tsubasa21
15.05.12, 15:43
Witajcie,
Mój wujek ma rwę kulszową od końca lutego.. Opiszę w skrócie.
Wujek ma rwę lewostronną. 2 tygodnie leczył go internista - bez efektu, potem miesiąc w szpitalu bez efektu ( tylko zastrzyki przeciwbóolowe), no i zrobili badania.
MR takie:
Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa L-S o niewielkim nasileniu. Wyrównanie fizjologiczne lordozy kręgosłupaL. Na poziomie L5/S1 centralnie prawostronna protruzja dysku mk powoduje lekki ucisk worka oponowego oraz silny ucisk prawego korzenia nerwowego S1. Kanały korzeniowe nie są znacząco przewężone.
I co o tym myśleć? Szpital napisał, że nie operacja a rehabiltacja ( przyjety przez centrum rehabilitacji w Reptach na styczeń 2013) A inny neurochirurg mówi, tylko operacja, rehabilitacja nic nie da.
Obecnie wujek leży od 3 miesięcy. poprawa następuje powoli. Potrafi ok 5-7 minut stać bądź w ograniczony spósób siedzieć. Ni c więcej.
Nie wiem co robić. Czekać do stycznia to kosmos, wtedy będzie już wogóle bez mięśni, a operacje traktujemy jako ostateczność.
Z góry będę wdzięczny za odpowiedzi