tidia-1978
02.09.12, 12:56
Witam wszystkich.Panowie mam małe albo duże problemy zdrowotne.O co chodzi:obecnie
-Swędzenie po oddaniu kału oraz ból (jakby odrywania strupka,czy nadmiernego otarcia,jakby skóra(otwór nie chował sie jak należy)ból i swędzenie ustapią średnio po 10 minutach i spokój i wszystko ok.
-często oddawane kupki nawet 2 -3 razy nadzień i to mniejsze ilości,nie zbite jak kiedyś.
-kupki jakby z resztkami jedzenia,jakby nie strawione,a kupa ma konsystencje jakby rozwolnienia ale jest normalnego koloru i gęstsza
-czasem z niewiadomych przyczyn rozwolnienie(ale jakieś inne,bardziej suche)
-gazy,duża ilość gazów czasem razem z kupą a czasem jako odbicie
-uczucie bulgotania i przelewania się w jelitach.
-i mam wrażenie że brzuch mi rośnie a i swoja drogą oponka na brzuchu jest.
Do tego dochodzą inne jeszcze dolegliwości jak:
-ból pod mostkiem,jakby gniecenia ,ściskanie,zwłaszcza rano do 9-10,wstaje o godz 4:30 i szybko do pracy,czasem tylko kawa lub napój.Jak zjem coś to mam uczucie jakby mi ktoś coś wrzucił do brzucha,po 10 minutach wszystko ok.
-dziwne odbijanie się,jakby z trudem,jak po jedzeniu to tym smakiem zapachem jedzenia a jak później to już jakoś chemią
-czeste bóle głowy
-bóle pleców okolice pasa i deko wyżej,jakby ukłucia lub ból po złym spaniu
-lekkie zawroty głowy,siedząc jak wstane lub jak trzymam głowe na dół a potem podniosę to też takie małe zachwianie
-i osłabienie,zmęczenie,senność,brak chęci do wszystkiego
-i co ciekawe żółty jezyk,jakaś jakby narośl osad
-a i z seksem ciężko znaczy 5-10 minut i po mnie,a i mało nasienia mam,po wytrysku to widac ledwo ledwo,staramy sie o dziecko i juz długo z tego nici.
Dodam że dzieje się tak już trochę czasu,w styczniu przechodziłem grypę jelitowo-żołądkową,i od tamtej pory coś ze mną nie tak.
Nie wiem czy związane to z pracą stresem,nerwami,Otoczeniem pracy,Praca to lutowanie nierdzewnych elementów w piecach wodorowych,w znacznych temp norma to ok30 a czasem 45 przez 8godzin
dużo pracuję czasem to 29 dni na miesiąc,różnie bywa.Mały dzieciak 3 latka,daje w kość.No i pośpiech cały czas.
Jedzenie: to - co chce na co mam ochotę,ale wtedy gdy jest czas lub po robocie ,a często jak już mnie coś w mostku gniecie.
Sporty-żadne,aktywne spędzanie czasu -brak
Ostatnio u lekarza stwierdzono: Infekcje - dostałem na bolące gardło i ucho antybiotyk augumentin i mukosolwan oraz krople do ucha.iii...
-Antybiotyk odstawiłem 2 porcje przed końcem do już prawie kupki nie było tylko same gazy(jakby rozwolnienie bez kupki).Kupka jakby czarne kawałki(grudki) i przezroczysta maź.
-w ostatniej nocy po zażyciu augumentina o 23 .obudziłem sie o 2-3 jakby z pianą w przełyku,jakbym najadł się proszku,jakiegoś niewiem płynu,po prostu chemia.
Byłem już u lekarzy ogólnych ale według nich jest ok. Ciśnienie i EKG ok,ogólne badanie ok,3 x wyniki krwi ogólne ok.Ostatni lekarz kazał mi iść do poradni zdrowia psychicznego.
Nie wierząc im poszedłem prywatnie,zostałem dość dobrze zbadany(palpacyjnie) brzuch i niby ok.Dostałem skierowanie na usg brzucha i szereg badań krwi :
-diastaza w surowicy i w moczu
-fostataza alkaliczna
-Aminotransferazy
-GGTP
-Tsh,FT3,FT4,Antytpo
-poziom magnezu i wapnia
-poziom kwasu moczowego
Nie wiem czy te badania maja sens ? co o tym myślicie? Wysłano mnie na nie prywatnie,wiec zapłacić będzie trzeba(pracuje ale wiecie na nfz nie można liczyć.
Wiem że spory esej napisałem,i pewnie niektórym się nie spodoba i go nawet nie przeczytają,ale pytam bo już nie wiem gdzie z tym iść.
A może po prostu jeść często mniejsze ilości i troche sie ruszać, trochę sportu by spalić to co się zje.
Dlatego proszę o rade?i o nie docinanie mi,bo nie o to tu chodzi.