Dodaj do ulubionych

Garbienie się...

31.03.05, 15:22
------------------------------------------------------------------------------
--
Mam poważny problem... Moja prawie 14-letnia siostra Hanka strasznie się
garbi! Chodziła na ćwiczenia, jest pod opieką ortopedy. Lekarz stwierdził, że
jeśli ona sama nie będzie się prostować to "wsadzi ją w gorset". Hania
przechodzi teraz "bunt młodzieńczy", dlatego trudno jest jej cokolwiek wbić
do głowy. Nie raz siedzi prosto a nie raz chodzi krzywa jak chiński paragraf.
Czasami chodzi z kijem (tak zalecił lekarz...) ale czasami poprostu
go "olewa". Nie chcemy jej straszyć, ale może to sobie weźmie do serca, że
jak się nie wyprostuje to będzie miała opercję. Ma kolege, który miał
operację na kręgosłup i nawet on jej mówił, że nie robi nikomu łaski, że się
prostuje ale ona nadal nic. Może jest tu ktoś kto miał podobny proble... A i
jeszcze jedno, na ćwiczenia nie chodzi bo lekarz stwierdził, że jest już "za
stara"! Jeśli ktoś uzna ten post za niestosowny to prosze o jego wykasowanie,
ale jeśli nie to prosze o pomoc. My naprawdę nie wiemy już co mamy robić! :(
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: Garbienie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 15:42
      Jeśli nie dociera do niej,że to dla jej zdrowia to może spróbujcie od innej strony.Wiadomo,ze dla nastolatki kwestia wygladu jest bardzo ważna sprawą.Spróbujcie wytłumaczyć,ze jej zaniedbania mogą zaowocować skrzywieniem kręgosłupa a to urody raczej nie dodaje...chyba nie chciała by w wieku 20 lat wygladać jak własna babcia...Życze powodzenia.I jeszcze jedno.Nie odpuśćcie tak łatwo.Ja żyję ze skutkami takiego zaniedbania i mam wielki zal do swoich rodziców...bo dziecko niestety nie zawsze wie co jest dla niego dobre.Pozdrawiam.
      • Gość: maja Re: Garbienie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 15:49
        a może problem leży w kompleksach dziewczyny? Miałam w szkole koleżankę, dość
        wysoką w porównaniu z rówieśniczkami, garbiła się, ponieważ złośliwi mówili na
        nią "żyrafa", itp., itd. Poza tym miała bardzo mały biust, więc to również
        próbowała ukryć. Może spróbuj porozmawiać z nią właśnie pod kątem wyglądu i
        kompleksów?
        • Gość: arcia Re: Garbienie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 16:01
          A może wręcz przeciwnie, jest chłopczycą i nie chce miec biustu. Ja tak robiłam.
          teraz mam 32 lat i się garbię. Może i mi pomożecie, jakię ćwiczonka????
          • kasiulka32 Re: Garbienie się... 31.03.05, 16:46
            Hania nie ma za dużego biutu, ale to rodzinne ja też miałam podobny do niej a
            teraz prosze :) Jest wysoka ale u niej w szkole są wyżsi i myślę, że kompleksów
            jeszcze nie ma! Będziemy próbować dalej z tekstami, że to "dla jej dobra".
            Czasami wydaje mi się, że ona chodzi zgarbiona specjalnie żeby nam "działać na
            nerwy..." Jeśli wciąż tak będzie to wydaje mi się, że czeka nas wizyta u
            psychologa... Może Hanka po tym nabierze troche rozumu! Ale jak narazie
            próbujemy dalej! Jeśli jeszcze ktoś ma jakieś pomysły to prosze o odpowiedź...
            Dzięki :-)
    • yoosh Re: Garbienie się... 31.03.05, 18:31
      A czy twoja siostre nie zainteresowalyby jakieś zajęcia ruchowe? Wsród
      dziewczyn panuje wręcz moda na różńe aerobiki,pilatesy,może joga lub tai-
      chi,czy inne cóś:)Może taniec towarzyski,balet wspólczesny?Plywanie? Czy ona w
      ogóle coś robi w tym kierunku? Bo samo mówienie:nie garb się tylko dziala na
      nerwy.
      ja chodze na tai-chi wlaśnie z "przepisu" ortopedy.Obserwuję ludzi,którzy
      dopiero tam zauważają swoje niezgrabne ruchy,skrzywienia postawy itp. i to ich
      mobilizuje do pracy nad sobą.
    • Gość: willga Re: Garbienie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 20:16
      A może powinnaś pójść do innego lekarza, ja też mam ten sam problem - ale to
      od dźwigania ciężkiej teczki do szkoły z kompletem poręczników/lata 60-te -
      odległa historia/ i wody ze studni. 10 lat temu poddałam się kilku zabiegom
      chiropraktyka-nawet była poprawa, ale facet zmarł a mnie znów dokucza krzywy
      kręgosłup. Słyszałam też o metodzie Yumeyho, szukaj w internecie.
      A GADANIE NIE GARB SIĘ NAPEWNO NIC NIE POMOŻE
      Powodzenia
      • kasiulka32 Re: Garbienie się... 01.04.05, 16:05
        Hanka chodziła na basen 5 lat... Ale strasznie bała się wody (ma to po mamie!),
        więc teraz nie ma sensu aby ją tam posyłać bo ona "stała w rogu". Co do różnych
        form ćwiczeń... Myśleliśmy nad tym ale pochodzę z niewielksiego miasta i tam
        niestety nie ma takich klubów... :( Codziennie przybywa mi pomysłów aby ją
        przekonać ale... nie wiem czy to coś daje :( Hanka jak narazie jest uparta i
        nie zamierza ustąpić. A mi się wydaje, że to juz czas najwyższy...
        • calluna Re: Garbienie się... 14.04.05, 19:17
          Fakt że stwierdzenie "nie garb się" może przynieść efekt wręcz odwrotny...
          jestem w wieku Twojej siostry i jak słyszę to zdanie to garbię się jeszcze
          bardziej.. nie ma to jak dojrzewać
          trzymam kciuki i pozdawiam
          • Gość: Ok Re: Garbienie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 21:10
            Moja corka ma 20 lat, bylo w robocie wszystko: i taniec, i basen, i masaze
            manualne, i pajaczek , nic nie pomaga, bo ona to natychmiast psuje, wraca do
            zgarbienia sie, sliczna dziewczyna, startowala w Miss Polonia i jest tak
            uparta, no i chyba bezmyslna, ze jeszcze 2-3 lata i bedzie miala wyrazny garb,
            z roku na rok jest coraz gorzej i nic do niej nie przemawia. Nie rozumiem, czy
            to mozliwe, zeby miala w powazaniu swoj wyglad. Pokazywalam jej na ulicy ludzi
            z takimi plecami i tez nic. Zgroza. Nie wiem, co mam robic, wlasciwie juz
            machnelam reka, ale szkoda mi corki, bo naprawde wyglada coraz gorzej, a do
            tego w takich sytuacjach ma biust w talii.
            • Gość: Eliza Re: Garbienie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 11:33
              A czy ktos, kto z powodu garbienia sie mial klopoty zdrowotne lub musial byc w
              gipsie moze to opisac?Bede wdzieczna.
              • Gość: paula116 Re: Garbienie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 11:49
                Ja też mam taki problem. Mam 23 lata i garbie się, nie moge wyjść z tego
                nawyku.Jak widze kogoś zgarbionego to dorazu się prostuje,ale co z tego zaraz
                wracam do poprzedniej formy. Mam postanowienie że będe ćwiczyć ale to zawsze
                schodzi na 2 plan.
    • nchyb Joga, pilates 15.04.05, 14:19
      Witaj,
      Ja należe do tych garbiących się. Nie pomogła gimnastyka korekcyjna,
      straszenie, pływanie.
      Za to teraz, w dorosłym życiu pomaga joga. Te ćwiczenia samoistnie sprawiają,
      że sylwetka jakoś prostuje się, naciąga, wydłuża. Ja chodzę bardziej
      wyprostowana, co dla mnie jest sukcesem. Przy tym wszystkim, wcale o tym nie
      myśle, to asany jogi na to wpływają.

      Może nie mówić siostrze, że te ćwiczenia mają ją prostować, ale namówić na
      jogę? Podpowiedzieć, że mpodelki, gwiazdy ekranu i muzyki ćwiczą jogę dla
      figury i urody. A resztę zdziała już joga. Tyle,że pod opieką doświadczonego
      trenera. Joga jest w modzie, więcmoże to czternastolatkę zainteresuje. Ponoć
      podobne działanie możemieć również pilates, warto spróbować.
      Pozdrawiam
      • Gość: Eliza Re: ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 14:39
        A co z tym gipsem, kiedy do niego dochodzi?
        • nchyb Re: ??????????? 15.04.05, 15:07
          A tego to już nie wiem, mimo że się dość mocno garbiłam, takiej "terapii" żaden
          ortopeda mi nie proponował.
    • Gość: brown sugar Re: Garbienie się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:18
      Witam,
      Tez sie mocno garbilam w wieku kilkunastu lat, nawet maialam skolioze podobno...
      Rodzina strasznie mnie meczyla z tego powodu - ciagle upomnienia, nie garb sie,
      wyprostuj, zmuszanie do chodzenia z kijem i innych beznadziejnych cwiczen, a
      nawet nastawianie kregoslupa u jakiego znachora...
      Ich uwagi niesamowicie denerwowaly zeby nie okreslac tego inaczej.
      Serdecznie mialam dosc zwaszcza nadopiekunczej mamy...wszystko to bylo
      przesadzone...
      Przez pewien czas godzilam sie na cwiczenia itp dla swietego spokoju
      W koncu sie zbuntowalam i przestalam cokolwiek robic.
      Nie przejmowalam sie juz zupelnie swoja sylwetka - sa takie momenty w wieku
      nastoletnim, ze zupelnie sie nie dba o opinie innychn nawet dotyczace wygladu...

      Ladna sylwetka sama sie pojawila.
      W trakcie obowiazkowych badan kontrolnych w wieku 18 lat lekarz stwierdzil ze
      mam najlepsza postawe z wszystkich dziewczyn w nojej klasie.

      Moja rada - o ile nie jest to powazne schorzenie kregoslupa, po prostu dajcie
      jej spokoj!

      • Gość: OK! Re: Garbienie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:26
        OK! zgadzam sie z poprzedniczka i rozumiem, ale czy mozna zupelnie te sprawe
        odpuscic, kiedy garbienie sie po prostu jest rzucajace sie w oczy i
        najwyrazniej szpeci. Czy mam rozumiec, ze trzeba odpuscic, bo mnie nie szpeci ,
        tylko moja corke? I nie musze sie obawiac, ze za pare lat powie mi, dlaczego
        mnie nie gonilas, nie walilas po plecach , mamo?
        • kasiulka32 Re: Garbienie się... 15.04.05, 16:47
          Dziękuje za wszystkie odpowiedzi... Hanka czasami się prostuje czasami nie...
          Najwyraźniej robi to tylko wtedy kiedy ona chce. A co do jogi to pomyślimy,
          ale... w naszej miejscowości nie ma nikogo kto się tym zajmuje :( Jeszcze
          spróbujemy z pajączkiem może ten "cudwny uzdrowiciel" pomoże :) Jednak kiedyś
          miałam okazje słyszeć opinie jednej z mam, której dziecko używało pajączka.
          Powiedziała, że nosiło go 2 dni a potem bateria wysiadła z tego ciągłego
          piszczenia... Więc nie wiem jak u nas będzie.
          • nchyb Re: Garbienie się... 15.04.05, 17:54
            Jeżeli macie satelitkę lub kablówkę, to na programie club jest joga, trzy razy
            dziennie po 20 minut. Można spróbować.
            • kasiulka32 Re: Garbienie się... 15.04.05, 20:31
              Nchyb dzięki za podpowiedź. Mamy kablówkę ale tego programu niestety nie... :(
              HAnka robi postępy, właśnie ją obserwuje ale tak, żeby mnie nie widziała.
              Siedzi prosto jak by połknęła druta :) Oby tak dalej. Zaczynam stwierdzać, że
              im mniej jej się mówi słynne: "nie garb się!" tym ona więcej się prostuje :)
              Tylko ciekawe jak to długo potrwa! ;)
          • Gość: oki Re: Garbienie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 20:00
            pajaczek naprawdę nic nie daje lepiej kupic pasy prostujące w sklepie medycznym
            dają lepsze efekty i są o połowę tańsze od pajaczka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka