gagaga900
16.04.20, 09:48
Hej!
Od kilku lat wmawiam sobie różne choroby każdy namiejszy objaw to jest mysl o nowotworze.
2 lata temu wyczułam sobie powiększone węzły chłonne na szyi. Oczywiście spanikowana udalam się na USG tych wezlow najpierw do jednego lekarza który uznał że jest ok że nie są to węzły nowotworowe. Zrobiłam morfologię która wyszła idealnie i udałam.sie do innego lekarza na USG który uznał że są to węzły zwapnione po infekcjach i powiedział że dla niego sprawa jest jasna mam się niczym nie przejmować. Dodam że jak naczytałam się o ziarnicy zaczęło swędzieć mnie całe cialo. Natomiast jak.lekarze mnie uspokoili to objawy mi zniknęły aż do dziś. W marcu przechodziłam silne zapalenie zatok byłam.na antybiotyku.chorowalam 3 tyg i bolała mnie szyja bo węzły mi spuchły. Wszytsko wróciło. Przypomniałam sobie o ziarnicy i na zawołanie mnie wszystko na nowo swędzi. Nie radzę sobie z tym. Znowu chce iść robić USG badania itp . Czy to już jest nerwica ???