sc223
09.05.12, 18:57
Czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć na moją wątpliwość.
Otóż na tutejszym forum w archiwum znalazłem taki wpis z 20.11.08, 21:28, osoby o nicku camelianic. Zaintrygował mnie wpis:
"Z tego co się dowiedziałam wirus faktycznie żyje lata ale zdolny do
zarażania jest ok 10 dni po tym czasie traci wirulencje ! "
a na stronie prometeuszy ( wzw.pl/faq.php#5 ) stoi inaczej:
"(...) Narzędzia chirurgiczne po kontakcie z nosicielem, jeśli nie były właściwie wysterylizowane, pozostają zakaźne latami. Zarażając praktycznie przy każdym kontakcie. Wystarczy najmniejsze ukłucie igłą, żyletką czy innym narzędziem które wcześniej miało kontakt z wirusem. Wirus może przetrwać poza organizmem człowieka latami, nie niszczy go nawet wielogodzinne gotowanie."
dlatego mam pytanie, bo nie rozumiem tej nieścisłości.
Rodzi się takze pytanie, czy wirulencja jest stała w przypadku tego patogenu, czy może on się aktywować w odpowiednich sprzyjających dla niego warunkach?
z góry dzięki za odpowiedź.
szukam odpowiedzi na to w necie, ale nie mogę znaleźć, a nie mam dostępu do fachowej literatury, dlatego byłbym mocno wdzięczny za od razu jakieś źródło informacji do której mógłbym się odnieść.