Gość: Kamil
IP: 82.160.12.*
28.12.04, 13:17
Sluchajcie mam "problem". Bylem u dentystki i poradzila mi wstawienie sobie
aparatu na zeby (gorny garnitur). NIe dlatego ze sakrzywe czy cos (bo sa
krzywe ale ja nie ma z tego powodu kompleksow). Chodzi o to ze jedynki i
dwojki sa tak scisniete ze dwojki powoli wychodza poza garnitur a jedynki sie
chowaja. Na razie nie wyglada to jeszcze zle ale ona twierdzi ze za dwa lata
moga byc bardzo szpetne lub calkiem sie zlamac.
Ja nie naleze do facetow ktorzy maja kompleksy albo swira na punkcie swojego
wygladu i normalnie nigdy bym nawet nie pomyslal o aparaciku, ale w tej
sytuacji sie zaczynam zastanawiac. Czy ryzykowalibyscie czekac az cos sie
bedzie bardziej wyraznego dzialo czy zalozylibyscie sobie? Wiem ze sa rozne
aparaty mniej lub bardziej widoczne.
Moj problem polega na tym ze nie za bardzo siebie widze w takim czyms. Czy
czesto widzicie facetow kolo 30-ki z aparacikami? Jak na to reagujecie? U
kobiet i nastolatkow to norma i nikogo juz to nie dziwi ale ja np. nie
widzialem faceta z aparacikiem.
Pytalem sie tez mojej znajomej ktorej maz nosi aparat i ona powiedziala mi ze
spoko, zebym sobie zakladal. Ale jak sie spytalem czy to przeszkadza w
calowaniu, ona odpowiedziala mi ze nie wie... bo ona sie z nim nie caluje na
czas noszenia aparatu....
W sumie jak mam wybierac pomiedzy aparatem a zlamana jedynka to chyba
odpowiedz jest jasna ale wcale nie jestem przekonany czy te zeby dalej beda
sie wykrzywiac czy to moze tylko dentystka tak nakreca sprawe...
POradzcie cos.