Dodaj do ulubionych

WHO o alternatywnej medycynie

IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 23.06.04, 20:17
WHO w swoim nowym dokumencie postuluje koniecznosc ustanowienia regulacji
dotyczacych alternatywnych metod leczenia (ziola, akupunktura). Ta organizacja
zauwazyla, ze coraz czestsze sa meldunki szkodliwego dzialania np ziol czy zle
przeprowadzonych zabiegow (np odma oplucnowa po akupunkturze!). Nie wszystko
zloto co sie swieci, a naturalny nie znaczy nieszkodliwy- stwierdza ten
ciekawy dokument, ktory mozna znalezc przez

www.who.int/mediacentre/releases/2004/pr44/en/index.html
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: WHO o alternatywnej medycynie 23.06.04, 20:25
      ... i krwotoki w trakcie operacji u pacjentów, którzy stosują Ginkgo biloba:(
    • schone Re: WHO o alternatywnej medycynie/ hahahahaaaaaa 24.06.04, 04:31
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > WHO w swoim nowym dokumencie postuluje koniecznosc ustanowienia regulacji
      > dotyczacych alternatywnych metod leczenia (ziola, akupunktura). Ta organizacja
      > zauwazyla, ze coraz czestsze sa meldunki szkodliwego dzialania np ziol czy zle
      > przeprowadzonych zabiegow (np odma oplucnowa po akupunkturze!). Nie wszystko
      > zloto co sie swieci, a naturalny nie znaczy nieszkodliwy- stwierdza ten
      > ciekawy dokument, ktory mozna znalezc przez
      >
      > www.who.int/mediacentre/releases/2004/pr44/en/index.html


      MASLO MASLANEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!
      A kogoz to WHO reprezentuje? jak nie wielki przemysl farmaceutyczny. Zabolalo
      kogos ze ktos dostal rozwolnienia po zazyciu piolunuuuuu??? Dlaczego nie boli
      ich ile osob umiera z powodu chemiiiiiiiiiii?, w tym tak nazywanej chemii
      leczniczej - czyli medycyny wspolczenej.
      A Pan to ciagle sie czepia tej nieszczesnej medycyny naturalnej! Zaloze sie ze
      korzysta Pan z niej jak kazdy z nas, gdyby nie ona, juz dawno by Pana robale
      zjadly. A moze Panu placa za taka propagande???????????
      • Gość: Doki Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.06.04, 06:28
        > A kogoz to WHO reprezentuje? jak nie wielki przemysl farmaceutyczny.

        Bez spiskowych teorii, prosze. WHO reprezentuje Organizacje Narodow
        Zjednoczonych w sprawach globalnego zdrowia. Przemysl farmaceutyczny nie ma z
        WHO wiele wspolnego. Gadanie o zlym i brzydkim przemysle wskazuje na paranoje,
        wiesz?

        > Zabolalo
        > kogos ze ktos dostal rozwolnienia po zazyciu piolunuuuuu??? Dlaczego nie boli
        > ich ile osob umiera z powodu chemiiiiiiiiiii?

        Najwyrazniej zabolalo jednak to, ze od piolunu mozna umrzec rownie dobrze jak od
        chemii.

        > Zaloze sie ze
        > korzysta Pan z niej jak kazdy z nas, gdyby nie ona, juz dawno by Pana robale
        > zjadly.

        Przegrales.

        > A moze Panu placa za taka propagande???????????

        Na razie jeszcze nie. :-( Przeciwko szarlatanerii wystepuje na moj koszt i z
        przekonania o slusznosci walki z szarlatanami.
        • Gość: Dr. Kregarz Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 06:38
          Doki,

          Szarlataneria nazywaz medycyne alternatywna? A o dr Burzynskim slyszales? To
          tylko jeden przypadek ktory tu podam. Niechce cie za bardzo edulowac co dziala
          a co nie. Pewnie ze jak ktos mowi o przemywaniu oczu rumiankiem czy nacieraniu
          stop spirytusem to masz racje ale jest sporo (nie pisze duzo czy bardzo duzo,
          pisze sporo) metod ktore dzialaja i to zadziwiajao dobrze. Wspolczesna medycyna
          jest zbieranina holoty ktorej dano kartki do rak na ktorych pisze co i w jakich
          ilosciach wpychc w pacjentow. Czy zawsze jestes zadowolony z lekow ktore musisz
          przepisywac a o ktorych wiesz ze sa tragiczne dla klienta? Obcinanie biustow
          kobietom czy wycinanie macic- to nazywasz wspolczesna medycyna?! Doki, pora
          wydoroslec dla ciebie. Tak mogles popierac system jak byles mlodym lekarzem.
          • Gość: Doki Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 08:58
            > Szarlataneria nazywaz medycyne alternatywna?

            W sporej czesci.

            > A o dr Burzynskim slyszales?

            Slyszalem i uwazam go za szarlatana.

            > jest sporo (nie pisze duzo czy bardzo duzo,
            > pisze sporo) metod ktore dzialaja i to zadziwiajao dobrze.

            To prawda. Jednak daleko nie wszystkie. Byc moze odsetek skutecznych metod w
            medycynie alternatywnej nie jest wyzszy od odsetka skutecznych metod w medycynie
            klasycznej. Jednak skutecznosc (badz nieskutecznosc) metod medycyny klasycznej
            jest badana i znana. Alternatywni obiecuja zlote gory, ale jak porzadnie zbadac
            skutecznosc, to okazuje sie, ze ich metody sa do niczego- np homeopatia.

            > Czy zawsze jestes zadowolony z lekow ktore musisz
            > przepisywac a o ktorych wiesz ze sa tragiczne dla klienta?

            Nie przepisuje sie lekow bez powodu. Nie ma lekow o tragicznych skutkach.
            Dzialania uboczne nalezy wywazyc w stosunku do efektow, ktorych oczekujesz.

            > Obcinanie biustow kobietom czy wycinanie macic- to nazywasz wspolczesna medycyna?

            Ale to dziala! Co zlego w chirurgii? Masz cos lepszego? Na pewno nie.

            > Doki, pora wydoroslec dla ciebie.

            Wlasnie dzieki doroslosci wiem, ze cudow nie ma.

            PZDR
            • Gość: hania medycyna naturalna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 09:15
              przede wszystkim medycyna naturalna w prawdziwym słowa znaczeniu - zioła

              oczywiście nie w przyp. cieżkich chorób ale na poziomie przeciętnego zdrowia
              wystarczają zioła - trzeba nauczyć sie je stosować i samemu zbierać

              a who - coż to za autorytet, ręka rączkę myje za tym stoi olbrzymia kasa/
              koncerny farmaceutyczne/ lobbyng


              wiec proszę spasować z takim hasłami
              to co naturalne jeszcze nikomu nie zaszkodziło, paradoks w tym, że już nawet
              naturalnego nie ma (zioła czy nalewki ziołowe są już też skażone chemią...)

              przykład: piłam sok z pokrzywy (nalewka z apteki - tylko jedna firma je robi w
              Polsce, chyba z nowego miasta nad notecią, nie mam w tej chwili opakowania)

              zrobiłam sama taki sok w sokowirówce z majowych pokrzyw i w ogóle nie
              przypominał niczym tego z apteki - dodałam do niego alkohol w takim stężeniu
              jak ten z apteki - ma inny kolor, smak, konsystencje - wnioskuję z tego że
              tamten to jakieś wypłuczyny a tani nie jest


              jednak mimo wszystko to lepsze niż chemia farmaceutyczna
              who powstało m.in. w celu promocji
              nie są wiarygodni w ogóle - wyrzucili ciężkie choroby z wykazu chorób
              zagrozenia/ cywilizacyjnych (cukrzycę)....

              a to co robią zachodnie koncerny w Polsce nadaje się tylko do kryminału
              • Gość: Doki Re: medycyna naturalna IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 11:30
                > przede wszystkim medycyna naturalna w prawdziwym słowa znaczeniu - zioła

                Tez, ale nie tylko.

                > oczywiście nie w przyp. cieżkich chorób ale na poziomie przeciętnego zdrowia
                > wystarczają zioła

                "Na poziomie przecietnego zdrowia" to chyba nie trzeba sie leczyc, nie?

                > a who - coż to za autorytet, ręka rączkę myje za tym stoi olbrzymia kasa/
                > koncerny farmaceutyczne/ lobbyng

                Masz jakies przeslanki dla takiego niedorzecznego twierdzenia? Sorry, ale za
                malo wiesz o WHO, zeby wygadywac takie bzdury. Oczywiscie, ze przemysl
                farmaceutyczny ma swoj glow s WHO- bo ma znaczenie dla globalnych problemow
                zdrowotnych, ale powiedziec, ze WHO biegnie na sznurku przemyslu to duze przegiecie.

                > wiec proszę spasować z takim hasłami
                > to co naturalne jeszcze nikomu nie zaszkodziło

                Nie spasuje, bo wlasnie szkodzi, i to niejednokrotnie.

                > paradoks w tym, że już nawet naturalnego nie ma

                O tym takze jest mowa w dokumencie, do ktorego link podalem. Jeszcze wiekszym
                problemem jest jednak jak odroznic naturalne od nienaturalnego. Bo granica jest
                nieostra...

                > przykład: piłam sok z pokrzywy (nalewka z apteki - tylko jedna firma je robi w
                > Polsce, chyba z nowego miasta nad notecią, nie mam w tej chwili opakowania)
                > zrobiłam sama taki sok w sokowirówce z majowych pokrzyw i w ogóle nie
                > przypominał niczym tego z apteki - dodałam do niego alkohol w takim stężeniu
                > jak ten z apteki - ma inny kolor, smak, konsystencje - wnioskuję z tego że
                > tamten to jakieś wypłuczyny a tani nie jest

                Twoj wniosek jest bez sensu. Czy sadzisz, ze przemyslowo robi sie sok w
                sokowirowce? Czy tylko sok z sokowirowki jest tym jedynym slusznym? I skad
                pewnosc, ze Twoj jest lepszy?

                > wyrzucili ciężkie choroby z wykazu chorób
                > zagrozenia/ cywilizacyjnych (cukrzycę)....

                Co za nonsens. Podaj zrodlo tej "rewelacji".

                > a to co robią zachodnie koncerny w Polsce nadaje się tylko do kryminału

                Czasem tak. Po to wlasnie sa kryminaly.
                • Gość: hania Re: medycyna naturalna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 11:42
                  kochany Doki nie irytuj sie - warto czasem poczytać źródła konkurencyjne,
                  choćby artykuły o przekrętach zw. z zagr. lekami etc. - niestety linków Ci nie
                  podam bo ich nie gromadzę

                  nie zyjemy w próźni, również członkowie who to ludzie ulegający naciskom a
                  środki do wpływania na znaczące organizacje za których decyzjami stoi
                  gigantyczna kasa są bardzo skuteczne $$$$$


                  tak że ufanie w krystaliczność tych sensacji jest ndaleko posuniętą naiwnością
                  we wszystkim potrzebny jest umiar i stosowanie podstaw logiki a takie pseudo
                  sensacje będą nikomu niepotrzebne

                  moja mama jest lekarzem, o środowisku lekarskim wiem to i owo

                  i tu paradoks - nam nigdy jak tylko to możliwe nie aplikuje żadnych
                  farmakologicznych leków - zawsze męczy sie z syropami z cebuli, ziołami itp.
                  itd. - wyobraź sobie że mam 25 lat i tylko raz w życiu zażyłam antybiotyk

                  tak że Twoje twierdzenie że naturalne środki typu ZIOŁA szkodzą TO WIERUTNA
                  BZDURA !!!


                  A kryminały to tylko przysłowiowe, bo niestety firmy farmaceutyczne są bezkarne
                  (nie podlegają żadnej odpowiedzialności) a lakarze często za kasę dopuszczają
                  sie podłości (przepisują te leki mimo ewidentnyuch przeciwskazań)

                  Pozdr. Hania
                  • Gość: Doki Re: medycyna naturalna IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 11:54
                    > kochany Doki nie irytuj sie - warto czasem poczytać źródła konkurencyjne,
                    > choćby artykuły o przekrętach zw. z zagr. lekami etc. - niestety linków Ci nie
                    > podam bo ich nie gromadzę

                    Ale to jest zupelnie inny problem.

                    > tak że ufanie w krystaliczność tych sensacji jest ndaleko posuniętą naiwnością

                    Nie o to chodzi. To nie sensacje i decyzje nie musza byc krystaliczne. To musi
                    byc kompromis- taki, zeby firmy zarobily, nie czyniac przy tym szkody. Dobrze
                    jest, ze firmy, farmaceutyczne czy inne, zarabiaja pieniadze. Bo z tego bierze
                    sie bogactwo dal wielu osob.

                    > tak że Twoje twierdzenie że naturalne środki typu ZIOŁA szkodzą TO WIERUTNA
                    > BZDURA !!!

                    Niestety, to nie bzdura. Ziolami mozna sie otruc tak samo jak tabletkami i ziola
                    tez moga zaszkodzic. Wyzej jest jeden przyklad- Ginkgo i krwawienia. Podobnie
                    dziala czosnek. Dziurawiec i rozmaite leki metabolizowane przez cytochrom P450.
                    W niedawnym procesie zasadzono w sumie 750 milionow euro odszkodowan dla ludzi,
                    ktorym chinskie ziola na odchudzanie wykonczyly nerki. Ziola nie sa niewinne,
                    zrozum to, prosze. Jzeli cos ma dzialanie lecznicze, to ma tez dzialania uboczne
                    i dotyczy to w rownym stopniu lekow farmaceutycznych, jak i ziolowych. Jesli cos
                    jest nieszkodliwe, to jest takze nieskuteczne lub malo skuteczne.

                    Nie twierdze przeciez, ze ziola trzeba wyeliminowac z instrumentarium. Trzeba
                    jednak wyrobic jasne zasady ich stosowania, bo bez tego moga narobic szkody. I o
                    tym jest dokument WHO.

                    PZDR
                    • Gość: hania Re: medycyna naturalna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 12:24
                      oczywiscie trzeba najpierw poznać na co jakie zioła,ile,kiedy, etc.

                      pzrecież nikt nie kupuje dziurawca żeby pić go na wszystko

                      a propos dziurawca to warto przytoczyć (niestety nie mam namiarów bo czytałam
                      to w zeszłym roku) jakie przekrety odchodziły właśnie z aranżacji firm
                      farmaceut. aby wyleliminować go z list leków antydepresyjnych

                      bo tracili na tym producenci leków antydepr. powodujących takie przeciwskazania
                      że nigdy nie zażyłabym ani tabletki

                      Dziurawiec działa na depresję - to niezaprzeczalny fakt

                      Ktoś - jakaś klinika (kojarzy mi się w Skandynawii lub Nimemcy) przeprowadziła
                      badania statystyczne na temat skuteczności (najwiekszej z wszystkich dostępnych
                      leków) DZIURAWCA wleczeniu depresji

                      jakich zabiegów w celu odkręcenia tych badań i utajnienia ich wyników
                      prowadziły producenci leków to głowa boli - prowadzili konkurencyjne badania ;-)

                      których wyniki były rozbieżne w 100 % - zniesławiali dziurawiec jako
                      niebezpieczny itd itp. Nikt przecież nie jest głupkiem i czyta na temat tego co
                      zażywa więc to że dziurawca nie mozna łączyć z opalaniem i innymi lakami wie
                      każdy kto sobie go raz kupił !!!!!!!


                      A to zarzucali mu producenci leków jako rzekomo BARDZO NIEZBEZPIECZNEMU
                      LEKOWI ;-) dlatego że osoby stosujace dziurawiec nie mogły przyjmować
                      jednocześnie innych leków (syntetycznych) - to było prawdziwą przyczyną tej
                      zniesławiającej dziurawiec kampani antyreklamowej prowadzonej przez koncerny
                      farmaceut., a jakimi soposobami starali się ukryć wyniki tych badań topo prostu
                      żenujące



                      Wyniki badań dowiodły że tylko dziurawiec jest szybko skuteczny na depresje a
                      leki działają długo lub bez oczekiwanych efektów


                      Twierdzenie że leki syntetyczne powodują mniej skutków ubocznych niż zioła
                      (które dlatego rzekomo są niebezpieczne) to jak bajki egipskich kapłanów o
                      zemście w postaci zacmienia księżyca
                    • Gość: Teresa Re: medycyna naturalna IP: *.net-serwis.pl 24.06.04, 12:28
                      "... Ziola nie sa niewinne, zrozum to, prosze. Jzeli cos ma dzialanie
                      lecznicze, to ma tez dzialania uboczne i dotyczy to w rownym stopniu lekow
                      farmaceutycznych, jak i ziolowych. Jesli cos jest nieszkodliwe, to jest takze
                      nieskuteczne lub malo skuteczne"

                      z tym moge sie zgodzic
                      dlatego najlepiej jest stosowac mieszanki, a nie ziola pojedyncze; komponuje
                      sie ziola po to, by dzialania pozadane wzmocnic, a niepozadane zneutralizowac -
                      tylko do tego potrzeba mistrza - wybitnego znawcy ziol i sztuki ich
                      komponowania;
                      wazne jest wiec, by nie kupowac ziol niewiadomego pochodzenia, liczy sie takze
                      jakosc surowca, na ktora to jakosc wplywa nie tylko miejsce uprawy, ale i
                      sposob zioru, warunki suszenia, przechowywania, itp.
                    • Gość: hania Re: medycyna naturalna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 12:30
                      Doki jestem uczulona na głupotę i brak logiki zwłaszcza od osób od których
                      można ich wymagać....

                      piszesz od odszkodowania z tytułu spożywania chińskich ziół

                      w takim razie odszkodowania z tytułu zażywania leków (SYNTETYCZNYCH) powinny
                      być dużo wyższe - jako rzekomo bezpiecznych pochodzącyuch od firm które mają
                      obowiązki badać testować, kolokwialnie mówiąc - pomagać (A NIE SZKODZIĆ) !!!!


                      A tymaczasem pozwanie jakiegoś koncernu, który swoim LEKIEM ZASZKODZIŁ to
                      fikcja i walka z wiatrakami

                      od profesjonalistów nie można wymagać odpowiedzialności za dostarczoby produkt
                      a wymagać jej od zielarzy/ Chińczyków..... jest czystą hipokryzją



                      • Gość: Teresa Haniu IP: *.net-serwis.pl 24.06.04, 12:33
                        jestes naprawde dobra!
                        • Gość: Doki Re: Haniu IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 13:59
                          Gość portalu: Teresa napisał(a):

                          > jestes naprawde dobra!

                          Nie, Tereso. To zabawne, ze mnie zarzuca sie zabetonowanie umyslu, a Hania
                          demonstruje dokladnie to samo. Twierdzi a priori, ze leki syntetyczne szkodza
                          bardziej, b-co jest po pierwsze dyskusyjne (nie wiadomo ile osob ucierpialoby od
                          lekow ziolowych, gdyby zastosowac je na tak samo szeroka skale jak syntetyczne),
                          a po drugie nikt nie postuluje nieszkodliwosci lekow syntetycznych, a ziolowych
                          tak. Widzisz nieuczciwosc?
                          Hania pisze wszystko pod z gory zalozona teze: chemia jest be, a ziola sa cacy.
                          A ja wlasnie z tym jej twierdzeniem sie nie zgadzam. To nie jest takie proste.
                          Nie cala chemia jest be i nie wszystkie ziola sa cacy.

                          > Dziurawiec działa na depresję - to niezaprzeczalny fakt

                          Niezaprzeczalny. Ale Prozac jest skuteczniejszy przy mniejszej czestosci
                          potencjalnie klopotliwych dzialan ubocznych. I to tez jest fakt.

                          > jakich zabiegów w celu odkręcenia tych badań i utajnienia ich wyników
                          > prowadziły producenci leków to głowa boli

                          A wszystko na nic, bo np ja i tak o dzialaniu dziuraca wiem. Twoje opowiesci to
                          zwykle komunaly.

                          > Nikt przecież nie jest głupkiem i czyta na temat tego co
                          > zażywa więc to że dziurawca nie mozna łączyć z opalaniem i innymi lakami wie
                          > każdy kto sobie go raz kupił !!!!!!!

                          Nie mozna nie doceniac glupoty zwyklych ludzi. Mysle, ze tu nie masz racji. Po
                          to przy lekach syntetycznych jest ulotka z opisem leku, zeby wlasnie takich
                          rzeczy uniknac. Jesli bedzie i przy dziurawcu, to OK.

                          Teresa pisze:
                          "dlatego najlepiej jest stosowac mieszanki, a nie ziola pojedyncze; komponuje
                          sie ziola po to, by dzialania pozadane wzmocnic, a niepozadane zneutralizowac -
                          tylko do tego potrzeba mistrza - wybitnego znawcy ziol i sztuki ich
                          komponowania;"

                          No to mam dwa zastrzezenia. Po pierwsze, po co komplikowac sobie zycie z
                          mieszankami o niepewnym skladzie, gdy mozna podac w kontrolowanych warunkach
                          jeden oczyszczony skladnik. Sledzenie takiej terapii jest o wiele prostsze. PO
                          drugie, nie zgadzam sie, ze lepiej jest stosowac mieszanki, i dotyczy to w
                          jednakowym stopniu ziol, jak i lekow syntetycznych. Mieszanie lekow prowadzi do
                          nieprzewidywalnych efektow i nalezy tego unikac. Keep it simple- to podstawowa
                          zasada leczenia.

                          > wg ostatnich informacji 3.900.589 kobiet w Europie ucierpiało

                          To juz sa zalosne brednie. To po prostu bzdury. Tak jakby wszystkie przypadki
                          wymienionych przez Ciebie chorob braly sie z antykoncepcji. Wyobraz sobie, ze
                          kobiety choruja na raka i zakrzepice np z powodu palenia, a nie tylko pigulek.

                          > z powodu stosowania BEZPIECZNEEJ antykoncepcji
                          > hormonalnej wskutek kampani propagandowej na temat rzekomego dobroczynnego
                          > działania tabletek antykoncepcyjnych

                          Nikt nigdy nie twierdzil, ze jakakolwiek farmakoterapia jest w 100% bezpieczna.
                          Ryzyko, choc minimalne, jest dobrze znane i pacjentki sa o nim informowane, nie
                          tylko przez lekarza, ale przez producenta i przez media. Poza tym takie ryzyko
                          jest warte podjecia za skuteczna antykoncepcje, IMHO. Niepozadana ciaza moze byc
                          gorsza od zakrzepicy.

                          Co tu duzo mowic, Haniu, Tereso, farmaceutyki maja po prostu wiele zalet i tyle.
                          Nie bronie Wam stosowac ziol, ale bede sie sprzeciwial propagowaniu ich jako
                          jedynego i najlepszego rozwiazania i bede sie sprzeciwial twierdzeniu, ze nie
                          ziola nie moga zaszkodzic. Moga- i dlatego musza byc poddane regulacjom takim
                          samym jak wszystkie inne leki.

                          PZDR
                          • Gość: Dr. Kregarz Doki, Hania IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 18:37
                            masz racje myslac logicznie ze:

                            Chinczycy i ich metody zbierania itp sa inne od standardow zachodnich czy nawet
                            wschodnioeuropejskich. Odkryto tam jakies zwiazki w ziolach u nas zabronione
                            (olow?)

                            Masz racje ze jak jakis lek dziala to musi miec dzialanie uboczne, to wynika z
                            logiki. Ale tak nie musi byc.

                            Zainteresowal mnie dziurawiec i sok z cebuli ktore Hania wspomniala. Fascynuje
                            mnie fakt ze jej mama nie nadziewa dzieci farmaceutykami. Fascynuje mnie ze
                            stosowala antybiotyki tylko raz w zyciu. Przyznaje ze Hania jest niezle
                            poinformowana, o tobie Doki kazdy wie ze ty sie potrafisz wypowiedziec na kazdy
                            temat... jak chcesz. Pozdrwiam.

                            Haniu, napisz prosze o tym soku z cebuli.
                  • pia.ed Do Hani 24.06.04, 12:30
                    Ja tez mysle ze nie wiesz, co to jest WHO.
                    To jest Swiatowa Organizacja Zdrowia, ktora miedzy innymi stoi za zaleceniami
                    na temat ograniczenia palenia papierosow.
                    W tej chwili pulap ktory naznaczyla jest 20% palacych w kraju.
                    Jedynie Szwecja jest ponizej tego pulapu, 18% palacych i liczba szybko
                    maleje.
                    Polska ma 34%, a Niemcy i Grecja ponad 40% palacych.
                    • pia.ed Re: Do Hani 24.06.04, 12:37
                      Wg ostatnich informacji Ginko biloga spowodowalo smierc dwoch pacjentow ktorzy
                      dostali wylewu krwi do mozgu. Podaje sie duza ilosc pacjentow ktorzy dostali
                      mniejsze wylewy krwi do mozgu spowodowane uzywaniem tego leku.
                      Jest szczegolnie niebezpieczny kiedy pacjent bierze lakarstwa na rozcienczenie
                      krwi, a zapomni powiedziec lekarzowi, ze uzywa cos tak "niewinnego" jak Ginko
                      boloba.
                      • Gość: hania Do Pii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 12:49
                        wg ostatnich informacji 3.900.589 kobiet w Europie ucierpiało na którąś z
                        poniższch chorób: zakrzepowo - zatorowa, zawał, udar mózgu, nowotwór piersi,
                        nowotwór jajnika, nowotwór szyjki macicy, zółtaczka, niedokrwistość złośliwa,
                        BEZPŁODNOŚĆ !!!!! etc.... z powodu stosowania BEZPIECZNEEJ antykoncepcji
                        hormonalnej wskutek kampani propagandowej na temat rzekomego dobroczynnego
                        działania tabletek antykoncepcyjnych


                        Należy je nosić zawsze przy sobie (w specjalnym pudełeczku z lustereczkiem) a
                        najlepiej stosować zamiast tik taków czy mentosów WSZAK MAJĄ MINIMALNĄ DAWKĘ
                        HORMONÓW poprawiają wygląd, samopoczucie, cerę i stan paznokci.... Z powyższych
                        względów warto je łykać tu i teraz !!!!!

                        Potem jak nie będziesz mogła zajść w ciąże od tego cholerstwa mamy coś dla
                        ciebie - czarodziejskie tabletki o większej dawce hormonów ;-) (no bo Twoje już
                        przestał orgaznizm wytwarzać, niestety)

                        A jak popadniesz w depresję ( skutek uboczny) to mamy dla Ciebie inne
                        cukierczki (przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceytą)

                        Amen
                        • Gość: siedem Re: Do Pii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 13:03
                          walka idzie o miliardy usd, euro. dzieki bogu coraz wiecej dociera do tzw opini
                          publicznej. znajomy kasował 400 pln za miesieczna kuracje za łebka jesli
                          przepisał odpowiedni lek. ani pomagal ani szkodzil. ot pacjent dalej łaził i
                          się ślinił. proste, nie?

                          5040
                          • Gość: hania Re: Do Pii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 13:08
                            cieszę się że to napisałeś (-aś)

                            niestety społeczeństwo ogłupiałe do reszty

                            skoro leki już reklamuje sie w telewizji to naprawdę brak słów

                            (mama ma pacjentki - stare babcie, które nie wyjdą z gabinetu dopóki nie
                            dostaną kilku recept zapisanych od A do Zet, a jak czasem nie pzrepisze nic (bo
                            np.niepotrzebne) to obsmarują, że "się nie zna na lekach, daje mało recept,
                            etc..." - niestety taka mentalność (ubogi naród)
                            • pia.ed Biedne babcie? 24.06.04, 15:43
                              Gość portalu: hania napisał(a):
                              Czyzby to te same biedne emerytki, ktorych nie stac na wykupienie lekarstw???

                              >
                              > Mama ma pacjentki - stare babcie, które nie wyjdą z gabinetu dopóki nie
                              > dostaną kilku recept zapisanych od A do Zet, a jak czasem nie pzrepisze nic
                              (to obsmarują, że "się nie zna na lekach, daje mało recept,
                              > etc..." - niestety taka mentalność (ubogi naród)
                              • Gość: Dr. Kregarz Re: Biedne babcie? IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 18:41
                                Pia, nie badz zlosliwa. Hania naprawde ma wiele racji w tym co pisze. Jak sie z
                                czyms nie zgadzasz, a chce ci sie pisac, to prosze napisz a chetnie poczytam.
                                Faktem jest ze obserowalem zachowanie pacjentow jak pisze Hania, nie w Polsce
                                ale wsrod Arabow. Oni musza dostac kolorowy antybiotyck na wszystko z czym
                                przyjda, ajak nie to sie awanturuja.
                                • pia.ed Re: Biedne babcie? 25.06.04, 02:22
                                  Pisze tak, bo nie zgadza sie to z powszechnym obrazem biednych polskich
                                  emerytow, ktorzy nie maja pieniedzy na wykupienie nawet jednej recepty czy
                                  kupno tanich okularow do czytania.
                                  A Arabowie? W krajach zachodnich zyja czesto na zasilkach, jesli nie, to
                                  maja swoje male biznesy wiec ich stac.
                                  Gorzej, jesli Polki zamieszkale za granica domagaja sie od tamtejszych lekarzy
                                  antybiotykow dla swoich dzieci przy lekko podwyzszonej temperaturze i uznaja
                                  lekarzy za niekompetentnych jesli zdecydowanie odmawiaja ich przepisania.
                                  • rezurekcja Re: Biedne babcie? 25.06.04, 12:49
                                    pia.ed napisała:

                                    > A Arabowie? W krajach zachodnich zyja czesto na zasilkach, jesli nie, to
                                    > maja swoje male biznesy wiec ich stac.

                                    Przypuszczam, ze Kregarz mail na mysli Arabow w krajach arabskich nie europejskich.
                                    Polecam lekture naodbowiazkowa: Barbara Zaorska, Tubiba znaczy lekarka. AUtorka
                                    pracowala jako lekarka w Algierii, to sa jej wspomnienia.
                                    Tam jest wszystko inne.

                                    > Gorzej, jesli Polki zamieszkale za granica domagaja sie od tamtejszych > lekarzy
                                    > antybiotykow dla swoich dzieci przy lekko podwyzszonej temperaturze i uznaja
                                    > lekarzy za niekompetentnych jesli zdecydowanie odmawiaja ich przepisania.

                                    Antybiotyk dziala szybko, widzisz postep. MOze dlatego.
                                • pia.ed DO KREGARZA 25.06.04, 02:25
                                  Odpisalam, ale moja odpowiedz stala sie niewidoczna wsrod wielu innych
                              • Gość: hania ubogi duchem !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.04, 12:12
                                :-) a słyszałaś kiedyś o czymś takim jak ironia....
                          • Gość: are Re: Do Pii IP: *.gl.digi.pl 24.06.04, 13:09
                            Gość portalu: siedem napisał(a):

                            > walka idzie o miliardy usd, euro.

                            Zgadza sie. Tu sa zarobki podane za samo "leczenie" alergikow:

                            www.niaid.nih.gov/factsheets/allergystat.htm
                            • Gość: Dr Kregarz Re: IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 18:43
                              a lecza ich np przez wstrzykiwanie koktaili ktore zmieniaja caly system obronny
                              czlowieka. Zastrzyki codziennie zeby nie bylo watpliwosci, i do konca zycia.
            • Gość: Dr Kregarz Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 18:27
              Doki, ponioslo mnie z tym jednnym slowem o wydorosleniu, niepotrzebnie wpisalem
              ale ty ladnie przeszedles nad tym do porzadku dziennego.

              "To prawda. Jednak daleko nie wszystkie. Byc moze odsetek skutecznych metod w
              medycynie alternatywnej nie jest wyzszy od odsetka skutecznych metod w medycynie
              klasycznej. Jednak skutecznosc (badz nieskutecznosc) metod medycyny klasycznej
              jest badana i znana. Alternatywni obiecuja zlote gory, ale jak porzadnie zbadac
              skutecznosc, to okazuje sie, ze ich metody sa do niczego- np homeopatia."

              Dobrze to napisales. Wedlug mnie w medycynie alternatywnej sa moze dwie glowne
              metody/srodki ktore dzialaja. Mam tu na mysli metody tak epokowe znaczace ze
              zalatwiaja prawie 100% problemow u ludzi. Jest to stwierdzenie bardzo szerokie
              i zaklada milczaco ze pacjent sie odzywia(l) w miare prawidlowo, zazywa w miare
              ruchu, nie pali i nie pije uzywek. Nie uwzgkedniam tez takich cudow natury jak
              ziola, witaminy, mineraly czy enzymy- to sie samo przez sie powinno rozumiec i
              jak ktos od lat sie wykanczal budujac przybudowke do domu to zaden cud natury
              mu nie pomoze. To powiedziawszy, uwazam na podstawie 10 lecia badan amatorskich
              ze sa dwie glowne metody ktore potrafia wyleczyc moze nawet i 100% chorob. Jak
              mam statystyke? Probujac na sobie, od 10 lat nie bylem ani razu chory, a
              pomiedzy chorymi przebywalem dosyc czesto. Oczywiscie nie bedac lekarzem ani
              nawet kregarzem a tylko amatorem z duza praktyka (lecze rodzine i bardzo
              bliskich znajomych z niessamowitymi skutkami pozytywnymi) przyznaje ci racje
              ze 'alternatywna medycyna' to pojecie szerokie, przyciagajace roznej masci
              oszustow i hochsztaplerow. 99% to ludzie niedorozwinieci umyslowo a
              przynajmniej takie wrazenie sprawiaja. Dr Burzynski? Tak uzylem jego nazwiska
              bo to nie te meody wspominam i to inny temat- dobrze ze o nim slyszales, nic
              poza tym o nim nie uwazam.

              Mysle, czytajac twoje posty ze jestes jednym z bardzo niewielu lekarzy ktorzy
              zachowali zdrowy rozsadek i zdrowy kod zachowania moralnego. Pozdrawiam.

              (ps wlasnie przypomnialem sobie ze sa jeszcze dwie inne, ale tak inowatorskie
              ze moze beda w powszechnym stosowaniu w 23 wieku. Nie przesadzam. Zastanawiam
              sie ze slowo 'medycyna alternatywna' ja osobiscie odnosze do metod ktore
              jeszcze sa niesprawdzone w glownym nurcie edycznym choc wielu lekarzy
              praktykuje te metody juz albo po cichu albo w ramach 'eksperymentow', ale
              oficjalnie ich uzywac nie wolno.
            • pixela Re: WHO o alternatywnej medycynie 25.06.04, 11:47
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > Alternatywni obiecuja zlote gory, ale jak porzadnie zbadac
              > skutecznosc, to okazuje sie, ze ich metody sa do niczego- np homeopatia.
              >
              Dlaczego uważasz, że homeopatia jest nieskuteczna? Ja i mój syn możemy być
              żywymi reklamami znakomitych efektów leczenia homeopatycznego.
              • jszania Re: WHO o alternatywnej medycynie 22.07.04, 12:06
                pixela napisała:

                > Dlaczego uważasz, że homeopatia jest nieskuteczna? Ja i mój syn możemy być
                > żywymi reklamami znakomitych efektów leczenia homeopatycznego.

                Twoj syn jest mlody, ma sprawny uklad odpornosciowy i wyzdrowialby i tak, bez
                lykania tych kosztownych cukierkow
    • very_martini Popieram niemal każde zdanie tego dokumentu... n/t 24.06.04, 13:05
      • Gość: Hella Re: Popieram niemal każde zdanie tego dokumentu.. IP: *.laczpol.net.pl 24.06.04, 14:14
        Wydaje mi się ,że parę osób żle zrozumiało intencje z jaką Doki zamieścił ten
        artykuł.Przecież on nie krytykuje medycyny alternatywnej jako całości ,zwraca
        jedynie uwagę na możliwość występowania skutków ubocznych również tutaj.Sama
        mam doświadczenie z wylądowaniem w szpitalu po stosowaniu ziół przepisanych
        przez zielarza ,które mając działanie moczopędne , spowodowały wypłukanie z
        organizmu cennych pierwiastków ,o czym zresztą nikt mnie nie uprzedził. I oto
        właśnie tu chodzi ,że przyjmujac leki czytasz o ich skutkach ubocznych i wiesz
        na co się decydujesz ,a stosując zioła nikt ci nie mówi o ich niepożądanym
        działaniu.
        A już sprowadzanie każdej dyskusji o lekach ,do problemu zarobków firm
        farmaceutycznych ,to totalna obsesja.Niedługo nie będzie żadnego
        autorytetu ,któremu zawierzylibyśmy ,że dany lek czy sposób leczenia jest
        dobry.
        • Gość: Doki Re: Popieram niemal każde zdanie tego dokumentu.. IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 14:34
          Gość portalu: Hella napisał(a):

          > Wydaje mi się ,że parę osób żle zrozumiało intencje z jaką Doki zamieścił ten
          > artykuł.Przecież on nie krytykuje medycyny alternatywnej jako całości ,zwraca
          > jedynie uwagę na możliwość występowania skutków ubocznych również tutaj.

          Dokladnie. Zgodzmy sie, ze nie potepiamy z gory zadnej metody, ale trzeba
          najpierw sprawdzic (i porownac z innymi metodami) skutecznosc i bezpieczenstwo.
          Powiedziec, ze skoro naturalne, to znaczy, ze bezpieczne nie ma sensu.

          > A już sprowadzanie każdej dyskusji o lekach ,do problemu zarobków firm
          > farmaceutycznych ,to totalna obsesja.Niedługo nie będzie żadnego
          > autorytetu ,któremu zawierzylibyśmy ,że dany lek czy sposób leczenia jest
          > dobry.


          To sa dwie rozne sprawy. W tym, ze jakas firma zarabia pieniadze, nie ma
          przeciez jeszcze niczego zlego. Od tego sa w koncu firmy.
          Natomiast nadmiar informacji i trudnosci w ich weryfikacji to jest realny
          problem. Ale na to to ja juz nie mam rozwiazania. :-(
        • Gość: siedem Re: Popieram niemal każde zdanie tego dokumentu.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 14:41
          > właśnie tu chodzi ,że przyjmujac leki czytasz o ich skutkach ubocznych i
          wiesz
          > na co się decydujesz ,a stosując zioła nikt ci nie mówi o ich niepożądanym

          wiekszosc moich znajomych kobiet stosujacych pigułkę miało pozniej problem z
          zajsciem w ciaze, 1-3 lat, od momentu w ktorym zdecydowaly o dziecku. na
          cilestach i innych takich nie ma słowa o tym

          5040
          • Gość: ula Re: Prosba do Dokiego IP: *.chello.pl 24.06.04, 15:27
            >Niestety, to nie bzdura. Ziolami mozna sie otruc tak samo jak tabletkami i
            ziola
            tez moga zaszkodzic. Wyzej jest jeden przyklad- Ginkgo i krwawienia. Podobnie
            dziala czosnek.<

            Naprawdę czosnek ma też takie działanie?
            Przestraszyłam się bo znam kogos kto ma mieć operację (obejście czy wymiana
            niedrożnej tętnicy biodrowej) a zjada duzo czosnku - czy powinien przestać
            przed operacją? Ile można zjeść np. ząbków dziennie bez szkody? Ja też lubię
            czosnek i często go używam, robię nawet syrop na przeziebienie!
            Dużo naczytałam sie o dobroczynnym działaniu czosnku, wiem ze obniza cisnienie,
            działa antymiazdżycowo. Czy naprawdę może byc niebezpieczny?
            • Gość: Doki Re: Prosba do Dokiego IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 15:55
              "niebezpieczenstwo" to rzecz wzgledna. Czy czosnek dziala przeciwmiazdzycowo?
              Prawdopodobnie jego korzystne dzialanie w miazdzycy wynika wlasnie z obnizania
              krzepliwosci. Podobnie jak aspiryny.

              > Ile można zjeść np. ząbków dziennie bez szkody?

              A ile zniesie zoladek i otoczenie?

              Przed operacja na duzych naczyniach mysle, ze lepiej nie przesadzac z czosnkiem.
              Jeden zabek w salatce pewnie nie zaszkodzi, ale "przemyslowe" ilosci...
              • Gość: hania Nie bój się czosnku ;-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 16:42
                Ludzie wuluzujcie !

                Czosnek na pewno nie zaszkodzi - nie spowoduje śmierci podczas operacji !!!
                Mój Boże, Doki zabraniam Co opowiadać ludziom takie bzdury !!!! :-)
                ______________________________________________________
                Chipsy zawierają akrylamid i są RAKOTWÓRCZE !!!!!
                • Gość: Doki Re: Nie bój się czosnku ;-) IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 18:02
                  > Czosnek na pewno nie zaszkodzi

                  Skad ta pewnosc?

                  > nie spowoduje śmierci podczas operacji !!!

                  Haniu, wiesz co? Spedz kiedys noc z pacjentem, ktory krwawi po operacji i nie
                  masz sposobu, zeby to krwawienie opanowac i widzisz, jak jego zycie przecieka ci
                  miedzy palcami i wtedy wroc tu i opowiedz jak to jest zrobic operacje naczyniowa
                  pacjentowi na lekach obnizajacych krzepliwosc.

                  > Mój Boże, Doki zabraniam Co opowiadać ludziom takie bzdury !!!!

                  Boze, czy Doki? Bo to dwie zupelnie rozne osoby. I to nie sa bzdury, wiec nie
                  przestane.

                  Jeszcze raz: leki ziolowe nie sa nieszkodliwe.

                  Skonczylem.
                  • wedrowiec2 Re: Nie bój się czosnku ;-) 24.06.04, 18:38
                    Dwa "pierwsze z brzegu" przypadki krwawień przy zazywaniu czosnku (i innych
                    preparatów naturalnych):
                    www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=14742762
                    Ann Pharmacother. 2004 Feb;38(2):257-60
                    Nevertheless, based on these investigations, recommendations have been issued
                    to refrain from ingesting ginger and other herbals like garlic or ginkgo biloba
                    in situations where bleeding may be critical.
                    Opisano skumulowane działanie na układ krzepnięcia imbiru i preparatów
                    obniżających krzepnięcie krwi (wzrost INR u osoby z zaburzeniami krążenia)
                    www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=12121375
                    Clin Experiment Ophthalmol. 2002 Aug;30(4):303-4
                    This is believed to be the first such report of haemorrhaging in ophthalmic
                    surgery induced by garlic. It is concluded that unregulated naturopathic
                    prescribing is potentially dangerous; doctors need to ask specifically about
                    naturopathic potions.
                    Opisano krwawienie w czasie operacji zeza u osoby stosującej czosnek.
                    • vitalia Re: Nie bój się czosnku ;-) 24.06.04, 19:14
                      I dlatego twierdzę,że tylko preparaty standaryzowane mogą być bezpieczne w
                      użyciu.....
            • vitalia Re: Prosba do Dokiego 24.06.04, 16:06
              Niestety muszę przyznać,że moim zdaniem Doki ma wiele racji.Ogólnie rzecz
              biorąc należy stosować ,szczególnie leczniczo preparaty roślinne ,tylko
              standaryzowane.Poddane nadzorowi farmaceutycznemu,,spełniające warunki
              bezpieczństwa.Nie chodzi tu o suszone zioła bo to zupełnie inna sprawa,sama
              czasem piję,ale o wyizolowane składniki....
          • Gość: Doki Re: Popieram niemal każde zdanie tego dokumentu.. IP: *.171-201-80.adsl.skynet.be 24.06.04, 15:53
            > wiekszosc moich znajomych kobiet stosujacych pigułkę miało pozniej

            O wlasnie! Pozniej. Plodnosc spada z wiekiem, i to szybko. Nie powiedziane, ze
            to przez pigulke. Dlatego nie ma o tym w ulotce.
            • Gość: siedem Re: Popieram niemal każde zdanie tego dokumentu.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 08:08
              > O wlasnie! Pozniej. Plodnosc spada z wiekiem, i to szybko. Nie powiedziane, ze
              > to przez pigulke. Dlatego nie ma o tym w ulotce.

              mówie o czasach gdy moje rowiesnice były miedzy 20 a 28. nie wiem czy to
              odpowiada kryteriom badawczym ale z 10 nie bioracych 1-2 miały kłopoty a z 10
              bioracych 1-2 nie miały w tym 1 w wieku 32 wciaz nie moze.

              5040
            • Gość: Darek Re: Popieram niemal każde zdanie tego dokumentu.. IP: *.ztpnet.pl 25.06.04, 10:52
              Bardzo fajnie się zacytowało kawałek zdania który "dopasował". Kilka słów
              później było wyjaśnienie - 1 - 3 lat. Jakby płodnosć spadała w tak ekspresowym
              tempie to 18-latki by już były bezpłodne. I nie byłoby nas.
          • Gość: hania Re: Popieram niemal każde zdanie tego dokumentu.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 16:40
            ja również do nich należę (mam 25 lat)
            • Gość: Artur WHO wcale nie jest przeciwko med. alternatywnej IP: *.sasknet.sk.ca 24.06.04, 17:25
              Od dawna nie jest. W wielu miejscach na Ziemi, medycyna alternatywna jest
              jedyna medycyna dostepna w danych okolicach i lepsza taka niz zadna.
              A standaryzacja jest potrzebna wy wykorzenic roznych oszustow i oszolomow
              sprzedajacych "leki na raka" i "krem na cellulit".
              Wreszcie dobrze by bylo by w kupowanych kapsulkach oznakowanych Ginko Biloba
              naprawde bylo Ginko Biloba i to w tej samej ilosci co napisane na opakowaniu. I
              o to w tym wszystkim chodzi.
              Nikomu tez nie zaszkodzi a raczej pomoze, jezeli akupunkturzysta bedzie musial
              wykazac sie dyplomem np 4 letniej szkoly (jak na razie to niektorzy sa po 5
              dniowym szkoleniu).
              • vitalia Re:dziękuję Ci Arturze..... 24.06.04, 18:14
                Właśnie o to mi chodziło,aby ktoś kompetentny powiedział wreszcie,że procedura
                optymalizacji składników bioaktywnych,obejmująca surowe procesy standaryzacji
                (do oznaczenia każdej substancji stosuje się przynajmniej jeden marker)zapewnia
                że w każdej kapsułce czy pastylce zawsze jest dokładnie to co w opisie na
                etykiecie.W innym wypadku można uznać,że łykamy placebo...na przykład.
            • pia.ed Do Hani 25.06.04, 02:06
              O ile zrozumialam to nie mozesz zajsc w ciaze mimo ze masz dopiero 25 lat i
              sadzisz ze to z powodu brania pigulek. A ile kobiet nie zachodzi w ciaze mimo
              ze NIGDY pigulek nie braly?
              • Gość: HANIA DO PII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.04, 08:49
                czy z faktu że inne kobiety też nie mogą zajść w ciążę (mimo że nie brały
                tabletek) wyciągasz wniosek że ja nie mogę zajść z innego powodu ????? (ja mam
                25 lat i staram sie od X czasu - więc jeszcze nie jestem taka stara - żeby
                zwalić to na wiek) - mój lekarz nie ma żadnego innego argumentu poza właśnie
                hormonami (dla ścisłości - CILEST)

                (chyba masz jakieś problemy z prawidłowym wnioskowaniem...)

                to tak jakbyś powiedziała: "przedawkował narkotyki i umarł, ale inni tez
                umierają - mimo, że nie byli ćpunami, więc luzik..."

                A wiesz ile nie może zajść w ciaże właśnie przez tabletki anty... ????
                Miliony !!!! tylko że nigdy nie pojawi się statystyka gdyz w tych kwestiach
                zawsze jest jakieś ale.... (można tylko sformułować to tak, że wsród kobiet
                bezpłodnych np. 60 % stosowało w przeszłości antykoncepcje hormonalną " - ale i
                tak coś takiego nigdy nie ujrzy światła dziennego

                o za dużą kasę toczy się ta batalia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • jop Re: DO PII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.06.04, 11:35
                  Gość portalu: HANIA napisał(a):

                  > czy z faktu że inne kobiety też nie mogą zajść w ciążę (mimo że nie brały
                  > tabletek) wyciągasz wniosek że ja nie mogę zajść z innego powodu ?????

                  Bo najszersze badania nie wykazały wpływu pigułki na płodność absolutną (po
                  roku od odstawienia nie było statystycznej różnicy płodności między kobietami,
                  które pigułkę brały, a takimi, które jej nie brały nigdy).

                  > A wiesz ile nie może zajść w ciaże właśnie przez tabletki anty... ????

                  Może podaj jakieś źródło tych rewelacji, bo na razie - bez urazy - przybredzasz
                  (jak masz problemy z psychologiczne i za wszelką cenę musisz znaleźć przyczynę
                  albo winnego, to polecam psychologa zamiast ginekologa).
                  • Gość: hania Re: DO PII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.04, 12:05
                    (...) Bo najszersze badania nie wykazały wpływu pigułki na płodność
                    absolutną ...
                    ___________________________________________________________

                    chłopie co ty tam wiesz - badania robisz czy co ???

                    próbowałeś kiedys zajść w ciążę ....

                    to co dociera do opinii publicznej ma tyle wspólnego z rzeczywistymi ich
                    wynikami i ma taką wartość jak prowadzone w kenii na temat płodnosci
                    niedziwiedzi polarnych więc takie teksty możesz między bajki włożyć ;-)
                    • jop Re: DO PII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.06.04, 13:46
                      > chłopie co ty tam wiesz - badania robisz czy co ???

                      Inni robią. Takie np. Nurses Health Study - jakieś dziesiątki tysięcy badanych,
                      dziesiątki lat.

                      > próbowałeś kiedys zajść w ciążę ....

                      Nie, nie próbowałam i nie zamierzam.

                      > to co dociera do opinii publicznej ma tyle wspólnego z rzeczywistymi ich
                      > wynikami i ma taką wartość jak prowadzone w kenii na temat płodnosci
                      > niedziwiedzi polarnych więc takie teksty możesz między bajki włożyć ;-)

                      Aha, więc jednak nie masz pojęcia, o czym piszesz. Prośba: podaj jakieś
                      konkrety (jakiekolwiek) albo weź te swoje pseudoargumenty, "zwiń w ciasny
                      rulonik i rozważ znaczenie słowa 'czopek' ", bo szkoda czasu na dyskusje ze
                      zwolennikami spiskowej teorii dziejów, w dodatku niemającymi na poparcie swoich
                      słów nic poza własną paranoją.

                      (Mam nadzieję, że z tą ciąża to jednak się nie uda, wystarczy nam paranoików na
                      świecie.)
                      • Gość: Hania Jopie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.04, 14:40
                        sam sobie włóż czopek
                        • jop Re: Jopie 27.06.04, 13:25
                          Stać Cię na luksus czytania ze zrozumieniem? To ja bardzo poproszę o
                          niezmienianie mi płci.
          • Gość: Maja Re: Popieram niemal każde zdanie tego dokumentu.. IP: *.chello.pl 27.06.04, 11:32
            > wiekszosc moich znajomych kobiet stosujacych pigułkę miało pozniej problem z
            > zajsciem w ciaze, 1-3 lat, od momentu w ktorym zdecydowaly o dziecku. na
            > cilestach i innych takich nie ma słowa o tym

            Serio? Bo ja słyszałam raczej o odwrotnym efekcie - odstawienie pigułki powoduje
            krótki, nagły wzrost płodności. Poza tym sorry, ale facet wypowiadający się o
            wyborze skutecznej metody antykoncepcji jest dla mnie niewiarygodny. W końcu to
            i tak kobieta będzie ponosić jej skutki - zarówno jeśli zawiedzie, jak i jeśli
            będzie miała efekty uboczne. Poza tym jako facet nigdy nie cierpiałeś z powodu
            bolesnych miesiączek, PMS i innych uroków życia, więc nie możesz kompetentnie
            wypowiadać się na ten temat. Wiele kobiet jest w stanie zaryzykować późniejsze
            ewentualne efekty uboczne w zamian za poprawę jakości życia teraz.
      • Gość: are Martini IP: *.gl.digi.pl 25.06.04, 11:20
        odbierz mail z nowego nicka
    • Gość: Dr Kregarz do Hani IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 18:46
      Zaloz jakies forum alternatywne i daj nam znac.
      • Gość: hania Re: do Hani IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 19:28
        niestety, nie zajmuję się medycyną,ale kto wie może na starość zalożę jakieś
        forum ;-)

        Pozdrawiam
      • Gość: are juz jest IP: *.gl.digi.pl 24.06.04, 21:35
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15954
    • Gość: Basia Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.cg.shawcable.net 24.06.04, 19:28
      Witam,

      Na przestrzeni ostatnich lat ONZ i jego instytucje, do ktorych nalezy WHO traci
      coraz bardziej swoj autorytet i wiarygodnosc. I wcale sie temu nie dziwie -
      jest to przeciez organizacja polityczna i to przez duze P, jesli idzie o
      zasieg. Wszelkie korporacje,ktore finansowo te instytucje wspieraja to tez juz
      instytucje polityczne. Dlatego do badan, ustalen i zalecen WHO odnosze sie
      coraz bardziej sceptycznie.....

      Batalia o "uprawomocnienie" (wiemy o co chodzi - zabraklo mi odpowiedniego
      slowa)medycyny alternatywnej toczy sie od lat. Dla znajacych angielski ciekawy
      moze byc artykul "Health Ltd" na stronie
      www.theecologist.org/archive_articles.htm?category=61.
      Takie jej specjalnosci alternatywne jak akupunktura czy kregarstwo byly
      latwiejsze do przebadania przez nauki medyczne i ich stosowanie jest
      oficjalnie w wielu krajach wprowadzone. W Kanadzie, w ktorej mieszkam od
      kilkunastu lat, zeby zostac kregarzem (chiropractor) i praktykowac, trzeba
      studiowac piec lat na college i zdobyc dyplom. Koszty leczenia kregarzy sa
      czesciowo pokrywane przez fundusze sluzby zdrowia i ubezpieczen. Zeby
      oficjalnie praktykowac akupunkture trzeba miec oficjalna licencje (oprocz
      np.chinskiej), przynajmniej w prowincji Alberta. Nikt nie pojdzie na takie
      leczenie do specjalisty bez uprawnien.
      Zielarstwo jest najtrudniejsze do zunifikowania ze wzgledu na specyfike
      dzialania, dlatego tyle w tym temacie kontrowersji. Generalnie dzialaja one
      bardzo powoli, nie maja silnego, natychmiastowego dzialania. Nie zaprzeczam ze
      nie daja skutkow ubocznych, ale ich ilosc i sila przy UMIEJETNYM stosowaniu
      jest nieporownywalnie mniejsza niz farmaceutykow. Jezeli takie silne skutki
      uboczne sie trafia, sa one natychmiast i masowo naglasniane. Natomiast
      powszechne skutki uboczne farmaceutykow stosowanych UMIEJETNIE ( z zalozenia)
      przez lekarzy sporadycznie trafiaja do statystyk czy spolecznej wiadomosci.
      Moze podam niedawny przyklad z mojego doswiadczenia.
      Nasz przyjaciel (52),dotychczas zdrowy i sprawny, uprawiajacy sporty czlowiek,
      w grudniu ub.r przeszedl serie trzech wylewow do mozgu. Po kilkakrotnych
      pobytach w szpitalu i przeprowadzonych badaniach (CATs, MRI)za przyczyne uznano
      zazycie przez niego NEOCITRIN-u.Taka przyczyne podano na jego wypisie ze
      szpitala. Jest to ogolnie dostepny bez recepty srodek p/przeziebieniom,
      produkowany w postaci rozpuszczalnej herbatki przez duze firmy farmaceutyczne,
      zawierajacy "decongestant", zmniejszajacy wydzielanie sluzowki. Bylismy, cale
      nasze srodowisko zszokowani i przerazeni. Facet mial szczescie, obylo sie bez
      paralizu, jego wspolpacjentka, mloda dziewczyna miala go mniej...
      Okazuje sie ze pare lat temu,w zwiazku z coraz czestszymi wylewami krwotocznymi
      u mlodych ludzi w Stanach i Kanadzie spowodowanymi przez podobne srodki,
      zawierajace Phenylpropanolamine, przeprowadzono badania naukowe udowadniajace
      ten zwiazek i wycofano kilkanacie rodzajow tych srodkow ( min dla dzieci tez)z
      rynku. FDA ( amerykanska federacja lekow) wydala rowniez ostrezenie, ktore NIE
      dotarlo jednak do ogolnej wiadomosci. Mozna sobie o tym poczytac na
      www.fda.gov/cder/drug/infopage/ppa/default.htm.
      Co sie stalo??? Proste - wyprodukowano podobne "herbatki", tylko z innym,
      podobnie dzialajacym skladnikiem antyhistaminowym i do dzis stoja one na
      polkach. Czekam teraz ile czasu uplynie przed kolejnym wycofaniem w/w z polek.
      Bo zadnej informacji ostrzegajacej potencjalnych klientow w tutejszych ani
      ogolnokrajowych mediach nie znalazlam.

      Optymizmem natomiast napawaja, nieliczne niestety, proby oficjalnego wlaczania
      alternatywnych terapii do leczenia. Do takich nalezy CENTRE FOR INTEGRATED
      HEALING w Vancouver BC. Jest to klinika dla horych na raka, ktorza chca walczyc
      z choroba holistycznie. Oprocz lekarzy specjalistow medycyny ( notabene
      oplacanych z funduszy sluzby zdrowia !!!!) wspolpracuja tam dla dobra pacjentow
      specjalisci akupunktory, wizualizacji, hipnozy, dietetyki, masazu itd,
      ukaladajac kompleksowy plan leczenia, jako uzupelnienie leczenia chemioterapia
      czy radioterapia. Wiecej szczegolow na www.healing.bc.ca.
      Przy tak komleksowej chorobie jaka jest rak, tylko podobne inicjatywy - do tego
      dolaczylabym masowa, profesjonalnie prowadzona PROFILAKTYKE - maja szanse
      przyspieszenia postepow w dziedzinie leczenia raka. Ile to juz bilionow $$
      wydano na badania nad rakiem w ciagu co najmniej 30 czy wiecej lat???? A
      statystyki zachorowan ciagle rosna....
      • venus22 Re: WHO o alternatywnej medycynie 25.06.04, 02:40
        To co jest lepsze naturalna aspiryna czy syntetyczna?

        I ile musialabym zuc kory i lisci z wierzby aby uzyskac p/bolowy efekt = 500mg
        apsiryny?
        Venus
        • Gość: Dr Kregarz Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 25.06.04, 07:18
          Nie rozumiesz co to znaczy medycyna alternatywna. M.A. to sa metody leczenia
          nie uznawane przez glowny nurt medycyny z powodu nie ze te metody nie dzialaja
          ale z powodu ICH NIEOPLACALNOSCI dla inwestorow w MEDYCYNIE TRADYCYJNEJ.
          Widzisz, sklaniam sie do pogladu ze wiekszosc lekarzy to fajni ludzie i chca
          dobrze, ale system ich szkolenia i ograniczen prawnych jest taki ze nie pozwala
          im na kreatywnosc na jaka mogli sobie pozwolic ich koeldzy sprzed np 100 lat.
          Wiele metod uzywanych w latach 20tych przestano uzywac obecnie nie dlatego ze
          nie dzialaja a dlatego ze wynaleziono 'lepsze' metody, czyli pozwalajace na
          wiekszy zysk. Obecna sluzba zdrowia to kombinat do leczenia ludzi ktorzy maja
          forse i od tej forsy trzeba ich oddzielic. Z drugiej strony chory obywatel (a
          dlaczego on jest chory? Np bo byl glupi i dal sobie odebrac zdrowie w
          wyniszczajacej pracy w mysl oczekiwan ze go potem beda leczyli. Obywatel moze
          np szatkowac kore zebami ale to nie jest ten temat. Gdybym ci podal metody
          alternatywne ktore ja uwazam za takowe, to ja z tego nic nie mam a niektorzy
          moga sie poduczyc za darmo i ja znowu z tego nic nie mam... Wez pastylke
          aspiryny zamiast tej kory- jak musisz. Po co ci aspiryna? Jestes przeziebiona
          czy na rorzedzenie krwi? Jak przeziebiona to sa lepsze metody (alternatywne)
          BEZ skutkow ubocznych. Acha, poprawie sie, bez znaczacych skukow ubocznych- wg
          korekty Doki.
          • venus22 Re: WHO o alternatywnej medycynie 25.06.04, 07:41
            Widzisz Doki jestes fajny ale ograniczony, nie masz pola do popisu.. eh..

            A ja myslam naiwna ze jak bede szarpala zebami kore i liscie, to bede stosowac
            medycyne alternatywna.

            No i faktycznie, medycyna alternatywna jest za darmo, zwlaszcza te Oberony,
            lewatywy, mieszanki ziolowo-homeopatyczne, akupunktura itd.
            Nie rynek do zbijania kasy, nie..
            Bioenergoterapeta wzial ode mnie "tylko" 40 dolarow za to ze przez 15 min machal
            rekami kolo glowy.. drobiazg..
            zeby jeszcze tylko pomoglo ale tylko "uleczyl" mi portfel ...

            Venus
            • Gość: siedem Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 08:14
              dyskusja z wenusami jest bezcelowa do czasu gdy choroba 'nieuleczalna'
              akademicko nie wezmie ich w swoje szpony. choc wyjatkowe okazy betonu i bazaltu
              sa w stanie do grobowej deski mimo cierpienia [ktore czasem nie otwiera oczu]
              trwac w wierze w p o s t e p

              5040
              • jszania Re: WHO o alternatywnej medycynie 22.07.04, 12:19
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > dyskusja z wenusami jest bezcelowa do czasu gdy choroba 'nieuleczalna'
                > akademicko nie wezmie ich w swoje szpony.

                na szczescie sa znachorzy, dla nich nie ma nieuleczalnych chorob
            • Gość: w cyrku 1 Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 13:11
              Doki to jest fajny gość, dlatego podrzuca nam starą kość (WHO) i sprowokował
              dyskusję w stylu czy lepiej myć tylko lewą rekę, czy tylko prawą
              rękę. Pomieszanie z poplątaniem - przecież to nie wina
              skuteczności czosnku tylko lekarzy przygotowujacych do operacji - czy zeza
              operuje się na pacjętach z
              łapanki.
              Do Venus - zażywanie środków p/bólowych czy zwiększających krzepliwość wcale
              nie jest konieczne, wystarczy nauczyć się autostymulacji - zaręczam nie ma
              efektów ubocznych, krwawienie ustaje prawie natychmiast póżniej wystarczy
              polewać często wodą utlenioną, rana goi się szybko i bez blizn. Naprawa dysku -
              żaden problem już o tym psałem. Chcę sprostować to co napisała Venus - medycyna
              ludowa nie jest za darmo - wyleczenie łatwo krwawiących dziąseł kosztowało mnie
              1zł75gr kuracja propolisem 3tygodniowa, efekt już 2m-ce. Bioenergoteraupetę
              trzeba poszukać za 10zł/wizyta, bywać 3-4x w roku a po 5 latach możemy
              rozmawiać o naszym zdrowiu a nie o pomysłach WHO.
              Hania - Twój problem nie musi być problemem.
            • jszania mieszasz medycyne alternatywna i szarlatanerie 22.07.04, 12:27
              venus22 napisała:


              > A ja myslam naiwna ze jak bede szarpala zebami kore i liscie, to bede stosowac
              > medycyne alternatywna.
              >
              > No i faktycznie, medycyna alternatywna jest za darmo, zwlaszcza te Oberony,
              > lewatywy, mieszanki ziolowo-homeopatyczne, akupunktura itd.

              zaprzeczasz skutecznosci ziololecznictwa? homeopatia to oszustwo, ale co masz
              przeciw ziololecznictwu? akupunktura to tez chyba wartosciowa terapia (choc
              podbudowa teoretyczna jest taka sobie, ta terapia niektorych przypadkach
              dziala), po co umieszczasz ja obok oberonu?
          • Gość: carrie Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.ds.amg.gda.pl 27.06.04, 13:11
            co ty w ogole czlowieku opowiadasz!!! czy ty myslisz ze lekarz nic poza forsa
            nie widzi?? a propos med alternat. przeprowadzono wiele badan i niestety zadne
            nie udowodnily dzialania tego typu leczenia. wiec przestan mowic ze nowe metody
            sa zle ,bo wydaje mi sie ze ty z prawdziwa tzn. niealternatywna medycyna nie
            masz zwiazku i niestety niewiele o niej wiesz. pozdro dla wszystkich
            • Gość: carrie Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.ds.amg.gda.pl 27.06.04, 13:17
              to bylo of course do dr kregarza!!
        • jszania Re: WHO o alternatywnej medycynie 22.07.04, 12:15
          venus22 napisała:

          > To co jest lepsze naturalna aspiryna czy syntetyczna?

          glupie pytanie. a co jest lepsze czysta sol syntetyczna czy naturalna - wykopana
          z ziemi i oczyszczona.

          naturalna, bo sklada sie z ladniejszych atomow ;-)
    • Gość: Lewicowiec Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.06.04, 10:34
      Kontrola to podstawa ! Im więcej urzędasów, tym lepiej dla szarych ludzi !
    • Gość: Maja Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.chello.pl 27.06.04, 22:23
      Tak przy okazji całej tej dyskusji na temat szkodliwości/nieszkodliwości
      medycyny alternatywnej i uznanej, przypomniała mi się pewna sytuacja. Mój
      przyjaciel cierpiał z powodu wyczerpania nerwowego (ciężkie egzaminy na studiach
      i parę jeszcze innych spraw) - źle spał, chudł, był nerwowy. Rodzina posłała go
      do kręgarza poleconego przez znajomych - ponoć cudotwórca! Facet ów pobierał
      pieniądze (100 zł, a było to dobrych sześć lat temu), dawał do wypicia jakiś
      niezidentyfikowany płyn, po czym zabierał się do pracy. Po kilku takich sesjach
      mój przyjaciel dostał gorączki, biegunki i wymiotów, tak silnych, że najpierw
      wzywano pogotowie, a potem trafił na tydzień na oddział zakaźny. Lekarze nic nie
      znaleźli, żadnych bakterii czy wirusów, sami przyznawali się, że nie wiedzą, co
      to właściwie jest. Zatrucie pokarmowe to też nie było, bo tego dnia byłam z nim
      i cały czas jedliśmy i piliśmy to samo, poza napojem kręgarza. Podejrzewam, że
      te płyny zaburzyły mu równowagę elektrolityczną organizmu i stąd takie efekty.
      • Gość: Basia Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.cg.shawcable.net 27.06.04, 23:35
        Maju, nie napisalas, czy Twoj przyjaciel OBECNIE czuje sie lepiej po tej
        terapii.
        Medycyna alternatywna uzywa pojecia "healing crisis", czyli czasowego
        pogorszenia sie kondycji po leczeniu, po ktorym powinna nastapic poprawa.
        Czesto zdarza sie taka reakcja organizmu.
        Jeeli nie to moze rzeczywiscie ten plyn zaszkodzil...
        • Gość: Maja Re: WHO o alternatywnej medycynie IP: *.chello.pl 28.06.04, 08:59
          Sorki, ale healing crisis w postaci tygodniowego pobytu w szpitalu to nie jest
          coś, co jestem w stanie zaakceptować. A znajomy owszem, czuje się lepiej - bo
          też i wreszcie skończył studia i ma święty spokój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka