gosia771
29.01.05, 20:05
Witam wszystkich, cieszę się, że wkońcu można z kimś porozumieć się w tym temacie. Mam 10-letniego syna z wpn, rozpoznanym po dwóch tygodniach po urodzeniu. Przeszliśmy swoiste "piekło" jak większość ludzi z wpn, ale w tej chwili jest w miarę spokojnie. Mam nadzieję, że będziemy rozwiązywać nasze problemy wspólnie.
Pozdrawiam