Dodaj do ulubionych

SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować???

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 13:25
niestety znów antybiotyk...
pytanie jak w temacie...
co polecacie w trakcie, a co po kuracji,
aby choć odrobinę osłonić organizm??
wdzięczna za podpowiedzi:)
Obserwuj wątek
    • dr-divlo Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? 22.10.04, 13:29
      Lakcid forte w czasie kuracji, picie dużej ilosci jogurtów, maslanki
      • Gość: maria Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 13:40
        dzieki:)
        czytalam w jednym z wcześniejszych wątkow, że Lakcid to jak placebo...
        • dr-divlo Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? 22.10.04, 13:51
          ja mysle że trzeba brać, ja pamietam że raz podczas przyjmnowania antybiotyku
          zaniedbałam ten lakcid i w konsekwencji rozwineła się drożdżyca
          • vitalia Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? 22.10.04, 14:47
            Może Trilac.... no i naturalnie zakwaś organizm, może być kapusta kiszona i
            maślanka,oraz dużo płynów/
    • Gość: Basia Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? IP: *.cg.shawcable.net 22.10.04, 17:18
      Dosc dawno temu lekarze przepisywali jednoczesnie z antybiotykami ( nie
      wszystkimi) witaminy B kompleks.
      Moze ktos wie dlaczego zaprzestano tej praktyki. Antybiotyki wyjalawiaja jelita
      rowniez z tych witamin.
      • Gość: kobietka Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.10.04, 09:38
        myślę że to mogło mieć związek z przyjmowaniem lakcidu.. gdzieś czytałam że branie witaminy B działa korzystnie na rozwój pałeczek kwasu mlekowego..

        i jest to wciąż zalecane np. podczas brania lactovaginalu..

        a dlaczego zaprzestano tej praktyki nie wiem..może mniejsze zainteresowanie pacjentem?

    • Gość: sight Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.04, 17:26
      a propo aszkodliwości antybiotyków - biore tariwid i od tego czasu znacznie
      pogorszył mi się stan cery (znaczy mam więcej pryszczy niż zwykle). czy to jest
      możliwe żeby ten antybiotyk własnie miał na to wpływ?
    • dorian442 Re: Skuteczne leczenie bez antybiotyków ? 23.10.04, 03:18
      Przeczytaj wątek uchronić dzieci prze infekcjami. Możesz pozbyć się
      antybiotyków stosując najsilniejszy suplement immunostymulujący. MIałem te sam
      problem z synem. Średnio co 2 miesiące antybiotyk (czasem częściej). Kiedy
      zaczoł przyjmować ten suplement (od pół roku) nie było konieczności podawania
      antybiotyku. W wrześniu rozpoczynała się infekcja, natychmiast zaczołem podawac
      ten środek i po trzech dniach choroba ustąpiła.
      Więcej dowiesz się na www.zdrowie.republika.pl
      pozdrawiam i polecam (nowy i mało znany suplement, więszość słuch i czyta o nim
      z niedowierzaniem)
      • vecka Do dorian, 23.10.04, 11:14
        Przestan juz z tym Transfer Factor Plus, bo cos mi sie robi jak czytam te twoje
        bajki, bo raczej nikt nie uwierzy w to co piszesz, jak piszesz to samo tysiace
        razy pod tysiacami nikow.Przestan ludziom wciskac to na sile, jak ktos bedzie
        chcial to kupi bez twojej beznadzjejnej reklamy.
    • Gość: are Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? IP: *.clubnet.pl 23.10.04, 08:46
      Jest jakas mieszanka ziolowa (do zrobienia w domu) ktora poleca sie PO kuracji
      antybiotykiem. Ale niestety nie mam skladu pod reka.
      • vecka Do maria.( jogrutów nie mozna jesc w czasie kuracj 23.10.04, 11:18
        Witam,

        mario, a czem,u muisz tak czesto brac te antybiotyki? , bo nie napisalas tego?
        Byc moze nie muisz ich brac tak czesto, jestem nawet pewna, ze nie muisz, a
        jezli to na pewno mozna zrobic cos aby leczenie bylo bardziej trafne.
        Jogurtow w trakcie brania antybiotykow jesc nie mzona, zaburzaja wchłanianie
        antybiotyku. Jogurty dopiero po zakonczeniu kuracji, rowniez lakcid, lacidofil
        albo trillac- te z apteki maja duzo wiecej tych dobrych bakterii.
        POzdrawiam.
    • Gość: maria Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 14:18
      bardzo dziękuję wszystkim za porady.
      już po części je wykorzystuję:))

      antybiotyki niestety brać muszę,
      bo ciągle zapadam na jakieś infekcje górnych dróg oddechowych:(((
      • vecka Nie muisz brac antybiotykow, a jezeli to z głowa 23.10.04, 15:05
        Witaj,

        nie muisz brac antybiotykow, antybiotyki bierze sie tylko w razie konkretnej
        potrzeby. Biorac antybiotyki w ciemno jeden za drugim, bez posiewu i hodowlii
        baketrii oraz antybiuogramu okreslajacego wrazliwosc baketrii danych na
        konkretny antybiotyk, hodujesz sobie mutanty w tych drogach oddechowych , ktore
        juz na zadne antybiotyki nie bada reagowaly i cie "zjedza" w koncu.
        Przestan sluchac lekarzy, ktorzy wypisuja antybiotyk za antybiotykiem jak
        witaminki ,a nawet te mozna przedawkowac. Z jelit zostanie ci sitko, bedziesz
        cierpiec na grzybice, watroba ci wysiadzie, a potem nawet w przyszlosci raka
        dostaniesz, bo to jest chemia , bardzo szkoliwa chemia.
        Zrob najpierw wymaz z zatok albo z gardla, nie wiem na co dokladnie
        chorujesz.Jezli oskrzela, to wymaz z plewociny. Jezli sa to migdalki i anginy,
        to zastanow sie nad usunieciem ich. Szukaj przyczyny, a nie walcz ze skutkami,
        bo to nic nie da, bedzie jeszcze gorzej, a bakterie bardzo szybko sie
        uodporniaja, jak sie je potraktuje niewlasciwym antybiotykiem.
        Jezli chcesz, napisze ci jakich regul trzeba przestrzegac przez wymazem , bo
        tego tez lekarze nie mowia i robia z ludzi glupich.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Majka Vecka! Nie słuchać lekarza? Ale jak? IP: *.wroclaw.mm.pl 23.10.04, 17:35
          Piszesz vecka:
          > Przestan sluchac lekarzy, ktorzy wypisuja antybiotyk za antybiotykiem jak
          > witaminki ,a nawet te mozna przedawkowac.

          Ale jak to zrobić??
          Ja byłam teraz kilka dni w szpitalu. Tuż przed zabiegiem zabolał mnie ząb. Po
          wizycie u stomatologa szpitalnego zaaplikowano mi w okresie okołozabiegowym
          antybiotyk dożylnie. Ząb został "zatruty".
          Myślałam że będę kontynuować kurację antybiotykiem ale okazało się to
          niepotrzebne. Brałam ten antybiotyk przez 4 dni dożylnie i to wszystko. Z tego
          zo wiem to tak własnie hoduje się te oporne szczepy ale jak mam dyskutować z
          lekarzem kiedy to on decyduje że mi antybiotyku wiecej nie potrzeba??
          • vecka Re: Vecka! Nie słuchać lekarza? Ale jak? 23.10.04, 19:38
            Witaj,

            normalnie dyskutujesz. Ja jak sie lata wycierpialam z powodu glupoty lekarzy to
            teraz sie nie szczypie. Bywa, ze kseruje strony z podecznikow medycznych z AM i
            nosze niektorym normalnie, serio, bo mam dosyc takiego czegos.Musialam np. pana
            interniste douczyc na temat zapalen pecherza na tle alergicznym, bo pan
            internista nie wiedzial, ze takie cos istnieje.
            MNie tez aplikowali antybiotyki bez wymzow np. POwiedzialam "NIE, NAJPIERW
            WYMAZ, BO MNIE JUZ TAK BOLI WATROBA, ZE DALEJ TEGO NIE ZNIOSE"
            Ostatnio bolal mnie pecherz, wczesniej bolal mnie 1,5 roku i zaden lekarz,
            lacznie ze szpitalem, nie umieli mi pomoc,wypisywali oczywiscie antybiotyki.
            Lekarz mowi do mnie:" Nolicin", wiec mowie :"nie, bo jak teraz wezme nolicin, a
            okaze sie, ze na to jest bakteria niewrazliwa, to co wezme potem?, moze lepiej
            zaczac od furaginu?" Lekarz sie popatrzyl i mowi :"ok.", choc mowie ci, ze z
            tym lekarzem juz boje rozne toczylam wczesniej o posiewy na mocz itd...
            Kiedys w koncu po 1,5 roku zapalenia pecherza poszlam do niego i mowie, ze chce
            skierowanie do alergologa, a on, ze nie. Wiec sie pytam czy ma lepszy pomysl?
            Odpowiada mi :"nie", wiec? Dal skierowanie.Nie wspomne jakie boje toczylam z
            alergologiem, ktory tez twierdzil, ze nie moze byc zapalenia pecherza na tle
            alergicznym. Kresowalam ksiazki z AM, zeby wywalczyc skierowania na jakies
            badania.

            Normalnie. Nie nalezy sie bac dysktuwac , jezli sie cos wie. Jezli nie bedziesz
            walczyla o swoje, to padniesz normalnie. Acha, i nalezy po boku jeszcze
            studiwac samemu medycyne, aby moc w razie czego sie sprzeciwic.
            Pozdrawiam.
            • Gość: Majka Re: Vecka! Nie słuchać lekarza? Ale jak? IP: *.wroclaw.mm.pl 23.10.04, 20:18
              Znam to wszystko z własnego doświadczenia. Ja jestem tą Majką od usuniętych w
              lipcu migdałów (trzech). W swoim życiu łykałam już całe dziesiątki
              antybiotyków, tylko że naprawdę często miałam okropne ropne anginy i nie miałam
              innego wyjścia. Chociaż parę lat temu dałam się wrobić w bezsensowną walkę z
              gronkowcem, przyjmując kolejno pięc czy sześć różnych antybiotyków!!

              Teraz już nic nie podyskutuję. Ostatnią dawkę antybiotyku dostałam w szpitalu w
              czwartek w nocy. I była to czwarta doba leczenia. Lekarz stwierdził ze nie
              gorączkowałam więc nie ma sensu kontynuować kuracji.

              Niespełna miesiąc wcześniej też brałam w szpitalu antybiotyk. Miałam ostry stan
              zapalny pęcherzyka żółciowego z wysoką temp. "Wyciszono" mi ten stan i teraz
              miałam planowaną laparoskopię. Ale okazało się że pomimo braku temp w woreczku
              była treść ropna.

              Ja tuż przed usunięciem dzięki swojej upartości i upierdliwości wywinęłam się
              od kuracji na chlamydia pn.
              Pan doktor wiedząc ileż to ja nałykałam się już na to gardło antybiotyków bez
              zająknięcia, na podstawie wymazu, zaaplikował mi kuracje: 21 dni Rulid, 14 dni
              Klacid i potem chyba jeszcze raz Klacid.. Po zrobieniu badań Ig (coś tam)
              okazało się że z żadnymi chlamydiami nie miałam kontaktu. A wymaz z gardła jest
              tak wiarygodny że dzis wyszedł dodatni a jutro równie dobrze może być ujemny.
              Szkoda gadać!
              Życzę zdrowia!
              • vecka Re: Vecka! Nie słuchać lekarza? Ale jak? 23.10.04, 20:23
                Hej,

                klacid 14 dni?, kobieto?, co ci zostalo z watroby?, to jest jedno z
                najwiekszych dziadostw jakie jadlam....
                Co z tego, ze nie ma goraczki, nie mam jej chwilowo, ale jak sie nie zje
                antybiotyku do konca, to wroci-proste.
                Czy masz kamienie w woreczku? Czy jak, skad ta ropa w woreczku? Mozna pobrac ta
                rope na wymaz.
                Acha, i klcid nie jest na chlamydie- paranoja normalnie, PARANOJA!!!!
                POzdr.
                • Gość: Majka Re: Vecka! Nie słuchać lekarza? Ale jak? IP: *.wroclaw.mm.pl 23.10.04, 20:59
                  vecka, wybacz mi spory chaos w mojej wypowiedzi.
                  Poplątały się dwie sprawy.

                  Jedna to stan zapalny woreczka żółciowego i jego "wyciszanie".
                  Miałam kamienie i na początku września z wysoką temp trafiłam do szpitala. Tam
                  podano mi przez 4 dni antybiotyk i wypisano do domu. Po kilkunastu godzinach
                  znowu z temp trafiłam do drigiego dyżurnego szpitala i tam znowu przez 4 dni
                  podawano mi antybiotyk. W ten sposób "wyciszano" mi stan zapalny.
                  Teraz we wtorek trafiłam na laparoskopię i okazało się że chociaż nie mam
                  wysokiej temp to w woreczku razem z kamieniami jest ropa. Czyli przeszło to w
                  taki stan przewlekły. I dobrze że w koncu trafiłam z tym na stół bo takie
                  wyciszanie skonczyło sie tym, że zostały sobie w tym woreczku oporne bakcyle..
                  A gdyby się rozlało to wiadomo..

                  Druga historia to trwające latami leczenie gardła. Mam nadzieję że to już za
                  mną. W lipcu wycięłam migdały.
                  Tu jest wątek o tym jak pan laryngolog chciał mi leczyć chlamydie pn.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11382165&a=11405840
                  Inna rzecz to to, że ja chlamydii nie miałam, bo wymaz z gardła nie jest
                  wiarygodny. Badanie Ig.. wykluczyło je u mnie.
                  W moim przypadku przyczyną ciągłych infekcji był zapewne rozrośniety, w
                  przewlekłym stanie zapalnym trzeci migdał i migdały podniebienne.
                  Ale to już historia.

                  Swoja drogą jestem ciekawa co powiesz o proponowanej przez Artura takiej
                  długoterminowej kuracji antybiotykiem (erytromycyną).

                  • vecka Re: Vecka! Nie słuchać lekarza? Ale jak? 23.10.04, 21:08
                    Hej:-)

                    przeczytalam tylko wypowiedz Artura, gdzie pisze, ze nalezy brac w twoim
                    przypadku 3 do 4 tygodni erytromecyne...Sam niech sprobuje najpierw na sobie i
                    potem pogadamy...Ciekawe co by mu z watroby zostalo, bo erytromecyna bardzo,
                    ale to bardzo niszczy watrobe i mozna raz na zawsze takim czyms sobie ja zespuc.
                    Na chalamydie je sie owszem erytromecyne albo lepiej powiedziec, ze sie ja
                    jadlo, bo teraz juz sie jej raczej na chlamydie nie je, ale takze treracykline
                    i jej pochodne. Poza tym teraz jest jeszcze troche innych chemioterapeutykow,
                    na ktore chlamydie sa wrazliwe, ale nie ucze sie ich niestety na pamiec:-)
                    Pamietam Cie z tymi migdalkami, bo ja tez to mialam i pamietam Cie;-)

                    Apropos woreczka, to nie ma co sie dziwic, ze trafilas po pierwszym szpitalu z
                    powrotem z goraczka do drugiego, skoro antybiotyk podawano ci tylko 4 dni-
                    chore serio.
                    Mam nadzieje, ze teraz bedzie dobrze i ze przestaniesz sie wloczyc po
                    szpitalach i uwazaj na siebie:-)
                    Pozdrawiam.
    • vecka POza tym... 23.10.04, 15:07
      Poza tym przyczyna Twojej czestej zapadalnosci na infekcje moze lezec w
      zmniejszonej odpornosci immunologicznej,a wtedy antybiotyk ci nie pomoze,
      tylko jeszcze bardziej ta odpornosc obnizy i koło sie zamyka, o ile sprawca
      twoich dolegliwosci sa w ogole bakterie, bo przyczn moze byc tez wiele, na
      ktore antybiotyki nie pomoga.
      Pozdr.
      • Gość: maria Re: POza tym... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 16:04
        dziękuję Ci bardzo za poświęcony czas na odp,
        a przede wszystkim chęć pomocy:))

        pracuję z ludźmi, często niestety chorymi
        i podejrzewam, że to od nich "łapię" ciągle nowe infekcje...
        ale niekoniecznie...
        niestety próby podniesienia mojej odporności różnymi specyfikami
        spełzły na niczym... jak widać ciągle choruję...
        wczoraj lekarz stwierdził, że mam niewielkie zmiany w oskrzelach
        i dlatego wypisał mi antybiotyk. na wymaz z plowaciny musiałabym czekać
        tydzień, więc mój stan pewnie by się jeszcze pogorszył, a muszę w pon wracać do
        pracy...
        i jak tu leczyć przyczynę a nie skutek????
        pozdrawiam Cię wyjątkowo serdecznie:))
        i jak znajdziesz chwilkę to proszę o dlasze wskazówki,
        także te dotyczące robienia wymazu:))
        • vecka Re: POza tym... 23.10.04, 16:27
          Hej,

          to, ze pracujesz z chorymi ludzmi nic nie znaczy, bo lekarze chirurdzy tez
          pracuja ciagle z chorymi ludzmi, np. na takiej laryngologii- cigle kupa ropy ,
          to w zatokach, to w migdalach, to oskrzela itd.., a jednak nie choruja, bo przy
          tak czestym kontakcie uodporniaja sie na wiekszosc bakterii i nie choruja
          dlatego, daltego wszyscy lekarze pracujacy np. w szpitalu powinni przechodzic
          co jakis czas badania na nosicielstwo gronkowca zlocistego i innych patogenow.

          Piszesz, ze na wymaz z pelewociny musialabys czekac tydzien . Przy malych
          zmianach nie jest to bardzo dlugo, nie masz anginy ropnej, gdzie jak jej nie
          zbijesz na dzien dobry, to mozna miec powazne powiklania w postaci zapalenia
          nerek czy zapalenia stawow. Tutaj mozna ten tydzien poczekac i probowac przez
          ten tydzien nie pogarszac sprawy przez czosnek, inhalacje itd.
          Jezli wzielas kolejny antybiotyk w ciemno , to tylko pogorszy sprawe.Bakterie z
          kazdym niecelowanym antybiotykiem sie jeszcze bardziej panosza.
          Teraz tak, radze ci sie jednak zdecydowac na wymaz i zeby zrobic wymaz, ktory
          da ci jakis sensowny wynik, to muisz go zrobic po 3 tygidniach od ostatniej
          dawki antybiotyku. Przez ten czas nie brac zadnych antybiotykow, nie wdychac
          olekjow bakteriobojczyc itd, bo to zabija bakterie, a ty je muisz wyhodowac
          sobie w tych oskrzelach aby je potem zlapac w posiwie.Jak masz kaszel, to
          mozesz sie posmarowac Amolem i tyle- gdybys czekala na wymaz.
          Teraz mowisz, ze bralas jakies leki na podniesienie odpornosci, jakie?
          Mozesz je wymienic?, bo moze jednak nie wszytko wykorzystalas?
          Bralas pewnie jeżówke, czosnek, wit. C...
          Mozna brac jeszcze biostymine np. POza tym na;ezy moze tez zrobic poziew na
          chlamydie, bo to nie wyjdzie w zwyklym posiewie, bo chamydie zyiwa sie czyms
          innym niz inne bakterie. Leczy sie je tetracyklina ogolnie, hoc jest tez teraz
          wiele chemioteraputykow, ktore teoretycznie tez daja jakies efkty, ale raczej
          ktorkotrwale.
          Jesli chodzi jeszcze o wzmacnianie odpornosci, to radze sprobowac akupunktury.
          bardzo dlugo chorowalam na migdaly( po 2 latach opercja), potem pecherz 1,5
          roku i tez antybiotyki- bez sensu.
          OK, i jeszcze cos,mozesz miec tez alergie i od alergii miec zapalenia oskrzeli
          i moze to dwac myle objawy, a antybiotyk ci w tym wypadku nie pomoze. Czy bylas
          u alergologa?Od alergii moga byc tez powiekszone wezly chlonne, moze byc
          wydzilna ropopodobna, ktora wcale nie jest ropa i wtedy nie da sie z tego
          wyhodowac zadnych bakterii. Co na to alergolog?
          Pozdrawiam serdecznie.
          Acha- sok z brzozy podnosi odpornosc.
          POzdr.
          • vecka Re: POza tym... 23.10.04, 16:29
            Zrobilam błąd w słowie "choc"- sorrki.
            • Gość: marian Re: POza tym... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 17:06
              jeszcze raz dziękuję za tak szczegółową odp:)
              od wczoraj antybiotyk niestety biorę, bo już 2 lata temu
              jak ię 2 tygodnie broniłam to wylądowałam w szpitalu:((
              Biostyminę na czczo próbowąłam, propolis też, ekstrakt z grejfruta,
              nie wspominając już o ziołowych preparacikach... ech, szkoda gadać:((
              bo jak zapadałam na te infekcje, to i nadal zapadam:((
              tak więc wymaz plowaciny dopiero za ok. miesiąc.
              mam nadzieję, że w tym czasie znów mnie coś nie dopadnie...
              pozdrawiam bardzo serdecznie:)
              ps. alergia to chyba nie jest, bo najpierw miałam typową grypę,
              która po 3 dniach przesunęła się właśnie na oskrzela...
              mam nadzieję tylko, że antybiotyk trafiony....
              • Gość: maria Re: POza tym... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 17:07
                sorry, niepotrzebnie dodało mi się n i wyszło marian, a nie maria;))
                • vecka Grypy sie nie leczy antybiotykiem. 23.10.04, 18:54
                  Witaj raz jeszcze,

                  grypy sie Mario nie leczy antybiotykiem, wiec raczej malo jest mozliwe aby
                  grypa Ci sie rzucila na oskrzela. Byc moze jest to jakis wirus rzeczywiscie,
                  ktory zaatakowal oskrzela, ale jezli jest to wirus, to antybiotyk zaden ci nie
                  pomoze, a tylko pogorszy sprawe, wiec aby wykulczyc bakterie nalezy zrobic
                  posiew na bakterie z plewociny i jezli nic sie nie wyhoduje, to szukac dalje
                  chalydii moze lub wtedy zaczac sie zastanawiac czy to nie wirusowe.
                  W kazdym bazd razie antybiotyk zapewniam Cie, ze nie jest dobrym rozwiazaniem,
                  musi byc inna przyczyna.
                  Jaka masz morfologie? Ile masz lekocytow? Jakie OB? Czy nie masz anemii?
                  Czy masz goraczke lub stan podgoraczkowy? Jezli zdarza ci sie miec satny
                  podgoraczkowe, to powinnas robic przed dluzszy czas byc moze wykresy
                  temperatury.
                  Czy robilas testy na cytomegalie?, moze nawet pasozyty? np. glista albo
                  bąblowiec? A robilas w ogole przeswietlenie pluc kiedys?, bo np. bąblowiec lubi
                  sie zagniezdzac w plucach i bardzo dlugo nie daje objawow.
                  POzdr.
                  • Gość: maria Re: Grypy sie nie leczy antybiotykiem. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 19:08
                    i dziękuje raz jeszcze:)
                    morfologię mam książkową, wszystko ok.
                    więc jak się leczy takie schorzenie:
                    stany podgorączkowe+"coś" w oskrzelach,
                    kiedy na wymaz trzeba czekać 7 dni,
                    a sytuacja pogarszała się z dnia na dzień...??
                    smutno mi...
                    pozdrawiam
                    • vecka Re: Grypy sie nie leczy antybiotykiem. 23.10.04, 19:25
                      Hej,

                      stan podgoraczkowy nie jest jeszcze tragedia. Ja mialam 38 stopni przez 2 lata
                      caly czas, 24 godziny na dobe i jeszcze do tego potworny wysilek na studiach.
                      Jak mi wycieli migdaly-sprawcow mojej goraczki,to jak sie rano obudzilam po
                      wycieciu , to w zyciu tak dobrze sie nie czulam mimo bolu okrponego w gardle,
                      bo mi temperatura pierwszy raz od 2 lat spadla do normy.
                      Stan podgoraczkowy nie jest wskazaniem do antybiotykow. Trzeba wyjasnic skad
                      sie bierze ten stan podgoraczkowy, chyba, ze zapalanie na skutek niecelowanych
                      antybiotykow i bledow lekarzy w tej kwestii przeszlo w stan przewlekly, co tez
                      jest mozliwe i malo co juz ci pomoze.
                      Raz jeszcze sie pytam o przeswietlenie pluc, co wyszlo na zdjeciu?
                      Acha, i piszesz, ze masz morflogie w normie, wiec nie za dobrze, ze masz w
                      normie, tzn. przy zapaleniu powinnas miec miec podwyzszona liczne lekocytow,
                      co oznacza , ze organizm sie broni.
                      jak przeswietlenie pluc?
                      Pozdr.
                      • Gość: Jo do Vecka - pilne! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 24.10.04, 14:04
                        Wyczytałam w tym watku o Twoich problemach z pęcherzem...Ja niedługo też
                        wybieram się pod tym kątem do alergologa i trochę mnie zalamało, ze być może
                        będę musiała po pierwsze walczyć o to, by uwierzył, ze jest coś takiego jak
                        alegriczne zapalenie pęcherza...Nie wiem, czy to moja przypadłość, ale szukam
                        już różnych możliwości i potencjalnych przyczyn, bo walczę z zapaleniem
                        pęcherza od niemal 8 miesięcy...A lekarze - wciąz antybiotyki i natybiotyki, a
                        ja już mam zero odporności organizmu i łapię każde świństwo...Jesli mozesz,
                        przekieruj mnie do wątku, w którym opisywałaś swoje problemy z pęcherzem -
                        doświadczenia innych w tej materii bywają bardzo przydatne. Z góry dzięki!!
                        Pozdrawiam
                        • vecka Re: do Vecka - pilne! 24.10.04, 17:26
                          Witaj,

                          pecherz bolal mnie 1,5 roku i teorie byly rozne, lacznie z tym, ze sobie to
                          uroilam, szkoda tylko, ze w ogolnym badaniu moczu wiecznie byly lekocyty i
                          kriwnki czerwone itd...
                          Czy robilas badanie na chlamydie? Czy robilas posiew moczu zawsze odczekujac 3
                          tygodnie po ostniej dawce antybiotyku? Czy antybiotyki jezli ci dawali, to byly
                          celowane? Jaka bakterie wyhodowano ci w posiewie?
                          Jezli nie ma baketrii w posiewie, to sprawdz chlamydie jeszcze( posiew albo
                          krew- szybciej i lepiej z krwi), sprawdzic tez mozesz na wszelki wypadek
                          gruzlice, ale jak wyczytalam, to gruzlica pecherza moze byc tylko
                          jako "przezrut" z innych miejsc zarazonych gluzlica, np. z pluc, wiec to jest
                          malo prawdopodobne.
                          Napisz jakie leki bralas i co teraz bierzesz? Napisz jakie masz ogolne badanie
                          moczu i czy nie masz kamieni na nerkach? czy nie masz refluksu? lub innych wad
                          anatomicznych, ktore mogly wyjsc na USG.
                          OK, Jak mi to napiszesz wszytko, to napisze co dalej. Ja wyszlam z tego- tyle
                          ci napisze i cie pociesze, tez wyjdziesz.
                          napisz mi najpierw to o co pytam.
                          Pozdr.
                          • Gość: Jo Re: do Vecka - pilne! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 24.10.04, 17:46
                            Dzięki za szybką reakcję :) Co prawda troche nieładnie tak mieszać w wątku na
                            inny temat, ale może zostanie nam to wybaczone :)) Test na chlamydię robiłam -
                            w marcu był dodatni, w maju już ujemny. Choć ponoć te testy są mało miarodajne -
                            ginekolog polecał mi test na chlamydię PCR, bardzo dokładny (bo ona może się
                            tajniaczyć w komórkach), ale jest skubany drogi (ponad 100 zł). Wyniki moczu
                            mam cały czas złe - krwinki białe, czerwone, śluz itp. Od czasu do czasu
                            pojawia się w posiewie e.coli - jest leczona zgodnie z antybiogramem; gdy już
                            jej nie ma (posiew kontrolny), moje objawy i tak nie ustępują. A objawy sa w
                            sumie 2: b. częste siusianie i potworny ból pęcherza (na pewno nie jajników) -
                            non stop. USG i cystoskopia nie wykazały nic nadzwyczajnego (maleńkie torbielki
                            w nerkach). Teraz jestem na kolejnym antybiotyku (cipronex; wcześniej - od
                            marca prawie non stop - bralam wiele innych antybiotyków, m.in Zinnat, nolicin,
                            macmiror itp...-zawsze zgodnie z antybiogramem albo czasem "na zapas" - nie
                            bylo żadnych bakterii w moczu, a dalej truli mnie antybolami :(( bo w wymazie z
                            szyjki macicy wyszła mi coli i enterococcus...Już sama nie wiem, czy to moje
                            zapalenie jest na tle bakteryjnym - trudno mi w to uwierzyć, bo czasem posiew
                            jest jałowy, poza tym bakterie leczone sa zgodnie z antybiogramem (czyżby to
                            były jakieś superodporne bakterie?). A moze nakłada się kilka spraw - bakterie
                            i pęcherz nadwrażliwy (bo jestem nerwus)?
                            Z góry dzięki za wszelkie dalsze wskazówki :)) Pozdrawiam
                            • vecka Re: do Vecka - pilne! 24.10.04, 18:00
                              Przy cystoskopii powinni ci pobrac wycini z pecherza, aby np. stwrierdzic czy
                              nie masz srodmiazszowego zapalenia pecherza, pobieranie wycinkow w narkozie.
                              Dalej, mozliwe jest, ze jest to bakteria coli i ze jest ona tak upierdliwa, ale
                              jezli bierzesz tyle antybiotykow i to jeszcze na zapas nawet jak nie wychodzi
                              nic w posiewie, to nie dziwie sie, ze ta blona sluzowa pecherza jest juz
                              zmasakrowana i nie broni sie. Czy nie masz jeszcze przypadkiem grzybicy obok
                              tych bakterii po tylu antybiotykach?
                              Na baketrie coli jest szczepionka URo-vaxon( moglam cos przekrecic) i to jest
                              szczeopionka , ktora daje tylko efkty w wypadku baketrii coli.
                              U kobiet trzeba byc tez ostroznym z tym osadzaniem czy to coli czy nie, bo
                              moze ta coli splynac przypadkowo z tylniej czesci przy siusianiu, dlatego
                              trzeba przez oddaniem probki moczu do jalowego pojemniczka dobrze te wszytkie
                              oklice wymyc, aby nie bylo watpliwosci. A najmniej watpliwosci by bylo gdyby ci
                              pobrano wymaz z cewki moczowej.
                              Mozesz sprobowac wiec tej szczepionki, ja sie kupuje w patece i o ile sie nie
                              myle, to sie ja je, rozpuszcza w wodzie chyba i lyka i jest ona skuteczna, ale
                              tylko w przypadku bakterii coli.
                              POza tym, jedz duzo wit. C, zakwasza mocz, pij zurawine- utrudnia w infekcjach
                              coli zaczepianie sie tych coli w sciankach pecherza, ma tez duzo wit.C.
                              Kup sobie ziolo w zielrskim pod nazwa mącznica lekarska- pij po lyzce co 3
                              godziny, nie czesciej, bo macznica ma duzo garbnikow i w zbyt duzych ilosciach
                              moze zoladek naderszyc nieco.
                              POza tym ogolnie duzo pij, pij i sikaj, wtedy te bakterie sie nie mnoza szybko
                              i je wysikujesz normalnie, bol sie zmniejsza.Mozesz tez pic pokrzywe , zamiast
                              herbaty- moczopedna.
                              Kup sobie na wzmocnienie odpornosci jezowke, moze i propolis.
                              Nos sie cieplo.
                              Musisz tez te bakterie coli wybic z pochwy, bo beda przechodzic z pochwy do
                              pecherza. Kup sobie w aptece paleczki kwasu mlekowego , jedz duzo jogutrow
                              naturalnych i jedz lacidofl np . - tez w aptece.
                              Zeby wybic te coli z pochwy- mozesz tez zrobic miazge z gotowanej cebuli,
                              namoczyc tampon i zalozyc go na noc. Wybije wszytkie syfy.
                              Jezli w posiewie ci wychodzi coli, to alergolog nie bedzie chcial cie leczyc,
                              nie masz o czym marzyc. Odesle cie do urologa znowu.
                              POstaraj sie nie jesc juz tych antybiotykow przez jakis czas i sprobowac tej
                              szczepionki.
                              Idz tez na akupunkture- mnie bardzo pomogla, tylko do dobrego specjalisty.
                              OK, jak cos mi sie przypomni, to dam znac.
                              Co to za torbielki na nerkach? Nie przypadkiem kamienie?
                              Pozdrawiam seredezcnie.
                              • Gość: Jo Re: do Vecka - pilne! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 24.10.04, 18:48
                                Dzięki za info - większośc z tych wymienionych czynności już robię bądź robiłam
                                (jestem już niemal chodzącą encyklopedią wiedzy nt. leków i samego zapalenia
                                pęcherza...)- biorę vit. C, żurawinę, pierwsze opakowanie tej szczepionki (Uro-
                                Vaxom)itd...Najgorsze jest to, że od kilkunastu dni boli mnie prawa nerka, ale
                                wg lekarza "nie ma prawa mnie boleć", bo nic tam groźnego nie ma...Co ciekawe -
                                w wymazie z pochwy wyszła coli, ale w posiewie moczu robionym w tym samym
                                czasie nie - to mnie skołowało, nie rozumiem tego...bo akurat pochwa mi jakoś
                                szczególnie nie dokucza (choć miewam czeste grzybice, jak słusznie
                                przypuszczałaś). Zastanawiam się nad urografią, ale musiałabym ją robić
                                prywatnie, a naprawdę jestem już finansowo wykończona...Bo może te moje
                                bakterie siedzą sobie w nerkach i tam jest źródlo zapalne, a tylko o jakiś
                                czas "spływają sobie" do pęcherza? Jak sądzisz, czy ta moja teoria może być
                                prawdziwa?
                                Nie powiedziałas, co zdiagnozowano u Ciebie i co Cię ostatecznie wyleczyło?
                                Napisz też proszę coś więcej o akupunkturze - pomaga trwale zmniejszyć ból
                                pęcherza? Dzięki! Pozdrowionka
                                • vecka Re: do Vecka - pilne! 24.10.04, 20:18
                                  Hej,

                                  uklad rpozrodczy , a moczowy to dwa rozne uklady, ktore nie maja polaczenia
                                  miedzy soba, wiec jest mozliwe, ze w jednym ukladzie sa baketrie, a w drugiem
                                  ich nie ma, ale jak sa w jednym, to szybko moga przejsc do drugiego, bo blisko
                                  siebie leza.
                                  Jezli Cie boli nerka, to pewnie nie masz zadnego torbielak , tylko masz tam
                                  kamyk, ktory przy ruszaniu sie boli albo mozesz miec zapalenie nerek.
                                  Jesli chodzi o zapalenie nerek, to powinien lekarz umiec ocenic czy jest to
                                  zapalenie nerek czy nie , na podstawie waleczkow w ogolnym badaniu moczu.
                                  Jezli masz tam kamien, to on powduje zsatoj moczu, a wtedy mnoza sie baktreie i
                                  nie wybijesz ich zadnym antybiotykiem dopoki nie wyrzucisz kamienia.
                                  Urografie mozna robic tylk w warunkach szpitalnych, generalnie jest to
                                  szkodliwe badanie, ale duzo ludzi ja przechodzi, glownie w celu wyktycia
                                  nieprawidlowosci anatomicznych czy kamieni w drogach moczowych.
                                  Idz pryawtnie do lekarza urologa, ktory pracuje na oddziale urologicznym w
                                  szpitalu i niech on Cie skieruja na oddzial celem postawienia diagnozy, wtedy
                                  zrobia ci urografie darmo.
                                  Sprawdz na innym USG czy tam na pewno nie ma kamienia jednak.
                                  U mnie nic nie zdiagnozowano. Mozliwe, ze to byla alergia i pewnie byla i jest,
                                  bo zanim sie te problemy zaczely, to nagle mi urosly migdaly do wielkosci
                                  sliwek i o malo co sie nie udusilam, a wezly chlonne mam na szyji powiekszone
                                  od lat i tak zanikaja i sie pojawiaja. Bylam u alregologa,klocilam sie, bo u
                                  mnie wszelkie posiewy byly zawsze jalowe, nie bylo chalmydii, gruzlicy, nie
                                  bylo zadnych patogenow nigdy. W koncu wyladowalam u irydologa, ktory
                                  powiedzial, ze to alergia, zarowno pecherz jak i migdaly, gardlo, nos itd..
                                  Wyslal mnie na akupunkture na to i po jakims czasie wszytko zniknelo, ale
                                  najpierw trzeba wykluczyc wczesniej wszytkie inne przyczyny, czyli bakterie,
                                  kamienie, refluksy itd.
                                  Pozdrawiam serdecznie.

                                  POzdr.
    • aka1 Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? 24.10.04, 19:19
      cześć ! Przepraszam że się wtrącam ale znalazłam kogoś z podobnymi problemami i
      bardzo mnie dyskusja zainteresowała. Ja mam już około 2 lat podobne problemy. U
      mnie zaczęło się od przewlekłych infekcji w pochwie .W wymazie wychodziła e.
      coli naprzemian z e. fecalis, zaraz potem dołączał się pęcherz z racji
      bliskiego kontaktu.Ból ,świąd , pieczenie ,koszmar. Serii antybiotyków nie
      zliczę. Oczywiście celowanych według antybiogramu. Tylko że te bakterie ginęły
      na szkiełku w laboratorium a nie u mnie w organiżmie. Jestem tak zdołowana że
      żyć mi się nie chce i nikt nie umie mi pomóc.Czasami bakterii w moczu nie ma
      ale moje objawy nie znikają. Ostatnio mi lekarz powiedział ze trochę tych
      bakterii może być i one nie dają takich objawów jak u mnie. Kazał mi robić test
      na chlamydie (ten co pisała JO za 100 zł) no i wyszły te paskudy faktycznie
      tyle tylko że biorę rulid już 2 tyg. a poprawy nie ma .Nie wiem czy to
      antybiotyk nie działa czy diagnoza nie trafiona. Moja wątróbka już ledwo zipie
      a ja nie wiem do jakiego lekarza jeszcze iść. Oczywiście leczę się prywatnie i
      nie mam już kasy na nic.Chyba tylko na trumne.
      • Gość: eLKA Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? IP: *.wroclaw.mm.pl 24.10.04, 19:23
        A czy wasi partnerzy są przebadani?
        Moja koleżanka bardzo długo leczyła jakąś infekcję u ginekologa i u urologa.
        Potem okazało się że jakimś takim bezobjawowym nosicielem bakterii był jej mąż.
        I dopiero jego wyleczenie położyło kres jej chorobom.
        • aka1 Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? 24.10.04, 19:32
          No niestety ale mój mąż dzielnie bierze wszystko razem ze mną choć on nie ma
          rzadnych dolegliwości, bo jak wiadomo pewne rzeczy mogą być bezobjawowe.
      • vecka Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? 24.10.04, 20:22
        hej,

        czy ten rulid jest celowany? 2 tygodnie to troche dludo. Nie mozna brac czegos
        za krotko, bo bakterie wstana z powrotem, ale jak sie bierze za dlugo, to tez
        moga sie wytwarzac szczepy oporne znowu.
        Zaprzestan moze jesc te antybiotyki, skoncz ten rulid i daj sobie spokoj z
        antybiotykami. Postaraj sie kupi sobie macznice i ja pic, zurawine, wit. C i
        przede wszytkim probuj podnisc swoja odpornosc, bo organizm sam jest w stanie
        zwalczyc wiele infekcji, jak ma sprawny system immunologiczny.
        Jezli chcecie, to wam napisze jeszcze cwiczenia wizualizacyjne, ktore moga
        minimalizowac bol i prowadzic tez do calkowitego wyleczenia.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • aka1 Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? 24.10.04, 20:30
          Rulid nie jest celowany tylko z wyboru niestety bo na chlamydie na które się
          teraz niby leczę nie robi się antybiogramów tylko stosuje pewne grupy
          antybiotyków między innymi rulid.Bierze się to ponoć 3 tyg. a czy pomoże to
          zobaczę po wymazie kontrolnym. Z tego co czytałam to cholerstwo nie tak łatwo
          się leczy.Tylko ,że jak nie pomoże to pewnie nowa seria antybiotyku, problem w
          tym jak to wytrzymać i czy te moje dolegliwości to napewno od chlamydii?
          • vecka Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - jak zminimalizować? 24.10.04, 21:13
            Wiem, ze chlamydie sie leczy z wyboru, ale jest duzo tych antybiotykow, a
            raczej chemioterapeutykow teraz na chalmydie i na niekote moze byc niewrazliwa,
            a niektore moze byc wrazliwa, co wiadc to juz po tobie, ze ten rulid nie
            pomaga.
            Mozna chlamydie hodowac tez. i na niej sprawdzac wrazliwosc - tak mi sie
            wydaje, ale nie jestem pewna.
            Muisz isc do laboratorium sie zapytac. Hodowac mozna na pewno, a jak z
            celowaniem, to nie jestem pewna, daltego sie pytam o celowane antybiotyki.
            POzdr.
    • Gość: aka1 Re: DO Vecki IP: *.adm.uni.wroc.pl 25.10.04, 09:47
      Nie słyszałam o możliwości chodowania chlamydii poza organizmem i dobieraniem antybiotyku.Gdzieś na forum zresztą o tym było , bo to właściwie nie bakteria i inaczej się zachowuje.Dzięki za zainteresowanie, ale lekarz stwierdził,że muszę dobrać ten antybiotyk do końca i potem zrobić kontrole bo tak na 100% to mi nikt nie powie czy te moje dolegliwości to od chlamydii bo dużo jest przypadków bezobjawowych.W każdym razie jak wyszła to trzeba ją przeleczyć i jak już jej nie będzie a dolegliwości nie ustąpią to wtedy będziemy się martwić co dalej.Niestety też już słyszałam że chlamydia wykazuje oporność na niektóre stosowane dotej pory skutecznie antybiotyki dlatego jestem podłamana, że jak jej jednak tym rulidem nie wybiję to czeka mnie nowa seria :(
      • Gość: Ciekawy Re: DO Vecki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 16:40
        A ja jpolecam na trudne do wyleczenia infekcje TF Plus. Sprubój a może nie
        będziesz musiała powtarzać antybiotyków.
    • Gość: Ciekawy Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - IP: *.opa-carbo.com.pl 25.10.04, 09:58
      Już Ci pisałem sprubój Transfer Factor PLus. Jest duża szansa że pokonasz tą
      złośliwą bakterię. Niesłuchaj oszołomów, którzy nie mieli nic do czynienia z
      tym preparatem a śmią krytykować.
      Pozdrawiam.Zobacz www.zdrowie.republika.pl
      • Gość: maria Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.10.04, 16:25
        dziwne, że ciągle jedna i ta sama osoba zachwala
        ten preparat.... i jest przecież dobry na wszystko;))
        • Gość: Ciekawy Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 16:37
          TF Jest dobry. Pisałem że podaję dziecku. Ale jest tak,że nikt nie wierzy.
          więćskąd wziąść takich którzy stosowali. Jest ich napradę jeszcze niewielu. NIe
          wierzycie to wasza strata, nikt was nie zmusza. Chorujcie sobie jak taka wola.
          Pozdrawiam tych którzy nie widzieli a uwierzyli.
          Ja uwierzyłem i nie żałuje. Będę podawał wszystkim w rodzinie jeżeji będzie
          taka potrzeba.
          Dla tych którzy nie śledzą wszystkiego powiem że było luż kilka postów od
          forowiczów, kórzy stosowali i nie było w nich słów krytyki, tylko pochwały. Np.
          powstrzymanie rak aprostaty, wyleczenia nawracających owrzodzeń jamy ustnej.
          • Gość: AKA1 Re: SZKODLIWOŚĆ ANTYBIOTYKU - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 17:41
            Nie chcę się wypowiadać na temat reklamowanego tu TF bo nic o nim nie
            słyszałam ale miałam okazję usłyszeć o innych tego typu cudach.Myślę że jak
            ktoś mocno wierzy w ich działanie to może odczuje poprawę w swoich
            dolegliwościach ja jednak nie bardzo mogę się do tego przekonać. Bardziej bym
            była skłonna uwierzyć w ich działanie wspomagające lub jako środek podnoszący
            odporność po przebytych infekcjach ale nie jako podstawowy środek
            leczniczy.Więc najpierw się leczymy a potem uodparniamy.Zresztą takich środków
            na rynku ukazało się ostatnio bardzo dużo a nie słyszałam o cudownych
            wyzdrowieniach.Ale za zainteresowanie i chęć pomocy dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka