12.10.11, 10:23
Mam bolący od kilku 1,5 roku halluks prawej stopy.Najbardziej boli gdy chodzę w butach na obcasach.Stosowałam już chyba wszystko: od plastrów po jakieś korki międzypalcowe i nic nie pomaga.Myślę że operacja jedynie pomoże.Czy jest tu ktoś kto był po zabiegu usunięcia tego świństwa?Jak to wszystko wygląda?Czy to bolesne?Znieczulenie jest ogólne czy też miejscowe?Jak długo chodzi się z opatrunkiem i czy w ogóle można chodzić?Z góry dzięki za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • wami41 Re: Halluks 21.10.11, 22:19
      No coz, halluks na jednej stopie to dna moczanowa (chyba tak to sie nazywa) moze byc, tak mnie powiedzial lekarz rodzinny. Co innego jak wystepuje jednoczesnie na obu stopach. Skierowal mnie na badania krwi w kierunku PRC i takie inne. Slyszalem o operacji, ale slyszalem tez ze po operacji boli podobnie jak przed, wiec nie wiem czy warto podejmowac ryzyko.
      • felinecaline Re: Halluks 31.10.11, 12:48
        Hallux jest absolutnie mozliwy na jednej stopie.
    • paulag24 Re: Halluks 22.10.11, 10:03
      Mam to samo, też na jednej stopie i mnie bardzo boli, nawet jak nie chodzę, a Ciebie tylko w czasie chodzenia????ból jest uciążliwy bardzo i trwa od około 2 lat.
      • glosujacy Re: Halluks 22.10.11, 19:03
        Boli mnie rowniez. Bylam u lekarzy, robilam badania w kierunku artretyzmu i inne w kierunku dny moczanowej(?). Nic nie wykazaly. Kupilam wiec roznego rodzaju masci i plastry i stosuje prawie codziennie. Zauwazylam ze pomagaja. Oczywiscie nosze wygodne, sportowe obuwie. Unikam bardzo dopasowanych lub ciasnawych butow. Nie mam innego wyjscia. Operacja? Boje sie ale jak bedzie niezbedna to nie wiem.
    • malena-76 Re: Halluks 25.10.11, 13:22
      mikka19 napisała:

      > Mam bolący od kilku 1,5 roku halluks prawej stopy.Najbardziej boli gdy chodzę w
      > butach na obcasach.Stosowałam już chyba wszystko: od plastrów po jakieś korki
      > międzypalcowe i nic nie pomaga.Myślę że operacja jedynie pomoże.Czy jest tu kto
      > ś kto był po zabiegu usunięcia tego świństwa?Jak to wszystko wygląda?Czy to bol
      > esne?Znieczulenie jest ogólne czy też miejscowe?Jak długo chodzi się z opatrunk
      > iem i czy w ogóle można chodzić?Z góry dzięki za odpowiedzi



      Nie miałam ale podobno nie ma się czego bać

      A ja wczoraj coś sobie zrobilam w kolano na treningu, wygląda na moje niewprawione dentystyczne oko na skręcenie i od rana szukałam ortopedy. W signal idunie na rondzie onz nie mają, w limie skierowali mnie na ursynów, mają kolejkę jak w cpleku, centrum leczenia urazów sportowych na skrze chyba zwinęło żagle tak, że z własnoręczne wykonanym nieudolnie usztywnieniem chodziłam cały dzień po Warszawie w poszukiwaniu ortopedy.
      W końcu okazało się, że moja Pacjentka ma przychodnię wielospecjalistyczną i idę do niej. Mówię Wam, jakaś porażka, człowiek z pieniędzmi w zębach włuczy się po mieście, nigdzie nie może pomocy uzyskać za żadne pieniądze, wszędzie schody, koszmar!!!!!!!!!!!!!!!
    • sokhna Re: Halluks 26.10.11, 23:35
      Ja polecam allegro.pl/szyna-na-halluksy-hallufix-0zl-wys-upominek-i1800094165.html
      sporo kosztuje, ale z doswiadczenia (od pacjentow) wiem, ze pomaga. Tak czy tak niestety kiedys czeka Cie operacja. Metod jest naprawde sporo. Musisz zasiegnac dokladnych informacji i zadecydowac (jesli bedzie taka mozliwosc, bo nie wiem czym ozna sobie wybrac). Ja mieszkam poza PL, moj maz operuje cale mnostwo halluksow i ma bardzo dobre wyniki. Jego metoda to: rozciecie, usuniecie bolacej czesci kosci, naprostowanie palucha i zaszycie. Pacjenci zazwyczaj juz po 2-3 tygodniach zakladaja normalne, wygodne buty. W PL wiele razy spotkalam sie z metoda, w ktorej paluch mocowany jest na plytkach, srubach, drutach itp. Niektorzy maja po tej operacji problemy do 6 miesiecy... Poza tym zazwyczaj musi byc drugi zabieg, zeby to ustrojstwo wyciagnac.
      Sama operacja odbywa sie w pelnej narkozie. To operacja na kosciach, trwa niekiedy dlugo i nie wyobrazam sobie robic tego w znieczuleniu. Juz samo "zablokowanie" krazenia w nodze jest bolesne i ciezkie do zniesienia.
      Jak juz pisalam musisz popytac, poszukac i dowiedziec sie gdzie najlepiej to zrobic. Poza tym to nic strasznego.
      Pozdrawiam!!
      • felinecaline Re: Halluks 31.10.11, 12:44
        Mezowi gratuluje doswiadczenia i sukcesow, ale Ty powinnas sie doinformowac.
        Operacja halluksow, najlepiej metoda scarf mozliwa jest do przeprowadzenia w znieczuleniu loko-regionalnym i nikt nie bedzie zakladal "garrota" (opaski uciskowej" zanim owo znieczulenie nie zadziala. Jesli do operowanej kosci wprowadzane sa "sruby" lub raczej sztyfty tytanowe to pozostaja one w stopie na stale i nie przysparzaja najmniejszej dolegliwosci.
        Biore pelna odpowiedzialnosc za kazde napisane tu slowo, bo sama bylam w ten sposob operowana (obie stopy, ale NIE rownoczesnie - to blad w postepowaniu , bo powoduje sie wieksza uciazliwosc okresu post-operacyjnego).
        U mnie proces gojenia trwal jakies 3 tygodnie, po czym zaczelam normalnie chodzic w kazdym mozliwym rodzaju obuwia.
        Jedna operacja przeprowadzona jesienia, druga na wiosne, dla unikniecia upalow, kiedy jest tendencja do pojawiania sie obrzekow konczyn.
        Od operacji uplynelo 6 lat i niwe stopy sluza mi doskonale.

        • sokhna Re: Halluks 04.11.11, 00:35
          gratuluje i nie martw sie jestem doinformowana. Moze mi jeszcze tylko podasz jakie to bylo znieczulenie?? Operujemy w znieczuleniu sporo mniejszych "rzeczy" np. zespol ciesni nadgarstka i wiem jak to boli, bo obydwie rece mialam tak operowane. Pacjenci nie czuja operacji a skarza sie na bol reki od zalozenia "ucisku". Pomysl, ze dla niektorych nieprzyjemne jest zwykle mierzenie cisnienia jesli trwa dluzsza chwile. Przy mierzeniu cisnienia opaske pompuje sie do ok 160-180 mmHg a przy operacji prawie do 300!!. Podobnie jest na nodze. Ucisk zaklada sie pod kolanem, a znieczula tylko czesc stopy. Poza tym to operacja na kosciach, wymaga czasu i pewnosci, ze pacjent w tym czasie nie poruszy noga.
          No chyba, ze piszesz o zzo... a to nie sztuka, oprocz cesarki mialam jeszcze jedna operacje w tym znieczuleniu i nikomu nie polece. 100x wole krotka narkoze, zednego stresu czy uczucia dyskomfortu. Potem lezenie nie wiadomo ile czasu itp itd. U nas godzine po operacji pacjent myka do domciu.

          Pisze jaka metode stosuje moj maz i ze ma wysmienite rezultaty - tutaj jest z tego znany i operuje naprawde sporo przypadkow. O tych srubach, drutach i plytkach to akurat wiem od wiekszosci polskich pacjentow, ktorzy operowali halluksy w PL i potem pojawiaja sie u nas w celu usuniecia tych cudow. Tutaj zaleca sie kazde cialo obce tego typu powinno byc usuniete, obojetnie czy to po zlamaniach czy innych operacjach.
          To narazie nie sprawia klopotu, ale kiedys moze zaczac. Moja przyjaciolka miala operacje kregoslupa i wsadzili jej metalowa plytke. Powiedzieli jej, ze musi to nosic do konca zycia i juz. Jak byla u nas miala konsultacje w szpitalu, widzialo ja kilku lekarzy i kazdy powiedzial, ze to powinno byc juz dawno usuniete, ale teraz nie bardzo maja odwage to zrobic i wola tego nie ruszac.
          Raz operowalismy kolesia, ktory usuwal metal po kilku latach od operacji, plytka byla tak wrosnieta, ze sruby lamaly sie przy wyciaganiu. Na szczescie udalo sie usunac wszystko.

          • felinecaline Re: Halluks 04.11.11, 20:20
            Jednak doinformuj sie conieco.
            Zapytaj szanownego Meza ewentualnie Jego kolegze - anestezjologa, co to jest "znieczulenie lokoregionalne", o ktorym pisalam w poprzednich postach.
            Zreszta nie jest to jedyne mozliwe w operacjach halluksow.
            Zasade niepozostawiania "zelastwa" popieram, tyle, ze nie zawsze daje sie ona zastosowac.
            Natomiast wypuszczanie pacjenta jak piszesz "w godzine po operacji" wykonanej w znieczuleniu ogolnym wydaje mi sie troszke malo przezorne.
            Ja bylam rowniez operowana, znieczulana (i znieczulam :)) poza Polska, operacje tego typu przeprowadza sie u mnie na "oddziale chirurgii jednego dnia", pacjenta obserwuje sie kilka godzin po wybudzeniu - operacje w znieczuleniu ogolnym przeprowadzane sa jako pierwsze w kolejnosci wczesnie rano).
            • flora.5 Re: Halluks 04.11.11, 21:42
              Miałam operację kilka lat temu,znieczulenie od pasa w dół,czyli wszystko słyszałam co i jak robili.Usunęli zbędną kość i zaszyli skórkę.W karcie informacyjnej mam,że to operacja plastyczna.W szpitalu leżałam cały tydzień i jeszcze chyba ze 3 tyg. miałam nogę unieruchomioną ale jest okej.Trafiłam na bardzo dobrego ortopedę.
            • sokhna Re: Halluks 04.11.11, 23:12
              Buhahaha, ale sie usmialam... i moj szanowny maz rowniez... pani wszechwiedzaca sie odezwala.
              I jeszcze kity wciska, ze po 3 tygodniach chodzila w KAZDYM typie obuwia... ehhh... I co szpileczki tez pasowaly??

              Pani "Doktor" chcialam Pania doinformowac, ze zupelnie normalna rzecza jest szybkie wyjscie ze szpitala po zabiegu (po godzinie, poltorej). Wypuszczany jest tak kazdy pacjent u ktorego nie wystepuja zadne problemy. Oczywiscie musi byc z kims, nie wolno mu prowadzic samochodu itp., ale nie ma potrzeby siedzenia i zajmowania lozka godzinami. Dotyczy sie to zarowno doroslych jak i dzieci. Moja corka (wtedy poltora roku) wyszla po narkozie bardzo szybko, po okolo 2 h (ale tez tylko dlatego, ze trzeba bylo czekac na lekarza, ktory jeszcze mial inne operacje). I pisze tu nie tylko o klinice mojego meza, ale tez o szpitalach.
              Moj szanowny maz ma 35-letnie doswiadczenie i jego kolezka jeszcze dluzsze i jak do tej pory wszyscy pacjenci maja sie swietnie.
              No, ale skoro wydaje Ci sie to malo przezorne musimy szybko cos z tym zrobic!
              Tymczasem zycze udanej kolejnej operacji i szybkiego wlozenia 10cm szpilek zamiast ortopedycznego szykownego bucika :D
              • felinecaline Re: Halluks 05.11.11, 10:26
                Mila sokhno, masz nbiewatpliwa zalete, rozsmieszania mnie rano (choc jak sie dobrze zastanowie,to o kazdej porze dnia).
                Jestes co prawda swietnym "rzecznikiem prasowym " swojego malzonka, tyle, ze ...zapominasz a moze nie wiesz, ze wiedza medyczna, ktorej ow rzecznik winien miec chocby uncje nie splywa na "rzecznika" z chwila malzenstwa z lekarzem, jakkolwiek swietnym bylby on specjalista.
                Zycze milego dnia, zas co do obuwia - operowana bylam 4 lata temu i tak, miesiac po operacji szlam na kontrole do mojego "chirurga kostnego" (:D) w pantoflach na wysokich choc moze nie 1 cm obcasach i nie szpilkach. "No, przeciez po to Cie operowalem" brzmiala Jego na ten temat uwaga. Ze zas nie jestem stonoga i moje stopy nadal prezentuja sie jak tuz po zabiegu kolejnej operacji nie przewiduje.
                Co zas do roznic w ^rzyjetych sposobach operowania halluxow w Polsce i tu - "u mnie" mam nadzieje, ze przez owe 4 lata sytuacja ewoluowala, bo istotnie stosowane ongis metody (w tym samym czasie co ja tu w Polsce operowane byly 3 moje znajome) charakteryzowaly sie mniejsza skutecznosscia, nawracaniem dolegliwosci i bardzo bolesnym i niewygodnym okresem gojenia tuz po zabiegu. Zadna nie miala pltyek, srub ani gwozdzi, jedna nosila gips (!!!) a druga akrobatyczny but "ortopedyczny" wlasnie, ktory ja co prawda przymierzylam, ale zdecydowanie odmowilam uzytkowania i 3 tygodnie gojenia i konieczosci noszenia opatrunku przedreptalam w zwyklym sandalku (meza) o regulowanej szerokosci.
                Ewentualnym "nosicielkom" halluxow cierpiacym obecnie i wahajacym sie szczerze doradzam jak najszybsza operacje.

                • sokhna Re: Halluks 05.11.11, 13:59
                  Ty tez maz niezla umiejetnasc rozbawiania ludzi...
                  Dodam, ze moja wiedza nie pslynela na mnie w momencie poslubienia chirurga lecz juz troche wczesniej w szkole i na studiach (nie w PL).
                  Dodatkowo faktycznie moge wystepowac jako rzecznik prasowy mojego malza, gdyz on jezyka polskiego nie zna w ogole.
                  Nie wiem jaka Ty masz wiedze, ale momentami mysle, ze chyba jednak niewielka, bo skoro praktykowane jest w bardzo wielu klinikach i szpitalach (tu "u mnie") wypuszczanie pacjentow po operacjach po godzinie czy poltorej to chyba cos w tym jest. Mysle, ze gdyby to bylo niebezpieczne to nikt by nav to nie pozwolil i juz.
                  Jak uslyszalam od kolezanki (w PL), ze jej dziecko bedzie mialo udrazniany kanalik lzowy pod narkoza i juz musi byc dzien wczesniej w szpitalu i zostac 3 dni po, to sie w glowe postukalam... a potem slyszymy hasla, ze nie ma wolnych miejsc w szpitalach i leczyc nie mozna.
    • sokhna Re: PS. 05.11.11, 14:19
      Przeczytalam sobie (i mezowi) kilka rzeczy i juz wszystko jasne... dalsze jakiekolwiek dyskusje nie maja sensu PANI "DOKTOR"... marnujesz sie tu na forum bedac tak swietnym specjalista w tylu dziedzinach (oto kilka z bardzo wielu watkow, w ktorych udzielalas "fachowych" porad):
      - zaczynamy od slawetnych halluksow
      - kregoslup
      - bolace znamie
      - zespol ciesni nadgarstka
      - rak jelita grubego (o zgrozo)
      - narosl na glowie
      - jakie choroby powoduja starczy wyglad (???)
      - powiekszona tarczyca
      - jak leczyc rane
      - lek przed rakiem (pod katem psychologicznym)
      - jak usunac woskowine z ucha....
      - okulistyka- optyk: jakie szkla i oprawki
      - cewka moczowa po porodzie
      - bolesne miesiaczki
      - anestezjologia (podobno znieczulasz :D)
      - i jeszcze wiel wiele innych...

      Normalnie zalamac sie mozna. Wnioski nasuwaja sie dwa: albo jestes wlasnie po studiach albo jestes pielegniarka - oba typy maja to do siebie, ze wydaje im sie, ze wiedza i potrafia wszystko, a wiedza niestety niewiele (w przypadku lekarzy jeszcze niewiele).

      Moj maz jest tak dlugo lekarzem, uczyl sie za granica, operuje tu w Europie ale tez goscinnie w Arabii Saudyjskiej i ZEA, ale nie odwazylby sie udzielac raz w niektorych tematach
      Znasz takie powiedzenie jak cos jest do wszystkiego to jest ....
      No, ale jak ratujesz swoja ogromna wiedza zycie ludzi i ich zdrowie to chwala Ci za to!!!
      • felinecaline Re: PS. 05.11.11, 14:46
        Widzisz, tak szeroko wachlarz znajomosci rzeczy daje dlugoletnia praktyka (kiedy studiowalam, taz nie w Polsce Ty i Twoj Malzonek zapewne bawiliscie sie w "doktora" w zlobku) na oddziale, ktory zbiera pacjentow wypuszczonych z roznych klinik w godzine - poltorej po wybudzeniu ze znieczulenia ogolnego, u ktorych - psiakostka okres pooperacyjny (i po-znieczuleniowy) nie chce przebiegac gladko, pojawiaja sie komplikacje roznego rodzaju, do leczenia ktorych sliczniutka - elegancka klinika nie ma warunkow czy tez specjalistow czy po prostu ...ochoty.
        Trafiaja oni na skromne "Urgences" i tu, my, biedne mroweczki, ktorym nie w glowie arabije saudyjskije czy inne kuwejty staramy sie jak mozemy przeciwdzialac zlu.
        Bo w tych klinikach to juz tak jest, lozko jeszcze nie ostyglo po poprzednim pacjencie a juz kladzie sie na nim kolejnego - wszystko ma swoj koszt.
        Nie to, ze jestem zwolennikiem dlugotrwalego przetrzymywania pacjenta na oddziale, ale sa pewne granice, ktore wyznacza zdrowy rozsadek.
        • sokhna Re: PS. 09.11.11, 23:11
          Oj Ty biedna mroweczko... to ile masz lat?? 80-85? Tyle musialabys miec, skoro twierdzisz, ze moj maz bawil sie w zlobku jak studiowalas.
          Dlugoletnia praktyka powiadasz? No, malzonek moj szanowny ma 35 lat praktyki (nie liczac studiow), ale nie odwazylby sie udzielac rad komus w kwestii raka czy rownie powaznych przypadkach, a juz na pewno nie przez internet.
          Ja pisalam, ze wychodza wczesnie pacjenci, ktorzy sie swietnie czuja, a wierz mi sa takie egzemplarze, ze ciezko w to uwierzyc. Ostatnio nie moglismy goscia (doslownie) zapedzic do sali pooperacyjnej, bo jak sie obudzil to zeskoczyl ze stolu (!!!) i juz chcial wychodzic!! Nie rozumial w ogole, po co mialby zostac chocby minute dluzej. Przez te trzydziesci kilka lat jak maz prowadzi klinike nie bylo ZADNEGO przypadku, zeby sie cos komus stalo i zeby trafil potem do szpitala z powodu komplikacji. Jakby tak bylo, to chyba klinike (nie tylko nasza) juz by dawno zamkneli (a kontroli to tu chyba wiecej jak pacjentow w ciagu roku), a juz na pewno pacjenci straciliby zaufanie. Poki co jest wrecz odwrotnie, niektorych nawet trzeba odsylac gdzie indziej, bo dzien jest za krotki, zeby wszystkich przyjac.

          Zaobserwowalam, ze w szpitalach jest podobnie. Jak bylam odebrac corke po zabiegu to taaaaaaaaaakie oczy zrobilam, bo na sali wybudzen ze 20 lozek stalo, a rotacja byla, ze hej, tylko co chwila "wjezdzali" kolejni pacjenci, a ci co sie wybudzili "odjezdzali" do pokoju w celu przebrania sie i pojscia po wypis.
          • felinecaline Re: PS. 10.11.11, 10:51
            Widzisz, przeoczylam to, co pisalas o 35 letnim stazu.
            Przyznaje wiec mezowi, ze nie jest nowicjuszem, odwoluje, jest starym prykolem z mloda i naiwna zona.
            Za moich wczesnych lat studenckich krazylo w srodowisku pewne pytanie, no, ale On nie studiowal w Polsce.
            Pytanie brzmialo: "jaka jest roznica miedzy "pania doktor" a "pania doktorowa".
            Jesli pamietasz to pytanie to odszczekam to, co napisalam o "mlodej i naiwnej".
            :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka