dag-80
05.12.11, 11:59
Witam. Zdecydowałam się napisać na tym forum, chociaż nie oczekuję żadnej rady, tylko tak chciałam się pożalić, bo ciężko mi rozmawiać o tym z moimi bliskimi, gdyż oni cierpią chyba bardziej ode mnie. Nie dawno wykryto u mnie tętniaka, operacja jest bardzo ryzykowna, więc na chwilę obecną lekarze postanowili to tylko obserwować, chyba żeby pękł, więc wtedy się już nie czeka na nic. Żyję sobie z tym paskudztwem, tak jakbym była zupełnie zdrowa. Ostatnio jednak zauważyłam, że zaczynam porządkować wszystko w moim życiu, tj. stosunki z rodziną, mieszkanie, tak jakbym czekała na coś złego. Codziennie myślę o tym, że muszę zostawić przynajmniej po sobie porządek. Może powinnam, napisać ten wątek na innym forum, może są wśród Was osoby, które też żyją na z taką bombą w głowie.