lilaczek2810
27.02.16, 16:28
Pisze do was z lozka szpitalnego. Jestem po zabiegu na przepukline. Mialam znieczulenie podapjeczynowkowe (czy jak one sie tam nazywa) no i mimo ze lezalam plackiem dopadl mnie straszny bol glowy. Nie pomagaja ani ketonal ani ibuprofen ktory mi tu podaja. A lekarz totalnie zlewa temat odpowiadajac do mnie: "Gdyby byla pani mezczyzna to powiedzialbym panie ze rosna mu rogi" :-/ ( no comment)
Jestem zdana sama na siebie. Lepiej czuje sie po kawie i minimalnie lepiej po lezeniu na wznak. Ale mam pytanie. Jako ze nie dostaje zadnych kroplowek a nie naleze do osob ktore duzo pija czy wam picie wody pomagalo? Czy to tylko sucha teoria nie poparta niczym. Bo w kroplowkach pewnie jakis lek tez jest w samej wodzie jak sobie zapodam ze 2 maks 3l dziennie to na bank nie. Wiec chce wiedziec czy jest sens tak solidnego nawadniania woda/sokiem/kompotem itp. Bo i tak bedzie mi ciezko wypoc tyle ale jesli ma mi to pomoc to sie przemoge. Prosze o szybka odpowiedz bo jak widac na pomoc szpitala nie mam o liczyc a jutro chca wypisac mnie do domu wiec juz kompletnie zostane zdana na sama siebie