Dodaj do ulubionych

Puść palenie z dymem

IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 07.11.04, 21:45
Paliłam przez 3 lata (paczkę dziennie). Myślałam, że już nigdy nie przestanę.
Nie wyobrażałam sobie dnia bez papierosa. W końcu jednak zdałam sobie sprawę,
że tak naprawdę wcale nie jestem z tego zadowolona. Niszczyłam swoje zdrowie.
Pozatym zaczęło mnie denerwować to ograniczenie, jakim było palenie oraz
fakt, że nie potrafię się bez niego obejść, że to silniejsze odemnie. Ktoś
powiedział mi, że nie mam silnej woli, bo mówię, że chciałabym żucić a tego
nie robię. To wszystko jakoś mnie dotknęło i ze wszystkich sił zapragnęłam
skończyć z nałogiem. Pomyślałam sobie, że to nieprawda, że jestem słaba i nie
dam rady. Na początku było ciężko, tym bardziej, że wśród moich znajomych
jest sporo palaczy. Zaczynałam od zmniejszenia dawki, wypalałam jednego
papierosa dziennie. Tak przez jakiś tydzień. Puźniej już nic nie paliłam.
Zwiększył się u mnie w tym czasie apetyt. Ciągle musiałam coś jeść.
Zaglądałam bardzo często do lodówki. Zjadałam jedno, zaraz szłam po drógie.
Przytyłam kilka kilogramów. Ale już wróciłam do wcześniejszych dawek pokarmu
i powoli wracam do wczęśniejszej wagi. Nie palę od 2 miesięcy. To niedługo,
ale mam zamiar wytrwać w abstynencji nikotynowej już do końca. I jestem z
siebie dumna. Moi znajomi palacze mówią, że mnie podziwiają :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Mateusz Re: Puść palenie z dymem IP: *.dolsat.pl 16.11.04, 08:19
      palenie jest bardzo złym nałogiem dlatego powinniśmy sie trzymać od nich z dala.
      • szept_ciszy Re: Puść palenie z dymem 16.11.04, 09:24
        palenie to wstrętny nałóg. nie paliłam 5 miesięcy i znów zaczęłam :( stres mnie
        do tego skłonił. jeśli paliłaś zaczniesz na nowo. to ciągle wraca :(
    • Gość: Palenie Re: Puść palenie z dymem IP: *.com.pl 24.11.04, 13:10
      Fajnie, tylko może zerknij do słownika, jak się pisze "żucic" :). Poza tym
      popieram, tak trzymaj.
    • Gość: Basior Re: Puść palenie z dymem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.05, 13:36
      hej ja mam to szczescie ze zadne nalogi mnie sie nie trzymaja ale zaczalem
      palic z nudy i w stresie i tak mi zostalo jak nie wyjde z pracy na korytarz i
      nie zajaram to nie czuje ze mam przerwe ale zdarza sie ze nie pale tydzien czy
      nawet dwa bo nie mam po co. dzien-dwa bez szlugow to u mnie normalka a le
      najbardziej irytuje gdy nie mam a chce zapalic albo gdy w kiosku machinalnie
      kupuje papierosy zanim sie zastanowie najgorzej zaczac palic- zaciagac sie miec
      potem smaka na to i kojarzyc fajki z odreagowaniem stresu
    • Gość: Fajcok Re: Puść palenie z dymem IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 14.01.05, 23:37
      Mam 25 lat. Pale od 8 lat okolo 40 papierosów dziennie. Czasem nawet budze sie w
      nocy zeby zajarac. Na razie nie pale juz 29 godzin. Chce rzucic. Ciekawe czy
      wytrzymam jeszcze 20 minut?? Hehe. Pozdrawiam.
      • Gość: Gazda Re: Puść palenie z dymem IP: *.chello.pl 18.01.05, 14:26
        Mam 27 lat palę od trzeciej klasy podstawowej,naprawde nie potrafię zucic
        palenia jezeli ktos tak długo palił i żucił to draństwo to niech podpowie mi jak
        to zrobić
        pozdrawiam
        maciek
        • Gość: MM Re: Puść palenie z dymem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 15:46
          Paliłam przez ponad 16 lat, mniej więcej paczka dziennie, po pierwsze wciąż
          mówiłam że to lubię, po drugie nie chciałam przestac palić, tylko przestać
          śmierdzieć dymem... To ważne, by nie kojarzyć palenia z przyjemnością,
          zapamiętywać w tym tylko to, co jest męczące, czyli właśnie ograniczenia,
          natrętne myśli o konieczności zapalenia, o sprawdzeniu czy kupione na zapas
          wieczornego spotkania itd. Spokojnie przygotować się do rzucenia palenia,
          myśleć że się uda bo to czynność wykonywana przez samego siebie więc z
          pewnością trzeba sobie poradzić z szacunkiem do siebie samego, no i obrzydzać
          sobie palenie, obejrzeć filmy o koncernach tytoniowych, o chorobach będących
          następstwem palenia (bardzo silny bodziec). Po podjęciu decyzji zajmować sobie
          czas ćwiczeniami fizycznymi, dużo pić wody, częstym skutkiem "ubocznym" w
          pierwszym okresie po rzuceniu jest niekończąca się senność, więc odsypiać,
          cieszyć się powrotem smaku i powonienia, kupić sobie super perfumy i
          obserwować, jak z każdym dniem poprawia się samopoczucie. To nie może być
          mordęga. To powinno sprawiać radość. Ja jestem bardzo dumna z siebie, nie dość
          że od 3 maja 2004 nie palę, to jeszcze udało mi się pomóc mężowi w rzuceniu. Co
          prawda potrzebował do tego prawie trzech miesięcy ale udało się :) Dziś oboje
          dziwimy się, jak mogliśmy palić, słowo daję wydaje mi się zupełnie obce, wręcz
          śmieszne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka