Dodaj do ulubionych

Węzły chłonne

06.08.12, 17:35
Wiatm, mam problem z węzłami chłonnymi. Od dwóch miesięcy mam zdiagnozowane powiększone węzły chłonne pod pachami, w pachwinach i minilanie na szyi. Byłam na badaniach w szpitalu i okazało sie, że wszystko jest OK. Na USG wyszło, że węzły mają prawidłową budowę, ale rzeczywiście są powiększone. Największy z nich ma 19mm, ale zdaniem lekarzy to nie jest jakieś duże powiększenie. W ciągu dwóch miesięcy wydaje mi się, że węzły się nie ziwekszają, od momentu wyskoczenia są cały czas TAKIE SAME. Nie mam żadnych innych objawów. Węzły nie bolą, ale też nic innego mi nie dokucza. W szpitalu zdiagnozowano mi tylko przewlekłe zapalenie zatok. Pani doktor nie wiedziała za bardzo co ze mną zrobic, więc przyszła młodziutka pani chirurg, która stiwerdziła, że nie wie co to może byc, i że nie wygląda to na nci poważnego, ale w sumie skoro nie wiadomo to może mozna by to wyciąc. I tu pojawia się moje pytania, bo we wczęsniejszym wpisie dostała odpowiedzi, żeby wstrzymac sie z wycinaniem i je obserwowac... I tak sie zastanwiam czy moze przesunac to wycięcie i zrobic jeszcze raz USG i abdania czy nadal wszystko stoi. Skoro inni mi piszą, że chorowlai an chlonniaka albo mieli takie rpb lemy jak ja i nie ma sensu w moim przypadku sie ciąc... Czy któś mógłby mi doradzic?
Obserwuj wątek
    • prim.asol Re: Węzły chłonne 06.08.12, 18:56
      węzłów sie nie wycina, są bardzo ważne dla organizmu. Robi sie jedynie biopsję - pobiera wycinek i go bada. Jeśli sami nie potrafią postawić diagnozy, niech skierują cie do innego szpitala na konsultacje.Swoją drogą to b.dziwne...
      • kingsofleon2911 Re: Węzły chłonne 06.08.12, 18:58
        No tak, chodziło mi oczywiście o pobranie wycinka. Swoją drogą jak ono dokładnie przebiega? I co wydaje Ci się dziwne?
        • prim.asol Re: Węzły chłonne 06.08.12, 21:09
          no to pisz dokładnie...cały czas pisałaś o wycięciu...Biopsja to po prostu nakłucie węzła i pobranie troszeczkę jego zawartości, którą badają na różne sposoby ( pod mikroskopem) . To pozwoli postawić diagnozę.Nie bój się...
        • bartek742 Re: Węzły chłonne 07.08.12, 08:47
          Najlepiej wyciąć cały, przy biopsji jest duża szansa, że nie wcelujesz igłą w chorą tkankę.
          • ammazuko_powrot Re: Węzły chłonne 08.08.12, 19:42
            A jak morfologia?
            Robiłaś badania pod kątem chorób zakaźnych?
            Nie ma sensu wycinać węzła jeśli nie ma podejrzeń co do chłoniaka a jak pisze Bartek biopsja mija się z celem.
            • kingsofleon2911 Re: Węzły chłonne 08.08.12, 20:10
              Tak, robiłam morflogie od tego czasu 2 razy, w szpitlau rozmaz i wszystko było w porządku, tak jak mówię lekarze stiwerdzili, że nic mi nie jest i, że ewmetulanie można wyciąc jeden węzeł, ale żebym się przygotowało an to, że może nie wyjśc nic. Robiłam badania an toksoplazmoze i wyszły ujemnie.
              • bartek742 Re: Węzły chłonne 09.08.12, 09:08
                Przy chłoniakach nie ma zmian morfologii krwi (przynajmniej w rodzinnym przypadku), jeśli powiększenie nie ustępuje, to trzeba usunąć jeden, oczywiście hematolog powinien się wypowiedzieć, a nie forum.
                • ammazuko_powrot Re: Węzły chłonne 09.08.12, 15:56
                  Bartek, przy chłoniakach jak najbardziej są zmiany w morfologii, szczególnie jeśli choroba rozwija się od jakiegoś już czasu ( u mnie np zmiany nowotworowe wyszły już na USG)

                  Do autorki wątku:
                  możesz jeszcze zrobić badania na sarkoidozę ewentualnie tzw biochemię.
                  I obserwować te węzły, nie obmacując ich za bardzo ;)


                  • kingsofleon2911 Re: Węzły chłonne 09.08.12, 19:14
                    Biochemię miałam robioną 20 lipca i była w porządku. A możesz mi powiedziec jakie abdania wykonuje sie na sarkoidoze? Staram się nie obmacywac. I mam jeszcze jedno dosyc głupie pytanie. Mógłby mi ktoś powiedziec gdzie dokładnie leżą węzły pachwinowe? Toz anczy dokładnie w tych dołach? Bo owszem mam tam kilka kulek, jednak wielkości gorszku, reszta mniejsza. Ale jakby idąc bardzije do wewnatrz jakieś 3--5 milimetrów mam dużo większe jajowate coś... potem przerwa i znów kolejne i nie wiem czy to tez węzły czy już nie?
                    • ammazuko_powrot Re: Węzły chłonne 10.08.12, 21:25
                      Jeśli biochemia była ok, USG nie wykazało zmian w obrębie węzłów chłonnych to nie obstawiałabym chłoniaka.
                      Pytasz o węzły pachwinowe, trudno powiedzieć przez internet co masz powiększone;)
                      Najlepiej zrobić USG.
                      Dla wielu lekarzy powiększone węzły to takie, które mają powyżej 2-2, 5 cm.
                      Budowa i kształt węzłów też mają znaczenie, to czy mają zatokę tłuszczową czy nie.
                      U ciebie na USG nie wykryto żadnych patologii.

                      O sarkoidozie jest sporo w internecie, np to :
                      pl.wikipedia.org/wiki/Sarkoidoza
                      Lekarz powinien wiedzieć na jakie badania cię wysłać w tym kierunku.

                      Zanim podejmiesz decyzję o wycięciu i zbadaniu węzła warto zasięgnąć porady doświadczonego specjalisty (hematologa, onkologa lub chirurga - onkologa).

                      Może napisz skąd jesteś i łatwiej będzie doradzić coś w kwestii lekarza.
                  • akseinga Re: Węzły chłonne 09.08.12, 19:15
                    Nie zawsze . Mój mąż miał wzorcowe wyniki krwi, a wyszedł zaawansowayny chłoniak grudkowy.
                    • bartek742 Re: Węzły chłonne 10.08.12, 11:26
                      > Nie zawsze . Mój mąż miał wzorcowe wyniki krwi, a wyszedł zaawansowayny chłonia
                      > k grudkowy.

                      U mnie w rodzinie podobnie, wyszedł chłoniak Hodgkina.
                      Do autora wątku: ja bym nie czekał z usunięciem i histopatologią porządną.
    • barbarra65 Re: Węzły chłonne 31.08.12, 10:22
      zgadzam się z poprzednikami. Węzły chłonne to bardzo poważna sprawa. musisz skonsultować się ze specjalistami, którzy rozwieją wszystkie Twoje wątpliwości. Nie możesz po wizycie nadal czuć niepewności czy wszystko aby na pewno jest ok.
      Umów się na wizytę z jakimś poleconym lekarzem, który poświęci Tobie czas i zainteresowanie. Wycięcie węzłów chłonnych to nie rozwiązanie.
      Poszukaj też informacji w sieci; ale nie skupiaj sie na czarnych scenariuszach. Ja znalazłam portal gdzie konsultują lekarze specjaliści - może zadaj im to samo pytanie, bo tam odpowiedź będzie bardziej profesjonalne, niż te nasze palcem na wodzie pisane - www.opiekawdomu.info . Oczywiście jesli lekarz Cię nie zobaczy nie może Cie zdiagnozować, ale jako praktyk na pewno podpowie sprawy najbardziej oczywiste.
      Powodzenia!
      • bartek742 Re: Węzły chłonne 31.08.12, 12:03
        > Wycięcie węzłów chłonnych to nie rozwiązanie.

        Nikt nie pisał, że to rozwiązanie, to diagnostyka - kumasz różnicę?

        Tania reklama jakiegoś portalu.
    • ammazuko_powrot Re: Węzły chłonne 02.09.12, 09:47
      Problem pojawia się jeśli ktoś ma kilka powiększonych węzłów, bo wtedy pytanie który wyciąć?
      Nie w każdym powiększonym węźle są komórki nowotworowe i dlatego wycięcie węzła nie zawsze jest dobrym pomysłem.
      • tanoshii Re: Węzły chłonne 05.09.12, 12:09
        > Nie w każdym powiększonym węźle są komórki nowotworowe i dlatego wycięcie węzła
        > nie zawsze jest dobrym pomysłem.

        Ale najlepszym z możliwych. Jak ktoś pisał powyżej: wyniki badań z krwi mogą być wzorcowe (ja miałam OB 6, przy zaawansowanej ziarnicy; morfologia w normie; dobry wynik biopsji).
        A przy ziarnicy raczej większość powiększonych węzłów jest zaatakowanych. Poza tym dobry hematolog często potrafi odróżnić zwykłe, zwapnione węzły od tych, które budzą podejrzenia.

        Co do stwierdzenia, że węzłów się nie usuwa, bo są potrzebne- usunięcie kilku węzłów chłonnych nie ma żadnego wpływu na dalszą jakość życia- potwierdzam to osobiście, jako osoba, która pozbyła się kilku niechcianych ;)
        • 61ja Re: Węzły chłonne-do tanoshii 09.09.12, 23:34
          A miałaś jakieś objawy zz ? jeśli wyniki były w normie, to jak zostałaś zdiagnozowana?
          • kingsofleon2911 Re: Węzły chłonne-do tanoshii 10.09.12, 16:46
            Ja byłam an drugim USG u bardzo dobrego radiologa i powiedział, że mam TOTALNIE się tym nie przjemowac:) Poza tym węzły mają już mniej njiż 15mm:)
            • ammazuko_powrot Re: Węzły chłonne-do tanoshii 10.09.12, 21:09
              I posłuchaj go:)
            • tanoshii Re: Węzły chłonne-do tanoshii 11.09.12, 11:13
              No, jeśli się zmieszają, to jest OK.

              Ja nie miałam żadnych objawów poza mocno powiększonym węzłem chłonnym na szyi.
              Nie działo się nic innego. Z węzłem chodziłam przez rok. Lekarze twierdzili, że to ŚLINIANKA, kazali rzuć gumy na odetkanie... Z biopsji nic nie wyszło. Nadal myśleli, że kłują w śliniankę (sic!). Laryngolog zalecił wycięcie "ślinianki" dla świętego spokoju. W trakcie zabiegu okazało się, że wycinają węzła... Generalnie brak słów. Byłam z tym jakoś o 6 lekarzy w ciągu całego roku, w tym u 4 specjalistów. Dopiero po zbadaniu całego węzła postawili diagnozę.
            • ona39 Re: Węzły chłonne-do tanoshii 17.09.12, 13:29
              U mnie też tak było. Węzły chłonne pachowe na usg wychodziły "niepowiększone"; morfologia w idealnym porządku, jakichkolwiek objawów chłoniakowych (goraczka, poty, itp) brak.
              Jedyne co mnie niepokoiło od 6 miesięcy, to dziwnie zachowująca się pierś, coś jak duży kamień w środku. Usg wykonywane 2 razy, diagnozy lekarzy, że tak jest prawidłowo i nic się nie dzieje, czasami tak się u kobiet zdarza?!. Ostatcznie po cytometrii w CO miejsca guzowego w piersi diagnoza: chłoniak nieziarniczny grudkowy indolentny - początkowe stadium. Węzły pachowe mają 17mm - czyli według kogoś z Was wyżej są ok.
              Teraz czekam jeszcze na wycięcie węzła chłonnego, żeby ustalić podtyp.
              I tak jak ktoś wyżej pisał, biopsję węzła robi się przy rozpoznaniu nowotworu innego niż chłoniak, przy chłoniaku wycina się powiększony węzeł. Jego wycięcie nie skutkuje niczym.
              W moim wypadku to pewnie dobrze, że był problem z tą piersią, w przeciwnym razie bez jakichkolwiek objawów dowiedziałabym się o istnieniu mojego chłoniaka za dobrych kilka lat w stadium dużo bardziej zaawansowanym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka