Gość: Irysek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
15.01.05, 22:23
jakieś 10 lat temu zrobił mi się taki czyrak-gruczolak w skórze (nie wiem jak
to nazwać). Prawdopodobni epowstał od golenia w okolicy pachwiny i nad wargą
sromowa. Początkowo była to taka kulka pod skóra która swędziała i rosła aż
w końcu była taka nabrzmiała że pękła i wylała się ropa. Początkowo giło się
za jakiś czas i znikało na pare miesięcy. Zrobiła mi się taka blizna z
zagłębieniem tak gdzieś na 0,5 cm, jak po dużym pryszczu czy po trądziku.
Starałam juz nie golić sie w tym miejscu ale jak się zapomniałam to sytuacja
znowu się powtarzała; zaczynało swędzieć, rosło i bolało jak pryszcz i
podchodziło ropą. Ten wrzód bo tak to prywatnie nazywam towarzyszy mi już
chyba od 10 lat z przerwami na 2, 3 lata. Jak sie juz odnowił to bardzo długo
jadzi nie chce zniknąć; schodzi ropa i cały cykl od nowa. I teraz znowu mi
się odnowił juz praktycznie od 2 miesięcy podchodzi mi ropą z przerwami
ewentualnie na 2,3 dni. Zaczynam się juz denerwować, bo nic nie skutkuje.
Oczywiście cały czas to przemywam spirytusem i smaruje maścią ichtiolową i
ochraniam wacikiem i nic nie pomaga. Jak rozmawiałam kiedyś ze znajomym
lekarzem to stwierdził że to przetoka.
Zaczynam sie martiwć czy to moze się stać poważne?
Acha kiedyś jak zrobiło mi się to w lecie to rewelacyjnie podziało na to
morze środziemne zagoiło się w 2 dni i długo nie wracało. Kiedyś pomogła
jedna wizyta w solarium teraz już nie.
Prosze napiszcie czym to jeszcze posmarować? Moze jest jakiś antybiotyk do
skóry?