jaworski1337
18.12.19, 16:14
Witam, mam 19 lat. Nigdy nie miałem problemów z zdrowiem. 2 miesiące temu, stwierdzono u mnie nerwicę, początkowo były to mrowienia kończyn, duszności, uczucie dezorientacji, ciągła senność oraz zmęczenie. Po miesiącu te objawy które wymieniłem, w większości ustały, lecz zaczął się u mnie ból głowy. Z początku co kilka dni, który przerodził się w ból codzienny, włącznie z piskiem i szumem w uszach. Ból był do zniesienia, lecz od kilku dni towarzyszy do bólów głowy, ból oka i szczęki, z dodatkiem że ból przechodzi w fazy, z początku ustaje i stopniowo się zwiększa co powoduje, że mam uczucie zaciśnietej szczęki. Co do bólu oka, nie jest on tak nasilony jak z początku kiedy oko zaczęło mnie boleć, dodam że przez dwa dni, miałem strasznie zaczerwienione i suche oczy. Byłem u neurologa, nie stwierdził żadnych nieprawidłowości, wysłal mnie na rezonans, lecz dopiero się doczekam w styczniu (niestety nasz kochany NFZ:). Nigdy nie towarzyszyły mi nudności, wymioty, czy też zawroty głowy lub jakiekolwiek problemy z koordynacją ruchową. Czytałem w Internecie, że może to być guz i moja codzienność stala się przez to ciągłym stresem i zamartwianiem się. Neurolog przepisał efectin, który pomógł po pierwszej tabletce na ból głowy, lecz odstawiłem z powodu bardzo złego samopoczucia po leku. Zacząłem się strasznie martwić, gdy do tych bólów głowy dołączył się ból oka i szczęki, proszę o pomoc:(