e.kn
09.04.13, 11:44
Od dawna mam takie objawy, jak zaczerwienione gardło, suchy kaszel, "przytkany" nos i uczucie spływa, szczególnie, kiedy przechylę głowę do góry.
Rok temu poszłam z tym do lekarza, który stwierdził suche zapalenie gardła, kazał zażywać spray, tabletki do ssania i pić len.
Ofc nie pomogło i niedawno, pod wpływem nasilania się objawów do stopnia uciążliwego (doszły bóle głowy, zatok, coraz mocniej zatkany nos i uporczywy dyskomfort w gardle oraz krwotoki z nosa), ponownie udałam się do lekarza.
Tym razem lekarz stwierdził, że jest to alergia na roztocza i przepisał mi lek Alermed.
Nie dostałam jednak ani skierowania do alergologa, ani nie zostały zrobione testy.
Miałam przyjmować ten lek przez miesiąc, a jeśli nie pomoże, to udać się do laryngologa.
Lek pomógł na bóle głowy, przestały mnie męczyć zatoki i poprawiła się nieco drożność dróg oddechowych. Ok. tydzień po skończeniu kuracji, sytuacja wygląda tak, że gardło jest nadal czerwone i mam dyskomfort podczas przełykania - uczucie, jakbym wiecznie miała coś w gardle, czego nie mogę przełknąć, drożność oddechowa pogarsza się podczas ruchu i w nocy, ale jak jestem w bezruchu, jest ok. Uczucie kataru, ale nigdy nie da się w pełni opróżnić nosa. No i ostatnio znowu nasiliły się ataki kaszlu w nocy.
Czy może komuś z Was znajome są te objawy i może zasugerować przyczynę?
Będę wdzięczna.