IP: 10.10.130.* 09.05.05, 11:04
Mój ojciec miał dwa zawały. Po drugim trafił do Centrum Kardiologii w Aninie.
Dramat! Mięli mu załózyć stenty, najpierw lekarz tak mimochodem wspomniał, ze
takie lepsze są drogie - o.k., zapłacimy, otem przekładali trzy razy termin
zabiegu - to było najgorsze, bo człowiek czeka danego dnia na zabieg,
denerwuje sie ( w końcu to bardzo duzy stres dla człowieka nawet ze zdrowym
sercem), a pod koniec dnia mówią, ze dzisiaj nie, może jutro. Taki drobiazg,
jak cała doba bez jedzenia przed zabiegiem, który zostaje trzykrotnie
odwołany nie wspomnę). w końcu wypuścili ze szpitala bez żadnego zabiegu, w
końcu stwierdzili, że nie ma konieczności. Być moze nie wiedziałem komu
trzeba dać w łapę.
Ale z sercem jest coraz gorzej, uczucie ciężaru w klatce piersiowej,
oczywiście zwężenie swiatła tętnic wieńcowych no i własne przekonanie, że coś
trzeba z tym zrobić.
Czy ktoś miał jakieś doświadczenia z by passami, gdzie do lekarza, gdzie
robią zabiegi, gdzie pacjenta traktują jak człowieka i zrobią co trzeba?
Proszę napiszcie, wszelkie informacje osób doświadczonych w tej dziedzinie są
dla mnie bardzo cenne!
Adam
Obserwuj wątek
    • Gość: bibi Re: By passy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 11:10
      Ta sama sytuacja z moim tatą!!! W końcu trzeba było dac w łapę i zrobili mu
      operacje w szpitalu na Szaserów w Wawie
      • Gość: Adam Re: By passy IP: 10.10.130.* 09.05.05, 11:47
        Dzięki za odpowiedź, jak szybko wrócił do sprawności, czy lepiej funkcjonuje po
        operacji niż przed, ile czasu jest po zabiegu?
        Czy trzeba sie dogadac z kimś bezpośrednio w szpitalu? Ile to kosztuje?

        Adam
        • snajper55 Re: By passy 09.05.05, 12:14
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Dzięki za odpowiedź, jak szybko wrócił do sprawności, czy lepiej funkcjonuje
          > po operacji niż przed, ile czasu jest po zabiegu?
          > Czy trzeba sie dogadac z kimś bezpośrednio w szpitalu? Ile to kosztuje?

          Ja miałem robione w Aninie 10 lat temu. Dość szybko wraca się do penej
          sprawności (kwestia tygodni). Ja potem jeszcze byłem na rehabilitacji w
          szpitalu w Konstancinie. Ale to już był taki pobyt usprawniający - rowerek
          stacjonarny, gimnastyka, no i zbieranie kurek w lesie, bo był akurat wysyp. ;)

          Po operacji faktycznie człowiek jest na poziomie sprawnościowym człowieka
          kardiologicznie zdrowego.

          S.
          • Gość: wrak1 Re: By passy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 12:21
            Po operacji faktycznie człowiek jest na poziomie sprawnościowym człowieka
            kardiologicznie zdrowego.
            He he - mam je już 7 lat. Może przebiegniemy sie na 10 km. Ale wpierw do
            spowiedzi!!!
            • snajper55 Re: By passy 09.05.05, 12:26
              Gość portalu: wrak1 napisał(a):

              > Po operacji faktycznie człowiek jest na poziomie sprawnościowym człowieka
              > kardiologicznie zdrowego.
              > He he - mam je już 7 lat. Może przebiegniemy sie na 10 km. Ale wpierw do
              > spowiedzi!!!

              10 kilometrów to ja mogę przejść spacerkiem. Podobnie jak w szkole sredniej.
              Zawse byłe beznadziejnym biegaczem. ;)

              S.
          • Gość: Adam Re: By passy IP: 10.10.130.* 09.05.05, 13:37
            Dziękuję snajper55 za dobre wiadomości i zyczę powodzenia.
            • Gość: Adam Re: By passy IP: 10.10.130.* 09.05.05, 13:40
              Potrzebuję praktycznej wskazówki, jak i z kim się dogadać. Nie mam w tym
              wprawy, a normalnym torem w ramach kasy chorych to najszybciej może trafic
              człowieka ... wiecie co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka