Dodaj do ulubionych

bolące "gulki" pod skórą

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 15:38
pod skórą,nie mają ropy w środku (chyba), tylko bolący korzeń. Umiejscawiają
się w jednym miejscu, np. na brodzie i jedna znikanie - pojawi się następna.
Nie jest to sprawa dermatologiczna, prędzej krwi, coś w rodzaju czyraka ktory
nie chce się uzewnętrznić, ma bolący korzeń. Po kilku dniach znika kulka, a
zostaje siny śla, który znika po kilku tygodniach, ale zanim zniknie, to
pojawi się nastęopny. Próbowałam to wytruć antybiotykiem, ale nie pomogło.
Internista i dermatolog rozkładają ręce. Może ktos ma podobne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: bolące "gulki" pod skórą IP: 216.234.203.* 24.07.04, 15:44
      a
    • Gość: Js Zobacz: IP: 80.72.38.* 24.07.04, 19:31
      Jak masz silne nerwy to porównaj swoje plamy ze zdjęciami:

      Jakim antybiotykiem i jak podawanym? Nie wszystkie bakterie da sie zabic jednym
      antybiotykiem.

      www.meddean.luc.edu/lumen/MedEd/medicine/dermatology/melton/atlas.htm
    • Gość: aja Re: bolące "gulki" pod skórą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 21:07
      Przede wszystkim zrob antybiogram.Leczenie antybiotykami w slepo daje wiecej
      szkody niz pozytku
      • kamaoka Re: bolące "gulki" pod skórą 24.07.04, 21:57
        no wlasnie, mam chyba dosc podobna rzecz, z ta roznica ze mam wrazenie ze w
        tych kulkach mam jednak jakas rope (no bo co innego?!?), czasem, ale to bardzo
        rzadko te kulki wybijaja sie blizej opwierzchni tak ze mozna je wycisnac (wiem,
        wiem, nie robi sie takich rzeczy:>), bylam juz z tym dwa razy u dermatologa, za
        pierwszym razem powiedziala ze nie zrobi zadnego badania bo nie ma skad wziac
        probki (grrr.....), dala jakas robiona masc, mocno wysuszala, ale pomogla
        aha, moze ja cos wiecej napisze o tych kulkach u mnie:) a wiec miejscem ich
        wystepiowania aktualnie jest linia brody, od ucha (pierwsze wieksze skupisko),
        po bok brody (nastepne), mam tez teraz cos na policzku kolo nosa, ale tam to
        mam az jakis naciek ropny podluzny, podskorny, bylam w miedzyczasie u
        kosmetyczki na oczyszczaniu (heh, chodzilabym do niej co meisiac, gdyby nie
        mieszkala na Litwie:P, wiecie ile tam kosztuje kosmetyczka?-25 litow, ok
        32,5zl, w takiej sytuacji mozna sobie pozwolic na rozlozenie oczyszczania na 2
        tury, co jest o wiele lepsze niz meczenie skory an raz), ona tego nawet nie
        tknela, podsuszyla jedynie darsonwalem (pisownia foentyczna, wiem ze to jakos
        po francusku sie pisze), zmniejszylo sie, ale worcilam do siebie i znow sie
        powieksza delkiatnie, kolejne skupisko jest pod koscmi policzkowymi, sa to
        kulki, twarde, czesto bolaca, ktore sa na tyle gleboko ze ich nie mozna
        wycisnac, siedza tylko, skora robi sie tam albo czerwona albo fioletowa (jak
        troszke sie postaram je wycisnac i popekaja tam naczynka jak sadze:P), dodam ze
        biore diane, chociaz mialam przerwe na microgynon, ktory przepisala mi moja
        super madra pani gin mimop iz ja mialam watpliwosci czy on dla mnie, skoro mam
        cere tradzikowa i od poczatklu bralam diane nie tylko antykonc. ale tez na
        cere, no ale nic, bralam microgynon przez 3 miesiace i mi sie tak wlansie cera
        spaskudzila i te kulki sie pojawily ponownie (bo ta pierwsza tura byla jeszcze
        przy dianie, ale wtedy na nie ten krem podzuialal i zniknely, a teraz nie
        chca), ostatnio czuje sie paskudnie, mialam leczony zoladek, bo mialam
        helicobacter, ale to chyba wraca (klopoty byly spowodowane miedzyinnymi
        nerwami, a ze teraz na studia zdawalam to chyba znow cos tam jest zle:(,
        wystraszylam sie ze mam gronkowca, ale wiecie co? nikt mi nie moze zrobic na to
        badania, no kazdy rozklada rece, oczywiscie pani dermatolog, mimo iz mialam
        te "kulki" bardzo rozpaskudzone, powiedziala ze nie moze mi pobrac materialu do
        badan i dala mi leki za 80zl, kurde bez badan dawac leki na TAKA sume?!?! i co,
        dlugo ona bedzie tak strzelac? wybieram sie wlasnie do homeopaty, ktory, mam
        nadzeje, spojrzy na mnie bardziej calosciowo, a nie tylko jak na watrobe, czy
        skore, a przeciez to wszystko sie laczy
        zatem jak sobie zrobic ten antybiogram?
        • Gość: mufina Re: bolące "gulki" pod skórą IP: *.icpnet.pl 24.07.04, 23:54
          A masz wyleczone wszystkie zęby? MOja dermatolog, jak przyszłam do niej z
          podobnym problemem, to pierwsze co zrobiła, to wysłała mnie na kompletne
          wyleczenie wszystkich zębów, bo to ponoć częsta przyczyna z tej właśnie strony.
          Niestety, w moim przypadku to nie było spowodowane problemami z uzebieniem,
          więc dermatolog przepisala mi antybniotyki (Tetralysal). I musze stwierdzic, ze
          od tej pory jak zaczelam je brac nic takiego nowego mi juz nie wyskoczylo. Nie
          wiem na ile to jest spowodowane tymi antybiotykami, a na ile po prostu jakims
          zbiegiem okolicznosci.
          • kamaoka Re: bolące "gulki" pod skórą 25.07.04, 11:10
            zeby teoretycznie mam zdrowe, bo nosze aparat staly:) wiec mam przejrzane co
            miesiac, ale ta moja dentystka to troche niechluja jest... ale kurcze tak
            myslac, to te gulki zaczely sie mniej wiecej jak apracik zalozylam... a jest
            cos takiego ze na tydzien przed okresem aparacik zaczyna mi strasznie draznic
            buzie w strodku, wyskakuja mi jakies bable na wargach od wewnatrz, bolace jak
            nie wiem (takie jak mam teraz buuu:(, ta moja dentystka to hmm.... moj brat
            ktory tez nosi aparacik bardzo czesto po wizycie u niej zapada na jakies
            chorobska... coz, aparacik zdejmuje juz chyba pod koniec lipca, wiec zobaczymy
            teraz spojrzalma co ta moja dermatolog mi przepisala - to tez byl tetralysal,
            plus jeszcze differin, pani w aptece powiedziala ze to dobre leki, no ale kurde
            80 zl piechota nie chodzi, a ja bym wolalal jednak jakos zbadac sie na tego
            gronkowca, bo moze to to ejst przyczyna
    • Gość: Milka do Kamaoka i Ania IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.04, 13:55
      Ja tez mam to swinstwo !!! Czasem pojawi sie pod nosem, czasem na brodzie lub w
      okolicy ucha a czasem miedzy brwiami. Tragednia. Skora w tym miejscu jest
      nabrzmiala i wypukla, czasem lekko zaczerwieniona no i boli jak jasna cholera
      przy probach "manipulacji". Pierwszy raz zrobilo mi sie to jakies 10 15 lat
      temu, oczywiscie jako kosmetyczka -amator-haupnik rozdrapalam cala grudke i ...
      biala twarda wydzielina siedzaca bardzo gleboko w skorze cos na wzor korzenia
      ale dalam jej rade !!! Po tym zabiegu pozostala mi oczywiscie sliczna blizna i
      nauczaka, zeby wiecej tego nie ruszac. Polecialam do dermatologa opowiedzialam
      o wszystkim i okazalo sie, ze to sprawy hormonalne i ze zadne leki na to nie
      pomoga, mozna oczywiscie isc do dermatologa jak sie grudka pojawi on ja
      przetnie i wyczysci ale to tylko doraznie i nic wiecej. Wiec trzeba te grudki
      pokochac i nie draznic, nie dotykac, nie probowac wyciskac dac im poprostu
      swiety spokoj, im nmiej bedzie sie przy nich grzebalo tym szybciej znikna.
      • Gość: ania dzięki wszystkim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 09:21
        Na pewno to prawda z tymi antybiotykami. Brałam jakiś na bazie ampicyliny. Ap-
        Amoxi czy jakos tak... Akurat miałam anginę. Na anginę pomogło. W trakcie
        kuracji antybiotykowej kulka znikła o wiele szybciej niz zazwyczaj, więc
        ucieszylam się, że wytrułam jakieś bakterie odpowiedzialne za to.

        W zasadzie nie spotkałam nikogo, komu pomógłby w tej sprawie dermatolog.
        Myślę, ze racje mają ci, co twierdzą, że moze to być sprawa hormonalna. Albo to
        jakaś odmiana gronkowca, który krąży po krwi.
        Ząbki mam zdrowe, zadbane, zero próchnicy, pozostała część cery - jak
        najbardziej w porząku. Kulki-gulki umiejscawiają się najczęściej - jak u
        większości - na brodzie, tudzież na czole.

        Jeszcze mam taki pomysł: badania mikrobiologiczne. Tylko nie wiem, co mam
        badać: krew? skórę? Skórę chyba nie, bo jest zdrowa. Biorą ponoć wycinek i
        badają go. A to cholerstwo siedzi w środku.

        Mam jeszcze taką refleksję: lekarze strzelają, eksperymentują. Czasami mi się
        wydaje, że człowiek sam, obserwując swój organizm i używając zdrowego rozsądku
        ma większe szanse na "trafienie" niż pan/pani doktor.

        Drażni mnie to, że nie potrafia sobie poradzić z czyms takim. Tym bardziej, że
        czytam, że nie mnie jednej nie pomogli.

        Pozdrawiam wszytskich wspóltowarzyszy niedoli :) i dziękuję wszystkim za posty

        • kamaoka Re: dzięki wszystkim 27.07.04, 18:06
          hah, no wlasnie, tez mam czesto wrazenie ze obserwujac swoj organizm na "czuja"
          wiem co mi pomagaga, a co szkodzi, np. wiem ze zjedzenie surowego, ladnego
          pomidora pomaga mi w problemach zoladkowych, nawet przed egzaminem z matmy na
          studia, kupilam sobie takowego i musialam niezle wygladac jedzac go sobie
          podczas czekania na test:P, ale pomoglo, uspokoilam sie i zoladek pzrsetal
          sciskac, ale wracajc do tych grudek:P jak bede bardziej kasiasta to moze
          wykupie te antybiotyki co dala mi lekarka, ale boje sie ze bedzie to jednak
          pomoc jednorazowa, przeceiz nie moge byc na antybiotyku non stop! caly czas
          czekam az ktos mi pomoze, wybieram sie do lekarza homeopaty, podobno
          fantatsycznego, niech spojrzy na mnie "calosciowo", bo jak powiedziala nam
          znajoma pani doktor, tez homeopatka, nic nie bierze sie tak samo z siebie, cera
          moze byc tylko oznaka tego co sie dzieje z moim zoladkiem, to ze jestem nerwowa
          itd... zobaczymy co powie, jakby wymyslil cos szalonego co zadziala to wam
          powiem,
          pozdrawiam
          Kamila
          • Gość: Ania kamaoka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 12:07
            No jasne, Lekarze nie są nieomylni. Czasem Pani w aptece lepiej doradzi, albo
            babciny sposónb okaże się skuteczniejszy :)

            Z tym homeopatą tez słyszałam, ze cześto pomaga tam, gdzie med. konwenc. nie
            daje rady.

            Mama mówiła mi, że sąsiadka miała jakieś sine wrzody na skórze, zrobiła
            wycinekk, zapisali jej jakąs maść robiona na zamówienie, a do tego kazali
            zażywać wit.PP i uużywać tylko dermosanu z kremów.

            Myśle, ze te kulki pod skórą nie nadają się na wycinek, prędzej na badanie krwi
            na obecność gronkowca, ale myślę, że wit. PP i dermosan jak nie pomoże, to nie
            zaszkodzi. Wykupiłam i zaczęłam stosować.

            Zobaczę, co z tego wyjdzie.
            Jak się czegoś nowego dowiem, to dam znać:)
            Pozdr. Anka

    • kamaoka Re: bolące "gulki" pod skórą 30.07.04, 00:08
      ha! ktos powiedzial ze te kulki to moga byc z powodu dziurawych zebow, i wiecie
      co? siet, zdjelam wlasnie aparacik staly i okazalo sie jednak ze ta moja
      dentystka to fleja, wiecie ile mam dziur?!?! 6!! slownie: szesc!!! bosh, juz
      pomijajac te gulki, ale wiecie ile ja zaplace za wyleczenie ich?!!?!? szok! mam
      dziurawe wszystkei 6, czyli zeby an ktorych mialam pierscienie i dookola tych
      szostek, 5 i 7, siet:(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka