Dodaj do ulubionych

Zaczynam panikować

10.04.12, 21:48
WItajcie, z góry proszę nie rugajcie mnie za to, że piszę w takich sprawach na forum... jutro idę do lekarza, zapewne dostanę skierowanie i będę czekać, a tymczasem zaczynam juz wariować...

Mam 33 lata, od ponad 20-tu jestem migrenowcem - solidne migreny ze światłowstrętem, wymiotami, bólem przy wysiłku, problemami ze wzrokiem. Zdarzały mi się też czasami lekkie bóle głowy (bardzo podobne do tzw aury), ale związane ze stopniową utratą wzroku. O dziwo pomagał na to zawsze ibuprom. Byłam jako nastolatka u neurologa - stwierdził, ze przyczyna są zwyrodnienia kręgów szyjnych - faktycznie są dość spore, bo widoczne gołym okiem. Nigdy nie miałam eeg ani tomografii.

No, a od prawie 2 tygodni ból nie chce mijać. Boli non stop, mniej lub bardziej. Zaczęło się właśnie od lekkiego bólu - niby aury - z utratą wzroku. I boli do dziś. standardowo, punktowo lub jak zawsze: przede wszystkim lewe oko, lewa skroń, lewa szczęka. Nie ukrywam, boję się jak nigdy, bo zawsze każdy znajomy pyta, a co z badaniami mózgu. Rok temu wykryto u mojej znajomej guza i mam najgorsze myśli... Trzymajcie proszę kciuki za kolejne wizyty i piszcie jak macie podobne doświadczenia. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • oldboy42wawa Re: Zaczynam panikować 10.04.12, 21:57
      kciuki mogę trzymać ale nic nie doradzę nie moja branża
      • kazik12groszy Re: Zaczynam panikować 10.04.12, 23:32
        3mam kciuki, nie poddawaj się, moja żona też kilka lat cierpiała na migreny.. wymioty, światłowstręt jednym słowem, nie była w stanie robić nic, znajomy polecił jej dr Obersztyna, który jest świetnym neurologiem.. hipnoza, NLP jeśli te terminy nie są Ci znane to polecam dr może i Tobie pomoże!pozdrawiam
    • easyblue Re: Zaczynam panikować 11.04.12, 20:43
      Dokładnie takie bóle mam od kręgosłupa. Tak naprawdę nie postawiono żadnej diagnozy, zawyrokowano tylko, że skoro na TK i RM nic nie wyszło, to pewno kręgosłup /jakieś malutkie zwyrodnienia tylko/. Bolała mnie tylko prawa strona głowy, a na ból nie pomagało NIC, ŻADNE leki, w KAŻDEJ ilości. Z poczatku pomagały masaże, ale i one po jakimś czasie przestały przynosić ulgę. Więc przyzwyczaiłam się do bólu i tyle. generalnie teraz mam z tymi akurat bólami głowy spokój, ale za to męczą mnie bóle klasterowe/napięciowe, jak to godzinę temu stwierdził mój doc:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka