Gość: ula
IP: *.chello.pl
05.10.04, 09:44
Dzisiaj miałam pobieraną krew na morfologię i TSH, które muszę badać co
miesiąc bo zaczęłam leczyć nadczynność tarczycy. W punkcie pobrań mojej
poradni dowiedziałam się że na TSH będę czekać 2 tygodnie! chyba że zdecyduję
się na badanie krwi w innym laboratorium (odpłatnie, wynik już jutro!)) niż
to do którego poradnia przesyła krew w "normalnym" trybie. Usłyszałam jednak
że badanie odpłatne jest mniej wiarygodne! Pani wyjaśniła że jedno oznaczenie
jest robione z surowicy a drugie z krwi(?) i dlatego takie terminy i
możliwość "odchyłek" w wynikach!
Poprosiłam tym razem o badania w obu laboratoriach, porównam za 2 tygodnie
ale skąd mam wiedzieć które będzie "wiarygodne"?
Czy naprawdę ma to znaczenie? To w czym powinno się oznaczać TSH żeby wynik
był bliższy prawdy?