Dodaj do ulubionych

czy usg żył definitywnie może wykluczyć zakrzepicę

31.05.05, 20:33
Miałam dzisiaj dopplerowskie usg nogi, które nie wykazało nic niepokojącego w
żyłach - czy to znaczy że na pewno nie mam zakrzepicy? - dostałam zastrzyki
przeciw zakrzepowe od lekarza i nie wiem czy brac je dalej czy już mogę je
sobie odpuśić (kontakt z lekarzem dopiero za trzy dni). Oprócz zakrzepicy
lekarz podejrzewał reumatoidalne zapalenie stawów - ale kostkę mam tylko
mocno opuchniętą a nie boli tak bardzo (ponoć przy rzs bardzo boli). Czy
zakrzepicę można jeszcze oprócz USG czymś jednoznaczym wykluczyć?
Obserwuj wątek
    • kicia.kocia23 Re: czy usg żył definitywnie może wykluczyć zakrz 31.05.05, 21:49
      hej, przeszłam zakrzepicę, wiem trochę o tej chorobie, jeśli chcesz się ze mną
      skontaktowac, możesz na maila lub gg (przyslij swoj nr mailem). Powinnaś zrobić
      badanie D-Dimer (krew), oprócz dopplera. Jakie masz objawy, że podejrzewasz
      zakrzepicę?
      Pozdrawiam!!
    • kicia.kocia23 Re: czy usg żył definitywnie może wykluczyć zakrz 31.05.05, 22:01
      zapomniałam dodać a propos tych zastrzyków : od kiedy je bierzesz i po co,
      skoro nie masz zdiagnozowanej zakrzepicy? w jakim mieście się leczysz? sama nie
      powinnaś odstawiać heparyny, ale jeśli nie masz zdiagnozowanej zakrzepicy, to -
      nie rozumiem - skąd masz te zastrzyki???
      • ojka1 Re: czy usg żył definitywnie może wykluczyć zakrz 31.05.05, 22:11
        Dzięki za odzew. Dostałam 6 zastrzyków Fraxodi, wg lekarza tak na wszelki
        wypadek gdyby była to zakrzepica. Z objawów: napuchnięta dość mocno noga w
        kostce i umiarkowany ból w kostce i wzdłuż nogi do kolana. Ten zastrzyk jak
        zrozumiałam przeciwko ewentualnemu zakrzepowi. Czy zakrzepica boli??
        • kicia.kocia23 Re: czy usg żył definitywnie może wykluczyć zakrz 31.05.05, 22:49
          jeśli Fraxodi, to 1 zastrzyk dziennie, czyli od 6 dni...? a lekarz dał Ci to na
          wszelki wypadek... to jakiś dziwny lekarz z niego. Bo takich zastrzyków nie
          daje sie na wszelki wypadek. Skutkiem ubocznym tego leku może być przeciez
          trombocytopenia z towarzyszącą zakrzepicą i ciekawa jestem, co by Ci wtedy
          podał...
          Co do tego, czy zakrzepica boli... Tak, zazwyczaj boli. Jesli skrzeplina
          pojawia się w nodze, to noga ZAZWYCZAJ (ale nie zawsze) puchnie, puls w stopie
          może być słaby (może być np. wcale niewyczuwalny). Niektórzy z zakrzepica
          chodzą, inni nie sa w stanie sie ruszyć - objawy sa przerózne, dlatego tak
          trudno się te chorobe diagnozuje.
          Koniecznie zbadaj sobie d-dimer, jak najszybciej. Lekarz, który Cie badał, jest
          chirurgiem naczyniowym? Usg dopplerowskie jest super dobrym badaniem w
          powołanych rękach lekarskich - to znaczy, że doświadczony lekarz zobaczy na
          monitorze dużo, a partacz nie zobaczy nic. Ja chodzilam ze skrzepliną w zyle
          udowej głębokiej przez 3 miesiące, miałam w tym czasie 2 razy usg dopplerowskie
          i nic nie wykazywało. Dopiero za trzecim razem (na oddziale chirurgii naczyń)
          okazało się, że mam taką skrzeplinę, że trafiłam do szpitala z bęzwzględnym
          zakazem poruszania się. Taka to dziwna choroba.
          Więc znajdź sobie dobrego lekarza, któremu zaufasz jakoś i który Cię z tego -
          jesli to zakrzepica w ogole - wyciagnie.
          PS : Staraj sie nie przesilac teraz, nie chodzić zbyt dużo, nie biegać (na
          wszelki wypadek), ale też nie zalegać w łózku i troszke sie jednak poruszać
          (bardzo ostroznie).
          PS 2 : Ja bym się teraz skontaktowała z tym lekarzem, który Ci zapisał fraxodi
          i zapytała, czy mam dalej brać zastrzyki. skoro doppler wyszedł dobry, to może
          jest wszystko ok i nie ma potrzeby nakłuwac sobie brzucha.
          • ojka1 Re: czy usg żył definitywnie może wykluczyć zakrz 31.05.05, 23:00
            Dzięki wielkie. Z wizytą byłam u chirurga (miał być naczyniowy ale na
            pieczątce ma po prostu chirurg) a USG robił specjalista onkologii klinicznej.
            Zastrzyk robiła mi pielęgniarka bo sama nie chciałam:). Zrobiła mi w rękę,
            dopiero później wyczytalam w ulotce że robi sie go w brzuch:(. jutro pójdę do
            rodzinnego bo nie mam kontaktu do tego co zlecił mi zastrzyki. Dzięki za info:)
            • kicia.kocia23 Re: czy usg żył definitywnie może wykluczyć zakrz 31.05.05, 23:08
              powodzenia, i daj potem znać...
              jakbyś miała jeszcze jakies pytania, to - tak jak juz mówiłam - pisz na maila,
              albo tu na forum:) głowa do góry!! :)
              • ojka1 Dzięki 31.05.05, 23:10
          • ulka234 Re: czy usg żył definitywnie może wykluczyć zakrz 31.05.05, 23:09

            kicia.kocia23 napisała:

            > Jesli skrzeplina
            > pojawia się w nodze, to noga ZAZWYCZAJ (ale nie zawsze) puchnie, puls w
            > stopie może być słaby (może być np. wcale niewyczuwalny).


            W którym miejscu bada się puls w stopie? Wydotykałam całą stopę i nigdzie nie
            czuję pulsu.
            • ojka1 Czy to prawda? 31.05.05, 23:18
              Wg lekarza jeżeli to zakrzepica to rano noga nie powinna być spuchnięta.Możesz
              to potwierdzić??
              • kicia.kocia23 Re: Czy to prawda? 31.05.05, 23:38
                ojka1 napisała:

                > Wg lekarza jeżeli to zakrzepica to rano noga nie powinna być
                spuchnięta.Możesz
                > to potwierdzić??

                nie, to nie zawsze sie sprawdza. jeśli jest "zaawansowana" zakrzepica (duża,
                nieleczona skrzeplina), to opuchlizna nie schodzi po nocy. Ale opuchlizna może
                być mniejsza. Nie ma zasady. Ja w ogóle nie miałam opuchnietych nóg. Ani
                milimetra opuchlizny! Ani rano, ani wieczorem. Jednak rano nogi bolały mnie
                znacznie mniej, niż wieczorem. Poza tym w wielu przypadkach zakrzepicy jest
                tak, że boli wtedy, kiedy się poruszasz. A kiedy lezysz, ból ustaje, albo
                zmniejsza się.
                • lorist Do kicii 01.06.05, 09:38
                  Zazdroszcze Ci wiesz:)
                  Zazdroszcze, ze masz juz to za soba. Ja leze od polowy marca w lozku, wychodze z
                  domu tylko na USG, a po domu to sie poruszam tylko do kuchni , lazienki i
                  toalety i tak leze. Wstrzykuje sobie clexane. Czekam, czekam, czekam. Mailem
                  zapchana zyle biodrowa, udowa i podddkolanowa, krew szla jakastam niewielka ylka
                  na okretke. Noge mialem dwa razy wieksza. A teraz czekam kiedy pusci w kolanie.
                  Ostatnie USG ykazalo spore postepy, ogolnie zyly udowa i biodrowa udroznily sie
                  w 70 % , ale podkolanowa jest jeszcze mocno zapchana. Dopiero cos tam sie
                  zaczelo udrazniac. Rano zawsze patrze z nadzija na kolano, a tu dupa. Chcialbym
                  zeby to jeszcze potrwalo 2 tygodnie i enfin. TZn wiem, ze to nie bedzie jeszcze
                  koniec leczenia. Ale czekam na pozwolenie od mojego lekarza na wychodzenie nawet
                  niewielkie z domu.
                  Powiedz mi jak pozniej wygglada to lecznie? bo trwa ono ok. pol roku. Bede dalej
                  sie klul, tylko ze clexanem o najnizszej dawce, czy tylko jakies leki? I jak
                  potem sie z tym funcjonuje, sa ze ak powiem nawroty?
                  Aha, skzepliny najprawdopodobniej nabawilem sie w wyniku urazu- upadu.
                  Z gory dziekuje za info.
                  • kicia.kocia23 Re: Do kicii 01.06.05, 13:23
                    hej, Lorist, przykro mi bardzo, że tak się musisz męczyć. Jak czytałam Twój
                    post, to przypominało mi się, jak to było ze mną. Też poruszałam się średnio 2
                    razy dziennie z łóżka do kuchni lub do łazienki... Brzych miałam siny od
                    zastrzyków, doła na maksa i tylko się zastanawiałam, czy dozyję do jutra, czy
                    też mi się w końcu urwie ta cholera w nodze.
                    Wiesz, po zastrzykach przychodzi kolej na acenocumarol (inna nazwa : sintrom) -
                    tabletki, które "rozrzedzają krew" - że tak powiem. I bierze się je tak długo,
                    aż zaskutkują, chyba najmniej przez 3 miesiące. Poznałam ludzi, którzy to biorą
                    już od wielu lat, bez przerwy... (ale to sa przypadki powaznych zaburzeń
                    krzepnięcia krwi, jakieś np. trombofilie - sama miałam zresztą na to badanie).
                    Lekarz, który zajmował się mną na początku choroby, postraszył mnie, że ta moja
                    zyła udowa już nigdy nie będzie taka normalna, że już zawsze będę narażona na
                    nawroty tej choroby (dlatego kazał mi tez duzo czytać o zakrzepicy;)), że tak
                    naprawdę nie ma na zakrzepicę leków, a organizm sam musi sobie z tym poradzić
                    (przy pomocy heparyny)... Ale ostani doppler (dawno temu:) wykazał mi, że moja
                    żyłka wygląda o.k. i jakby śladu nie ma po tej zakrzepicy. Więc powoli
                    zapominam o tym wszystkim (chociaż zostały mi troche jakies doły na psyche) i
                    jakoś staram się nie napędzać za bardzo złymi wrozbami, że wróci czy coś tam.
                    jak Ci się już rozpuszają te skrzepliny, to znaczy, że jest dobrze i że
                    organizm powoli sobie radzi z chorobą. Więc jeszcze trochę cierpliwości i
                    będziesz mógł normalnie chodzić (chociaż zapewne nie unikniesz gustownych
                    rajstopek uciskowych;). Wiem, że trudno przy takiej chorobie myslec pozytywnie,
                    ale wazne, żeby próbowac się optymistycznie nastrajać codziennie - to jest
                    naprawdę bardzo wazne.
                    Jesli chcesz, to skontaktuj sie ze mną na maila gazetowego.
                    Trzymaj sie !!! :)
                    PS : w jakim mieście się leczysz?

                    www.themeatrix.com/polish/
                    • lorist Re: Do kicii 01.06.05, 15:57
                      Kicia, przed momentem wyslalem wiadomosc na twoja skrzynke.
                      • ojka1 byłam u lekarza 01.06.05, 20:23
                        Dzisiaj poszłam do rodzinnego. Stwierdził że na zakrzepicę to to nie wygląda -
                        noga za mało spuchnięta i skoro USG nic nie wykazało to nie ma sensu brać
                        zastrzyków przeciwzakrzepowych. Mam nadzieję, ze ma rację, chociaż po twoich
                        postach kicia to chyba należałoby się dwa razy zastanowić. Obdzwoniłam
                        okoliczne laboratoria pytając o badanie D-Dimer. Robią w Luxmedzie w Lublinie
                        ale wyniki dopiero za ok. 14 dni roboczych - trochę zwątpiłam. Mam zrobić
                        badania wykluczające reumaitoidalne zapalenie stawów wię może to coś wyjaśni.
                        Póki co życzę nam wszystkim dużo zdrówka. Pozdrawiam.
                        • kicia.kocia23 Re: byłam u lekarza 02.06.05, 18:58
                          A jak się czujesz? Trzymam kciuki, żeby było wszystko dobrze:) A ten D-Dimer to
                          chyba nie zaszkodzi sobie sprawdzić? trzymaj się !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka