Dodaj do ulubionych

dieta po laparoskopii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 17:51
Witam wszystkich!
Mam takie pytanie,czy ktoś zwas jest może po laparoskopii? miałam zabieg kilka dni temu teraz jestem na diecie i niewiem jak długo mam ją stosować i kiedy można już wprowadzać do diety chleb, bułk,mięso?a tak wogóle to jak się czuliście po zabiegu?czy bolące barki i ciągnące szwy to normalka?odpowiedzcie
Obserwuj wątek
    • Gość: Majka Re: dieta po laparoskopii IP: *.wroclaw.mm.pl 02.12.04, 21:59
      Witaj! Ja miałam laparoskopię 19 października.
      Tu pytałam o przyczynę bolącego barku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=16955729&v=2&s=0

      Jeśli chodzi o rozszerzanie diety, to od piątego dnia po zabiegu jadałm
      najczęściej gotowany ryż i do tego ugotowane jabłko z miodem i cynamonem.
      Najczęściej mój posiłek stanowiły kromki czerstwawej bułki weki, posmarowanej
      lekko masłem i z miodem, lub dżemem albo z masłem i pomidorem bez skórki.
      Zupy gotowałam na piersi z kurczaka z dodatkiem selera, marchewki i pietruszki.
      Pierwszy posiłek z mięsem miałam na 7 dzień po zabiegu i była to gotowana pierś
      z kurczaka plus uduszone: marchew z odrobiną pietruszki i selera. Do tego ryż.
      Potem wprowadziłam makaron ze szpinakiem, ale bez żadnych jajek czy czosnków.
      Sam szpinak z mrożonki tylko posolony i do tego odrobinkę masła.
      Potem dodałam chudą szynkę drobiową. I tak jakoś stopniowo poszerzałam swoje
      menu.
      Do dzisiejszego dnia nadal nie jadłam mięsa smażonego, takiego typowego
      kotleta. Jeśli mielone to pulpety gotowane w rosole. no i nie jem nadal pizzy,
      która jako jedyna z dań niedozwolonych za mną chodzi, ale ten smażony ser na
      razie mi nie pasuje w chwilach rozsądku. I tak myślę, że nieprędko bedą placki
      ziemniaczane.
      Tak sobie teraz myślę, że najszybciej wprowadzałam te potrawy, które jakoś
      znosiłam w okresie tuż przed zabiegiem.
      Jadałam też niedawno czekoladę i sałatkę, taką klasyczną jarzynową. Tam jest
      majonez, którego przed zabiegiem nie tolerowałam no i ogólnie niedozwolone
      żółtko jajek. Ale zaczęłam od mikroskopijnej ilości i nic się nie działo, więc
      po kilku dniach pozwoliłam sobie na więcej.
      I tak ci radzę, żebyś powoli wprowadzała te potrawy, które nie powodowały u
      ciebie zadnych dolegliwości. Chyba najważniejsze, to żeby nie objadać się
      jednorazowo wielką porcją. Pamietaj, że tam w środku też są szwy!
      Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka