalnej obsługi lekarskiej (to powinna być podstawowa cecha państwowości) - albo jesteśmy cywilizowani, albo przestańmy udawać i postawmy sprawę jasno: jest prawo dżungli, masz szmal? - przeżyjesz, nie masz? - zdychaj! Śmieszą mnie znajomi, którzy zarabiają tę 6-8-mkę od tych 10-15 lat i już im się wydaje, że pana Boga za nogi złapali, że stać ich na wszystko, na te prywatne kliniki itd. Prawda tymczasem jest taka, że jeśli poważnie zachorują i wypadnie im zrobić naprawdę skomplikowaną operację, to nie starczy im tych pieniędzy nawet na 1/10 zabiegu. Lekarze powinni dobrze zarabiać, ale wybierając ten zawód muszą sobie zdawać sprawę, że ratowanie ludzkiego życia to NIE JEST BIZNES (dzisiaj nikt sobie nic nie robi z przysięgi jaką składa zostając lekarzem). PS. Nie piszę tutaj o poprawianiu sobie cycków, bo to zupełnie inna historia...
          • snajper55 Re: sa portale oceniające prace lekarzy 01.08.11, 20:26
            Zawód lekarza jest takim samym zawodem jak wszystkie inne i nie masz prawa od lekarza więcej wymagać niż wymagasz od innych usługodawców.

            S.
            • berbeku Re: sa portale oceniające prace lekarzy 02.08.11, 01:54
              I tu się niestety mylisz i to bardzo...ale rzecz jest tak oczywista, że jeśli ktoś tego już na wstępie nie zauważa, tłumaczyć nie ma sensu.
              • snajper55 Re: sa portale oceniające prace lekarzy 03.08.11, 11:01
                Masz rację. To, że lekarz to taki sam zawód jak wszystkie inne jest oczywiste dla wszystkich rozsadnie myślących. A kto tego nie widzi, to i tłumaczyć mu nie ma sensu, bo i tak nic do niego nie dotrze.

                S.
                • berbeku Re: sa portale oceniające prace lekarzy 03.08.11, 11:57
                  To jest żenujące...-jak źle naprawisz, to najwyżej nie wstanie i nie zainstalujesz os, jeśli jako lekarz wykonasz tylko podręcznikowe sposoby stawiania diagnozy i nie będąc wcale pewnym diagnozy umyjesz ręce, bo przecież zrobiłeś to co zalecane i poszedłeś do domu, a pacjent zmarł bo się okazało, że diagnoza była błędna to różnica jest kolosalna. Tak myślący człowiek może być tylko konowałem. Lekarz nie składa klocków, tylko ratuje ludzkie życie. Ale jedyny sposób żebyś to zrozumiał to moment w którym sam poważnie zachorujesz i będziesz chciał trafić na prawdziwych lekarzy, którzy naprawdę będą chcieli cię wyleczyć, a nie tylko zastosować się do podręcznikowych formułek. Za stary jestem żeby dyskutować z 15-25-latkami po forach więc daruj sobie repliki...Wiem jaka jest rzeczywistość (oj, bardzo dobrze wiem) - prawdziwych lekarzy jest znikomy procent, większość "leczy" mając na uwadze głównie krycie własnych 4 liter, obyś się nigdy o tym nie przekonał.
                  • snajper55 Re: sa portale oceniające prace lekarzy 03.08.11, 15:49
                    Pojęcia nie masz jaka jest rzeczywistość i jedynie powielasz mity wbite ci do głowy przez tabloidy. Nie potrafisz myśleć samodzielnie, dlatego nawet nie zdajesz sobie sprawy , że to nie lekarzom najczęściej swe życie powierzasz, tylko kierowcom.

                    S.
                    --
                    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                    • berbeku Re: sa portale oceniające prace lekarzy 05.08.11, 11:21
                      O widzę, że jasnowidz się znalazł, to wiele wyjaśnia...Dzieciaku nie czytam tabloidów, a sytuację polskiej służby zdrowia znam z obserwacji naocznych. Zresztą, szkoda klawiatury...
                      • snajper55 Re: sa portale oceniające prace lekarzy 15.08.11, 11:50
                        berbeku napisał:

                        > O widzę, że jasnowidz się znalazł, to wiele wyjaśnia...Dzieciaku nie czytam tab
                        > loidów, a sytuację polskiej służby zdrowia znam z obserwacji naocznych. Zresztą
                        > , szkoda klawiatury...

                        Nie trzeba jasnowidza aby wiedzieć, że częściej nasze życie zależy od kierowcy czy motorniczego niż od lekarza. Wystarczy samodzielnie pomyśleć. Spróbuj, to nie boli.

                        S.
        • pis_busters Re: Po przeczytaniu nie wiedziałem czy śmiać się c 02.08.11, 10:42
          Wyobraź sobie, że mój kolega z liceum zrobił specjalizację. Z dumą pokazał mi swoje specjalizacyjne "wypracowanie" liczące 3 strony. Po przeczytaniu nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać... Moje "wypracowanie" na studiach podyplomowych liczyło 60 stron.
    • ami_lii 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 13:26
      Mój ojczulek to jest z tych "a co ja będe lekarzowi głowę zawracał, samo przyszło samo pójdzie" i tak dalej. I udało mu sie przez 10 lat omijać lekarzy, do czasu aż "lekkie nadciśnienie" mu wychodziło powyżej 180...

      Zgodził sie na wizytę u lekarza, lekarz natychmiast kieruje do szpitala. Ojciec marudzi że nie no ale po przepisanych lekach mu nie przechodzi więc dobrze, pójdzie, ale tylko na kilka dni! Zresztą, nic mu nie jest.

      W szpitalu trzymali go 3.5 tygodnia : nadciśnienie grożące zawałem, alarmująco wysoki poziom cholesterolu, zaawansowana cukrzyca, i zdecydowana nadwaga. Na nadciśnienie 3 różne leki, na cukrzycę tabletki i zastrzyki z insuliną (bo już niestety samą dietą cukrzycy leczyć sie nie da) i przede wszystkim dieta wykluczająca wszystkie ulubione przekąski tatuśka : czyli wszystko co tłuste, smażone, solone, popite puszką piwką, do tego 2 papieroski a na deser pudełko czekoladek.

      Po 2 tygodniach w szpitalu stwierdził że może jednak te "konowały" coś jednak umieją zrobić bo dawno nie czuł sie tak dobrze : Śpi całą noc (wcześniej 2 godziny snu - przekąska, 2 godziny snu, przekąska, 2 godziny snu, kolejna przekąska) nie jest mu ciagle gorąco (a kiedyś w środku zimy otwierał okna bo mu gorąco!) i nawet na papierosa nie ma już ochoty. W dodatku zaczął chudnąć : w ciągu 2 miesięcy stracił 12 kilo. Tylko musi teraz znosić komentarze rodziny pt. "A mówiłam ci byś poszedł do lekarza wcześniej, nie musiałbyś zastrzyków brać"
    • zawsze-soffie Re: 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 14:16
      To można nie znać nazwy leku, który się X czasu bierze?
      • gabrielle Re: 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 14:30
        @zawsze-soffie
        Oczywiście. Jestem takim beznadziejnym przypadkiem;) Pamiętam nazwy wszystkich swoich leków poza dwoma. Nie jestem w stanie zapamiętać nazw leków wziewnych, ale na szczęście absolutnie wszyscy lekarze wiedzą, co to jest zielony dysk i pomarańczowy dysk:D Za każdym razem ich tym dobijam i za każdym razem przepraszam.
        • barabara6 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 14:41
          Flixotide (pomarańczowy) i Serevent (zielony)
          Zgadłem ??
        • il_pino te dyski to wyjatek 01.08.11, 14:59
          związany z agresywna promocja producenta,
    • trombozuh Bzdury, bzdury i bzdury 01.08.11, 14:49
      Dziennikarzu, kiedy ostatnio byłeś u lekarza? Jaki wywiad lekarski? Polski lekarz nie przeprowadza żadnego wywiadu z pacjentem. Polski lekarz w ogóle z pacjentem nie rozmawia. -Co panu dolega?
      -Boli mnie...
      -To proszę zażywać to trzy razy dziennie, następny proszę.
      Tak wygląda standardowa wizyta.
    • alabama8 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 15:20
      A grzechy lekarzy? [poradnia dermatologiczna]: "Gronkowca na skórze się nie leczy, każdy człowiek ma gronkowca na skórze ..." , niby fakt, ale jeśli pacjent ma 3 lata, a gronkowiec objawia się wielkimi ropnymi bąblami na całym ciele to ... normalne jest?
    • infaillible mamy kiepskich lekarzy 01.08.11, 15:46
      Opiszę swój przypadek -

      od roku bolało mnie podbrzusze po prawej stronie - odsyłana byłam od lekarza do lekarza- ginekolog, gastrolog, urolog, lekarz rodzinny i znowu to samo - ginekolog, urolog...
      Ginekolog zrobił USG - wszystko OK, urolog - "oj widzę płyn w otrzewnej - proszę do ginekologa". Ginekolog dał leki na zapalenie jajników (na wszelki wypadek) - nic nie dały, płyn był. A mnie bolało coraz bardziej - lekarz rodzinny z uporem maniaka zapisywał nospę, gastrolog kazał się lepiej odżywiać. I tak aż do momentu gdy w końcu straciłam przytomność z bólu i trafiłam do szpitala.. wtedy mi pomogli po dwóch poważnych operacjach.
      Wydałam prawie 3 tys na prywatne wizyty. Lekarz rodzinny jak mnie widział kazał iść do psychologa (pozdrawiam pana "doktora") i uznawał z symulantkę, która chciała wyłudzić zwolnienie lekarskie. Słowem - lekarz z powołania.
      Czytałam w internecie, co mi może być, bo byłam kompletnie zagubiona i nie wiedziałam, co mi jest - a przez ostatnie miesiące bolało tak, że nie byłam w stanie pracować.

      Pan doktor pewnie w towarzystwie opowiada o takiej jednej hipochondyczce.

      Jak się ma takich lekarzy, to nie wierzy się w ich diagnozy i szuka się pomocy gdzie indziej...
      • brrr3 Re: mamy kiepskich lekarzy 01.08.11, 15:58
        No, a tak konkretnie to stwierdzono ?
        • snajper55 Re: mamy kiepskich lekarzy 01.08.11, 18:36
          Nerwicę?

          S.
        • berbeku Re: mamy kiepskich lekarzy 01.08.11, 19:41
          Nie wystarczy Ci, że pomogły jej dwie poważne operacje (w przypadku, gdy inni lekarze niczego nie stwierdzili?), aż Ci się musi spowiadać publicznie ze swojej choroby? A może za mało inteligencji, żeby tak skomplikowaną informację pojąć?
          • brrr3 Re: mamy kiepskich lekarzy 01.08.11, 22:04
            A ja jej (jemu) każe podawać nazwisko i pesel ? Skoro krytykuje jakiś ludzi, to niech wyjawi tę prawdę objawioną, na co była operowana. To jeszcze nie jest ujawnienie danych osobowych.
    • szczepionkipowodujaraka Re: 7 grzechów głównych pacjenta 01.08.11, 16:08
      lekarze zachodniej medycyny to aroganci i ignoranci ale zarazem pierdoly, nic nie wiedza co sie pacjentowi dzieje a przyczyna chorob sa zawsze pasozyty, metale ciezkie, chemia, radiacja(obecnie z fukushimy). Radiacja, chemia, rtec i pasozyty powoduja wszystkie znane i nieznane choroby miedzyinnymi mentalne ale ci proboszcze w bialych fartuhach nie wiedza jak je wykryc u pacjenta gdyz pasozyty sa ekstremalnie inteligentne a rtec i chemia nie wychodzi w krwi bo sie wbija w organy uposledzajac ich dzilanie juz nie mowiac o radiacji . Wszystko co potrafia to dawac toksyczne tabletki produkowane na bazie ropy i kokainy... To sie skonczy jak bedzie kompetycja i NFZ zacznie placic za prawdziwe leczenie jakie prowadza dr mercola czy dr robert cassar, medycyne ktora faktycznie wyciaga wszelkie g owna z ciala a nie uszczenia symptomy. Polecam obydwoch sa na you tube, nie polecam bialo fartuchowcow ktorych nie ma na you tube, o i jeszcze jedno jak wasz lekasz powie ze cos jest nieuleczalne czy genetyczne nalezy zaraz wyjsc z gabinetu, oni sa od naglych wypadkow a nie od chronicznych chorob
      • z2006 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 15.08.11, 06:41
        szczepionkipowodujaraka napisała:

        > nic n
        > ie wiedza co sie pacjentowi dzieje

        Zwłaszcza jak zrobią rezonans magnetyczny albo PET. Bo oczywiście lepiej polegać na oglądaniu tęczówki albo na wahadełku.

        a przyczyna chorob sa zawsze pasozyty, metal
        > e ciezkie, chemia,

        A przyczyną np. cukrzycy to co jest wg. Uczonej Koleżanki?

        >radiacja(obecnie z fukushimy).

        Po pierwsze po polsku to się nazywa promieniowanie (jonizujące). A po drugie człowiek mieszkający w Polsce więcej promieniowania przyjmie jedząc codziennie banany i pomidory (duża zawartość potasu, w tym promieniotwórczego potasu 40), niż doleci do niego z Japonii.

        > a rtec i chemia nie wychodzi w krwi bo sie wbija
        > w organy uposledzajac ich dzilanie juz nie mowiac o radiacji .

        A zanim ludzie zaczęli używać rtęci i jej związków, innej "chemii" i wykorzystywać żródła promieniowania jonizującego, to żyli wiecznie albo ginęli tylko wskutek wojen czy ataków dzikich zwierząt? ;-)

        > Polecam obydwoch sa na you tube
        > , nie polecam bialo fartuchowcow ktorych nie ma na you tube,

        Na You Tube to masz nawet ks. Natanka...
    • frozentime Największy grzech lekarzy: nie słuchają, co 01.08.11, 17:37
      pacjent mówi. Gdy byłem u ortopedy z kolanem, nie wysłuchał do końca tego, co miałem do powiedzenia. A postawiłby inną diagnozę. Inny dostaje teraz pieniądze za leczenie z mojego dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
    • frozentime Lekarze są też nieuprzejmi. 01.08.11, 17:40
      W szpitalu lekarz prowadzący nie przedstawił się. Potem przyszła pielęgniarka i zapytała, kto jest moim lekarzem prowadzącym. Powiedziałem, że nie wiem. A ona: "jak to nie wiem?". Ja na to: "Nie przedstawił się." Lekarz (i to z doktoratem) powinien mieć znacznie więcej uprzejmości.
      • zawsze-soffie Re: Lekarze są też nieuprzejmi. 01.08.11, 18:27
        eee, myślałam że Cię zwyzywał a tu się okazuje, ze się tylko nie przedstawił. Trzeba było się zapytać :D
    • loban1980 Popracuj pajacu 24h w POPZ albo SOR to zobaczysz.. 02.08.11, 09:15
      o czym jest artykuł.
    • artur737 7 grzechów głównych pacjenta 02.08.11, 09:46
      Ilosc pieniedzy na sluzbe zdrowia w Polsce jest zadziwiajaco mala w porownaniu z innymi panstwami.

      Wiec zmusza sie lekarzy aby objeli swoja opieka POZetowska znacznie wieksza liczbe ludzi niz naprawde sa w stanie. Z tego tytulu musza jakos zniechecac tych mniej chorych przed przychodzeniem do przychodni bo inaczej sie nie da. Stad ograniczenia numerkow i "oschlosc" na widok pacjenta z katarem.

      Pieprzenie w gazetach na temat tego jako to jest zle w przychodniach i dlaczego nalezy uznac za prymitywizm dziennikarski, glupote autorow tego typu artykulow czy manifestacje istosty PISu. Jak zwal tak zwal - zawsze to nic ciekawego.
    • biecza Kiedy wprowadzą opłaty za korzystanie z porad lek. 03.08.11, 09:33
      Cena 25 zł. wydaje się nie wysoka, a byłaby zaporą przed "efektem dr House`a".

      Dziś lekarze są zawaleni głupotami, które zwykle przechodzą po kilku dniach. Wprowadzenie opłat jest najlepszym rozwiązaniem, które spowodowałoby by kilkoro pacjentów poszło po rozum do głowy.
    • sunday Ma pan aktualne szczepienie przeciw WZWB? 03.08.11, 11:02
      > Ma pan aktualne szczepienie przeciw WZWB?

      Ciekawe, czy tylko to pytanie jest wymyślone przez autora, czy całość?
    • computerro Recepty są nieczytelne 03.08.11, 22:01
      Lekarz wypisuje receptę, idę do apteki, aptekarka próbuje przeczytać receptę, robi głupią minę i pyte ostrożnie co mi jest. Jakie mam objawy. Po czym dopiero jest upewniona na tyle, że realizuje receptę...
    • tygrysio_misio Re: 7 grzechów głównych pacjenta 16.08.11, 11:34
      moze mam zle doswiadczenia z lekarzami.. na szczescie tylko w lekkich sytuacjach

      1. Lekarka w centrum krwiodastwa nie wie co ile mozna zdawac krew i jej skladniki, choc zeby to wiedziec wystarczy przeczytac ustawe (akurat w miejscu jej pracy to chyba podstawa)

      2. Lekarka rodzinna, a przy tym "znafca" sadowy nie ma pojecia o tym co oznaczaja skroty w badaniu krwi (poza postawami: czerwonymi bialymi krwinkami plytkami i hemoglobina)

      3. Ortopeda na trzaskajace i bolace kolana doradza zaprzestanie uprawiania sportu (co ciekawe: ortopeda sportowy do ktorego dostalam sie cudem, po dokladnym zmacaniu nog ostrzegal przed zaprzestaniem uprawiania sportu)

      4. Neurolog nie slucha pacjenta o objawach codziennego bolu glowy i zawrotow.... przewiduje migrene... choc wedlug wszelkich encyklopedii medycznych migrena jest bolem zupelnie innego typu i w innej czesci glowy

      5. Ginekolog wypisuje tabletki antykoncepcyjne nie pytajac o nic... jeszcze rozdaje darmowe probki
    • pies_z_laki_2 7 grzechów głównych pacjenta 09.10.11, 02:33
      > że przychodnię można zawsze zmienić... W nieskończoność...

      No jasne, lekarza można zmienić, na szczęście. Szkoda tylko, że nie wszędzie pacjent ma taką szansę, w małych miejscowościach jest np. tylko jeden specjalista i nie ma na kogo zmienic...

      Nie każdy ma pieniądze na wizyty prywatne, nie ma oszczędnosci, nie ma dochodów, jak więc ma się leczyć za pieniądze?

      Wprowadzenie opłat za wizyty nie wyleczy ludzi z chorób, a tylko odsieje z kolejek tych najbiedniejszych.

      Jeśli nie chodzę do lekarza, to nie znaczy, że jestem zdrowa, a tylko że do lekarza nie chodzę, nie badam się i nie leczę. Moze mnie coś boleć, mogę chorować, a nadal tego nie leczyć. A lekarz od siedmiu boleści uzna, że ma spokój, bo ma mniej pacjentów, bo wywalił z kolejki tych hipochondryków, którzy setkami zawalali mu poczekalnię... Bo każdy Polak to hipochondryk... :p Eh, szkoda słów...
      • pies_z_laki_2 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 09.10.11, 23:19
        > Prawidłowo przeprowadzony wywiad lekarski to podstawa. Jak go jednak przeprowadzić, gdy na 90% pytań pada odpowiedź: "nie wiem"? P

        A jak pacjent przyniesie segregator z wynikami badań, to dostaje etykietkę hipochondryka...

        Eh, z całego tego materiału wynika, że biedni są ci lekarze, muszą leczyć ludzi, co jest strasznie upierdliwe... Nic, tylko współczuć wybrania takiego zawodu... :P
    • tygrysiatko1 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 07.11.11, 23:07
      sam sobie popracuj na ostrym dyżurze 24h to po jednym razie CI się odechce, jak np o 3 rodzice przyjdą z dzieckiem w ramach ostrego dyżuru kleszcza usunąć, bo to przecież nagły stan zagorożenia życia...
      albo niech Cię wezwą w karetce do ugryzienia... przez domową fretkę w paluszek... za takie rzeczy powinno się płacić...
      • pies_z_laki_2 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 08.11.11, 12:19
        Trzeba było zostać zdunem, albo malarzem pokojowym. A jeśli z ambicjami, to prawnikiem, politykiem, albo... żoną księcia z bajki :P

        Czy ktoś cię zmuszał do obrania takiej drogi życiowej?
        • tygrysiatko1 Re: 7 grzechów głównych pacjenta 09.11.11, 21:35
          nie...ale to nie znaczy, że nie wymagam podstawowej kultury i myślenia od pacjenta... I nieuzasadniona wizyta na ostrym dyżurze nie jest wizytą skuteczną...
    • frostyman 7 grzechów głównych pacjenta 10.11.11, 10:41
      Lekarze najbardziej wkurzają się jak im się mówi "a w internecie pisali inaczej" :)
    • pirogronianka 7 grzechów głównych pacjenta 03.02.12, 00:51
      O mamo, pamiętam pacjenta, który koniecznie chciał kupić Vivacor, bo żona bierze i bardzo dobrze na nią działa. Mówię, że recepta musi być, ale on kupował już tyle razy, i zawsze bez recepty! Dodał, że to takie czerwone opakowanie. po 15 minutach wzięłam do ręki vicard w tabletkach... O to chodziło. Ale na co to, po co - nie chciał powiedzieć.
    • dr_bloger Będąc lekarzem rodzinnym 18.08.13, 14:29
      ... niestety już nie tak młodym jak pewna słynna lekarka, mógłbym snuć godzinymi opowieści o pacjentach. Czasami rzeczywiście ręce opadają.
      - Byłam na pogotowiu, bo miałam gorączkę. Ale ten antybiotyk, co mi dali, chyba nie działa. Proszę mi napisać jakiś inny. Problem w tym, że pacjentka absolutnie nia pamięta, jaki był ten pierwszy.
      - Proszę mi przepisać lek X, bo już go wzięłam z apteki i muszę donieść receptę (a nie chodzi o kontynuację leczenia).
      - Chciałam sobie zrobić badania na cholesterol. A poprzednio był dobry? Pacjentka nie wie. Co 3 miesiące przychodzi po to samo.
      - Proszę o skierowanie do kardiologa. Hmmm... pani ma wysokie ciśnienie. Dlaczego nie zażywa pani leków, które kolega zapisał już pół roku temu?
      - Tego leku nie będę zażywać, bo w ulotce przeczytałem...

      Dzwoniące w gabinecie telefony pacjentów - to osobny rozdział. Na ogół proszę delikwenta, by odebrał. Bo jeśli odrzuci rozmowę, zwykle nie wyłączy telefonu, a ten zazwyczaj po chwili znów zadzwoni. Naturalnie, zasady obowiązują obie strony. Mój telefon tylko wyjątkowo dzwoni, a jeszcze rzadziej pozwalam sobie na odebranie rozmowy podczas przyjmowania pacjenta, zawsze wtedy wyjaśniam, dlaczego zrobiłem wyjątek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka