Gość: Mateusz 33
IP: *.datalink.cn
27.12.04, 15:53
Proszę o radę lekarza jeżeli na tym forum jest. Czy straszliwy fetor z ust
przy oddychaniu + bóle ( na razie lekkie) w górnym płacie wątroby, to jest
rak ? Chciałem zaznaczyć ,że ten fetor to naprawdę jest fetor kupy, i nic
tutaj nie przesadziłem, ja go wyczuwam, i wyczuwają go inni.
Byłem w przychodni,i przy rejestracji do lekarza, przy pielęgniarkach
powiedziałem tak od siebie: ,,kurcze wali mi tak z ust, jakby rak mnie
wpiepszał od srodka ,, ,wtedy zauwarzyłem dziwne porozumiewawcze spojrzenia
pielegniarek, a jedna z nich tak od siebie samej dodała: ,,wreście sie
domyslił, bo jakoś zaden lekarz nie umiał mu ( czyli mi ) tego powiedzieć.
W gabinecie lekarskim zapytałem sie wprost i bez ogródek: Pani doktor, mam
coraz częstsze bóle w okolicy wątroby , a na dodatek towarzyszy temu
wyjatkowo nie przyjemny oddech , (powiedziałem to wprost) oddech o zapachu
starej roby pomieszanej z ludzkim kałem. I zażadałem (poprosiłem) lekarke
wprost: ,, Pani doktor ja sam u siebie podejrzewam nowotwór, bo od zdrowego
człowieka NIE MOŻE AŻ TAK ŚMIERDZIEĆ , jestem osobą dorosłą, i napewno bedzie
mi przykro jeżeli sie dowiem prosto w twarz że to rak,ale CHCĘ WIEDZIEĆ-
POGODZĘ SIE Z TYM,ale chcę wiedzieć....Uzyskałem wymijającą odpowiedz, że to
sa uchyłki przełyku !!! I tam gromadzi sie stare jedzenie i dlatego smierdzi.
No tak, ale wobec tego dlaczego mi strasznie śmierdzi jezyk, tak jezyk, i to
smierdzi czysta kupą ludzką - te argumenty trochę wybiły pania doktor z rytmu.
Mam pytanie? Czy lekarka (lekarz rodzinny ) coś przedemna ukrywa? Jak w
takiej sytuacji, gdy nowotwór jest rozpoznany zachowuje sie lekarz pierwszego
kontaktu? Czy to on proponuje zgłoscić się na onkologię , czy nic nie mówi i
czeka az pacjent sam na to wpadnie? Lekarze! podzielcie sie swoja wiedza jak
postępują w takiej sytuacji lekarze?
Ach, i jeszcze coś.Przez kogoś dowiedziałem się, że siostra mojej znajomej
która na osrodku zdrowia jest pielegniarką, mówiła jej ,że ,,lekarze
podejrzewają umnie nowotwór ( raka) ,ale NIE WIEDZĄ w jaki sposób mi otym
powiedzieć WPROST żebym się nie załamał. Podobno nawet losowali miedzy soba
który lekarz ( a jest ich 7 ) powie mi otym. Ale podobno los do powiedzenia
mi otym wyciągneła młoda lekarka, która POPROSTU SIĘ Z POWIEDZENIA MI TEGO
WYCOFAŁA.
To są tylko zaszłyszne plotki, bo wiadomo ze słowo rak unas to temat tabu do
końca. Ale w kazdej plotce jest trochę prawdy.
Na zakonczenie dodam żę: mam 33 lata , nie piję ani nie piłem ,nie palę ani
nie paliłem papierosów ,dbam o siebie,odrzywiam sie wegetariansko od prawie 4
lat. Z ust śmierdziało mi jak mówia znajomi zawsze, ale nigdy do tej pory nie
az tak.
Jeżeli ktos może sie na poruszony przezemnie temat wypowiedzieć,to bardzo
proszę. Proszę mówić prosto i ,, bez znieczulenia ,,.Nawet jezeli przeczyta
to jakis lekarz/lekarka i intuicja podpowie mu że to rak, niech napisze.
Przecierz nie powie mi to w oczy jak w gabinecie ( mogłoby byc to nie zreczne
dla niego i pacjenta), ale wypowie sie anonimowo na forum.
Dziekuję i czekam. Jestem gotowy na cała prawdę. Bo takie jest zycie.
niedawno odszedł od nas znakomity dziennikarz Pawłowski z TVN-u ,miał tyle
lat co ja. wobec losu człowiek jest bez radny, jezeli los trafił na mnie to
tródno - takie jest zycie.
tysiace ludzi jezdzi na wózkach, ini lezą sparalizowani, to do cholery mnie
mógł na zasadzie losu w wieku 33 lat trafić rak, bo nie jestem lepszy ani
gorszy od innych. Bo takie jest zycie.