Gość: Adam
IP: 10.10.130.*
09.05.05, 11:04
Mój ojciec miał dwa zawały. Po drugim trafił do Centrum Kardiologii w Aninie.
Dramat! Mięli mu załózyć stenty, najpierw lekarz tak mimochodem wspomniał, ze
takie lepsze są drogie - o.k., zapłacimy, otem przekładali trzy razy termin
zabiegu - to było najgorsze, bo człowiek czeka danego dnia na zabieg,
denerwuje sie ( w końcu to bardzo duzy stres dla człowieka nawet ze zdrowym
sercem), a pod koniec dnia mówią, ze dzisiaj nie, może jutro. Taki drobiazg,
jak cała doba bez jedzenia przed zabiegiem, który zostaje trzykrotnie
odwołany nie wspomnę). w końcu wypuścili ze szpitala bez żadnego zabiegu, w
końcu stwierdzili, że nie ma konieczności. Być moze nie wiedziałem komu
trzeba dać w łapę.
Ale z sercem jest coraz gorzej, uczucie ciężaru w klatce piersiowej,
oczywiście zwężenie swiatła tętnic wieńcowych no i własne przekonanie, że coś
trzeba z tym zrobić.
Czy ktoś miał jakieś doświadczenia z by passami, gdzie do lekarza, gdzie
robią zabiegi, gdzie pacjenta traktują jak człowieka i zrobią co trzeba?
Proszę napiszcie, wszelkie informacje osób doświadczonych w tej dziedzinie są
dla mnie bardzo cenne!
Adam