20.03.05, 20:36
Ok kilku dni na fali jest informacja o pewnej kobiecie, która jest baaardzo
ciężko chora i właściwie tylko maszyny i komputer podtrzymywał jej wszytskie
fynkcje zyciowe, jednak postanowiła ona zrezygnować z zycie w ten sposób i
poprosiła o odłączenie ją od aparatury. Powoli będzie teraz umierać, może
umrzeć nawet za kolkanaście dni z głodu i wycieńczenia...
Zastanawiam się, jakie jest wasze zdanie na temat aborcjii...czy jesteście ZA
czy PRZECIW? Napiszcie co o tym myślicie...
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: EUTANAZJA 20.03.05, 20:41
      Aborcji czy eutanazji?
      A poza tym - czytaj uważnie. Terri od 15 lat ma obumarły mózg i raczej nie moze
      porozumiewac sie z otoczeniem. O odłączeniu aparatury zdecydował jej mąż, jako
      prawny opiekun.
    • elutka_111 Re: EUTANAZJA 20.03.05, 20:50
      Tak mam namyśli EUTANAZJE a napisalam aborcje bo są to dwa tematy, które
      wywołują kontrowersje i w chwili kiedy pisałam o EUTANAZJI myślałam także o
      aborcji. Przepraszam za pomyłkę. To po pierwsze a po 2 to nie jest meritum
      sprawy to czy ona sama chciała tego, czy ktoś podjął tą decyzję w jej imieniu
      (m,edia różnie podawają - ja słyszałam w radiu, że ona podjęła tą decyzję)
      tylko sam fakt EUTANAZJI. I nie musiałaś byc tak niemiła, bo nikt nie jest
      nieomylny - no chyba, że TY!
    • Gość: iwona Re: EUTANAZJA IP: 80.72.197.* 21.03.05, 13:51
      Przepraszam, ja też będę niemiła, ale poziom Twojej wypowiedzi nie zachęca do
      dalszej dyskusji, a ponieważ ja niestety z własnego doświadczenia znam podobną
      sytuację, to takie dyletanctwo doprowadza mnie do szału. To naprawdę straszliwa
      tragedia dla każdej ze stron, więc wykaż chociaż trochę szacunku dla czyjegoś
      nieszczęścia. Polecam forum w gazecie.
    • Gość: Barka Re: EUTANAZJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 14:19
      Moim zdaniem eutanazja powinna być możliwa tylko w wypadku gdy śmiertaelnie
      chory człowiek wyraźnie sam sobie życzy skrócenia własnego życia.Oczywiście
      procedura powinna być obwarowana wieloma warunkami.
      Jeśli zaś chodzi o nagłośniony medialnie przypadek, to zgadzam się ze
      stanowiskiem męża. Wieloletnie utrzymywanie za pomocą aparatury funkcji życiowy
      samego ciała jest dla mnie nieludzkie. Tam gdzie medycyna jednoznacznie mówi o
      śmierci mózgu, trzymanie kurczowo przy życiu pustej skorupy, jakim jest ciało
      bez ducha jest niemoralne.Tu nie ma mowy o eutanazji, bo nie ma już życia.Są
      tylko podtrzymywane sztucznie funkcje życiowe i samooszukiwanie się
      najbliższych. Rodzice w tym wypadku są zwykłymi egoistami.
      • Gość: iwona Re: EUTANAZJA IP: 80.72.197.* 21.03.05, 15:04
        niemoralne oczywiście i niemoralna jest rozpacz rodziców,
        za to moralny jest mąż, skasował 1 mln USD odszkodowania, z którego powinien
        płacić za utrzymanie żony w hospicjum, ale ponieważ żona trochę za długo żyje,
        więc lepiej ją zagłodzić,
        tak poza tym to chyba można było zauważyć w TV, że ta " skorupa " samodzielnie
        oddycha bez żadnej aparatury i żadne funkcje życiowe nie są sztucznie
        podtrzymywane, oczywiście człowiek z uszkodzonym mózgiem nie może się tak
        pięknie uśmiechać jak my, ale to, że ma grymas na twarzy i niedowład kończyń,
        to chyba jeszcze nie powód, żeby go zagłodzić, nawet mordercy dostają zastrzyk
        • Gość: Doki Re: EUTANAZJA IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.03.05, 15:19
          > za to moralny jest mąż, skasował 1 mln USD odszkodowania, z którego powinien
          > płacić za utrzymanie żony w hospicjum, ale ponieważ żona trochę za długo żyje,
          > więc lepiej ją zagłodzić,

          Maz placil za opieke nad zona przez ostatnie 10 lat albo wiecej, bo tyle sie ta
          sprawa ciagnie. Zostalo mu niewiele z 800000 dolarow, ktore "skasowal". Gdyby
          mezowi chodzilo o kase, przyjalby oferte w wysokosci 10 milionow dolarow, ktore
          mu proponowano za zmiane przekonan.

          > żadne funkcje życiowe nie są sztucznie podtrzymywane

          Zadne? Jest jedna bardzo podstawowa- odzywianie.

          > to chyba jeszcze nie powód, żeby go zagłodzić

          Wbrew pozorom, nie chodzi o zaglodzenie. Wszyscy mysla od razu o Oswiecimiu, a
          tymczasem patofizjologia takiej smierci jest zupelnie inna. No i przeciez nie
          przerywa sie paliacji, wiec nie ma tu zadnego okrucienstwa.

          Sadyzmem najwyzszej proby jest utrzymywanie T. Schiavo przy "zyciu".

          Jednak sprawa T. Schiavo niesie inny, o wiele bardziej istotny aspekt, ktory
          bedzie sie jeszcze ciagnal za nami przez lata: jakie sa granice naszej
          autonomii? Czy w imie autonomii mozna poswiecac inne wartosci, czy jest wrecz
          przeciwnie? Kto decyduje za ciebie jesli sam nie mozesz podjac decyzji i jakimi
          zasadami ma sie kierowac?
          • maszar Re: EUTANAZJA 21.03.05, 15:24
            Doki odpowiada:

            " żadne funkcje życiowe nie są sztucznie podtrzymywane

            Zadne? Jest jedna bardzo podstawowa- odzywianie."

            Chcąc być uczciwym - nie odżywianie, a połykanie - drobna różnica.
            Idąc tym tropem, można odmówić prawa do życia wcześniakom z niedojrzałym
            odruchem ssania oraz całej rzeszy osób wymagających odżywiania przez sondę.
            • Gość: Doki Re: EUTANAZJA IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.03.05, 15:57
              > Chcąc być uczciwym - nie odżywianie, a połykanie - drobna różnica.

              Zadna roznica. i nie polykanie, tylko odzywianie. T. Schiavo nie wlozy sobie
              kanapki do ust, nie przezuje i nie polknie.

              > Idąc tym tropem, można odmówić prawa do życia wcześniakom z niedojrzałym
              > odruchem ssania

              Nieprawda. Wczesniaki wytworza odruch i co do tego mozna sensownie prognozowac.
              T. Schiavo miala umiejetnosc jedzenia, ktora stracila, i to zdaniem ekspertow
              powolanych tak przez meza, jak i przez rodzicow i przez sad- bezpowrotnie.
              wszyscy czekamy przeszlo 10 lat na odzyskanie JAKIEJKOLWIEK funkcji przez te
              kobiete. Nie mieszaj do tego dzieci, maszar, bo to nie to samo. Dzieci maja
              rodzaj "umowy spolecznej", ktora gwarantuje im opieke. Dorosli takiej umowy
              bynajmniej nie maja.

              > oraz całej rzeszy osób wymagających odżywiania przez sondę

              Nie calej rzeszy- tylko tych, ktorzy sa beznadziejnie chorzy i nie rokuja
              poprawy, nie sa przytomni i nie zostawili dyrektyw jak zachowac sie w takiej
              sytuacji.

              Jest 19 wyrokow sadu w tej sprawie, na korzysc meza T. Schiavo. O co jeszcze chodzi?
              • felinecaline Re: EUTANAZJA 21.03.05, 16:03
                Ano o to chodzi, drogi konfratrze, zeby Pan Prezydent Bush mogl sie wykazac
                swoim wieeeeeelkim humanizmem, bo przeciez tak dzielnie stanal w obronie Terri
                Schiavo. Bardzo ceni zycie swoich wspolobywateli z wyjatkiem tych, ktorych
                wyslal no gdzie???
                • Gość: Doki lekcja dla wszystkich IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.03.05, 16:14
                  Jest jeszcze smieszniej. Pismaki wygrzebaly, ze gdy G.W. Bush byl jeszcze tylko
                  gubernatorem Teksasu, nie mial problemow z podpisywaniem ustaw nakazujacych
                  wyciaganie rurek (wtedy chodzilo o rurke intubacyjna). Dziecko nazywalo sie Sun
                  Hudson, jesli komus chce sie szukac.
                  • Gość: Doki teraz lekcja dla wszystkich IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.03.05, 16:17
                    Z wrazenia zapomnialem o lekcji. :-)
                    Los T.Schiavo moze jeszcze dzis stac sie udzialem kazdego z was. Zastanowcie sie
                    nad tym, zastanowcie sie czego wlasciwie chcecie i powiedzcie o tym bliskim oraz
                    zanotujcie to! Miejcie przy sobie dokument, rodzaj testamentu i wskazowki dla
                    lekarzy i dla bliskich. To nie jest moze stuprocentowe rozwiazanie, ale pomoze.

                    Ja mam taki dokument, nosze go razem z karta dawcy narzadow. Jak bede starszy,
                    moze wytatuuje sobie na klatce piersiowej "no CPR, no defibrillation". Tak dla
                    pewnosci.
                    • Gość: Pacjentka Re: teraz lekcja dla wszystkich IP: 62.111.156.* 21.03.05, 22:48
                      Z całym szacunkiem Doki, ale nasi "zwyczajni" rodacy skazani na rodzimą służbę
                      zdrowia nie muszą się o takie rzeczy troszczyć. Nie zdążą nawet w większości
                      przypadków dotrzeć do szpitala i odpowiedniej aparatury. Moja wypowiedź nie
                      jest gołosłowna niestety.
                      Pozdrawiam i dziękuję za obecność i porady na forum!
                      • Gość: Doki Re: teraz lekcja dla wszystkich IP: *.104-201-80.adsl.skynet.be 22.03.05, 09:32
                        Gość portalu: Pacjentka napisał(a):

                        > Z całym szacunkiem Doki, ale nasi "zwyczajni" rodacy skazani na rodzimą służbę
                        > zdrowia nie muszą się o takie rzeczy troszczyć.

                        Coz, nie do konca jest to prawda. Te same zasady stosuja sie np do terminalnych
                        nowotworow, zaawansowanych przypadkow demencji, ludzi skoszarowanych w domach
                        opieki i wozonych do szpitala przy kazdej infekcji czy zaburzeniach rytmu... A
                        sa jeszcze urazy, krwotoki srodczaszkowe, zatrzymania krazenia... Kazdy moze
                        stac sie roslina.
    • Gość: Barka Re: EUTANAZJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 16:27
      Zabiorę jeszcze raz głos w dyskusji. Dla mnie jako osoby czującej i
      wspóczującej trudna jest świadomość śmierci przez zagłodzenie. Bo tak również
      postrzegam ten problem. Śmierć ciała i jego cierpienie. Nie wiem , nie jestem
      lekarzem, czy w istniejącym stanie rzeczy to cierpienie będzie miało miejsce?
      Czy mózg funkcjonuje jeszcze na tym poziomie ? Wyjaśnienie tego problemu może
      ułatwiłoby zrozumienie i akceptację ogółowi, podjętej przez męża decyzji.
      • Gość: Doki Re: EUTANAZJA IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.03.05, 16:35
        Wyjaśnienie tego problemu może
        > ułatwiłoby zrozumienie i akceptację ogółowi, podjętej przez męża decyzji.

        Nie ulatwi, bo nie o to chodzi. Panstwo Schindler (rodzice Terri), ortodoksyjni
        katolicy (bardziej papiescy niz sam papiez, konkretnie Pawel VI- patrz encyklika
        "Humanae vitae") od poczatku bronia zycia jako swietosci, ktorej trzeba bronic
        za wszelka cene. Jest to stanowisko obledne z przyczyn praktycznych. Nie bede tu
        tego rozwijal, tylko dodam, ze robie ogromny skrot myslowy.

        > Czy mózg funkcjonuje jeszcze na tym poziomie?

        Zdaniem ekspertow, ktorzy badali Terri- minimalnie. Na tym zreszta tez polega
        problem. Gdyby stwierdzono smierc mozgu, wszystko staloby sie proste.

        Nie chodzi tu tez o smierc przez zaglodzenie!!! Zanim Terri uda sie zaglodzic,
        umarlaby ona z odwodnienia. Przy okazji- to Terri sama sie zaglodzila. W tej
        sytuacji znalazla sie z powodu bulimii. To jej wlasne praktyki dietetyczne
        doprowadzily ja do zaburzen elektrolitowych i zatrzymania krazenia i w
        rezultacie nieodwracalnego uszkodzenia mozgu.

        > czy w istniejącym stanie rzeczy to cierpienie będzie miało miejsce?

        Od tego jest paliacja.
        • Gość: Barka Re: EUTANAZJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 17:05
          Będę złośliwa, ale przypadku ortodoksyjnych wiernych nasuwa mi się jedyny
          słuszny argument. Odłączyć, poczekać i stwierdzić - Bóg tak chciał.
    • znajomykrulika Re: EUTANAZJA 21.03.05, 18:26
      Sprawa Terri nie jest dla mnie oczywista. Ona tylko nie jest w stanie
      samodzielnie się odżywiać. Idąc tym torem myślenia: co z głęboko upośledzonymi
      dziećmi z porażeniem mózgowym. Część z nich nie ma zachowanych więcej funkcji
      mózgu niż Terri, niektóre umieją połykać inne nie, ale wszystkie trzeba karmić,
      czasem papkami. Czy te dzieci lub już dorośli też kwalifikują się do
      odstąpienia od podtrzymywania funkcji życiowych za pomocą odżywiania? Czy
      jeżeli mając w domu kogoś takiego zaprzestanę karmienia to nie będę odpowiadać
      przed sądem? Bo będę miała orzeczenia biegłych. Tylko nie piszcie, że wyrok
      sądu itp. Wiem, chodzi mi tu tylko o analogiczne przykłady. Nie jest to dla
      mnie takie proste jak dla ciebie Doki. Dodam, że generalnie nie jestem za
      podtrzymywaniem życia za wszelką cenę i uważam, że pacjent powinien mieć wybór.
      Sprawa się komplikuje gdy ma za niego decydować rodzina.
      • Gość: Barka Re: EUTANAZJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 18:39
        Sprawa jest prosta. Istnieje prawo i określona defincja śmierci. Właśnie w
        takich spornych i niejasnych przypadkach sięga się po autorytet medycyny, prawa
        i sądu. Sąd ocenia stan rzeczy i podejmuje decyzję. Godzi strony, które sprawy
        postrzegają diametralnie różnie. Ponieważ człowiek tak jak do życia, ma również
        prawo do godziwej śmierci i o to tu również chodzi.
      • Gość: Doki Re: EUTANAZJA IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.03.05, 18:51
        Sprawa przestala byc oczywista odkad wmieszali sie w nia politycy.

        Sprawe skomplikowali rodzice, ktorzy wtykaja nos w nie swoje sprawy. Oto
        dorosla, zamezna kobieta znajduje sie w persistent vegetative state (PVS),
        stwierdzonym przez ekspertow- neurologow. Jej prawnym przedstawicielem jest maz,
        ktoremu udaje sie przekonac 19 razy sady, ze zyczeniem jego zony, wyrazonym za
        zycia przez nia sama jest, aby odstapiono od dalszego podtrzymywania zycia.
        Rodzice rozpetuja batale prawna, chwytajac sie wszystkich srodkow, wlacznie z
        obmowa, paszkwilami, insynuacjami i obstrukcja prawna. W koncu politycy uznaja,
        ze tu mozna zyskac popularnosc i prosze, co z tego wyniklo.

        > Czy te dzieci lub już dorośli też kwalifikują się do
        > odstąpienia od podtrzymywania funkcji życiowych za pomocą odżywiania?

        Decyzja nalezy do rodzicow i tylko do nich. Moge bez trudu wyobrazic sobie
        sytuacje, gdzie jako rodzic odstapilbym od podtrzymywania funkcji zyciowych
        takiego dziecka. Daleki jestem od pogladu, ze trzeba je zawsze utrzymywac przy
        zyciu. Z dziecmi jest jednak taka sprawa, ze one sie rozwijaja, nawet te
        kalekie. Dorosli- nie bardzo. Nie po ponad 10 latach w PVS. Takie rzeczy to moga
        opisywac w "Reader's Digest", ale tu chodzi o rzeczywistosc.
        Po drugie, tu nie chodzi o karmienie, ale o zywienie przez zglebnik, czyli o
        dzialanie stricte medyczne. Niektorzy etycy wlasnie tu przeprowadzaja granice
        miedzy tym, co naturalne, a tym, co sztuczne- a wiec do wycofania. Czym innym
        jest wiec podniesc do ust chorego szklanke wody, a czym innym wlozenie rury do
        zoladka i wpompowanie tej wody strzykawka.
        Po trzecie wreszcie, wladza ustawodawcza moze zadekretowac co chce, ale co ze
        srodkami. Etyki nie da sie oddzielic od portfela.
    • Gość: Barka. Re: EUTANAZJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 19:14
      Twoja wypowiedź utwierdza mnie w poglądzie o olbrzymim egoizmie rodziców.
      Wygodnie jest powoływać sie na wiarę i wyznawane zasady, ale pod podszewką
      chwalebnych zasad kryje się strach i nieumiejętność przyznania się do porażki.
      Gdyby rodzice byli ludźmi ubogimi i nie stać by ich było, ani na tych wszystkich
      prawników, ani na hospicjum, już dawno pogodziliby się z poniesioną stratą.
    • ferajna2 Re: EUTANAZJI 3 razy NIE, NIE, NIE, 22.03.05, 23:36
      Jestem przeciwny eutanazji pod każdym względem. Czy to na życzenie ciężko
      chorej osoby, czy o zgrozo decyzji osoby do tego uprawnionej- małżonka,
      opiekuna. itp. Dlaczego????? Ponieważ wiem jakie są tego konsekwencje w
      Holandi. O Hospicjach w tym kraju można tylko pomażyć. Eutanazji mogą być
      poddane nawet dzieci z poważnymi zaburzeniami intelektualnymi i fizycznymi,
      poprostu dzieci niepełnosprawne. Wszystko postępuje w takim "chorobliwym"
      kierunku życia społecznego, że nawet przechodnie na widok rodziny z dziieckiem
      niepełnosprawnym nie krępują się zapytać dlaczego nie poddali go eutanazji.
      Szacuje się że w 70% eutanazja jest przerowadzana bez wiedzy rodziny i samej
      osoby chorej.
      Człowiek zaczął lawirować między życiem i śmiercią, uzurpując sobie prawo do
      decydować o tym kto może żyć a kto nie. Wszelkie "ułomności", "niedołęctwa" są
      wystarczającym pretekstem do tego aby pozbawić kogoś życia. Nasówa mi sie tutaj
      wizerunek rasy nadludzi, którzy będą mieli jedyne prawo bytu.
      I nie sądze aby człowiek będący w stanie traumatycznej choroby, mógł
      odpowiedzialnie, bez zawachania, bez uczucia w stosunku do najblizszego
      otoczenia podjąć tak drastyczną decyzje.

      Przecież nie żyjemy na tym świecie z myślą o tym jak umrzemy. Ale w wynniku
      takich nieludzkich, niehumanitarnych dążeń człowieka, każda przyszła matka
      będzie się zastanawiała czy jej dziecko będzie miało to szczęście dożyć
      szczęśliwie swych dni nawet gdy, będzie niepełnosprawne.

      Jeszcze jedno, co za ironia eutanazja z gr. oznacza "dobrą śmierć".Czy aby
      słuszną?, Dla kogo dobrą?, może dla korporacji ubezpieczeniowych?, Dla rodzinki
      czychającej na spadek?

      C. kamil Norwid w swoim utworze "Koniec wieku XIX" zapytuje
      "...JAKA JEST PRZECIW WŁÓCZNI ZŁEGO
      TWOJA TARCZA CZŁOWIECZE Z KOŃCA WIEKU?,
      GŁOWĘ ZWIESIŁ NIEMY".
      EUTANAZJA jest złem a my mamy obowiązek się jej przeciwstawić!!!
      Nie przegrajmy tej wojny tu chodzi o Życie, o prawo do Życia.

      Pozdrawiam.
      • Gość: barka Re: EUTANAZJI 3 razy NIE, NIE, NIE, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 08:17
        Eutanazjia w Holandi to zwykłe nadużycie. Odebranie komuś życia bez jego
        świadomej zgody jest normalnym morderstwem, ale eutanazja może być również
        błogosławieństwem. Uważam że osoba śmiertelnie chora , cierpiąca, powinna mieć
        prawo do decyzji o wcześniejszym odejściu.Wielu ludzi śmietrelnie chorych
        korzysta z tego prawa decydując się na samobójstwo. Boją się, że gdy już będą
        ubezwłasnowolnieni przez niemoc własnego ciała, nie będzie im dane prawo o
        samostanowieniu.Chcą do końca być panami siebie. Każdy ma prawo do godnej
        śmierci.A eutanazja w takim kontekście to włąśnie godna , dobra śmierć.
        • ferajna2 Re: EUTANAZJI 3 razy NIE, NIE, NIE, 29.03.05, 19:25
          Zgadzam się z Tobą, że to jest nadużycie i zawsze nim będzie, nawet gdy nasi
          szanowni decydenci- posłowie przyjmą ustawę legalizującą ten nieludzki akt.
          Eutanazja nie jest błogosławieństwem jest to niefortunne użycie przez Ciebie
          znaczenia tego słowa. Ponieważ błogosławieństwem jest przyjęcie cierpienia jako
          WARTOŚCI, ceny ludzkiego życia, która jest tym większa im człowiek bardziej
          odczuwa chęć życia mimo bólu i cierpienia.

          Prawo do samostanowienia w tym przypadku jest prawem przyzwalającym na ludzki
          egoizm i asymilację społeczną. Dlaczego? Ponieważ nie będzie obchodzić
          człowieka zdanie i uczucie najblizszych w stosunku do jego życia i znaczenia
          jego "bycia" w ich życiu. Człowiek stanie się bezuczuciową istotą "Jeżeli
          cierpisz to poddaj sie eutanazji"
          • snajper55 Re: EUTANAZJI 3 razy NIE, NIE, NIE, 30.03.05, 02:20
            ferajna2 napisał:

            > Ponieważ błogosławieństwem jest przyjęcie cierpienia jako WARTOŚCI,

            Cierpienie nie jest żadną wartością. No, może dla masochisty. Normalny człowiek
            cierpienia unika. Czasem jedyną drogą ucieczki jest śmierć.

            S.
            • ferajna2 Re: EUTANAZJI 3 razy NIE, NIE, NIE, 30.03.05, 19:28
              W antropologii chrześcijańskiej cierpienie jest wartością. Wyrazem tego jest
              umierający, cierpiący Jezus na krzyżu. Napisałeś, że NORMALNY człowiek
              cierpienia unika czy to tzn. że człowiek cierpiący powinien poddać się
              eutanazji, czy to znaczy że ten kto cierpi jest nienormalny?. Z twojego postu
              mogę jedynie wywnioskować, iż cierpienie dla Ciebie jest jedynie banałem,
              niczym znaczącym, obojętnym, a w tym przypadku obojętność stanowi aprobatę dla
              aktu eutanazjii. Dopuki osoby o podobnym toku rozumowania nie zaakceptują
              cierpienia jako miary wartości człowieczeństwa, doputy każdy człowiek z chorobą
              terminalną będzie traktowany jako zbędny "balast", i nic godnego uwagi, bo jak
              sam napisałeś cierpienie to żadna wartość.
              Z wyrazami uszanowaniia.
              • Gość: Barka Re: EUTANAZJI 3 razy NIE, NIE, NIE, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 22:00
                Rozumiem że jako wierzący chrześcijanin cenisz cierpienie, które twoim zdaniem
                uszlachetnia. To twój poląd i twoja wola, ale nie wszyscy jesteśmy
                chrześcijanami wyznającymi twoje wartości. Ty w ciężkiej chorobie będziesz
                błogosławić cierpienie, ja je przeklinać. Ty odrzucasz eutanazję , ja ją
                dopuszczam. Myślę że każdy z nas ma prawo do własnych przekonań.I myślę że ani
                ty, ani ja nie pozwolimy aby ktoś inny narzucał nam swoje zdanie. Uszanujmy
                zatem wzajemnie swoją wolę i przekonania. Pozwólmy każdemu decydować o sobie.
              • snajper55 Re: EUTANAZJI 3 razy NIE, NIE, NIE, 31.03.05, 00:14
                ferajna2 napisał:

                > W antropologii chrześcijańskiej cierpienie jest wartością. Wyrazem tego jest
                > umierający, cierpiący Jezus na krzyżu.

                Każdy czci jakieś wartości. Na pewno są i tacy, dla których wartością jest
                cierpienie. Domyślam się, że takie osoby w zaciszu domowym biczują się, wbijają
                sobie szpilki pod paznokcie i przypiekają się żelazkiem ?

                > Napisałeś, że NORMALNY człowiek
                > cierpienia unika czy to tzn. że człowiek cierpiący powinien poddać się
                > eutanazji,

                Nic takiego nie napisałem. Dla człowieka normalnego cierpienie jest złem, więc
                będzie go unikał.

                > czy to znaczy że ten kto cierpi jest nienormalny?

                Jeśli dobrowolnie zgadza się na cierpienie, to ja normalnym go nie nazwę.

                > Z twojego postu
                > mogę jedynie wywnioskować, iż cierpienie dla Ciebie jest jedynie banałem,
                > niczym znaczącym, obojętnym, a w tym przypadku obojętność stanowi aprobatę dla
                > aktu eutanazjii.

                W takim razie błędnie rozumujesz. A moja aprobata dla etanazji nie wynika z
                obojętności, tylko wprost przeciwnie, ze współczucia i szacunku.

                > Dopuki osoby o podobnym toku rozumowania nie zaakceptują cierpienia jako miary
                > wartości człowieczeństwa, doputy każdy człowiek z chorobą terminalną będzie
                > traktowany jako zbędny "balast", i nic godnego uwagi, bo jak sam napisałeś
                > cierpienie to żadna wartość.

                Nie odróżniasz człowieka od cierpienia ???

                S.
                • ferajna2 Eutanazja = eliminacja gatunku ludzkiego. 31.03.05, 11:23
                  Widzę, że mój post został poddany szczególowej analizie. Tylko szkoda, że
                  zostały z niego wyciagnięte błędne wnioski. No ale cóż ludzką rzeczą jest
                  błądzić, a Boską przebaczać.
    • Gość: mol333 Re: EUTANAZJA IP: *.it-net.pl 31.03.05, 12:01
      Jestem za!!! W tej sytuacji to już nie życie to wegetacja. Gdyby to dotyczyło
      mojej osoby albo kogoś z moich bliskich moja opinia byłaby prawdopodobnie taka
      sama. Po takim okresie bez zmiany na lepsze i braku pomyślnych prognoz na
      przyszłość odnośnie choćby minimalnego powrotu do zdrowia utrzymywanie na siłę
      tej kobiety przy życiu jest bez sensu według mnie.
      • ferajna2 EUTANAZJA = samobójstwo+morderstwo 31.03.05, 16:34
        Nikt nie ma prawa odbierać życia drugiemu człowiekowi. Lekarze są od ratowania
        życia a nie uśmiercania ludzi. Nie rozumiem ludzi, którzy powołując się na
        współczucie, aprobują eutanazje - JUDASZE.
        • snajper55 Re: EUTANAZJA = samobójstwo+morderstwo 31.03.05, 17:13
          ferajna2 napisał:

          > Nikt nie ma prawa odbierać życia drugiemu człowiekowi. Lekarze są od ratowania
          > życia a nie uśmiercania ludzi.

          Nie. Lekarze są od niesienia ulgi, a nie ratowania życia za wszelką cenę.

          > Nie rozumiem ludzi, którzy powołując się na współczucie, aprobują eutanazje -
          > JUDASZE.

          To widać. Wielu rzeczy nie rozumiesz. Ale może kiedyś dorośniesz i zrozumiesz.

          S.
          • Gość: Barka Re: EUTANAZJA = samobójstwo+morderstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 20:35
            Droga ferajno, ciekawa jestem czy towarzyszyłaś w Śmierci najbliższemu ci
            człowiekowi umierającemu w cierpieniu i poniżonym przez fizjologię swojego
            chorego ciała ? Ja już teraz rozumiem i akceptuję prawo człowieka do godnej
            śmierci.
            • ferajna2 EUTANAZJA = PONIŻENIE GODNOŚCI LUDZKIEJ 01.04.05, 00:04
              Eutanazja jest dopiero poniżeniem godności ludzkiej, tego wszystkiego co może
              odróżniać człowieka od innych istot żywych. Przykłady mogą dotyczyć wielu
              sytuacji mniej lub bardziej drastycznych gdzie człowiek bardziej od życia ceni
              sobie śmierć.
              Legalizacja eutanazji będzie ze sobą niosła jażmo, wielu nieuzasadnionych
              śmierci, bez wyraźnej zgody samego chorego, czy nawet bliskiej osoby
              działającej w "dobrej wierze".
              Przykładem tego jest Holandia w której ludzie w podeszłym wieku boją sie
              chodzić do szpitali, gdzie sporządzane sa akta prawne zabrabiajające pod każdym
              względem przeprowadzenia eutanazji na danej osobie. Wszyscy zaczęli sie obawiać
              o własne życie.

              Z pozdrowieniami.
          • ferajna2 Re: EUTANAZJA = samobójstwo+morderstwo 31.03.05, 23:43
            Snajper sorki ale widzę że Ty wielu rzeczy nie rozumiesz. Nie potrafisz podać
            żadnych konkretnych powodów przemawiających za eutanazją. Dowodem tego jest
            chociazby twoje ciągłe odpisywanie z cytowanymi postami. Zachowujesz sie jak
            dziecko, które powoludku uczy się interpretować przeczytaną treść, tylko szkoda
            że z mizernym skutkiem. Mogę jedynie polegać na Barce, która przynajmniej
            traktuje tą pisemną wymianę zdań jako coś więcej niż badanie kompetencji ucznia
            z czytania ze zrozumieniem.
            Z wyrazami szacunku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka